Recenzje

Krzysztof Bochus „Czarny manuskrypt” Muza

czarny-manuskrypt

Gdy strach zagląda w oczy…

 

Sugestywnie, wstrząsająco, doskonale. O takim kryminale marzą miłośnicy gatunku. Dopracowany w każdym calu, realistyczny i wciągający. Trzymający w napięciu do ostatniej strony, a potem długo kołaczący się w głowie.

 

Lata trzydzieste minionego wieku. Owładnięty niemieckim oddechem Kwidzyn spływa krwią księży z pobliskich parafii. Brutalne zbrodnie to klucz do rozwikłania historycznej zagadki, której trop prowadzi do zamku krzyżackiego w Malborku. Niespokojny czas, brak ufności wśród ludzi, fałszywi chrześcijanie, tajne bractwa i złudne przekonanie o patriotyzmie. Skomplikowane śledztwo prowadzi radca kryminalny Christian Abell. Wszelkie ślady i dedukcja prowadzą do mrocznych podziemi i historycznych odkryć. Bohater nie zdaje sobie sprawy, jak wielkiej wagi fakty odkrywa krok po kroku. Przy okazji poznaje siebie, własną przeszłość i przyczynę lęków. Meandry wspomnień i niepokojąca przyszłość skutecznie spędzają sen z oczu. Czy rozwiązanie zagadki da mu poczucie bezpieczeństwa?

 

Czyhające tuż za plecami niebezpieczeństwo powoduje, że każda strona tej powieści jest wytrawną literacką ucztą. Skomplikowane wątki i doskonale odtworzone tło historyczne nadają całej opowieści wiarygodności. Sączące się tajemnice i narastający niepokój to niewątpliwe atuty powieści. Czytelnicza satysfakcja gwarantowana.

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-287-0545-6
Premiera: 22 marca 2017

Podziękowania dla Wydawnictwa Muza.

Olga Rudnicka „Życie na wynos” Prószyński i S-ka

Zycienawynos

W tym szaleństwie jest metoda.

 

Były mąż za kratkami. Matka i teściowa pod jednym dachem. Dorastające, choć może niezupełnie, dzieci. I trup w piwnicy. To tylko wstęp do doskonałej komedii pomyłek. Olga Rudnicka niezawodnie energetyzuje specyficznym stylem opowiadania.

 

Emilię Przecinek już znamy (Granat poproszę!) i choć sporo zmieniło się w jej życiu to wcale nie jest mniej chaotycznie. Jej codzienność przypomina życie na wulkanie, który tylko patrzeć jak wybuchnie. Emilia nie poddaje się losowi i mimo wciąż kłócących się matki i teściowej oraz różnych kłopotów Kropki i Kropeczka postanawia, że oprócz pisania powieści zajmie się randkowaniem. Może akurat gdzieś, wśród wielu wytrząśniętych z sieci kandydatów, znajdzie miłość życia? Łatwo nie jest, ale przecież nikt nie obiecywał usłanych różami ścieżek. Tylko ten trup w piwnicy miesza szyki…

 

Rudnicka konsekwentnie bawi słowem, poczuciem humoru i inteligencja. Łączy fakty, miesza wątki, stawia na baczność bohaterów i każe czytelnikom poruszyć szare komórki. Lekko, przyjemnie i sprawnie prowadzi czytelnika przez zwyczajne, choć szalone życie pewnej czterdziestolatki. Trochę ironii i fałszywych tropów, a na końcu zaskoczenie. Rasowo, wybitnie, energetycznie. W tym szaleństwie jest metoda na przyciągnięcie czytelników do siebie.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 368
ISBN: 978-83-8097-134-9
Premiera: 9 maja 2017

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Robert Beatty „Serafina i czarny płaszcz” Mamania

Serafina-i-czarny-plaszcz

Odwaga w odmętach strachu.

 

Życie w podziemiach wielkiej posiadłości, ciągłe ukrywanie się przed światem, ufanie własnym instynktom i brak świadomości, ze gdzieś może być inaczej powoduje określone zachowania i wywołuje nietypowe emocje. Uczy też samodzielności i radzenia sobie z lękiem. Co może się stać, gdy trzeba będzie stawić czoła bliżej nieokreślonemu bytowi, który niewątpliwie nie ma dobrych zamiarów?

 

Serafina mieszka wraz z ojcem w piwnicach dworu Biltmore. Właściciele nie mają pojęcia o dzikich lokatorach. Dziewczynka zna każdy zakamarek rozległych podziemi i nie boi się nawet szczurów, które sprytnie wyłapuje każdego dnia. Płynność jej ruchów, umiejętność poruszania się niepostrzeżenie i niezwykła elastyczność ciała ułatwiają jej ciągłe ukrywanie się przed ludźmi. Serafina jest jednak ciekawa świata. Nic dziwnego, że ukradkiem go podgląda. Pewnego dnia widzi coś, co nie daje jej spokojnie zasnąć. Dziwna postać w czarnym płaszczu wciąga nieznajomą dziewczynkę do mrocznych korytarzy. Nikt nie wie, co dzieje się dalej. Dziewczynka znika bez śladu. Tropem dziwnej postaci podąża Serafina, która nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo ów tajemniczy płaszcz jest z nią związany.

