Recenzje

Charles M. Schulz „Fistaszki zebrane. 1977-1978” Nasza Księgarnia

fistaszki

Relaks dla umysłu.

 

Na czym polega światowy fenomen „Fistaszków”? Można pokusić się o próby odpowiedzi na to pytanie, ale jednoznaczną z pewnością nie tak łatwo znaleźć. Jedno jest pewne: „Fistaszki” kuszą, bawią i napawają refleksjami kolejne pokolenia, a ich przekaz jest uniwersalny na każde czasy. Wielowymiarowość i, co tu dużo kryć, jednak rozrywkowość tych krótkich komiksowych historii jest na tyle przyciągająca, że nie nudzi. A współczesny, młody czytelnik jest wymagający. Tylko czy faktycznie „Fistaszki” są akurat dla młodych? Hm, można polemizować.

 

Krótkie sekwencje i prostota rysunków to znak rozpoznawczy „Fistaszków”. Postacie występujące w tych komiksach są na tyle charakterystyczne, że rozpoznajemy je bez pudła. Każdy, nawet ten, kto „Fistaszków” dotąd nie czytał, wie jak wygląda Snoopy i Charlie Brown.

 

Fistaszkowe problemy są różne. Jedne błahe i humorystyczne, inne całkiem poważne i zmuszające do refleksji. Autor przelał na swe rysunki sporo własnych lęków i frustracji, choć dostrzeże to tylko czytelnik znający kolejne etapy życia Schulza. Patrząc na to inaczej, któż z nas nie doświadczył nigdy przykrości, goryczy porażki albo niepewności czy odrzucenia? Zwłaszcza etap szkolny obfituje w tego typu odczucia, więc każdy odnajdzie w fistaszkowych historiach znajome klimaty.

 

Patrząc na historię „Fistaszków” imponują liczby, bo przez pięćdziesiąt lat opublikowano w gazetach codziennych i weekendowych aż 17 897 pasków z komiksowymi historiami. To swoistego rodzaju fenomen w świecie komiksu i nie dziwi fakt, że pojawia się chęć zagłębienia w te niezwykłe sekwencje obrazków.

 

Zachęcam do sięgnięcia i zatrzymania się na krótką lub dłuższą chwilę w niezwykłym i wciąż aktualnym świecie wykreowanym przez sprawną rękę i wyobraźnię jedynego w  swoim rodzaju autora.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 344
ISBN: 978-83-10-12910-9
Premiera: maj 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Nasza Księgarnia

Krystyna Mirek „Większy kawałek nieba” Znak

mirek

 

Promienie uczucia w starciu z łuną pozorów.

 

Czekając na miłość można nie zauważyć tych prawdziwych gorących promieni uczucia, bo mogą być przyćmione łuną pozornych emocji.

 

Wiktor, Natalia i Iga. Trójka bohaterów uwikłanych w plątaninie emocji. Wiktor jest zamożnym właścicielem dobrze prosperującej restauracji. Długo nie może otrząsnąć się po tragicznej śmierci żony. Średnio radzi sobie z wychowaniem czternastoletniego syna. Pogubiony i zamknięty w szczelnej skorupie, nie dopuszcza do swego serca prawdziwego uczucia. Za to doskonale tkwi w pozorach.

 

Natalia stara się być lustrzanym odbiciem żony Wiktora, choć nie zadaje sobie trudu, by poznać jaka była naprawdę. Bazuje na powierzchownych relacjach przyszłej teściowej i w ten sposób chce zawładnąć sercem mężczyzny.

 

Iga przyjeżdża do Krakowa z Londynu. Przypadkiem, a może zrządzeniem losu, podejmuje pracę kelnerki w restauracji Wiktora. Jej życie nie jest usłane różami. Nie zna pojęcia „dostatek” i „szczęśliwa rodzina”. Właściwie niewiele wie o własnej rodzinie i swych korzeniach. Ma w sobie jednak wewnętrzny optymizm, przyjemne ciepło i spokój.

