Powieść obyczajowa

Hanna Dikta „Niekochane” Zysk i S-ka

niekochane

Klucz do zrozumienia.

 

Zamknięcie się na przeszłość i brak chęci do poznania prawdy mogą prowadzić do krętych dróg, które prowadzą do nikąd. W Nibylandii wszystko bowiem układa się pomyślnie, idealnie, tylko szkoda, że jest to tak dalekie od realiów.

 

Monika wiele długich lat żyje w Nibylandii, wciąż wzdychając do swego Idealnego Pana. W wyobraźni jej życie jest piękne, trzeba tylko odrobiny czasu, aby zrealizować je punkt po punkcie. Tymczasem jest w takim życiowym momencie, że nie da się tego pozazdrościć. Po rozwodzie, zresztą z jej winy, bez porozumienia z dorastającą córką, tkwiąca w idealistycznych wizjach i czekająca na nie wiadomo co. Tak upływa jej życie, w którym nie brakuje niespodzianek.

 

Informacja o spadku po matce alkoholiczce spada na nią jak grom z jasnego nieba. Monika nie chce wracać do przeszłości, bo ta kładzie się cieniem na całym jej życiu, ale nie będzie miała wyjścia. Stawianie czoła mrocznym historiom sprzed lat okaże się wędrówką do życia, jakiego zupełnie nie znała. Poznawanie przeszłości najbliższej rodziny, którą podświadomie wyparła, stanie się kluczem do zrozumienia siebie i relacji, które tworzy się z innymi. Stary dom babci Antoniny i odnalezione w nim pamiętniki otworzą oczy na wiele spraw. Czy Monika oraz jej najbliżsi odkryją w przeszłości coś, co na zawsze zmieni ich przyszłość?

 

Absolutnie fenomenalna powieść! Czytałam ją z rosnącym niepokojem, ciekawością i wypiekami na twarzy. Każda strona to gęstniejąca sieć tajemnic, a ich odkrywanie zostaje w głowie na długo. Rodzinne fatum może okazać się przepustką do jasnej strony życia oraz kluczem do sekretnych drzwi, za którymi mieszka szczęście. Tak wiele tu cierpienia, niewiadomych, nigdy niewypowiedzianych słów i braku miłości. Równie dużo poszukiwania, nadziei i wiary w lepsze jutro. Okazuje się, że można posklejać zupełnie niepasujące do siebie elementy układanki, wystarczy spojrzeć na nie z zupełnie innej strony. Piękna, wzruszająca i niejednoznaczna historia, która uczy otwierania oczu na innych, nawet wtedy, gdy wydaje się, że zupełnie na to nie zasługują. Gorąco polecam!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-8202-700-6
Premiera: 4 października 2022

Weronika Wierzchowska „Rok bez lata” Szara Godzina

rok-bez-lata

Gdy zło czai się za rogiem.

 

1816 przeszedł do historii jako „rok bez lata”. Anomalia wpłynęła nie tylko na światową gospodarkę, lecz także na historię literatury i sztuki. Były to skutki potężnego wybuchu wulkanu Tambora, która miała miejsce 15 kwietnia 1815 roku. Wówczas jedna trzecia wzniesienia zniknęła. Tambora zabiła ponad 250 tysięcy ludzi na całym świecie. Większość z nich to nie ofiary samej erupcji, lecz także głodu, który był wynikiem zimy wulkanicznej, czyli wieloletnich anomalii klimatycznych wywołanych pyłem wulkanicznym. Niesiona przez prądy powietrzne chmura zawieszonego w powietrzu popiołu w ciągu kilku miesięcy otuliła północną półkulę ziemi. Pył unosił się wysoko do warstw atmosfery tworząc coś w rodzaju ekranu odbijającego promieniowanie słoneczne. To było przyczyną wielu zaburzeń klimatycznych w 1816 roku.

 

Do tego czasu przenosi czytelników powieść „Rok bez lata”. Co mogli wówczas czuć ludzie? Jakie emocje towarzyszyły ich codzienności? Czy mogli zachowywać się normalnie, gdy wszystko wokół był w pełni zaburzone? Intrygująca fabuła, wiele niepokojących zdarzeń i mnóstwo kwestii do przemyśleń niesie ze sobą ta książka.

