Recenzje

Melanie Raabe „Pułapka” Czarna Owca

pulapka

Pułapka, która może wyzwolić.

 

Rzucić wyzwanie mordercy. Czy złapie przynętę?

 

Linda Conrad jest poczytną pisarką. Jej książki sprzedają się znakomicie. Dziennikarze nie mają szans na przeprowadzenie z nią wywiadu, zawsze kategorycznie odmawia. Od dwunastu lat Linda żyje w świecie ograniczonym do ścian własnego domu. Nigdzie nie wychodzi, a czasem nawet proste czynności przychodzą jej z trudem. Nie, nie jest fizycznie chora. Jej brak radości i chęci do życia to wynik traumatycznych wydarzeń z przeszłości. Linda była świadkiem zabójstwa młodszej siostry Anny, a zapamiętana twarz mordercy prześladuje ja każdego dnia. Stąd traumatyczna blokada i depresyjne objawy. Przychodzi jednak dzień, kiedy Linda odkrywa tożsamość mordercy. Tylko krok dzieli ją od wymierzenia sprawiedliwości. Czy nie do końca przemyślana pułapka stanie się dla niej furtką do nowego życia? Czy ryzyko nie będzie zbyt duże?

 

Doskonale skonstruowany thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu i wywołuje dreszcze niepewności. Wejście w psychikę bohaterki jest niezwykłą wędrówka po meandrach niedomówień, tęsknot, pogłębiającej się traumy i chęci rozliczenia z przeszłością. Linda lawiruje między bolesną prawdą i koniecznością jej pokazania światu. Ona podświadomie wie, że tylko wtedy może osiągnąć wewnętrzny spokój. Podążanie do finału wydarzeń wzmaga niepewność u czytelnika. Trudno przewidzieć, co jest prawdą, a co iluzją, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Dźwięki i obrazy są motorem napędowym zdarzeń, co idealnie współgra z mroczną fabułą przenikającą psychikę odbiorcy. Bardzo dobra powieść, którą chłonie się błyskawicznie.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 344
ISBN: 978-83-8015-153-6
Premiera: kwiecień 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.

Maria Czubaszek „Nienachalna z urody” Prószyński i S-ka

Nienachalna z urody

Nienachalnie i szczerze.

 

Wymarzyła sobie taką śmierć, by na wieść o niej ludzie mówili: „a jeszcze wczoraj była w programie…”. Tak się stało. Do końca aktywna zawodowa, ze zdrowym podejściem do wielu otaczających sytuacji, z charakterystycznym poczuciem humoru, nieporadna gospodyni domowa, za to świetna satyryczka, zdecydowanie indywidualistka. Maria Czubaszek. Odeszła niespodziewanie, z klasą typową dla siebie. Tak, jakby wyszła na chwilę. Może na papierosa?

 

Nałogowa palaczka (trzy paczki dziennie!). Niepokorna obserwatorka. Autorka tekstów, nie tylko satyrycznych. Scenarzystka. Dziennikarka. Pisarka. Felietonistka. Komentatorka w „Szkle kontaktowym”. Wcieliła się w rolę babci Maggie Mekintosz Owens w improwizowanym serialu „Spadkobiercy”. Miłośniczka psów i parówek. Żona Wojciecha Karolaka. Nienachalna z urody.

 

„Purchawka. To chyba najlepsze określenie mojego typu urody. Zawsze była nienachalna, ale z wiekiem zaczęło się to coraz bardziej rzucać w oczy. Niestety, nie tylko moje…”.

 

Szczera, co nie zawsze było dla niej dobre. O śmiałych poglądach, choć nie zawsze cenzorowana. Mówiąca o wielu rzeczach wprost, bez woalu stosownego dla ogółu zakłamania.

 

„Nie znoszę polskiego nadęcia. Gdy ktoś pyta, co mniej najbardziej śmieszy, to właśnie ta powaga, brak dystansu do wszystkiego…”.

