Powieść obyczajowa

Beata Agopsowicz „Kresowe nadzieje” Replika

kresowe-nadzieje

Odnaleźć szczęście.

 

Podświadome pragnienie szczęście tkwi w każdym z nas. Bez względu na epokę, w której się żyje, okoliczności i spotykanych po drodze ludzi. Czym jest to szczęście? Czymś wyszukanym? A może zupełnie prostym?

 

Otwarcie na nowe możliwości – to klucz do furtki, za którą można spotkać szczęście. W historii przedstawionej w tej powieści, poznajemy losy kobiet, które łączy więź rodzinna, a dzieli czas i pokolenia. Hanna to młoda Ormianka mieszkająca we Lwowie. Gdy ja poznajemy jest rok 1930. Właśnie z nią przeżywamy pierwsze miłości i młodzieńcze emocje. Agnieszka to prawnuczka Hanny. W 2010 roku rozpoczyna naukę w liceum. Jak każda nastolatka, doświadcza różnych uczuć. Obie kobiety poszukują szczęścia, którego upatrują w miłości. Obie przeżywają dramaty, które trwale wpiszą się w ich dalsze życie. Czy czas leczy rany? Jak radzić sobie ze wspomnieniami i otworzyć na nowe możliwości?

 

Piękna, wzruszająca opowieść o poszukiwaniu tej właściwej drogi, którą warto podążać by spotkać upragnione szczęście. Okoliczności i wyroki losu mogą sprawić, że traci się coś najcenniejszego, ale zawsze pozostaje nadzieja, która dodaje sił do dalszego życia. Bohaterki tej książki zmagały się z cierpieniem, ale nie utraciły wiary w przyszłość. Może dzięki temu odnalazły swoje własne szczęście?

 

Autorka w ujmujący sposób przedstawiła przedwojenną rzeczywistość na Kresach Wschodnich. Dzięki tym opisom łatwiej przenieść się do czasów, które znamy tylko z kart historii. Dzięki pamiętnikom prababki współczesna bohaterka zaczyna doceniać wagę tego, co zwykle nawet nie jest zauważane. Odwiedźcie karty tej powieści i zanurzcie się w opowieści, która gwarantuje wiele wzruszeń.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-6729-588-8
Premiera: 7 lutego 2023

Gabriela Gargaś „Wiem, co czujesz” Wydawnictwo Literackie

wiem-co-czujesz

Chwytając szczęście.

 

Wzruszająca, ale też pokrzepiająca opowieść o sztuce chwytania szczęścia i umiejętności cieszenia się z prostych rzeczy, tu i teraz, bo jutro może być za późno.

 

Samotność. Tak naprawdę każdy z nas ją na swój sposób przeżywa. Może nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo nas dotyka. To nic, że żyjemy w związkach, mamy znajomych w pracy, rodzinę. Ona drzemie w zakamarkach duszy i czasem daje o sobie boleśnie znać. Właśnie o różnych odcieniach samotności jest ta niezwykła opowieść. Dajcie się w niej zaczytać.

 

Iga trzy lata temu rzuciła pracę w Warszawie i odcięła się od przeszłości. To nie tak, że wymazała z pamięci bliskich i zaszyła się w podwarszawskiej wsi, by nie mieć z nimi kontaktu. Nie! Potrzebuje azylu, by móc spokojnie tworzyć. Pisze trzecią, najważniejsza dla niej książkę i poświęca ją samotności. Słucha zwierzeń różnych osób i stara się im jakość pomóc. Ella, Mateusz, Michał. Każde z nich boryka się z innymi problemami. Samotność nie jest bowiem tylko w kolorze szarym, miewa różne, dość zaskakujące odcienie. Oni mają swoje smutki i potrzeba im odrobiny zrozumienia, bliskości i ciepła.

 

Iga jest pełna energii, optymizmu, wiary w sens życia. Czasem irytuje swą nieposkromioną radością. W starciu z egocentryzmem Michała, wypada wręcz niebywale. Patrząc na nią z boku, można by było podejrzewać, że to najszczęśliwsza kobieta pod słońcem. Tymczasem Iga nosi bolesne brzemię. Ukrywa swój sekret przed innymi, ale cieszy się każdą chwilą. Docenia potęgę codzienności i drobiazgi, na które reszta nie zwraca uwagi. Czy ma ku temu ważny powód?

