Recenzje

Grzegorz Kalinowski „Śmierć frajerom” Muza

smiercfrajerom

Misterne bogactwo historycznych detali.

 

Ta książka rozpoczyna się on nalotu niemieckiego zeppelina na Warszawę. Propagandowe ulotki spadają na ulice. Wojna puka do drzwi. Czy w takich warunkach można myśleć o skokach na wielką kasę? Można. I pięknie to opisuje Grzegorz Kalinowski. Przenieść się więc w fascynujący świat warszawskich kasiarzy z pierwszego ćwierćwiecza minionego wieku. Dotknij go, poczuj i odpłyń w cudowny świat historycznych detali, gdzie nawet polska mowa brzmi inaczej…

 

Heniek Wcisło to, wypisz wymaluj, swój chłop! Taki do tańca i do różańca. Nieco zakręcony i nieroztropny, ale pełen poczucia humoru i elastyczności, która przydaje się w różnych sytuacjach. A sytuacji jest całkiem sporo. Takich, które zapierają dech w piersiach. W końcu to czas niepokoju i wojny.

 

Autor wykazał się dużą znajomością historii Polski z początku XX wieku, ale nie jest to typowo podręcznikowa wiedza. Sięgnął znacznie głębiej – odtworzył klimat i język z elementami słownictwa typowego dla tego okresu, czyli ze wschodnimi naleciałościami. Przedstawił życie polskiej działalności konspiracyjnej, partyjnych bojówek, agentów wywiadu oraz intrygujący świat kasiarzy, którzy, mimo że ze świata gangsterów to jednak byli obiektem westchnień i ukrytych tęsknot.

 

Przedwojenna Warszawa, działalność Piłsudskiego, Witkacy na wyciągnięcie ręki, Szpicbródka zakulisowo, na to możecie się przygotować w trakcie lektury tej powieści. Czytelnicy uchwycą bezwzględność wojny, nieudane i zakończone sukcesem potyczki na froncie, by za chwilę dać się ponieść romantycznej miłości, tęsknocie i fascynacji. Spektakularne akcje włamywaczy, ich pomysłowość, ale i bezradność sprawiają, że książkę czyta się z niesłabnącym entuzjazmem.

 

Główny bohater jest nietuzinkową postacią, więc trudno się z nim nudzić. Już jego dzieciństwo jest niecodzienne, a skłonność do popadania w różne sytuacje, większe i mniejsze problemy, w lepsze i gorsze towarzystwo i szalone otwarcie na nowe wyzwania, stawiają go na równi z kultowymi bohaterami literackimi. Aż trudno uwierzyć, że Heniek Wcisło to postać fikcyjna.

 

Uznanie dla autora za zmysł wyłuszczania z historii szlachetnych detali. Czytajcie tę książkę niespiesznie, aby nie przeoczyć cennych perełek.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 528
ISBN: 978-83-2870-028-4
Rok wydania: 2015

Podziękowania dla Business&Culture za egzemplarz recenzencki.

Petra Maria Schmitt, Christian Dreller „Skąd się wzięło pisklę w jajku?” Prószyński i S-ka

Skad.sie.wzielo.piskle.w.jajku

A dlaczego…?

 

Wiele jest pytań, na które wcale niełatwo znaleźć odpowiedź, zwłaszcza gdy jest się dzieckiem. Choć czasem i dorosły nie do końca wie, jak właściwie ubrać w słowa i prosto wyjaśnić przyczynę i skutek niektórych zjawisk. I jednym, i drugim przychodzi z pomocą ta oto książka.

 

Tytułowe pisklę w jajku, skąd się wzięło? Czy stonoga ma naprawdę aż sto nóg? Czy można czytać palcami? Jak powstały góry? Co szumi w morskich muszlach? To tylko niektóre z trudnych pytań, na które odpowiedzi znajdziecie  na kolejnych kartkach.

 

Każde pytanie to oddzielna historyjka z życia wzięta. Odpowiedzi często są dodatkowo zilustrowane, co wzbogaca małego odbiorcę w przydatną wiedzę. Czy tylko małego? Myślę, że nie! Dorosły też sporo się może dowiedzieć.

 

Piękne wydanie, kredowy papier, twarda oprawa i barwne ilustracje zachęcają do przeczytania. Polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 128
ISBN: 978-83-8069-263-3
Premiera: 9 lutego 2016

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

Anna Bednarska „Trudny mężczyzna” Wydawnictwo Akurat

trudny-mezczyzna-b-iext30092694

Wesprzeć się na silnym ramieniu i z dumą iść przed siebie.

 

Związek oparty na uczuciu to podstawa, ale gwarancją na udane i spełnione życie daje znalezienie podpory, symbolicznego silnego ramienia, na którym można się oprzeć, na dobre i na złe.

