Recenzje

Anna Dąbrowska „W rytmie passady” Zysk i S-ka

w-rytmie-passady

Emocjonalny koktajl przeżyć.

 

Wachlarz rozedrganych emocji, skrajne uczucia, rozdzierający serce ból i tęsknota. Ta powieść to emocjonalny koktajl przeżyć i pretekst do docenienia chwil, z których składa się życie.

 

Julita jest zamkniętą w sobie osiemnastolatką. Jej życiem rządzi strach i bariery, których nie jest w stanie przełamać. Na treningach zumby dostrzega ją jeden z trenerów i w tej chwili rodzi się pewien plan…

 

Marcel jest tancerzem, który z pasją wykonuje swój zawód. Przeżywa chwile załamania, gdy jego matka zapada na raka. Marcel nie zna drogi wyjścia z tej kryzysowej sytuacji. Może wygrana w konkursie tańca będzie pomocna w leczeniu matki? Może to jest ten punkt zaczepienia dla nadziei?

 

Drogi bohaterów krzyżują się niemal nieopatrznie. Zupełnie obcy sobie ludzie zapragną stworzyć coś razem. Połączy ich rytm passady, tańca wyznaczającego rytm życia.

 

Są książki, które rozkładają czytelnika na łopatki i ta niewątpliwie do nich należy. Powieść o trudnej miłości. Bywa, że miłość jest porywcza, bezkompromisowa i szaleńcza, ale też spokojna, dojrzewająca i delikatna. Obie dotknęły bohaterów tej książki. Zarówno Marcel, jak i Julita podchodzą do swego uczucia inaczej i zupełnie inaczej z niej czerpią. Można się zachłysnąć miłością lub poczuć jej gorzki smak. Tak wiele zależy od rytmu, który się jej nada. Autorka podkreśliła, jak bardzo zaskakujące może być życie i jak trudno przewidzieć konsekwencje niektórych ruchów. Głos rozsądku nie zawsze jest lepszy od podszeptów serca. Warto słuchać własnego rytmu, by nie stracić tego, co najcenniejsze. Przeczytajcie koniecznie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 392
ISBN: 978-83-6567-699-3
Premiera: 24 kwietnia 2017

Podziękowania dla Wydawnictwa Zysk i S-ka.

Cristobal Leon, Cristina Sitja Rubio „Dziwolągi” Dwie Siostry

dziwolagi

Wokół nas musi być las.

 

Co się dzieje, gdy ktoś perfidnie wycina las? Zwierzęta zaczynają gubić się w otaczającej pustce i tworzy się chaos. Trzeba sposobu, by temu zaradzić.

 

Pewnego lata, w pewnym lesie, życie toczyło się nieco sennie. Zwierzęta chodziły znudzone zatracając się w swym poczuciu bezpieczeństwa. Chwila nieuwagi wystarczyła, by podstępem wywabić je z lasu. Powrót okazał się dramatyczny. Cały las został ścięty. Pozostały tylko pnie. Dla zwierząt to początek koszmaru. Co robić? Może też trzeba użyć podstępu?

 

Tę książkę, z ekologicznym przesłaniem, można polecić każdemu, w każdym wieku, nie tylko dzieciom. Przedstawiona historia daje do myślenia, a morał nie pozostawia złudzeń. Czas zadbać  o przyszłość i nie pozbawiać świata zieleni, bo bez niej umrze. Rozwój technologii, betonowa współczesność i biznesowe nastawienie na materialne korzyści, bez dbałości o naturę, prowadzi donikąd. Faktycznie, tylko dziwolągi mogą prowadzić takie działania.

 

Warstwa ilustracyjna książki jest godna najwyższego uznania. Mocne kolory i zdecydowane pociągnięcia pędzlem dodają bohaterom i fabule charakteru i przejmującego klimatu. Jestem zachwycona. Polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 44
ISBN: 978-83-65341-47-1
Premiera: 2 sierpnia 2017

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dwie Siostry.

Carlos Ruiz Zafon „Więzień nieba” Muza

wiezien-nieba

Klucz do przeszłości.

 

Jak powrócić do świata żywych, gdy zostało się skazanym na pogrzebanie wśród martwych? Mroczna przeszłość, dramatyczny powrót i szukanie własnej tożsamości. Otwórzcie furtkę więźniowi nieba.

 

Fermin Romero de Tornes, przyjaciel Daniela Sempere, ma swoje pięć minut w kolejnej części z serii Cmentarz Zapomnianych Książek. To zagadkowa postać i niewątpliwie odkrywanie tajemnic z jego przeszłości jest intrygujące. Uwięziony przed laty w ponurej twierdzy Montjuic, widział i przeżył niejedno. Śmierć stała się jego współtowarzyszką, a niemoc trudnym do pokonania rywalem. Czy z takiego miejsca można wyjść inaczej niż jako umarły?

 

Osiemnaście lat później Daniel Sempere, bohater „Cienia wiatru”, wiedzie spokojne życie. Nadal prowadzi rodzinną księgarnię, choć interes idzie gorzej niż przed laty. Początkujący w roli ojca i zakochany w żonie, nie myśli o zmianach. Nagłe odkrywanie przeszłości najlepszego przyjaciela wciąga go bez reszty. Czy zdoła zrozumieć wybory Fermina? Jak pomóc przyjacielowi w trudnej drodze do odnalezienia tożsamości?

 

Równie intrygująco jak w poprzednich częściach z serii, choć z większym naciskiem na dynamikę akcji. Podobny, mroczny klimat uśpionej Barcelony potęguje wrażenie napięcia i tajemnicy. Jak zwykle doskonałe dialogi i szereg ciekawych filozoficznych spostrzeżeń. Warto przeczytać, polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-7758-187-2
Premiera: 2012

Podziękowania dla Wydawnictwa Muza.

