Recenzje

Iwona Banach „Klątwa utopców” Nasza Księgarnia

2218_klatwa_utopcow

Trup ściele się gęsto…

 

Sielskie klimaty prowincji to idealne miejsce na zbrodnię, chęć zysku prowadzi do urojeń, a fałszerstwa odbijają się czkawką.

 

Książka odsłania cały wachlarz ludzkich wad, stereotypów, drobnych przywar urastających do wielopokoleniowych konfliktów i niedoścignionej zabobonności prowincji.

 

Komedia omyłek z niepowtarzalnym poczuciem humoru. Autorka z wyczuciem oddaje klimat panujący w urokliwym zakątku południowo-wschodniej Polski, a nawet odtwarza specyfikę lokalnego języka tamtejszych mieszkańców, co nadaje rumieńców całości. Łolaboga! To naprawdę dobra książka! Pozytywnie zakręcona i oryginalna w przekazie. Cóż, trup ściele się gęsto (a każdy wydaje się pomyłką!), utopce tajemniczo krążą nad głowami bohaterów (a może raczej w ich głowach!), nikt do końca nie wie, kto jest kim, a do rozwiązania zagadki wiedzie kręta droga.

 

Tak, tak, moi drodzy, prowincja pachnie zabobonami, legendami i duchami. Obcy traktowani są, no cóż, obco…I z dystansem, albo raczej z założenia negatywnie, bo nigdy nie wiadomo, co ten obcy może wykombinować i co przywiózł ze sobą w walizce. Dorzucając do tego szpital psychiatryczny w ruinie, w którym przyszło zamieszkać bohaterom, otrzymujemy mieszankę, która gwarantuje sporo dobrej zabawy, odrobinę nieobliczalnej miłości, całkiem dużo sensacji i co nieco metafizyki, by ostatecznie zaskoczyć czytelnika wytrawnym zakończeniem.

 

Zakręcone literackie jajko z niespodzianką. Delektujcie się smakiem i radością odkrywania. Polecam!

 

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-10-12930-7
Premiera: wrzesień 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia.

 

René Goscinny, Jean-Jacques Sempé „Pierwsze przygody Mikołajka” Nasza Księgarnia

2223_pierwsze_przygody_mikolajka
Poczciwy, optymistyczny, oryginalny Mikołajek nigdy nie wychodzi z mody!

 

Wciąga, bawi, niezmienne zachwyca i, co ważne, nie starzeje się! Od ponad pięćdziesięciu lat lśni jak diament wśród tysiąca współczesnych bohaterów literackich, którzy chcą wkupić się w łaski młodych czytelników nowoczesnością i często, niestety, niewiarygodnością. Ten diament nie boi się poddania ostatecznym czytelniczym szlifom, bo trudno go nie polubić!

 

Mikołajek, Joachim, Euzebiusz, Maksencjusz, Alcest, Ananiasz i cała plejada bohaterów wciągają w wir przygód, bo wśród nich nie można narzekać na nudę, brak spontaniczności czy dobrego humoru. Mikołajek urzeka prostotą i zwyczajnością oraz głową pełną pomysłów, nierzadko szalonych, więc nic dziwnego, że kolejne pokolenia młodych ludzi mają ochotę wejść do jego świata, aby się z nim zaprzyjaźnić. Dobrze, że „Mikołajek” wszedł do kanonu lektur szkolnych, bo proste wartości i wzorce zachowań przekazywane w treści trafiają do dzieci bez pudła.

 

Pięć tomów przygód Mikołajka w jednej książce to jest to! Nie trzeba na zbyt długo rozstawać się z sympatycznymi bohaterami, wystarczy przewrócić kolejną stronę, aby czytelnik wszedł w wir przygód w kolejnym tomie.

 

Klasyka literatury dziecięcej, którą wypada mieć w domowej biblioteczce. Polecam!

 

Tutaj możesz zakupić książkę

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 624
ISBN: 978-83-10-12892-8
Premiera: 21 października 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia http://nk.com.pl za egzemplarz recenzencki.

Jan Jakub Kolski „Las, 4 rano” Wielka Litera

las-4-rano-390
Niełatwo przestawić mechanizm serca na inny tryb pracy.

 

Schyłek nocy jest niepokojący, mroczny, niebezpieczny, jakby noc chciała udowodnić światu, że ma nad nim władzę. Czwarta rano w lesie jest podwójnie wyrazista, bo wtedy do głosu dochodzą zwierzęce instynkty, demony i słabości.