 

Olga jest dziewczyną Adama. Pisarza. Niewątpliwie wspiera jego talent i „twórcze ego”, bo daje mu sporo życiowej przestrzeni. Właściwie to stanowi w jego życiu mały, niewyraźny punkt zaczepienia, bezpieczną przystań i poczucie, że jest ktoś kochający, kto zawsze czeka na progu, o nic nie pyta, a nawet… nie czyta jego „dzieł”. Adam wykorzystuje swą przestrzeń maksymalnie i nie przyjmuje do wiadomości, że kiedyś mogłoby się to zmienić, bo fajnie jest mieć się na kim oprzeć. Szkoda, że tak samo nie może powiedzieć Olga. W toksycznej sytuacji tkwi już od pięciu lat. Czy pojawienie się kolejnego, trudnego do rozgryzienia mężczyzny, przy którym serce bije zdecydowanie mocniej, może zmienić ten stan rzeczy?

 

Niełatwą uczuciową sytuację przedstawia Anna Bednarska. Oszczędnie odkrywa kolejne karty skomplikowanych relacji między tą trójką. Za to wnikliwie śledzi to, co dzieje się we wnętrzu Olgi. Przypatruje się jej rozterkom, wahaniu, ale też pewności siebie i uporowi. Piękne jest to, że Olga ma przyjaciół, na których może liczyć. Piękne, że głos serca wybrzmiewa głośnym echem i daje się stłumić przyzwyczajeniu, lękowi przed odrzuceniem czy bycia napiętnowanym. Stosowanie przez autorkę sugestywnych metafor wskazuje prosty i skuteczny sposób na udane życie, które w dużej mierze opiera się na relacjach uczuciowych. Bycie stłamszonym, zawsze w cieniu i bez prawa głosu, nawet w banalnych kwestiach, wcześniej czy później odbije się czkawką, która jako niechciana, będzie siłą rzeczy zwalczana.

 

Głęboka, mądra, z dużą dawką pozytywnej energii i kopem do działania książka. O odkrywaniu głębi miłości na nowo, w znacznie szerszym niż dotąd wymiarze i byciu natchnieniem w obliczu zdeptanych uczuć.

Oprawa: miękka
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-287-0051-2
Premiera: 2015

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Business&Culture. Dziękuję!

Alicja Flis „Cienie w Dolinie Słońca” Warszawska Grupa Wydawnicza

Cienie-w-Dolinie-Słońca

Hipnotyzująca pułapka uczuć.

 

Bezkompromisowość, labirynt kłamstw, bezwzględność i misternie utkana intryga. Czy taki zlepek może być obietnicą miłości w finale? Ból bezmiaru samotności, strach przed odrzuceniem, obezwładniająca umysł tęsknota i dziedziczna skłonność do używania magii poprzez zioła – to może skończyć się obsesją. A czy poznanie prawdy wpłynie na wewnętrzne uzdrowienie i spokój?

 

Alicja Flis w doskonałym stylu łączy wiele wątków w spójną i ciekawą całość. Romantyczna miłość współgra z wątkiem sensacyjnym, a kryminalna historia z rodzinnym i przyjacielskim dramatem. Każdy z bohaterów ma niejako drugie oblicze, które jest efektem bolesnych zdarzeń z przeszłości. Zanim jednak odsłonią je przed czytelnikami trzeba przygotować się na uczestnictwo w niecodziennych i wciągających zdarzeniach.

 

Spływ  kajakowy na jednej z włoskich rzek w Dolinie Słońca, w którym biorą udział dwa młode małżeństwa z Polski, zostaje nagle przerwany dramatycznym wypadkiem. Wiktor znika w odmętach wody po wpadnięciu w rzeczny wir, jego żona Julia w wyniku szoku przestaje mówić, Krystian, przyjaciel Wiktora, bezskutecznie próbuje go ratować, a Dorota, żona Krystiana, znika zaraz po dramacie. Czy Wiktor faktycznie zginął? Gdzie jest Dorota? Dlaczego przy szpitalnym łóżku Julii tkwi Krystian, zamiast zająć się poszukiwaniem swej żony? Trudną zagadkę do rozwiązania dostaje inspektor Bruno Russo, a organizatorzy raftingu spontanicznie włączają się do śledztwa. Już niebawem okaże się, że sprawa ma drugie, bardziej złożone dno…

 

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Alicji Flis i jestem nim pozytywnie zaskoczona. Magnetyczna, hipnotyzująca, mroczna i wnikliwa historia kryje się na kartach tej książki. To opowieść o destrukcji, którą może wywołać silne uczucie, ale też o wewnętrznym uporze oraz przyjaźni poddanej próbie i ryzykownej grze, gdzie na szali stawiane są najważniejsze w życiu kwestie. To także historia pewnej tęsknoty, która obsesyjnie przejęła władzę nad ludzkim umysłem. Finalnie wszystkie niewiadome znajdują właściwe miejsce i odpowiedzi, ale odkrywanie ich zachwyca nieprzewidywalnością. Zabieg zastosowany przez autorkę, by w pewnym momencie odkryć drogę do sprawcy jest tylko pozorna, bo już za chwilę wszystko gmatwa się na nowo.