 

Ta książka zawiera szereg wyjątkowo szczerych zapisków z życia Marii Czubaszek. Czasem śmiesznych, czasem smutnych. O sobie samej, bez zbędnych ozdobników. Ale również o innych. O przyjacielach, o bliskich, o współpracownikach, o politykach. Maria Czubaszek przypatruje się im z pozycji osoby pogodzonej z samą sobą, bez blokad, bez przemilczeń. Mówi wprost o własnych odczuciach, różnych decyzjach, także tych powszechnie krytykowanych. Z dużą pewnością siebie opisuje swe życie, codzienność, pracę i przyjemności. Czubaszek nie bała się mówić i podkreślała, że tak wielu myśli podobnie,lecz paraliżuje ich strach przed społeczna krytyką i brakiem powszechnej akceptowalności.

 

Z tej książki można wyciągnąć wiele wniosków o autorce. Podstawowy to ten, że była osobą niezwykle szczerą, nie bojącą się opinii, komentarzy i docinków na swój temat. Była pogodzona ze sobą, gotowa na śmierć, bez strachu przed nią. Wierna nałogowi, o jasnych poglądach i świadoma swoich wad. Przypatruje się sobie dokładnie, ale też wyzwala poczucie, by samemu wziąć lustro i dostrzec trawiące codzienność toksyny. Zrzucenie maski bywa bowiem zdrowsze i bardziej korzystne dla wewnętrznej urody człowieka, niż ukrywanie się pod piękną, ale parszywą powłoką.

 

„Nienachalna z urody”, zupełnie bez nachalności, zmusza do przemyśleń i wyciągania wniosków, a dołączone przedruki oryginalnych maszynopisów kilku utworów spód ręki autorki, dodaje książce wyjątkowego klimatu bliskości, poczucia siedzenia tuż obok, szczerej rozmowy i dzielenia się codziennością Marii Czubaszek z czytelnikami. Polecam.

 

Oprawa: półtwarda
Liczba stron: 256
ISBN: 978-83-8069-350-0
Premiera: 17 maja 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

Béatrice Rodriguez „Złodziej kury” Zakamarki

zlodziej-kury

Emocjonująca pogoń za złodziejem.

 

Niewiele jest książek, które za każdym razem można czytać inaczej. Ta do nich należy. Morał co prawda jest ten sam, ale zanim się do niego dojdzie, to w całej historii można użyć zupełnie różnych słów. Bo to książka bez słów 🙂

 

Sielankowe życie niedźwiedzia, zająca i koguta zostaje zakłócone niecnym czynem przebiegłego lisa. Kradnie im kurę. W dodatku najpiękniejszą, bielusieńką i tłuściutką. Pierwszy odruch gospodarzy? Rzucić się w pogoń za złodziejem w celu odzyskania kury!

 

Trzy dni trwa wyczerpująca i pełna przygód wędrówka za złoczyńcą, by wreszcie, po wielu niedogodnościach, dopaść drania. Czy kura się ucieszyła? Hm, zakończenie nie należy do przewidywalnych…

 

Gorąco polecam tę wyjątkową i bajecznie zilustrowaną książkę. Walorów ma wiele, a podstawowy to piękne użycie wyobraźni czytelnika, który nawet nie musi umieć czytać, by tę książkę przeczytać! Czyż to nie fascynujące?

 

Brawo za emocje wyrażone za pomocą obrazów. Brawo za niecodzienny finał. Brawo za ciepłą i przyciągającą oko kolorystykę. Ogólnie, wielkie brawo! Polecam.

 

Książka w wysuwanym tekturowym pudełku.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 28
ISBN: 978-83-7776-090-1
Premiera: 2015

Dziękuję Wydawnictwu Zakamarki za egzemplarz recenzencki.

Hanna Samson „Sensownik” Zwierciadło

sensownik

Odnaleźć sens w zmianach.

