Powieść obyczajowa

Elle Kennedy „Dziedzictwo” Zysk i S-ka

dziedzictwo

Docenić szczęście.

 

Życie zawodowego hokeisty to nie tylko blichtr, autografy i cały ten splendor gwiazdy. Ono polega na ciągłej podróży. Ta wędrówka wiąże się z pustymi pokojami hotelowymi i tęsknota za bliskimi. Emocjonalnie można dostać w kość. Codzienność Grace i Johna Logana nie jest tak kolorowa jak wcześniej się wydawało. To samo czują Hannah i Garret, Allie i Dean, Sabrina i Tucker. Cóż, kilka lat na uniwersytecie nie do końca przygotowało ich do najważniejszego: zwyczajnego, codziennego, czasem szarego życia. Jak sobie z tym poradzą?

 

Cztery sympatyczne pary znane z poprzednich odsłon powieści Elle Kennedy muszą się uporać z wieloma niespodziankami losu. Przekonają się, że sława ma swoją cenę, a poważne decyzje zawsze niosą jakieś konsekwencje. W codziennej prozie życia trzeba czegoś ekscytującego, aby wciąż rozpalać w sobie ogień pożądania, ciekawości i niełatwej sztuki dzielenia się doświadczeniami. W ten sposób bowiem tworzy się wspomnienia, do których potem się wzdycha. Najważniejsze, by nie powiększać dystansu między sobą, bo stąd już tylko krok do stawania się obcymi.

 

Dorosłe życie to nie bułka z masłem, choć w młodości jest idealizowane, wytęsknione. Autorka umiejętnie pokazała, że czasem te mrzonki bywają prawdziwe, ale częściej trzeba wiele trudu, żeby było tak, jak sobie wymarzyliśmy. Na szczęście numerem jeden jest miłość, która pozwala z uśmiechem na twarzy pokonywać kolejne trudności. Miło znów spotkać się ze znanymi bohaterami i sprawdzić co u nich słychać. Miło, gdy jest tak, jak być powinno, a jeszcze milej, gdy po pokonaniu różnych kłód rzucanych pod nogi, można docenić szczęście, które uśmiecha się nieśmiało zza winkla. Gotowi na gorące emocje?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-8202-638-2
Premiera:26 lipca 2022

zysk i ska

Patrycja Żurek „Naszyjnik z jarzębiny” Dragon

naszyjnik-z-jarzebiny

Udźwignąć balast przeszłości.

 

Jedna jesień, która zmienia wszystko. Dojrzewanie do zrozumienia tego, co w życiu najistotniejsze. Odkrywanie siebie w drugiej osobie. Tyle pięknych, ale też bolesnych prawd. Bo jesień sprzyja podsumowaniom. Czasem nawet rozliczeniom z przeszłością pełna sekretów.

 

Berenika żyje w zgodzie z rytmem pór roku. Równowaga, którą jej to daje, jest tak silna, że aż godna pozazdroszczenia. Jej ulubiona pora, czyli jesień, przynosi wiele niespodzianek. Kiedy w jej drzwiach pojawia się Julian, świat zmienia swe oblicze. Berenika jeszcze nie podejrzewa, że mocno stąpający po ziemi patomorfolog stanie się dla niej kimś bardzo ważnym. Prowadząc go po swoim świecie, wypełnionym zapachem ziół, duchów i przesądów, o wiele lepiej pozna również sama siebie. W dodatku odkryje nieznane dotąd emocje oraz prawdy, dzięki którym będzie mogła wreszcie udźwignąć balast przeszłości.

 

„Chciał mieć w życiu coś stałego. Berenikę.”

