Recenzje

Martin Widmark, Christina Alvner, Nelly Rapp, Mamania

nelly-rapp-i-upiorna-akademia-b-iext31702250

„Nelly Rapp i Upiorna Akademia”

 

Nieustraszona pogromczyni zła u progu wyzwania.

 

Trzeba być wystarczająco ciekawskim, energicznym i odważnym, by zostać tajnym agentem w Upiornej Akademii. Nelly Rapp wykazała się bystrością, wiec razem z wiernym psem Londynem rasy basset może stawić czoła upiorom, duchom i strachom. Sądzicie, że nie ma z kim walczyć? Cóż, możecie być w błędzie.

 

Pierwsza część przygód rezolutnej dziewczynki, która czasem jednak trochę się boi, wprowadza w intrygującą historię w trudnej roli tajnego agenta. Sprawcą całego zamieszania jest dopiero co poznany wujek Hannibal, który mieszka w domu wielkim niczym zamek i uwielbia urządzać przyjęcia.

 

Przedstawiona historia jest na tyle wciągająca, że spodoba się małym czytelnikom żądnym przygód. Duże litery, idealne do samodzielnego czytania, a także krótkie rozdziały, wartka akcja i ciekawe ilustracje, to niewątpliwe atuty serii.

 

Wiele jest książek dla małych czytelników o wampirach, zjawach i zjawiskach nadprzyrodzonych, ale ta wybija się wśród całości pozytywnymi emocjami i umiejętnym ukazaniem walki dobra ze złem. Z humorem, polotem i przysłowiową ikrą! To lubię w książkach dla dzieci!

 

Oprawa: twarda
Tłumaczenie: Karolina Augustyniak
Liczba stron: 96
ISBN: 978-83-6508-727-0
Premiera: 16 marca 2016

nelly-rapp-i-frankensteiniak-b-iext31702247

„Nelly Rapp i frankensteiniak”

 

Nieustraszona pogromczyni zła w akcji.

 

Druga część przygód nieustraszonej tajnej agentki Nelly Rapp i jej psa Londyna wciąga fabułą i sporym przyspieszeniem w działaniach tej niecodziennej pary. Akcja toczy się na całego, brakuje czasu na oddech, bo żarty się skończyły i czas rozpocząć walkę z tajemniczymi stworami, które nie mają połączenia między sercem a mózgiem, co powoduje szereg dziwnych zachowań, bo przecież bezduszność nie może prowadzić do niczego normalnego.

 

Agentka musi więc wykazać się sprytem, spokojem i inteligencją, by podołać zadaniu. Zwłaszcza, że to jej pierwsze poważne zadanie tego lata w Upiornej Akademii.

 

W tej części mali czytelnicy natkną się na sporą dawkę przygód oraz pozytywnych wartości. Ochota na kolejne tajne akcje nieustraszonej Nelly Rapp z pewnością nieco wzrośnie…

 

Oprawa: twarda
Tłumaczenie: Karolina Augustyniak
Liczba stron: 96
ISBN: 978-83-6508-728-7
Premiera: 16 marca 2016

 

Książki mają też pewien bonus. Świecą w ciemności! Klimat jest więc oddany jak należy. Kliknij poniższy obrazek, aby się przekonać:

 

NellySerdecznie dziękuję Wydawnictwu Mamania za egzemplarze recenzenckie.

Anna Klejzerowicz „Ostatnią kartą jest śmierć” Oficynka

klejzerowicz

Karta prawdę ci powie…

 

Watek kryminalny, skuteczność w odkrywaniu prawdy, uczucie rodzące się w niecodziennych okolicznościach, niespodzianki przeszłości rzucające cień na szczęście, upartość, dociekliwość i odwaga. A wszystko skąpane w całkiem sporej dawce pozytywnej energii, humoru i… symbolice kart tarota.

 

Weronika jest na życiowym zakręcie. Gdy w parze idą rozstanie z chłopakiem i utrata pracy to nie można czuć się wspaniale. Siłą rzeczy pojawia się pytanie o dalszą przyszłość. Nie chcąc miesiącami czekać na odpowiedź Weronika idzie do miejscowej wróżki, by nieco szybciej dowiedzieć się, co też rysuje dla niej los. Semiramida ostrzega ją przed niebezpieczeństwem, ale ktoś tak sceptyczny jak była dziennikarka nie uwierzy, ot tak sobie, w takie brednie. No, chyba że wróżba byłaby pozytywna, to co innego. Po jakimś czasie Weronika dowiaduje się, że wróżka zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Dodatkowo, mąż Semiramidy prosi ją o pomoc w ich ustaleniu. Kolejne karty odkrywane w sprawie przynoszą wiele niespodzianek…

 

Jedno jest pewne, Anna Klejzerowicz ma lekkie pióro. Powieść jest świetna w ogólnym odbiorze. Odrobinę przewidywalności w fabule wcale nie jest rażącym minusem, a raczej nadaje książce relaksacyjnego wydźwięku. Za to mamy wnikliwość w odkrywaniu symboliki kart tarota i znaczenia, które można zgłębiać. Co jeszcze? Błyszczące inteligencją dialogi, doskonały humor i pozytywna energia płynąca z każdej strony. Może i jest lekko, łatwo i przyjemnie, ale to tylko pozory. Refleksje przychodzą po zakończeniu lektury. Czy warto powierzać swój los w czyjeś ręce? Jak wiele nieprzewidywalnych form może przybierać manipulacja? Jakie znaczenie ma prawda o sobie samym, bez woalki, której czasem bezmyślnie się używa? I jeszcze jedno, jak wielkie niebezpieczeństwo tkwi w nagromadzonym przez lata uczuciu zazdrości? Przekonajcie się.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 168
ISBN: 978-83-64307-25-6
Rok wydania II: 2014

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Oficynka za egzemplarz recenzencki.

