Powieść obyczajowa

Lucy Maud Montgomery „Emily ze Srebrnego Nowiu” Marginesy

Wszystkie ludzkie pragnienia.

 

Emily poznajemy, gdy ma dziesięć lat i mieszka w domu oddalonym o mile od wszystkiego. Porośnięta trawą kotlinka leży z dala od Maywood. Emily miała tu towarzystwo – kochającego ojca, Mikiego i Psotkę. W pobliżu zawsze kręciła się Wietrznica i rosły drzewa: Adam i Ewa, Kogucia Sosna i mnóstwo pięknych brzóz. Pojawiał się też Błysk, który zawsze wywoływał dreszcz emocji, bo Emily mogła wtedy pisać, pisać, pisać. Tak, Emily od małego wiedziała, że chce zostać pisarką. Dążyła do upragnionego celu z uporem godnym uznania. Beztroskie dzieciństwo kończy się dla Emily wraz ze śmiercią kochanego taty. Musi opuścić Maywood. Nic już nie będzie takie samo.

 

Nikt z purytańskiej rodziny Murrayów nie ma ochoty na przygarnięcie małej siostrzenicy. W wyniku losowania Emily trafia do Srebrnego Nowiu. Ciotka Elizabeth jest zimna, dumna i surowa. Traktuje dziewczynkę jak przykry obowiązek. Na szczęście jest też ciocia Laura i kuzyn Jim. Dzięki nim życie w Srebrnym Nowiu jest znośne.  Dla Emily nadszedł czas dojrzewania.

 

Emily to bohaterka, która z uporem,  determinacją i siłą walczy o własne marzenia. Cudownie czyta się te powieść, bo magnetyzuje energią mimo wielu przeciwności losu. Pasja stanowi drogowskaz na życiowe ścieżki, a wyjątkowo energetyzujący temperament bohaterki dodaje otuchy czytelnikom.

 

„- Ty sama jesteś wróżką, inaczej nigdy nie trafiłabyś do krainy baśni. Bo wiesz, tam trzeba mieć bilet wstępu. Albo dostajesz go od wróżek przy chrzcie, albo nie, na tym polega sekret.

– Kraina baśni… jakież to cudowne określenie. – Emily westchnęła rozmarzona.

– Bo zawiera w sobie wszystkie ludzkie pragnienia.”

 

Ponoć właśnie w cyklu o Emily autorka zawarła najwięcej wątków autobiograficznych, więc tym bardziej warto przeczytać. Dorastanie ma tu wiele twarzy, a jedna z nich jest podążanie w stronę jasno określonych marzeń. Klimat epoki został pięknie zarysowany, więc czytelnik bez trudu wczuwa się w czasy, gdy niełatwo było dotrzeć do celu, zwłaszcza kobietom.

 

Przekład Anny Bańkowskiej ma sobie pewną świeżość i autentyczność w opisywaniu miejsc i wydarzeń. Postać głównej bohaterki została tu mocno zarysowana, łatwo wejść w jej skórę i przeżywać wraz z nią różne emocje. Emily ma w sobie silne poczucie własnej wartości i swoistego rodzaju bunt, który pomaga jej utrzymać swe marzenia na powierzchni. Błysk i jego wizyty są jak natchnienie, na które się oczekuje. Zdecydowanie warto przeczytać. Polecam zwłaszcza młodemu pokoleniu.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-6854-983-6
Przekład: Anna Bańkowska
Premiera: 4 marca 2026

Emily Brontë „Wichrowe Wzgórza” Zysk i S-ka

Destrukcyjna siła miłości.

 

Trzymam w ręku piękną książkę. Elegancka twarda oprawa skrywa głębię pełną emocji. Bez względu na upływa czasu pozostaje powieścią kultową. Must read. To historia o toksycznej miłości, która jest tak intensywna, że wywołuje ciarki. Ta miłość przenika do głębi. Namiętność to jedno, drugie jest jeszcze bardziej wymowne, bo dotyka ludzkiej psychiki. Warstwa emocjonalna historii Cathrine i Heathcliffa ma tak potężną siłę, że nie można odłożyć książki na bok, zanim nie dotrze się do ostatniej kropki. Arcydzieło, o którym nie sposób opowiedzieć słowami. To trzeba przeżyć.

 

Przenieśmy się do Yorkshire, gdzie imponujące krajobrazy mają wielką moc. To tutaj właścicielem dwóch sąsiadujących posiadłości, Wichrowych Wzgórz i Drozdowej Ostoi, jest tajemniczy Heathcliff. Nowym najemcą Ostoi jest Lockwood, który odkrywa nieprzystępność i mroczność postaci Heathcliffa. Postanawia dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Gospodyni, Ellen Dean, zaczyna opowiadać mu historię, o której nie sposób zapomnieć. To historia wielkiej miłości Catherine i Heathcliffa. Miłości głębokiej, ale też toksycznej, która prowadzi do zemsty, jest burzliwa i destrukcyjna, ale ma w sobie tajemniczy magnes.

