Recenzje

Anna Mentlewicz „Pewna pani z telewizji” Melanż

pewnapani

Perfidność nosi barwną suknię…

 

Tak łatwo zagubić się w gąszczu sławy, pieniędzy i uznania, skąd prosta droga do mentalnego chaosu. Sztuką jest nie zwariować, gdy dochodzi do tego trudny etap żałoby po ukochanym, uporczywy adorator i zupełnie nowe uczucie, nieśmiało pukające do drzwi serca. Czy widziany obraz na pewno jest prawdziwy? A może coś (lub ktoś) przeszkadza w rozróżnianiu dobrych intencji od tych marginalnie złych? Perfidność zwykle nosi barwną suknię, a odkrycie jej prawdziwych, szarych kolorów, zwykle jest bolesnym doświadczeniem.

 

Stella Lerska to pewna pani z telewizji. Bardzo znana pani. Rozpoznawana w tłumie, adorowana, proszona o autografy, idolka mas. Ów tłum sądzi, że Stella jest szczęśliwą kobietą. Tymczasem prawda jest zgoła odmienna. Stella nie potrafi odnaleźć się na tym etapie życia, w który weszła. Jej depresyjny stan się pogłębia, a wszelkie okoliczności dnia codziennego utwierdzają ją w przekonaniu, że czas na zmiany. Co zrobić w podbramkowej sytuacji?  Najlepszym wyjściem byłoby opanowanie sztuki odróżniania prawdy od perfidii i przesiewania ziarna od plew. Tylko że to wcale nie jest takie proste…

 

Anna Mentlewicz zaimponowała mi sztuką budowania nastroju. Wielowymiarowość postaci i wątków oraz spokojne prowadzenie czytelnika meandrami przeżyć i doświadczeń bohaterki, w efekcie prowadzi do szaleńczo zaskakującego finału, który wbija w fotel. Plastyczność opisanych sytuacji sprawia, że łatwo wchodzi się w świat fabuły i przebywa wśród postaci. Portret psychologiczny Stelli malowany jest stopniowo i z każdym rozdziałem jest bardziej wyrazisty. Zagadka bohaterki nęci i zdecydowanie chce się wiedzieć więcej o jej dalszych losach, a to najlepsza rekomendacja dla powieści. I jeszcze to cudowne nawiązanie do opery, muzyki poważnej i sztuki… Pani Aniu, brawo!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-64378-38-6
Premiera: 18 listopada 2016

Serdeczne podziękowania dla Anny Mentlewicz i Wydawnictwa Melanż

Mac Barnett „Sam i Dave kopią dół” Dwie Siostry

samidave

W poszukiwaniu spektakularnego.

 

Znaleźć coś spektakularnego. To jest coś! Tylko jak szukać, by nie przeoczyć najważniejszego? Którędy pójść? W prawo? W lewo? A może jednak cały czas prosto? Nieraz można się zmęczyć takim szukaniem, ale przecież warto, bo coś spektakularnego z pewnością jest tuż obok, na dotknięcie ręki, tak blisko…

 

Cierpliwość popłaca, to jest pewne, choć czasem dość trudno zachować zimną krew, gdy ma się ochotę przerwać nużące zajęcie. Ale przecież cierpliwość popłaca i wynagradza cały trud! podwójnie. I warto o tym pamiętać.

 

Sam i Dave postanowili wykopać dół z przeświadczeniem, że znajdą coś spektakularnego. Kopali, kopali i kopali. Najpierw pionowo w dół, potem skręcili w prawo, następnie w lewo i znowu kopali pionowo. Czytelnik wie, czy to były dobre decyzje, ale nasi bohaterowie tej wiedzy nie mają. Cóż, jak w życiu. Sam i Dave natrudzili się niemiłosiernie. Czy w końcu natrafią na coś spektakularnego?