Monika Rebizant-Siwiło „Dziki rozmaryn” Replika

Dziki_rozmaryn_Monika_Rebizant_Siwilo_Wydawnictwo_REPLIKA_2015_72dp

Recenzja premierowa/Rekomendacja okładkowa/Patronat medialny

 

Magnetyzm natury.

 

Jeśli chcesz poczuć zapach świeżych ziół wymieszany z wonią partyzanckich potyczek w Puszczy Solskiej, usłyszeć szmer strumyków i wojennej kanonady, poznać zagadkową klątwę, która rzuca cień na kolejne pokolenia i odkrywać mnożące się tajemnice to polecam właśnie tę książkę.

 

Druga część sagi o wiedźmach z Roztocza urzeka klimatem, zagadkowością bohaterów i wielowątkowością. Nie ma większego znaczenia czy to pierwsze, czy kolejne kroki z prozą Moniki Rebizant-Siwiło po tajemniczych zakątkach, gdzie diabły i wiedźmy zostawiły swój ślad, a historia wyryła krwawą rysę na tych miejscach.

 

„Dziki rozmaryn” zgrabnie łączy lekkość baśni i ludycznych zwyczajów z okrucieństwem wojny. Tu każdy z bohaterów ma swoją tajemnicę, każdy próbuje rozwiązać jakąś zagadkę. Czy każdemu z nich się uda?

 

Ludzkie losy krzyżują się w najmniej spodziewanym momencie, a próba oszukania przeznaczenia na nic się zda, bo życie bywa nieźle pogmatwane, zwłaszcza, gdy na kolejne pokolenia pada cień klątwy rzuconej niegdyś przez jedną kobietę. Wiele zagadek zostaje wyjaśnionych, ale pojawiają się kolejne co sprawia, że książka przyciąga jak magnes. Czy Tobiasz odnajdzie spokój w swych kontaktach z zaświatami? Jaką rolę w procesie odwrócenia losu spełnia Natalia? Czy Jakub wewnętrznie pogodzi się ze świadomością, ze jego matką jest inna kobieta, niż ta, która go wychowała? Karty tej powieści kipią zagadkowością, strachem przed nieznanym i próbami oszukania przeznaczenia, bo każdy wewnętrznie pragnie szczęścia, nawet jeśli jest naznaczony klątwą.

 

Natura. O niej warto wspomnieć pisząc o prozie Moniki Rebizant-Siwiło. To natura wyznacza rytm, uspokaja i energetyzuje, przyciąga i uzależnia. Osobiście znam miejsca opisywane przez autorkę i mogę stwierdzić, że oddała klimat po mistrzowsku. Ruiny papierni, szemrzący nurt rzeki Sopot, wzgórze Miszki Tatara, Czartowe Pole, Hamernia to miejsca niezwykłe, naznaczone tajemnicą, klimatyczne i magiczne. Czuć to w książce, podobnie jak czuć to w naturze tych miejsc. Sugestywność opisów zaprasza do odwiedzenia i poczucia na własnej skórze, we własnych płucach, wszelkimi zmysłami tę niezwykłość Roztocza, nieodkrytych i nieodgadnionych zakątków natury. Czy to magia? A może magnetyzm natury? Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7674-501-5
Premiera: 15 marca 2016

Z dumą patronuję tej powieści, na okładce znalazła się też moja rekomendacja 🙂 Wydawnictwu Replika dziękuję serdecznie za taką możliwość!

okladka_Dziki_rozmaryn_Monika_Rebizant_Siwilo_Replika_2016

Louise Lee „Ostatnia prowokacja” Czarna Owca

ostatnia

Nieszablonowa prowokacja zmieniająca dotychczasowe życie.

 

Czy można bez żadnych konsekwencji zabawić się czyimś kosztem?  A co, gdy konsekwencje pojawią się znienacka?

 

Florence Love jest prywatną detektyw specjalizująca się w prowokacjach. Jak się okazuje ma całkiem sporo zleceń,  a kolejne są coraz bardziej wyszukane. Ona to lubi, czerpie energię ze swojej pracy, prowokuje z pasją godną mistrzyni. Przychodzi dzień, kiedy dostaje niecodzienne zlecenie. Ma wystawić na uczuciową próbę Scota „Scata” Delaneya, światowej sławy muzyka. Zleceniodawczynią jest Alice, jego dziewczyna, która chce być pewna uczuć partnera. Czy to dobry sposób na sprawdzenie wierności? Co może wyniknąć z igrania z tak delikatną sferą jak uczucia?