 

Niezwykła to powieść. Tak wiele tu różnych emocji, uczuć, zatartych prawd. Aż kipi od trafnych, życiowych spostrzeżeń. Zaskakuje i poraża finałem. Dzięki tej historii łatwiej docenić chwile szczęścia, smakują bardziej wyraziście. Kolejna książka spod pióra Gargaś, która utwierdziła mnie w przekonaniu o niebywałym talencie i wrażliwości Autorki. Może warto się chwilę zatrzymać, wybaczyć, nie tłumić spontaniczności i zwyczajnie cieszyć się życiem? Dlaczego to, co tak banalnie proste, jest tak karkołomnym zadaniem?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
liczba stron: 328
ISBN: 978-83-0808-079-5
Premiera: 12 kwietnia 2023

Dominika Rosik „Czulsza niż dotyk” Zysk i S-ka

czulsza-niz-dotyk

A może to przeznaczenie?

 

Dwoje artystów o wrażliwych duszach, bolesna przeszłość i spotkanie, które wcale nie wróżyło głębokiego uczucia. Mazurskie wschody i zachody słońca, ukojenie w sztuce oraz dojrzewanie do uczucia silniejszego niż przeszłość, która potrafi wrócić ze zdwojoną mocą. Historia pełna emocji i rozedrganych uczuć. Wejdźcie do jej świata.

 

Gorące lato na Mazurach ma przynieść ukojenie rzeźbiarce, która po wypadku musi zapomnieć o swej największej miłości – rzeźbieniu. Niechciane sąsiedztwo nieco jej w tym przeszkadza. Właściciel labradora jest równie arogancki, jak atrakcyjny. Okazuje się, że to również artysta. Mężczyzna zajmuje się fotografią i coraz bardziej intryguje kobietę. Czy między Marietą i Maksem może się nawiązać nic porozumienia?

 

On nie chce już czuć, bo sprawia mu to ból. Ona nie czuje i pragnie na nowo tego doświadczać. Siła przyciągania tak różnych i dalekich sobie ludzi jest ogromna. Każde z nich ma swoje tajemnice i podświadomie chce się nimi z kimś podzielić. Bronią się ze wszystkich sił, aby ta nie była akurat ta osoba, z którą przyszło dzielić sąsiednie domki na Mazurach. Co z tego wyniknie?

 

Pokrzepiająca i wzruszająca opowieść o uczuciu, do którego długo się dojrzewa. Gra warta jest zachodu, bo może przynieść ukojenie tak potrzebne bohaterom. Bolesna przeszłość na trwale wycisnęła piętna w ich sercach, stąd tak mało miejsca na nowe uczucia. Okazuje się, że można zdziałać wiele, gdy odrzuci się grę w pojedynkę na rzecz duetu. Człowiek potrzebuje drugiego człowieka, żeby móc podzielić się swym bólem, pragnieniami i planami. A może to przeznaczenie zapisane w gwiazdach? Przeczytajcie koniecznie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8202-821-8
Premiera: 14 lutego 2023

E. M. Delafield „Dziennik prowincjonalnej damy” Zysk i S-ka

dziennik-prowincjonalnej-damy

Kobieta ma głos.

 

Pierwsza połowa XX wieku to czas, kiedy kobiety nie miały większych praw. Skazane na domowe zacisze, nie miały odwagi głośno mówić o tym, co je trapi. A trapiło je wiele, bo najlepszym obserwatorem życia jest przecież właśnie kobieta!

 

Tu kobieta ma głos. I to jaki! Wyrazisty, aczkolwiek wcale nie nachalny. Błyskotliwy, a przecież wprost z prowincji. Żywy, choć z góry skazany na zamkniecie w szufladzie. Tymczasem? „Dziennik prowincjonalnej damy” do tej pory święci trumfy, bo jest szczery, przenikliwy, pełen dobrego, inteligentnego poczucia humoru i subtelny, bo nie ma tu miejsca nawet na odrobinę wulgarności. Wszystko jest na swoim miejscu, doskonałe, idealne, wciąż na czasie. Bo bycie damą to sztuka, nawet na prowincji.