 

Wyjątkowa książka!!! Z drugim dnem, inteligentnym zakończeniem i sztuką pobudzania całych pokładów wyobraźni. Aż chce się rzec, spektakularna książka na półkach z literaturą dziecięcą! Jej pominięcie to duży błąd! Polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 40
ISBN: 978-83-64347-07-8
Premiera: grudzień 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Dwie Siostry

Katarzyna Puzyńska „Dom czwarty” Prószyński i S-ka

dom-czwarty

Demony przeszłości.

 

Co kryje się za zagadkowym zniknięciem komisarz Klementyny Kopp? Jak bardzo niebezpieczna może być miłość? Czy demony przeszłości mogą wciąż nadawać rytm codzienności? Mnóstwo pytań i zagadek, które zostały nakreślone w powieści oraz klucz do ich rozwiązania, zaskakujący i niepokojący. Puzyńska po raz siódmy. Czy równie udana, jak poprzednio?

 

Osnową tej części kryminalnej zagadki, przed którą stają policjanci z lipowa, jest zniknięcie komisarz Klementyny Kopp. Wiadomo, że wyjechała do rodzinnych Złocin koło Brodnicy, ale tam ślad się urywa i nie do końca wiadomo, gdzie jej szukać. Powodem, dla którego ekscentryczna policjantka powróciła do rodzinnej miejscowości po czterdziestu latach nieobecności, jest pomoc w rozstrzygnięciu, czy skazany za zabójstwo na jednej z mieszkanek jest faktycznym sprawcą tego czynu. Brak wieści od Klementyny skutkuje tym, że Daniel Podgórski, Emilia Strzałkowska i Weronika Nowakowska podążają jej śladem. Na miejscu okazuje się, że komisarz wcale tu nie dotarła, a intryga z zabójstwem ma znacznie głębsze korzenie, niż dotychczas podejrzewano. Kto jest winny? Jaką siłę ma kłamstwo? Jak długo w głowach ludzi może brzmieć głos demonów mrocznej przeszłości?

 

Trudno jest sprostać tak potężnemu wyzwaniu, jak kontynuacja losów tych samych bohaterów podobnej kryminalnej odsłonie. U Puzyńskiej szkielet zawsze jest ten sam: policjanci – sprawa do rozwiązania – życie osobiste, zwykle wyboiste – sięganie do przeszłości –zaskakujący finał. Wisienką na torcie jest doskonały styl i świetny rys psychologiczny postaci. Wszystko pięknie, ale czy nie nazbyt mdło? Nie można zaprzeczyć talentowi autorki, lecz mam wielką chrapkę na zupełnie inną odsłonę doskonałej autorki kryminałów. Niestety, ciągłe serwowanie tego samego dania w innym naczyniu, może spowszednieć i, w moim odczuciu, już czas na bardziej wykwintne literackie danie spod ręki tej autorki.

 

Wracając do „Domu czwartego” należą się wyrazy uznania za wyłuszczenie mało znanych faktów historycznych z 1939 roku, gdy nad Jeziorem Bachotek doszło do okrutnej egzekucji dokonanej na Polakach. Brawo również za gęstą atmosferę i elementy thrillera w akcji. Co do stylu, jak zwykle jest doskonały. Postacie przechodzą metamorfozy, aż trudno uwierzyć, że jedna osoba może być tak różna. Powieść jest godna polecenia i spełni oczekiwania miłośników kryminału, ale ja czekam na Puzyńską, która zaskoczy zupełnie inną odsłoną.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 576
ISBN: 978-83-8097-014-4
Premiera: 8 listopada 2016

Podziękowania dla Prószyński i S-ka

Dan Harris „Szczęśliwszy o 10%” Samo Sedno

samo-sedno-10-szczesliwszy

Dawka uważności.

 

Ślepe podążanie za swoim ego. Wypalenie zawodowe i uczuciowe. Dryfowanie na falach nawykowych impulsów. Myślenie bez świadomości. To wszystko czyni nas nieszczęśliwymi, a czasem może prowadzić do depresji. Przydałaby się dawka uważności i spokoju, by życie stało się lepsze.