 

Ich uczucie zrodziło się w dzieciństwie i rozkwitało wśród dzikich wrzosowisk. Z czasem przerodziło się w destrukcyjną siłę, która rządzi nie tylko ich własnymi losami, ale wpływa na całe rodziny. Catherine, rozdarta między dziką namiętnością i miłością do Heathcliffa, a spokojnym, dostatnim życiem u boku Edgara Lintona, podejmuje decyzję, której konsekwencje naznaczają kolejne pokolenia żalem, tęsknotą i okrutną zemstą.

 

„Wichrowe Wzgórza” warto czytać powoli, aby delektować się każdym zdaniem. Potęga miłości ma tu drugi, toksyczny, destrukcyjny wymiar i trudno oddzielić jej pozytywny walor od tego przesiąkniętego złem. Autorka pięknie opowiada o ludzkich namiętnościach, dzikości, braku zahamowań i bezwzględności. Jakże wspaniale się o tym czyta. Zostaje w pamięci. Polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-8335-796-6
Przekład: Jerzy Łoziński
Premiera: 3 marca 2026

Alicja Filipowska „Szkatułka sekretów” Szara Godzina

Tylko na chwilę.

 

Jak odnaleźć balans między ogromną stratą i smutkiem, a prostotą codzienności i potęgą przyjaźni? Czy zwyczajne relację międzyludzkie są w stanie ukoić rozpacz i utratę nadziei? Czy prowincja pełna ograniczeń jest właściwym miejscem do życia dla kogoś utkanego z wielkomiejskich obyczajów?  stanie emocjonalnie przewyższyć siłę dużego miasta? Poszukajcie odpowiedzi w tej klimatycznej powieści.

 

„Ostatki mojej miejskiej dumy zostały w przydrożnej kałuży, kiedy wgramoliłam się na wóz i usiadłam na koźle obok chłopa.”

 

Sława Tucholska brylowała na estradzie. Żyła pełnią życia, a swym głosem porywała setki męskich serc w Klubie Oficerskim w Lublinie. W jeden wieczór traci wszystko, a jej świat i marzenia pękają jak bańka mydlana. Sława traci nadzieję i wiarę w sens życia, bo straciła też wielką miłość. Jak odbudować rozsypany domek z kart? Czy mały zielony domek na wsi, zapisany jej w spadku po dalekiej krewnej, może mieć moc przywracania nadziei?

 

Na miejscu trafia na szkatułkę ciotki Aleksandry, która kryje tajemnicę i jest pretekstem do konfrontacji z przeszłością. Dodatkowo Sława mierzy się z niespodziewanym wyzwaniem – opieką nad chłopcem zamieszkującym w jej stodole. Może to lekcja odpowiedzialności za drugiego człowieka i pokory wobec tego, co może przynieść los?

 

Realia lat sześćdziesiątych minionego wieku nie pomagają w budowaniu nowej rzeczywistości. W Kamionce ramy życia wyznaczają sołtys, ksiądz i partyjni notable. Potrzeba wielkiej siły i determinacji, aby wykrzesać z siebie poczucie sprawczości. Upór bohaterki wystarczy, żeby pomóc samej sobie i innym zmienić otaczający świat na lepsze. Nawet konwenanse można pokonać, gdy ma się przekonanie o sile własnych wyborów.

 

Gdzieś między smutkiem a euforią są emocje, które czasem umykają. Dzięki tej książce łatwiej na nowo dostrzec potęgę drobiazgów. Piękno prostego życia, w którym tak niewiele potrzeba do szczęścia puszcza oczko do czytelników. Serio, znów się chce pochodzić boso po rosie, pogłaskać psa, który błąka się pod domem, czy uśmiechnąć do porannych promieni słońca. Po prostu. I tak dużo. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-6867-410-1
Premiera: 20 marca 2026

Julia Quinn „Propozycja dżentelmena. Bridgertonowie” Zysk i S-ka

Nim wybije północ.

 

Bycie niechcianym dzieckiem to lekcja pokory, cierpliwości i niezłomności. Czekając na lepsze jutro można zatracić się w niespełnieniu. Zwłaszcza, gdy już raz posmakowało się prawdziwego szczęścia i gorącego uczucia.