 

Przyszłość hrabianki Rózsy rysowała się w jasnych barwach. Wszystko było zaplanowane niemal do ostatniego szczegółu. Śmierć ojca Rózsy zmieniła wszystko. Stała się początkiem pasma nieszczęść, niepewności i cierpienia. Przyjazd kuzyna do jej majątku okazał się śmiercią jej ducha i emocjonalności. Kolejne wydarzenia przynoszą duszny klimat, niepokojącą atmosferę i strach o jutro. Czy to jutro faktycznie jeszcze istnieje? A może pozostało tylko wczoraj? Czy Rózsa jest chodzącą marą? A może apokalipsa, która pokazała światu swoje oblicze, to główny powód złych myśli i zdarzeń? Komu można jeszcze ufać? Jaki będzie los hrabianki? Czy czerwony pył przykrył wszystko, co zdarzyło się dotąd?

 

Niezwykła to książka, którą nie sposób odłożyć na bok. Daleka od schematów, barwna, krwista, pełna wyrazistych niedobrych emocji. Trudno jasno i wyraźnie określić jakie będą kolejne kroki bohaterów. Jeszcze trudniej ogarnąć umysłem strach i inne emocje towarzyszące ludziom w chwili klęski i rychłej apokalipsy. Co mogło być wówczas istotne? Świetnie, ze Weronika Wierzchowska sięgnęła po temat powszechnie nieznany. Rok bez lata, w którym dominowało zło, strach i niepewność, to rok nieprzewidywalności i zaskoczenia. Taka też jest ta książka. Absolutnie niezwykła. Polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 328
ISBN: 978-83-6710-258-2
Premiera: 14 września 2022

Edyta Świętek „Przezroczyste” Pascal

przezroczyste

Samotność wśród bliskich.

 

Kiedy latami trwa się w związku, w którym brakuje uczucia, jest się przezroczystym, zbędnym, nijakim. Niedocenienie może zatruć codzienność, a brak miłości doprowadza do uczucia niepewności. Ciężar odpowiedzialności za dzieci przysłania realny obraz, a ciągłe odkładanie najważniejszej decyzji prowadzi do utkwienia w błędnym kole. Jak wysiąść z rozpędzonego pociągu życia, aby się nie potłuc?

 

Sylwia od pierwszych dni małżeństwa była kulą u nogi własnego męża. Teściowa dodatkowo nie ułatwiała odnalezienia normalności i odrobiny uczucia. Młodzieńcza wpadka przyczyniła się do takich a nie innych decyzji, a kolejne lata życia upływały w szarości i ponurej atmosferze tkwienia w przymusowym kieracie. Sylwia robiła wszystko, by jej córki miały namiastkę normalności, ale Karol skutecznie tego nie ułatwiał. Zamknięty w egoistycznym kloszu nie dopuszczał do siebie żadnych głosów. Tylko czekał na dorosłość córek, aby móc uwolnić się od niechcianej żony. I tak, latami, były dla niego przezroczyste.

 

Brak szczerości i ciągła samotność wśród bliskich spowodowały, że córki Sylwii i Karola podjęły zbyt dużo błędnych decyzji. Ostatecznie Kamila została ze szkoły, a Patrycja stanęła przed wizją samotnego macierzyństwa. To wcale nie koniec złych wiadomości. Czy rozpadająca się rodzina udźwignie ciężar odpowiedzialności za dalsze życie? Jak znaleźć promyk nadziei, gdy wokół tylko mrok i gęsta mgła?

 

Poruszająca historia o sile kobiecości, która wiele potrafi znieść w imię odpowiedzialności za drugiego człowieka. Przyspieszony kurs dorastania oraz sztuka podejmowania ważnych decyzji to tylko niektóre motywy tej książki. Priorytety zmieniają się tu w jednej chwili, a bliskość nabiera całkiem nowego, uniwersalnego znaczenia. Dzięki tej opowieści łatwiej dostrzec to, co ważne i zepchnąć na boczny tor zupełnie nieistotne rzeczy, które tak często zaprzątają nam głowę w codziennym życiu. Edyta Świętek po raz kolejny udowadnia, że łatwo pogubić się w drobiazgach, gdy przestaje się zauważać rzeczy naprawdę ważne. Absolutnie fenomenalna, wciągająca i wyciskająca łzy powieść, która koniecznie musi wpaść w wasze ręce.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8103-875-1
Premiera: 24 sierpnia 2022

Paweł Jaszczuk „Po tej stronie księżyca” Szara Godzina

po tej stronie księżyca

Pochylenie nad przemijaniem.

 

Tam, gdzie młodość styka się ze starością, wciąż można mieć marzenia. Optymistyczne podejście do życia potrafi czynić cuda nawet w późnym wieku, gdy wydaje się, że wszystko zostało już z tyłu.