 

Tajemnicza prowincjonalna dama prowadzi niby nudne życie, bo cóż może się dziać w domu, gdzie jest gosposia, posiłki są o ustalonej porze, a życie społeczne opiera się na wizycie w kościele. Tymczasem okazuje się, że właśnie ta „nudna” codzienność obfituje w szereg przypadków, które są pretekstem do wielu trafnych spostrzeżeń i wniosków. Życie polega bowiem na dostrzeganiu detali, z których się składa, nieprawdaż?

 

„Najlepszą strategią jest, tak czy owak, uczciwość.”

 

Prowincjonalne miasteczko w Anglii to doskonała arena dla wydarzeń, które mogą zapaść w pamięć, zwłaszcza gdy opowiada się o nich w tak ujmujący sposób. mrukliwy mąż zasypiający nad Timesem, psotne dzieci z głowami pełnymi pomysłów, waśnie z kucharką, która słucha, a nie słucha. Do tego szereg domowych dylematów potężnej wagi, jak choćby przypalona owsianka, czy cebulki kwiatowe, które od początku były skazane na porażkę. A wszystko okraszone wyśmienitym humorem. To trzeba przeczytać! Szczerze? To jeden z lepszych pamiętników, które wpadły mi w ręce.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 476
ISBN: 978-83-8202-855-3
Premiera: 28 marca 2023

Lisa Kleypas „Sekrety letniej nocy” Prószyński i S-ka

sekrety-letniej-nocy

Polowanie na męża.

 

Kiedy kobieta szybko dobrej partii do zamążpójścia, a mężczyzna wcale tak dobra partią nie jest, ale iskrzy między nimi od pierwszego spojrzenia, choć w słowach dominuje sarkazm, musi być zaskakująco. Bo pragnienia to jedno, a życzenia to coś zupełnie innego. Czy między jednym a drugim jest miejsce na prawdziwe uczucie?

 

Czasy wiktoriańskie w Londynie to urocze tło dla perypetii miłosnych, w których na pierwszym miejscu stawiało się dobre układy społeczno-finansowe między rzekomymi narzeczonymi. Była w tym jednak jakaś magia, bo większość miłosnych podbojów kończyła się happy endem.

 

Annabelle musi ocalić rodzinę przed finansową katastrofą. Jeśli szybko nie wyjdzie dobrze za mąż, to jej brat nie będzie mógł kontynuować nauki, a matka popadnie w nędzę. Tylko jak znaleźć godnego jej ręki arystokratę?

 

Polowanie na męża warto zacząć otwarcie, bo tylko kobiecy spryt może doprowadzić do sukcesu. Oprócz Annabelle są jeszcze trzy młode damy, które muszą przyspieszyć swe zaloty, aby nie przyszyto im łatki starych panien. Cóż, szczęściu trzeba trochę pomóc, więc plan jest prosty. Czy damom uda się go zrealizować?

 

„Nie poznasz dobrze człowieka, dopóki nie zagrasz z nim w szachy.”

 

Simon Hunt jest irytujący, ale wciąż pojawia się w towarzystwie Annabelle. Ona zupełnie nie bierze go pod uwagę w swych planach, bo Simon nie jest arystokratą. Dziwnym trafem nie może się od niego wyzwolić, w dodatku ta gra zaczyna jej się nawet podobać. Czyżby miłość była czymś więcej niż układem sił?

 

Cudna, lekka i przyjemna powieść o miłości, która rodzi się tam, gdzie w ogóle nie ma dla niej miejsca. Przewrotny los płata figle, a uczucie pięknie gra na całej reszcie emocji bohaterów. Ech, kto się czubi, ten się lubi. Nie sposób oprzeć się tej lekturze.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8295-284-1
Premiera: 9 lutego 2023

« Starsze wpisy Recent Entries »