 

Julian przychodzi do domu Bereniki tylko po leczniczą nalewkę dla matki, ale szybko przekona się, że ta kobieta ma w sobie to coś, czego dotąd nie odkrył w żadnej innej. W ogóle dotąd nie poświęcał zbyt wiele czasu relacjom z ludźmi. Może to przez wyjątkową pracę? A może przez to, że dotąd nikt tak mu nie zaimponował? Dzięki starym zapiskom przodków Bereniki wspólnie odkryją, że przeszłość ma ogromny wpływ na teraźniejszość, a dawne tajemnice mogą być kluczem do szczęścia.

 

„Właśnie takie drobne gesty, słowa rzucane przypadkowo, wieczory wypełnione blaskiem świec, zapach rozmarynu, koperku, czosnku, boczku i aromatów przygotowywanych przez nią herbat: to składało się na obraz Bereniki, która go zmieniła…”

 

Jak bardzo mogą być zapętlone losy rodzin? Bohaterowie tej powieści świetnie się o tym przekonują. Ich droga do odkrycia prawdy jest dość długa i wyboista, ale podejmując trud jej przejścia, decydują się na otwarcie furtki do jasnej przyszłości. Pokonywanie przeciwności losu staje się fundamentem pod trwały związek.

 

Klimatyczna i pełna wzruszeń historia o ludziach, którzy szukając odpowiedzi na pytania sprzed lat, odnajdują siebie. Dojrzewanie do uczuć odbywa się powoli, nienachalnie, za to bardzo intensywnie. A wszystko w cudnych okolicznościach przyrody, gdzie smaki i zapachy są tak intensywne, jak siła tradycji, przesądów, zwyczajów i magii.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-8274-186-5
Premiera: 24 sierpnia 2022

dragon

Małgorzata Winkler-Pogoda „Przystań w Sosnowej Polanie” Replika

przystan-w-sosnowej-polanie

Gdy anioł stoi nad głową.

 

Dziewięćdziesięcioletnia matka w stanie śpiączki i trzy córki, które aktywnie biorą udział w  terapii czyli budzeniu matki. Żale, pretensje, niedopowiedzenia, które czas wreszcie wykrzyczeć. Tyle złych emocji, ale tez wspomnień, które torują drogę przyszłości. Co uda się wyciągnąć z tych dni? Czy widmo rychłej śmierci wpływa na zmianę ludzkiego myślenia? A może sny o przeszłości dają zupełnie nowe światło na życie i wywołują chęć głębszego zrozumienia postępowania bliskich?

 

Życie każdego człowieka utkane jest ze wspomnień. Dochodzą do głosu, gdy za czymś tęsknimy lub stajemy w obliczu nieuniknionego. Dużo chciałoby się zmienić, ale nie ma takiej mocy. Można jedynie wybaczyć lub zapomnieć. Kiedy umykające przez palce życie staje się zbiorem lęków i zawiłości, tak ciężko je rozliczyć w sumieniu. A tu anioł stoi nad głową i widmo pożegnania jest codziennym kompanem. A może to tylko sen?

 

Zofia ma dziewięćdziesiąt lat i pozostaje w dobrym zdrowiu. Żyje spokojnie w Sosnowej Polanie, w stałym sąsiedztwie cmentarza, ale nie myśli o śmierci, bo to życie ukochała ponad wszystko. Trzy córki stale ją odwiedzają, bo też mieszkają w pobliżu. Można rzec – sielanka. Ale jak to w życiu, wszystko ma swój kres. Pewnego dnia Zofia dławi się i zapada w śpiączkę. Jej sen jest zbiorem wspomnień, również tych wojennych, bolesnych i złych. Kiedyś wyrzuciła je z pamięci, a teraz domagają się dojścia do głosu. Może przyszedł czas na rozliczenie przeszłości? Anioł wciąż stoi jej nad głową i cierpliwie czeka.

 

„Trafiła jej się czterolistna koniczynka. Spóźnione szczęście? Dobry znak czy mutacja genetyczna?”