 

„Świat nie jest do końca takim, jakim go widzimy”

 

Starość, przemijanie, samotność, czas podsumowań skłaniają do refleksji. W takim miejscu jak Dom Spokojnej Starości „Szczęśliwa Przystań” powinno być łatwiej uporządkować myśli, stworzyć bilans życia i dokonać końcowego podsumowania. Właśnie tu powinno być cicho, spokojnie i szczęśliwie. Niestety tak jest tylko z nazwy i między bajki można włożyć idealistyczne wizje. W Domu Spokojnej Starości dominują bowiem samotność, ciężar przemijania i niezrealizowanych marzeń. Nie dziwi, że pensjonariusze starają się zrobić wszystko żeby wyjść z marazmu samotności i bycia kulą u nogi innych.

 

Siostry Irena i Kwiryna Wolne kolekcjonują więc cudze sny, czarnoskóry ekskoszykarz gra jazz, Abel Kartberg pisze powieść, w której bohaterowie szukają sensu istnienia, a w głowie Anny Korczyk-Wiśniewskiej kwitną erotyki, które przelewa na papier. Greta Gabor realizuje swe marzenia o fotografowaniu i jej wizje nabierają realnego kształtu. Nie brakuje desperackich kroków, jak choćby pragnienia śmierci Waldemara Pająka, co przejawia się w konkretnych, wysublimowanych czynach rodem z rasowego thrillera. Jest też martwe ciało, które wymaga wyjaśnienia przyczyn bycia martwym oraz śledztwo iście amatorskie, ale za to skuteczne.

 

W tym szaleństwie jest metoda! Autor pochylają się nad starością udowadnia, że każdy czas jest dobry na marzenia, bo przemijanie wcale nie równa się zniechęceniu czy stagnacji. Odwiedziny u pensjonariuszy Szczęśliwej Przystani to starcie z prawda, która czasem boli, ale jest też motorem napędowym do działania. Bo jeśli nie teraz, to kiedy? Może woal pozorów jest tu po to, by skłonić do pochylenia się nad przemijaniem? Jesień życia to przede wszystkim ogrom doświadczeń, z których można garściami czerpać do wielu życiowych sytuacji. Jestem poruszona tą książką. Polecam waszej uwadze. Nie będziecie zawiedzeni, tylu tu życiowych prawd.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-6710-259-9
Premiera: 28 września 2022

John Carr „Uciekłem z getta” Znak Horyzont

ucieklem-z-getta

Z determinacją ku życiu.

 

„Bycie Żydem to stan zagrażający życiu.”

 

Wojna skomplikowała życie każdemu, ale przede wszystkim Żydom. Jako gorszy typ ludzi byli skazani na potępienie, poniżenie i zagładę. Ci, którym wystarczyło odwagi, albo pomógł trochę fart i spryt, przeżyli. Gros jednak zginęła.

 

Poruszająca opowieść o dorastaniu w rytmie ucieczki i radzeniu sobie z przeciwnościami bez wsparcia dorosłych. Ten chłopiec żył naprawdę i wiele przeżył, a teraz jego syn spisał te wspomnienia.

 

Chaim Herszman, znany później jako Henry Carr, miał zaledwie trzynaście lat, gdy zmuszony był zabić niemieckiego wartownika w getcie. Wszystko po to, aby uratować młodszego brata. Tu nie było czasu na zastanawianie. Czas był tu sprzymierzeńcem i wrogiem. Odwaga do podjęcia radykalnej decyzji, na zawsze zmieniła życie chłopca. Od tego momentu został skazany na ucieczkę. Opuszczenie murów getta było pierwszym krokiem do przedwczesnej dorosłości opatrzonej znakiem podróży. Wiele przeżył, doświadczył i widział. Zrządzeniem losu trafił do lepszego życia i wykorzystał tę możliwość na tyle, ile się dało. Gdzieś nad nim czuwał dobry anioł stróż, który doprowadził do cudu ocalenia.

 

Przejmująca historia chłopca, który wielokrotnie stawiał czoła przeciwnościom, ale nigdy się nie poddał i miał w sobie siłę, dzięki której wierzył w jasna przyszłość. Przejście tej długiej drogi naznaczone było krwią, cierpieniem, lękiem, niepewnością i stygmatyzacją pochodzenia. Człowiek z natury jest jednak silny, wytrwały i przesiąknięty optymizmem, więc może dzięki temu udało się dorosnąć w przyspieszonym trybie do dojrzałości, którą osiągają nieliczni. Dzięki tej opowieścią łatwiej docenić spokój i uwierzyć w moc ufności w drugiego człowieka.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-2408-772-3
Premiera: 28 września 2022

« Starsze wpisy Recent Entries »