 

Sophie Beckett, choć jest córką hrabiego Penwooda, wciąż tkwi w roli służącej i niechcianego piątego koła u wozu, którym powozi Araminta. Jej dwie hołubione córki, to niemal idealny zestaw rodem z Kopciuszka. Co ciekawe, właśnie ją, Sophie, wybierze Benedict Bridgerton na dorocznej maskaradzie, której główny cel to „złowienie” przyszłej żony. Tajemnicza kobieta w srebrnej sukni i w atłasowych pantofelkach zawładnęła sercem Benedicta. Od tej pory jego głównym celem jest odnalezienie nieznajomej, po której o północy został mu w rękach tylko mały fant – zgubiona rękawiczka z rodowymi inicjałami. Co dziwne, owa rękawiczka wcale nie pachnie wonnym olejkiem różanym, a raczej naftaliną, ale nie umniejsza to wagi uczucia silniejszego od wszelkich przeciwności losu.

 

Sophie zostaje skazana przez macochę na wygnanie i jakoś musi sobie radzić. Przypadek sprawił, że na jej drodze znów staje Benedict. Ha! Nawet jej nie poznał, więc mogą zaczynać znajomość z czystą kartą. Czy uczucie znajdzie drogę do spragnionych uczucia serc?

 

Książę z bajki, piękna dziewczyna, w której żyłach płynie szlachetna krew i ciąg zdarzeń znacznie gmatwających sprawę. Oto Bridgertonowie i ich uczucia! Pokłady cierpliwości i tolerancji w tej rodzinie zasługują na najwyższe uznanie, a stanowczość i zaciętość Bridgertonów to motyw na księgę rodową. To wielka przyjemność spędzać czas w tak świetnie skrojonej fabule i realiach regencji. Julia Quinn nie zawodzi i z każdą odsłoną pokazuje swój talent do malowania barwnych historii, które są gotowym materiałem na film. Dodatkowo, to wydanie zachwyca serialową okładką Netflix. Ci, którzy oglądają serial, z pewnością zechcą sięgnąć również po książkę. Jako, że bardzo lubię Bridgertonów w każdej odsłonie, tę również gorąco polecam. Świetna rozrywka.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 472
ISBN: 978-83-8335-771-3
Przekład: Agnieszka Kowalska, Katarzyna Krawczyk
Premiera: 27 stycznia 2026

Julia Quinn „Ślubny skandal. Bridgertonowie” Zysk i S-ka

Czekając na triumf miłości.

 

Życie może nagle przybrać inny obrót, w jednej jedynej chwili. Bywa też tak, że długo jest się zaślepionym i nie zauważa się prawdziwych uczuć. Sztuka polega na tym, by cierpliwie czekać na triumf miłości, ale lepiej nie robić tego siedząc z założonymi rękami. Trzeba działać! To jedyna recepta na sukces.

 

Najmłodszy z rodzeństwa Bridgertonów, Gregory, jest wulkanem energii. Do tego wierzy w prawdziwą miłość i wytrwale na nią czeka. Sam nie wie, po czym ją rozpoznać, ale czuje, że z pewnością go spotka. To niezwykłe uczucie, na które dotąd patrzył z boku, musi być przecież blisko. Każde z Bridgertonów już ułożyło sobie życie, teraz czas na niego.

 

Początkowo myśli, że przeznaczona mu jest Hermiona Watson. Piękna, inteligentna, zabawna, a do tego elokwentna. Gregory czuje się w jej towarzystwie wyjątkowo. W dodatku jest zaręczona z kimś innym, co wzmaga jego apetyt na zdobycie tej kobiety. Hermiona jest jednak innego zdania, w co Gregory zupełnie nie może uwierzyć. Zabiegając o względy dziewczyny, zatraca się w dobrych radach jej przyjaciółki – Lucindy Abernathy. Przecież to właśnie ona zna Hermionę od podszewki, więc z pewnością wie, co jest dla niej najlepsze. Żądne z nich nie przewiduje jednego, że Lucinda zakocha się w Gregorym i wkrótce to on będzie walczyć o jej względy. Sprawy komplikuje fakt, że Lucy również jest już zaręczona. Czy miłość zatriumfuje?

 

Szarmancki dżentelmen i dama z ikrą to mieszanka wybuchowa, więc spodziewajcie się wielu fajerwerków w ósmej odsłonie niezwykłych perypetii rodu Bridgertonów. Nie brakuje błyskotliwości, doskonałych dialogów i dynamicznej akcji. Wszystko jest na swoim miejscu, dokładnie jak zwykle u Julii Quinn. Plastyczne opisy przenoszą do dawnej epoki i wręcz słychać subtelny szelest kobiecych sukni w pałacowych salonach. Cudowna powieść, która z pewnością was nie zawiedzie. Do tego w tak pięknym wydaniu, z barwionymi brzegami kartek i cudną okładką. Polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 436
ISBN: 978-83-8335-694-5
Przekład: Agnieszka Dębska, Katarzyna Krawczyk
Premiera: 14 listopada 2025

« Starsze wpisy Recent Entries »