 

Tymczasem Aniela, Bogna i Cecylia prowadzą własną terapię z matką. Chcą by wreszcie się obudziła, bo tyle jest do przegadania, wyjaśnienia, zrozumienia. Ich dzieciństwo nie było bajkowe. Może matka była zbyt wymagająca, a może czasy nie sprzyjały cieplejszym emocjom?

 

Cienie przeszłości mają to do siebie, że nigdy nie odpuszczają. Nawet w chwilach, gdy sądzimy, że już wszystko jest wyjaśnione, to potrafią dojść do głosu i zakrzyczeć teraźniejszość. Ta historia daje do myślenia i udowadnia, ze warto żyć w zgodzie ze swoimi pragnieniami, ale też w równowadze z bliskimi, którzy wciąż są tuż obok i właściwie tylko na nich można liczyć, gdy cały świat staje się obcy. Wojna nie sprzyjała bliskości, czy emocjom z pogranicza euforii, więc nie dziwi, że w relacjach międzyludzkich z tego okresu tak mało zrozumienia, ciepła, bezkrytyczności. Kiedy liczy się każdy okruszek chleba, łatwo o spory i nieludzkie odruchy. Stąd tyle zawiedzionych nadziei, niespełnionych marzeń, chłodnych relacji. Czy jest szansa na ich naprawienie? Przeczytajcie koniecznie. Wzrusza, porusza i zostaje w pamięci.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-6729-527-7
Premiera: 16 sierpnia 2022

replika

Weronika Tomala „Jakby jutra miało nie być” Zysk i S-ka

jakby-jutra-mialo-nie-byc

Oblicza miłości.

 

Miłość ma jedno oblicze. Czasem bywa trudna, obsesyjna, niszcząca. Innym razem romantyczna, łagodna, pełna nadziei na przyszłość. Każda z nich wiąże się z kompromisami. Czy zawsze udaje się je osiągnąć?

 

Adam Wejcher wraca z misji z Afganistanu. Ma wiele złych wspomnień. W dodatku jego żona Sonia już na niego nie czeka. Popełniła samobójstwo, a mieszkańcy miasteczka podejrzewają go nawet o popełnienie morderstwa. Czy Adam faktycznie nosi w sobie tajemnicę, a to, co niegdyś zdarzyło ma drugie dno?

 

Malwina i Oliwia to siostry. Są zupełnie inne. Malwinie nie brakuje pewności siebie, a Oliwia jest raczej skryta i milcząca. Jedno wyjście do pubu zmienia w ich życiu wszystko. Przystojny Adam na obie dziewczyny wywiera ogromne wrażenie. Malwina jest bezkompromisowa, więc od razu sięga po ten soczysty kąsek. Gorzko tego pożałuje, a Oliwia stanie w jej obronie. Ta konfrontacja z mężczyzną przyniesie zupełnie odwrotny od zamierzonego skutek. Teraz to Oliwa przepada w jego błękitnych oczach, a Adam nadal pozostaje nieodgadniony. Los szykuje tej trójce potężne niespodzianki. Czy uda się udźwignąć ich ciężar?

 

Tak łatwo zranić drugą osobę, gdy emocjami rządzą uczucia. Gdy do głosu dochodzą jeszcze siostrzane relacje, wszystko staje się znacznie trudniejsze. Każde z bohaterów to życiowy rozbitek, który szuka pomocy i robi to dość nieporadnie. W efekcie dochodzi do dramatycznych sytuacji, które na pewno zmienią ich koleje losu. Autorka nie szczędzi skrajnych emocji i funduje czytelnikom naprawdę cienką linę, po której trzeba stąpać, by przekonać się o finalnych rozstrzygnięciach. Moc emocji, wzruszeń i łez gwarantowane!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 312
ISBN: 978-83-8202-634-4
Premiera: 19 lipca 2022

zysk i ska

Magdalena Witkiewicz „Listy pisane szeptem” Wydawnictwo Flow

listy-pisane-szeptem

Nauczyć się czytać siebie.