 

Opowieść o niezwykłej odwadze i szukaniu własnej przeszłości. Wciągająca, mroczna, plastyczna i wywołująca autentyczny strach. Książka dla młodzieży, ale napisana tak sugestywnym językiem, że dorosły z powodzeniem może ją przeczytać i gwarantuję, że prędko o niej nie zapomni.  Doskonały thriller z dynamiczną akcją, charyzmatycznymi bohaterami i dopracowana scenerią wydarzeń. Jestem absolutnie zachwycona kunsztem autora. Krótko mówiąc, wytrawnie o odwadze w odmętach strachu. Polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 300
ISBN: 978-83-65087-96-6
Premiera: kwiecień 2017

Podziękowania dla Mamanii.

Marek A. Koprowski „Dziewczyny kresowe” Replika

dziewczyny kresowe

Zachować tożsamość.

 

Nie liczyło się nic. Ani arystokratyczne pochodzenie, ani patriotyzm, czy zasób kultury. Skazane na wygnanie, tułaczkę i niekończącą się ucieczkę miało jeden powód. Polskie pochodzenie. Żyjąc na Kresach lub ziemiach związanych z dawną Rzeczpospolitą, były skazane na porażkę, bo Polak to z założenia wróg. A wroga trzeba zwalczać.

 

Dziewięć kobiet i ich wspomnienia z czasów, gdy kończyło się normalne życie, a zaczynała gehenna. Głód, zimno, brak schronienia, zesłanie. Oddalone od swoich domów, spędzały lata na dalekiej Syberii. Polityczne represje nie znosiły sprzeciwu. Życie z piętnem „wroga” było droga przez mękę. Jakoś trzeba było sobie radzić i tylko spryt, wrodzona odwaga i wyuczona nadzieja pozwoliły na lepsze lub gorsze przetrwanie. Boso, w skrajnym niebezpieczeństwie, z obrazami okrutnych zbrodni na Wołyniu w głowie, szły nadal przed siebie wierząc, że kiedyś wrócą do domu, usiądą na ganku i westchną nad przeszłością raźnie patrząc w przyszłość.

 

Relacje kobiet zebrane w tej książce są mniej lub bardziej szczegółowe, ale łączy jej jedno, nadzieja. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę, by poznać świadectwo ludzi żyjących w okrutnych czasach, gdy bohaterstwem była nieposkromiona chęć życia, a każdy dzień był docenianym darem.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 220
ISBN: 978-83-7674-593-0
Premiera: kwiecień 2017

Dziękuję Replice.

Anna Broda „Teoria zakalca Dagny Przybyszewskiej” Muza

teoria-zakalca-dagny-przybyszewskiej

Gdy gasną błyski fleszy…

 

W czym tkwi prawdziwe szczęście? Z pewnością nie w pozorach, które tak często przysłaniają najistotniejsze. Rozsądek nie zawsze jest pomocny w wyjściu z poplątanych wartości. Bo dobrze widzi się tylko sercem.

 

Sukces może paraliżować ludzką egzystencję, a jeszcze bardziej brak sukcesu. Marta jest skazana na sukces, bo wciąż błyszczy na salonach i z łatwością dotyka artystycznych sfer. Niewątpliwie pomaga jej w tym obecność Andrew u boku. Jej narzeczony nadaje rytm codzienności. On wie, czego trzeba Marcie. Znając świat Dagny Juel i Stanisława Przybyszewskeigo, Andrew pretenduje do odgrywania ich ról we własnym życiu. Sława jest tuż, tuż. Nie szkodzi, że Marta pisze kryminały, których nie chce wydać żadne wydawnictwo. Niebawem znajdzie się sposób i na tę bolączkę. Tymczasem Marta jest zmuszona wrócić do Krakowa i zmierzyć się z własną przeszłością. Niespodziewanie właśnie tam, w małym, obskurnym sklepiku odziedziczonym po ojcu, odkryje prawdziwą głębię życia. Jak pogodzić dwie tak różne rzeczywistości?

 

Bliskość może okazać się blagą, a nieznajome dotąd osoby staną się pobratymcami. Pozory mają moc i sztuką jest znaleźć sposób na ich odkrycie. Znalezienie szczęścia czasem zależy od szerzej otwartego serca i odrzuceniu tego, co jest tylko rutyną. Marzenia stają się realne, miłość stanowcza, choć skromna, a zaradność lepsza od nieokiełznanej chciwości.

 

Piękna książka o odkrywaniu prostoty życiowych wartości i podążaniu tropem szczęścia, tak cudnie uśmiechającego się, gdy błyski fleszy wreszcie zgasną. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-287-0600-2
Premiera: 19 kwietnia 2017

Podziękowania dla Wydawnictwa Muza.

« Starsze wpisy Recent Entries »