 

Krystyna Mirek ofiarowała czytelnikom spory bagaż optymizmu, który jest konieczny w pokonywaniu życiowych trudności. Stawia swych bohaterów na przeciwległych biegunach  i tak pokierowała fabułą, by pozornie niemożliwe do skrzyżowania drogi jednak się przecięły. To początek nowego, cudowna perspektywa do budowania wspólnego życia. Podniesiona głowa, szczerość, wewnętrzna odwaga, spokój i energetyczne ciepło, staja się zaczynem do lepszego jutra. Osoby stykające się z bohaterami uczą się od nich zauważania wokół siebie tego, co najistotniejsze. Do tak optymistycznie nastawionych do życia ludzi nie mają dostępu żadne harpie, bo chroni je niewidzialna bańka pozytywnych emocji. Książkę połyka się w jeden wieczór, a kibicowanie bohaterom trwa znacznie dłużej, bo zakończenie zapowiada ciąg dalszy historii.

 

Nie tylko miłość jest motywem przewodnim tej powieści. Autorka dotyka problemów nastolatków, którzy spuszczeni z oka czujnych rodziców wikłają się w poważne problemy, a uniknięcie ich to zwykle kwestia lepszego kontaktu rodzica z dorastającym dzieckiem. Ważnym wątkiem jest też życie zwykłych ludzi, który ledwie wiążąc koniec z końcem są zwykle bogatsi wewnętrznie od zamożnych, zapatrzonych w zysk ludzi. Co ciekawe, jedna i druga strona może sobie coś ofiarować i w ten sposób powiększyć symboliczne niebo nad głową.

 

Polecam tę książkę wszystkim pragnącym większej dawki optymizmu, bo Krystyna Mirek przywraca nadzieję, daje radość i większą wiarę w marzenia. Sfera uczuć i emocji staje się jakby bardziej przejrzysta, gdy zaserwujemy sobie dawkę prozy spod ręki tej autorki.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 436
ISBN: 978-83-2404-123-7
Premiera: 9 maja 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Znak

Lavinia Petti „Złodziej z mgły” Filia

zlodziej

W poszukiwaniu utraconych wspomnień.

 

Ambitna literatura o znaczeniu przeszłości w życiu człowieka i wewnętrznym pogubieniu z tym związanym.

 

Świat równoległy, wykreowany w tej powieści, wciąga jak gąbka. Początkowo odczuwa się pewne zagubienie, chwilami dość nieznośne, by następnie wciągnąć na tyle, że czuje się pokusę powiedzenia: „to świat zatracający, magiczny, filozoficzny, głęboki”. Urok tej powieści polega na jej nieprzeniknionej głębi będącej na tyle uniwersalną, że niewątpliwie każdy odbierze ją inaczej i co innego w niej odnajdzie, by zaczerpnąć co nieco dla siebie. Tu nie ma prostych rozwiązań, schematów do powielenia i jednoznaczności. Jest wielowymiarowość, zabawa słowem i masa refleksyjnych metafor.

 

Bohaterem książki jest Antonio Maria Fonte, wzięty pisarz, skazany na sukces i wielka fortunę. Jest sławny, ale ma to za nic i można pokusić się o kolokwialne stwierdzenie, że jest nieco zakręcony i zamknięty w sowim świecie. Roztargniony, bez kontaktu z realnością, obojętny na życie wśród ludzi. Mimowolnie izoluje się od społeczeństwa i, kto wie, może właśnie przez to odkrywa świat równoległy, w którym można odnaleźć utracone wspomnienia i nadzieje. Wchodząc w ten świat odkrywa, że to, co kiedyś zepchnął do niepamięci, czeka na odnalezienie i przywrócenie do życia. Antonio podejmuje grę, ale czy nie okaże się ona ryzykowna?

 

Kawał dobrej prozy ofiarowała czytelnikom autorka. Psychologiczna głębia tej powieści urzeka i nadaje ton fabule. Przy okazji pojawia się wiele pytań dotyczących życia. Śledząc losy bohatera i jego zmaganie z własną tożsamością, gdzieś zagubioną w tych utraconych drobiazgach, warto zastanowić się nad tym, czy przypadkiem i nas nie dopadł złodziej z mgły, który na nasze własne życzenie odziera nas ze wspomnień?