 

Powieść błyszczy zwrotami akcji, zaskakuje przekazem, wciąga lekkością stylu i zachwyca refleksjami. Można wyciągnąć z niej wiele treściwych wniosków, a każdy z nich jest przyczynkiem do głębszych przemyśleń.

 

Igranie  z uczuciami niekoniecznie jest dobrym pomysłem, spełnienie zawodowych ambicji powinno mieć granice, a zastawiona na kogoś pułapka może stać się wnykami dla zastawiającego. Czy ta prowokacja coś zmieni w życiu bohaterki? Jak bardzo wpłynie na jej przyszłość i czy dzięki niej Florence rozliczy się wreszcie z przeszłością?

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 456
ISBN: 978-83-8015-171-0
Premiera: marzec 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.

Justyna Wydra „Ponieważ wróciłam” Zysk i S-ka

poniewaz wrocilam_800

 

Przedpremierowo/Rekomendacja okładkowa

 

Ta książka Tobą wstrząśnie, zawładnie umysłem, poruszy emocje i wznieci niepewność. Lawina uczuć, trudne wybory, życie – tak cudownie kuszące, a do tego nieziemskie obcowanie z bytem transcendentnym.

 

Na okładce napisano: „Po świetnie przyjętym debiucie autorka „Esesmana i Żydówki” powraca w nowej odsłonie”. I jest to odsłona zupełnie inna, więc wszelkie próby porównywania „Ponieważ wróciłam” do poprzedniej książki są bezcelowe. Po prostu, dajcie się ponieść niezwykłej emocjonalności płynącej z kolejnych kart powieści dotykającej tego, co niepojęte…

 

„Zapach. Piżmowo-korzenna woń powleczona aromatem skóry i czymś nieuchwytnym. Zmysłowym i miłym. Drżałam. Tym razem z radości…”.

 

Pamiętnikowa relacja Magdy o jej życiu, zwyczajnym i wyjątkowym zarazem, jest przejmująca. Jedna z wielu nastolatek, dobrze ułożona i spokojna, wpada w sidła miłości. Szaleńczej, młodzieńczej, głębokiej, bez hamulców. Ważnej, bo pierwszej. Sidła mają mocne wiązania, trudno się z nich wyzwolić. Ale z drugiej strony, po co uciekać od prawdziwego uczucia? Czy jednak jest to miłość odwzajemniona? Czy musi wydarzyć się tragedia, by pojąć siłę własnych emocji? Co takiego się wydarzy, że ta pełna energii młoda dziewczyna zapragnie umrzeć, zniknąć? Uważaj o czym marzysz, bo to może się spełnić… Przychodzi moment przełomowy, gdy wydarzenia zmieniają tor biegu o 180 stopni. Rozpoczyna się niezwykła podróż naznaczona obcowaniem z aniołem, a powrót do życia wiąże się z pewnymi konsekwencjami. Dlaczego właśnie Magda doświadcza tej wyjątkowości? Czy opiekuńcze skrzydła anioła nie będą uzależniające? Czy po takich nieziemskich doświadczeniach upadek może być znacznie bardziej bolesny?

 

„Przymknęłam oczy. Ten niezwykły stan, przypominający nieco spokojny sen bez marzeń. Dająca ukojenie świadomość nieistnienia. Wolność absolutna od wszystkiego. Pełnia wiedzy, którą utraciłam, gdy tylko wróciłam do żywych…”.

 

Powieść o życiu, które chce się zagarnąć pełnymi garściami i czerpać, czerpać bez końca. O wyborach, często trudnych i bez jasnych drogowskazów. O miłości, jej różnych  odcieniach i wymiarach. O poczuciu bezpieczeństwa i bycia kochanym, co jest tak niezmiernie ważne w życiu. O namiętności, za którą tak wiele nieraz by się dało. Spokój i wulkan, dobro i zło. Strach przed śmiercią po jej ogromnym pragnieniu. Odwaga w życiu, niewyjaśnione powroty i odejścia, atak i obrona. Literacka mieszanka emocjonalnych wątków, która zapada w pamięć.

 

Wdzierająca się w najgłębsze pokłady świadomości powieść o drugiej szansie, trudnych wyborach, poszukiwaniu spełnienia w miłości i czerpaniu z życia tego, co najlepsze. A wszystko w otoczce nieziemskiego obcowania z aniołem. Porusza emocje, wznieca niepewność i wzrusza. Długo nie daje o sobie zapomnieć. Piękna, niecodzienna i wzruszająca książka. Polecam.

pwrekmoja

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-7785-848-6
Premiera: 14 marca 2016

 

Ogromne podziękowania kieruję do Justyny Wydry, która zaufała mi na tyle, by powierzyć w moje ręce rekomendację tej powieści 🙂

Dziękuję również Wydawnictwu Zysk i S-ka za sprawną i bardzo dobrą współpracę. Polecam się na przyszłość 🙂

« Starsze wpisy Recent Entries »