 

Skupienie się na tym, co robimy w danej chwili i wewnętrzny spokój przy wykonywaniu tego zajęcia, uczyni nas szczęśliwszymi o całe 10%, o czym przekonuje autor publikacji opartej na własnych doświadczeniach.

 

Dan Harris to wzięty dziennikarz amerykańskiej stacji telewizyjnej. Prowadzenie programów na żywo to szereg wyzwań, również dla umysłu i stanu psychiki. Atak paniki podczas jednego z programów to sygnał alarmowy, by coś z tym zrobić.

 

Medytacja obniża poziom hormonów stresu, wzmacnia układ odpornościowy i zwiększa koncentrację. Bo szczęście to umiejętność, którą można trenować. Wykazanie się cierpliwością i swego rodzaju sprytem, w efekcie prowadzi do niezwykłej uważności, która zmierza do sukcesu. Zdrowie psychiczne, wewnętrzny spokój i opanowanie są niezmiernie istotne i warto popracować nad dbałością o nie. Stąd już całkiem niedaleko do poczucia szczęścia i jedności z własnym ja.

 

Medytacja jest supermocą, a pokora kluczem do sukcesu. Czas ujarzmić głos krytyki i strachu w swojej głowie i zacząć żyć inaczej. Czy Dan Harris jest przekonujący? Sprawdźcie sami.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 264
ISBN: 978-83-7788-798-1
Premiera: październik 2016

Podziękowania dla Samo Sedno

Mårten Sandén, Lina Bodén „Święta dzieci z dachów” Zakamarki

swieta-dzieci-z-dachow

Magia świąt.

 

Codzienna gonitwa za nie wiadomo czym, brak empatii, samotność w tłumie w tłumie i czas przepływający przez palce. To wszystko nabiera podwójnego wymiaru, gdy zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Jest w tych świętach jakaś magia, która wyzwala w ludziach tajemnicze ciepło. Bywa, że to ciepło dość szybko znika, ale dla tych ulotnych chwil, gdy piękne wartości i uczucia mają swe pierwotne znaczenie, warto czekać cały rok. Magia świąt Bożego Narodzenia.

 

„Święta dzieci z dachów” to książka, z której już od pierwszej strony płynie ciepło i moc, której nie da się podrobić. Tęsknota za domem, bezpieczeństwem, bliskością i zrozumieniem, ściska za serce i powoduje dreszcz emocji. To, co zwykle jest niedoceniane i marginalne, ma tu potężny wymiar. Książka niewątpliwie przypomina o docenieniu tych prostych drobiazgów.

 

Stella, Mago i Issa uciekają z domu dziecka. Trafiają na sztokholmski dworzec i ze smutkiem odkrywają, że nikt ich nie szuka. Nagłówki gazet nie krzyczą, że zaginęły dzieci. Czy są aż tak mało ważne? Na dworcowej hali spotykają staruszka proszącego datki. Bez wahania pomagają mu je zebrać. Brak pamięci u staruszka wyzwala w dzieciach chęć pomocy w odkrycie jego tożsamości. Wkrótce poznają dzieci z dachów, podobnie jak one, samotne i opuszczone. Czy ktoś zmieni ich smutek na uśmiech? Czy odkrycie tożsamości staruszka będzie początkiem zmian w życiu dzieci?

 

Wspaniała, klimatyczna opowieść na grudniowe wieczory. W oczekiwaniu na święta warto się zatrzymać i docenić ulotne drobiazgi, dające nam poczucie spokoju i bezpieczeństwa. Ta książka ma w sobie niezwykłą moc i magię, która jest potrzebna w czasie świąt. Bo czym byłby nasz świat bez tej magii?

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 100
ISBN: 978-83-7776-133-5
Premiera: 28 listopada 2016

« Starsze wpisy Recent Entries »