 

Bywa tak, że do miłości dojrzewa się wiele lat. Dzięki doświadczaniu codzienności, łatwiej zrozumieć, na czym polega głębia uczucia. Często przykrywa je gruba warstwa niedopowiedzeń i niezrozumienia, ale wystarczy ją powoli odsłonić, by na nowo ujrzeć to, co piękne.

 

Karolina i Sławek. Małżeństwo z dwudziestopięcioletnim stażem. Tak wiele mają za sobą. Pierwsza namiętność, ciąże, wyzwania rodzicielstwa, kryzysy, kłótnie, brak zrozumienia. Codzienność szczelnie przykryła uczucie, które drzemie gdzieś pod warstwą przemilczenia. Praca, pęd za zapewnieniem stabilizacji finansowej i wciąż rosnący apetyt na więcej sprawiły, że zabrakło czasu na czułość, bycie razem i rozkminianie głosów własnych serc. Cóż, bycie ze sobą czasem nieopatrznie zmienia się w bycie obok siebie.

 

„Cisza potrafi czasem wybrzmieć głośniej niż potok wykrzyczanych słów…”

 

Jeden mail zmienia perspektywę widzenia własnego związku. Karolina zwierza się zupełnie obcemu mężczyźnie z sieci ze swoich najskrytszych myśli. Może szuka rady w kwestii małżeństwa, które staje się coraz bardziej obce, dalekie od ideału? Może pragnie wreszcie z kimś szczerze porozmawiać? A może liczy na zrozumienie i to, że ktoś wreszcie pojmie właściwie to, co ma do przekazania? W listach pisanych po cichu odnajduje doskonałą odskocznię od szarości. Bo niby dlaczego ćwierć wieku małżeńskiego stażu nie może być absolutnie różowe? Albo przynajmniej przez chwilę widziane przez różowe okulary, które tak chętnie zakłada się w młodości?

 

„Dzielą nas kilometry, zainteresowania, ale kiedy na to spoglądam z dystansu, wydaje mi się, że fizycznie jesteśmy osobno, ale nasze dusze cały czas idą za rękę…”

 

Ech, ile tu życiowej prawdy! Magdalena Witkiewicz przedstawia historię o małżeństwie, jakich zapewne wiele, choć trudno mówić o tym głośno. Może dlatego szeptem? Bo tak łatwiej? Niejednokrotnie chciałoby się komuś zwierzyć z własnych małżeńskich rozterek, smutków, marzeń o idealności, gdy tej zupełnie brakuje. Najlepiej komuś obcemu, żeby z dystansu mógł poradzić, ocenić, dodać optymizmu. Czy skorzystałoby się z takich porad? Łatwiej pisać, rozważać, snuć domysły, niż wcielić je w życie, które jest przecież tak nudne, przewidywalne, szare, nijakie. Bo nasze.

 

„Czasami myślimy, że do tego wspólnie obranego celu powinniśmy iść zupełnie innymi drogami, czasem nam te drogi zupełnie nie pasują, ale na pewno oboje chcemy dotrzeć w to samo miejsce…”

 

A może warto zmienić perspektywę i wreszcie docenić to, co się ma? Zacząć rozmawiać, naprawdę rozmawiać, a przede wszystkim słyszeć to, co mówi ta druga strona? Bo gdzieś w tej nieidealności może kryć się pełnia szczęścia. Trzeba delikatności, zrozumienia i empatii, by spróbować ją odkryć. Życie jest utkane z drobnych spraw, gestów, które składają się na prawdziwą pełnię. W poszukiwaniu tej pełni tak łatwo się zagubić. Bo czasem wystarczy podmuch zefirka, by uniósł nas daleko poza zasięg bliskości. I jeszcze jedno, odtąd zupełnie inaczej patrzę na dmuchawce. Magda, dziękuję!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-9539-756-1
Premiera: 13 lipca 2022

flow

« Starsze wpisy Recent Entries »