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 472
ISBN: 978-83-8075-069-2
Premiera: 11 maja 2016

Dziękuję serdecznie Wydawnictwu Filia

Martin Widmark „Wyspa Obłąkanych” Zakamarki

wyspa

Inna perspektywa widzenia.

 

Intrygująca i pouczająca przygoda dwójki odważnych przyjaciół, Dawida i Larisy, w trzeciej odsłonie cyklu. Tym razem dwójka sympatycznych bohaterów odkrywa tajemniczy budynek i cmentarz ukryty pod mchem na małej wyspie przylegającej do miasteczka, w którym mieszkają. Prawdopodobnie w obawie przed niebezpieczeństwem, nikt dotąd nie odkrył prawdziwej historii wyspy. Gdyby nie specyficzne poglądy Larisy, która uważa, że życie w niewiedzy może być niebezpieczne, tajemnica skryta w zapomnianym budynku, nigdy nie ujrzałaby światła dziennego.

 

Cała historia przyprawia o ciarki na plecach i nadaje się na całkiem przyzwoity thriller. Młodzi czytelnicy z pewnością nie oderwą się tak łatwo od książki, bo zechcą szybko poznać zakończenie tej historii.

 

Doskonały styl, świetnie poprowadzona akcja, inteligentne dialogi, nawiązanie do różnych dziedzin nauki i zachęta do pasji odkrywania, oto co funduje ta książka. Do tego pojawia się subtelny motyw pierwszej miłości oraz szeroko rozumianego szacunku. Miłośnicy serii nie zawiodą się z całą pewnością. Polecam również tym, którzy nie znają wcześniejszych przygód bohaterów.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 188
ISBN: 978-83-7776-122-9
Premiera: 24 maja 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Zakamarki

Izabella Frączyk „Do trzech razy sztuka” Prószyński i S-ka

dotrzechrazysztuka

Odporność na porażki.

 

W życiu nie należy, ot tak, się poddawać. Optymizm, zaufana przyjaciółka u boku i mała, ale za to mocna, iskierka nadziei, to składowe rychłego sukcesu. A może nawet droga do spełnionego uczucia?

 

Anna w obliczu zawodowej i osobistej porażki ma szczęście do powyższych składowych, więc szybko może się otrząsnąć po upadku i z uśmiechem na twarzy kroczyć do przodu. Choć łatwo nie jest. Ale „co nas nie zabije, to nas wzmocni”, dlatego nie dziwi twarda skóra po przykrych doświadczeniach. Typowe korporacyjne zwyczaje, gdzie kopanie dołków pod innymi jest chlebem powszednim, też nie robią aż tak piorunującego wrażenia na Annie, jak było w pierwotnym zamyśle autorów przedsięwzięcia. Bo Anna, oprócz nagłego przypływu fartu, ma jeszcze głowę na karku i nabytą odporność na ludzkie złośliwości. W takich to pięknych okolicznościach bohaterka powieści dochodzi do całkiem przyzwoitego finału, a nawet doświadcza mocniejszego bicia serca.

 

Jak to zwykle bywa u Izabelli Frączyk, jest optymistycznie, z poczuciem humoru, praktycznie (!) i, hm, powiem: z wiatrem we włosach, który dodaje odrobiny szaleństwa zdarzeniom, relacjom i dialogom. Ów „wiatr” nadaje książce sympatycznego w odbiorze polotu, lekkości i uroczego zarażania optymizmem. Czytając, można nieco inaczej spojrzeć na wiele spraw tuż obok nas i nabrać dystansu, który bywa najlepszym lekiem na pogłębiające frustracje. Bo nie warto załamywać rąk, gdy zdarza się porażka. Trzeba walczyć i wciąż dawać sobie szanse. Jak nie jeden, to dwa, trzy, a może nawet dziesięć razy. Polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-8069-389-0
Premiera: 9 czerwca 2016

Zobacz też:

 

„Jak u siebie”

„Siostra mojej siostry”

„Koniec świata”

„Kobiety z odzysku”

Wywiad z Izabellą Frączyk

 

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka

« Starsze wpisy Recent Entries »