 

Życie niesie ze sobą wiele niepowodzeń, rozczarowań, złych emocji. Ważne, by umieć sobie z nimi radzić i unikać tkwienia w patowej sytuacji przez lata. Wyzbycie się strachu przed zmianami to pierwszy krok do nowej jakości życia.

 

Hanna Samson, doświadczona psycholog, ale też felietonistka „Wysokich obcasów” i magazynu „Sens”, przedstawia przykłady wzięte z życia kobiet zmagających się z różnymi odcieniami szarości. Analizuje ich problemy, inspiruje do zmian, wskazuje na toksyny trawiące ich wnętrze i pomaga odnaleźć sens w zmianach, które nie są łatwe, ale warte zachodu.

 

Każdy felieton to odrębna historia przesączona najróżniejszymi odcieniami goryczy. Łączy je jedno – potrzeba wzięcia się z życiem za bary i postawienia pierwszych kroków ku nowej rzeczywistości, która obiecuje znacznie większą rozpiętość barw, niż tylko odcienie szarości. Są tu zdrady, zgorzknienie, lenistwo, stereotypy, toksyczny wpływ matki na związek dziecka, zagubienie w uczuciach, zaniedbania, brak czasu, chorobliwa władza, nieświadomość, przemoc domowa, przesadne posłuszeństwo, zła kalibracja troski i wiele innych problemów. Każdy z nich ma swoją wagę. Każdy wymaga poprawki.

 

Autorka rzeczowo, bez patosu i moralizowania, wręcz pokazuje palcem, co należy poprawić, by nie powielać opisanych błędów. Bo ogarnąć można się znacznie wcześniej, niż w momencie wymagającym skrajnej pomocy. Może czasem warto dokładniej przejrzeć się w lustrze? To ma sens. Przeczytajcie.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 232
ISBN: 978-83-64776-91-5
Premiera: 23 marca 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Zwierciadło za egzemplarz recenzencki.

Anna Łacina „Niebo nad pustynią” Nasza Księgarnia

niebo nad pustynia

Pozory mylą.

 

Jakie kłopoty mogą mieć nastolatkowie? Wydawać by się mogło, że żadnych, a jeśli już, to błahe. Tymczasem pod otoczką pozorów może kryć się ocean zmartwień, traumatycznych przeżyć i dramatów.

 

Anastazja, Klara, Damian i Albert, czwórka nastolatków spędzających ferie zimowe na rodzinnych wczasach all inclusive w Egipcie. Gorący piasek, słońce, czysta woda i błogi wypoczynek. Istny raj na ziemi i sielanka. Każde z nich, oprócz standardowego bagażu podróżnego, przywiozło ze sobą nadwyżkę stanowiącą bagaż emocjonalny. Każde z nich zmaga się z własnymi problemami. I wcale nie są one błahe. Czy bliższe poznanie będzie początkiem czegoś nowego? Czy odkryją przed sobą wszystkie karty?

 

Anna Łacina pięknie zbudowała klimat w tej powieści. Lekkość i przyziemne sprawy nastolatków pełnych młodzieńczej energii, przechodzą w ciężar trudny do udźwignięcia. Na szczęście mogą na siebie liczyć, więc waga zaufania, bliskich koleżeńskich relacji, przyjaźni oraz nieśmiało rodzącej się miłości jest tu na piedestale. Poważne sprawy zaskakują nagłym pojawieniem się w środowisku, które trudno podejrzewać o takie problemy. Wyciągnięta dłoń jest tu prawdziwą ostoją, a drobiazgi urastają do rangi rzeczy istotnych.

 

Doskonała, dopracowana książka, która może zaskakiwać, a nade wszystko dodawać wiary w siłę bliskości i zaufania zdejmującego z twarzy maski pozorów.

Oprawa: miękka
Liczba stron: 432
ISBN: 978-83-10-12971-0
Premiera: kwiecień 2016

Dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy Recent Entries »