 

Lizzie Enfield „Dawka życia” Prószyński i S-ka

dawka zycia

Nieodpowiedzialność czy troska?

 

Zaniechanie szczepienia dzieci. Karygodna nieodpowiedzialność czy troska o bliskich? Zdania są podzielone i właściwie trudno orzec, kto ma rację. Konsekwencje nieszczepienia dzieci mogą być jednak ogromne. Przekonali się o tym bohaterowie „Dawki życia”.

 

Isobel postanowiła nie szczepić swoich dzieci w obawie przed autyzmem. Szybko okazuje się, że jej wybór może dotyczyć nie tylko jej rodziny. Gdy córeczka znajomych zaraża się od jej nastoletniej córki odrą, jeszcze nie wie, jakie powikłania przyniesie ta choroba. Po kilku miesiącach okazuje się, że mała Iris całkowicie utraciła słuch. Pojawia się poczucie winy, wyrzuty sumienia i niepokój, a te znacząco wpływają na wzajemne relacje ze znajomymi i na własny związek. Na wierzch wypływają wszystkie niedomówienia i półprawdy. Udane życie nagle drży w posadach.

 

Ben nie potrafi pogodzić się z głuchotą córki. Powód, przez który Iris straciła słuch jest tak absurdalny, że wręcz niewiarygodny. Pojawia się nieposkromione uczucie nienawiści, wielka złość i gniew na Isobel, pozbawioną poczucia wyobraźni i odpowiedzialności. Targają nim mieszane uczucia, bo kiedyś Isobel była mu nad wyraz bliska. Niewyobrażalne pragnienie zemsty zaciska jego dłonie w pięści gotowe do walki. Czy to nie walka z wiatrakami?

 

Decyzja jednostki może znacząco wpływać na dobro publiczne, choć początkowo trudno w  to uwierzyć. Wokół kwestii szczepień profilaktycznych dzieci wrze. Dyskusje zdają się nie mieć końca. Obie strony wytaczają swe argumenty. Zarzewie ostrej krytyki płynie od przeciwników szczepień. Brak jednoznacznych dowodów na związek szczepionek MMR z autyzmem nie dodaje stronie antyszczepieniowej wiarygodności. Ta książka jest głosem, który powinien przynieść otrzeźwienie świadomości rodziców zanim będzie za późno. Niezwykle emocjonalne przedstawienie obu stron, zaangażowanych w realny problem, zdecydowanie otwiera oczy. Myślenie, że takie choroby jak krztusiec czy odra należą do przeszłości jest błędem. Niewiele trzeba by powróciły w formie epidemii. Autorka weszła w skórę obu stron i zapętliła ich przekonania by pokazać, jak wielka odpowiedzialność tkwi w decyzjach jednostek.

 

Na koniec przytoczę jeden z  fragmentów powieści, gdy Eric, mąż Isobel, wytacza mocny argument za szczepieniami:

 

„- Wyobrażasz sobie, co powiedziałaby na to kobieta z Afganistanu? Kobieta, która pewnie musi dwa dni iść przez góry, żeby dotrzeć na szczepienie do szpitala, ryzykując po drodze gwałt ze strony talibów, a kiedy dotrze na miejsce, musi zapłacić fortunę za ten przywilej? Potrafisz sobie wyobrazić, co by powiedziała na wieść, że nam tutaj wystarczy przejść się ulicą na umówioną wizytę, a mimo to niektórzy rezygnują?”.

 

Książka godna uwagi, pozostawiająca otwarte pole do dyskusji.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 404
ISBN: 978-83-8097-215-5
Premiera: 24 sierpnia 2017

Podziękowania dla Prószyński i S-ka.

Erica Spindler „Siódemka” Edipresse Książki

siodemka

Odrzucić pragmatyzm.

 

Skłonność do ulegania złej energii może prowadzić do dramatu. Niestety, ta skłonność dotyczy niemal każdego, więc warto się pilnować, by nie stoczyć się w ciemność.

 

Micki Dare to doświadczona policjantka i znakomity detektyw. Jej odwaga i determinacja doprowadziły do finału wiele spraw. Czuje się niedoceniona, stąd jej złość, gdy do współpracy przy kolejnej sprawie przydzielono jej Zacha Harrisa, detektywa z szóstym zmysłem. Jego zdolności Micki traktuje z przymrużeniem oka, a nawet z lekką drwina. Tymczasem sprawa tajemniczych zniknięć młodych kobiet i znaków siódemki w ich domach, okazuje się wyjątkowo trudna. Okazuje się, że zdrowy rozsądek i logiczne myślenie nie wystarczą, by wpaść na trop sprawcy. Szósty zmysł przyda się tu jak mało co. Pragmatyzm trzeba będzie zastąpić wiarą w nieoczywiste.

 

Doskonały kryminał z wątkami paranormalnymi. Walka dobra ze złem została tu ukazana wyjątkowo dobitnie. Ludzka skłonność do ulegania złym wpływom i emocjom jest tu podkreślona grubą kreską, a metody zwalczania mocy ciemności nie tracą na aktualności. Mocne strony stylu Erici Spindler to doskonałe tempo akcji, inteligentne dialogi, wiele zwrotów akcji i wyraziści bohaterowie. Z pełnym przekonaniem polecam tę powieść. Połyka się ją w jeden wieczór.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-7945-782-3
Premiera: 14 czerwca 2017

Serdecznie dziękuję Edipresse Książki.

« Starsze wpisy Recent Entries »