 

Cóż, dawno nie czytałam tak dobrej, wciągającej i dopracowanej fabularnie książki. Brawo dla autorki! Alicja Flis. Warto zapamiętać to nazwisko.

Oprawa: miękka
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-6535-639-0
Premiera: 15 stycznia 2016

Serdecznie dziękuję Warszawskiej Grupy Wydawniczej za egzemplarz przekazany do recenzji.

Donna Tartt „Mały przyjaciel” Znak Literanova

maly przyjaciel
Zemsta, która ma doprowadzić do ukojenia.

 

To historia o potrzebie wymierzania sprawiedliwości, ukarania winnych i odnalezienia wewnętrznego spokoju. To opowieść o obsesji, która może mieć różne oblicza. I wreszcie, to studium tęsknoty, bolesnej i wielowymiarowej.

 

Akcja toczy się w Alexandrii w stanie Missisipi, w czasach gdy echa dyskryminacji rasowej jeszcze wybrzmiewają. Nieokiełznany półświatek przenika się ze spokojną, nieco ospałą wioską, żyjącą w regularnym rytmie dnia i nocy. Owady unoszą się leniwie w powietrzu, a ludzie zajmują się prozaicznymi sprawami. Tę błogość przerywa dramat. Na okolicznościowym przyjęciu z okazji Dnia Matki zostaje znaleziony wiszący na drzewie dziesięcioletni Robin. Ludzie snują domysły jak mogło się to stać. Matka, babka i ciotki chłopca nie mogą się odnaleźć po tym koszmarze. Życie przestaje mieć znaczenie, sens wszystkiego sprowadzany jest do Robina, którego już nie ma. Z biegiem czasu przybiera to formę obsesji i żadna z kobiet nie zauważa, że dwie siostry Robina dojrzewają i też mogą potrzebować ich wsparcia. Nie myślą zupełnie o tym, by postarać się znaleźć odpowiedź, dlaczego Robin zginął. Alison, która w dniu tragedii miała pięć lat, zamyka się we własnym świecie, a Harriet, wówczas niemowlę, jako jedyna zachowuje zimną krew. Obmyśla plan zemsty na zabójcy brata, a inspirację czerpie z książek przygodowych. W odnalezieniu sprawcy pomaga jej najlepszy przyjaciel. Rozpoczyna się niebezpieczna wędrówka do przeszłości i mrocznego półświatka, a także do głębi siebie, by poszukać ukojenia oraz drogi do rodzicielskiego zainteresowania i miłości.

 

Donna Tartt to pisarka kultowa, wzorująca się na klasykach, wielokrotnie nagradzana, więc sięgając po książkę jej autorstwa spodziewamy się literackiej uczty. Owszem, uczta jest, bo to literacki majstersztyk. Dopieszczony styl, misternie dopracowane dialogi, przemyślana i doszlifowana forma książki zachwycają. Można rozkoszować się każdym słowem i niespieszną radością z kolejnych stron. Jednak nie spodziewajcie się fajerwerków w samej fabule i rozwoju akcji, bo ta toczy się nieco sennie i bez wstrząsów, które podnoszą poziom adrenaliny. Cały urok tkwi w spokoju i powolnym odkrywaniu kolejnych faktów, by słowo wciągnęło czytelnika bez reszty. W prozie Tartt nie chodzi o efekt emocjonalny, a raczej o zauroczenie stylem. Amatorzy krwistych kryminałów nie mają tu czego szukać, bo powieść jest ofertą dla spragnionych głębokiego studium ludzkiej psychiki, poszukiwania rozwiązań nurtujących problemów i odnalezienia dróg wyjścia na życiową prostą, która zgubiła się w rozpamiętywaniu przeszłości. Motyw zemsty i sprawiedliwości ma czołową pozycję, aczkolwiek w zderzeniu z dziecięcym bohaterem nabiera zupełnie innego wymiaru.

 

Dla jednych będzie to książka z gatunku tych, które koniecznie trzeba przeczytać, dla innych może być trudną przeprawą. W której grupie jesteście?

 

Oprawa: twarda z obwolutą
Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Liczba stron: 608
ISBN: 978-83-240-3557-1
Premiera: 15 lutego 2016

Dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy Recent Entries »