 

Bohater tej książki przeżywa katharsis. Chce uciec od wszystkiego. Od przeszłości, wspomnień, tęsknoty, a nade wszystko od miłości. Chce udowodnić sobie i światu, że raz utracona miłość powoduje w człowieku tak wielką złość i frustrację, że ponownie nie ma szans dojść do głosu. Szuka spokoju, z dala od zgiełku miasta, swojego udanego życia zawodowego, od góry pieniędzy, które posiada, od codziennego rytmu i przytłaczającej tęsknoty. Wybiera prostolinijne życie, w samym środku lasu, bez wygód i możliwości rozwoju. Staje się dziadem, typowym dziadem z lasu, który odstrasza i wywołuje lęk. On wie, że tu będzie bezpieczny, tu odpokutuje zaniedbania, tu nie spotka miłości, która stała się jego przekleństwem.

 

First, bez imienia i nazwiska, z zakopaną walizką pełną eleganckich i markowych ciuchów, w konfrontacji z prostym i instynktownym życiem. Nawet nie przypuszcza, jak bardzo się myli. Jeszcze nie wie, że właśnie tu, będzie musiał dokonać wyboru.

 

Kolski stworzył postać kandydata na outsidera, który boryka się z własnym ego i panicznie boi się miłości, za wszelką cenę walcząc o diametralne zmiany w życiu, bo to dotychczasowe zbyt go uwiera. Nie może poradzić sobie ze stratą, wiec wybiera drogę ucieczki. Okazuje się jednak, że człowiek ma w sobie mechanizm, który wcale nie tak łatwo przestawić na inny tryb pracy, bo serce pozostaje niezmienne i kocha nawet w tak nieprzewidywalnych warunkach.

 

Prostota serca rozczula i na nic zda się oschłość zachowań, zaniedbany wygląd i pozorny chłód osobowości, bo owa otoczka pozorów pryska jak bańka mydlana w konfrontacji z uczuciami. Głęboka książka, o której się nie zapomina.

 

Kup książkę w promocyjnej cenie

 

Kup EBOOK, EPUB, MOBI

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 232
ISBN: 978-83-8032-043-7
Premiera: 9 września 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera http://wielkalitera.pl za egzemplarz recenzencki.

 

 

 

 

Rosy Edwards „Wyznania randkowiczki” Zysk i S-ka

wyznania-randkowiczki-b-iext30145268
Bycie singielką, choć modne, wcale nie jest proste.

 

Rosy, a właściwie Rosamund, żyje, jak większość współczesnych młodych kobiet na świecie, lawirując pomiędzy nieadekwatną do własnych możliwości pracą i wolnym czasem, który miło wypełnić przebywaniem z kimś bliskim. Cóż, bliskość to duże wyzwanie, bo odnalezienie prawdziwej miłości w realiach tak szybkiego, nowoczesnego życia, wcale nie jest łatwe. Rosy jest singielką (wcale nie z wyboru!) z nieukrywaną skłonnością do węglowodanów i z pożerającą duszę samotnością u boku, która stała się jej piętnem, gdy przyjaciółki radośnie poinformowały ją o swoich ślubach. W tak podbramkowej sytuacji trzeba wziąć sprawy we własne ręce i zacząć działać, nawet bez wychodzenia z domu, bo przecież jest internet.

 

Powieść jest zbiorem szczerych wyznań 27-latki panicznie poszukującej partnera, bo wizja staropanieństwa przeraża. Katowanie się dietami, logowanie na kolejnych serwisach randkowych, nieudane spotkania z nieznajomymi, frustracja narastająca z każdym samotnym dniem, pogubienie w gąszczu londyńskich uliczek symbolizujące pogubienie bohaterki w życiu. Ech… Niczym niewytłumaczalna desperacja, w sumie niepotrzebna, bo wzięcie sprawy w swoje ręce w przypadku miłości chyba raczej się nie sprawdzi.

 

Strach przed odrzuceniem deprymuje bez względu na wiek, dlatego podświadomie boimy się miłości, aby nie przeżywać jej ewentualnego przemijania, a z drugiej strony pragniemy jej całym sercem. Pogoń za nią może być męcząca. Tymczasem, najlepiej prawdziwie przejrzeć się w czyichś oczach i nawet pomimo wad odnaleźć uczucie, które nadchodzi zwykle znienacka, niezapowiedziane, nieprzewidywalne…

 

Zabawna i refleksyjna książka, która prowadzi do powszechnie znanych wniosków, ale droga dochodzenia do nich jest tu świetną forma na spędzenie wolnego czasu. Lekko, szczerze, nowocześnie.

 

Tutaj możesz zakupić książkę

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 392
ISBN: 978-83-7785-748-9
Premiera: 28 września 2015

Dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka http://zysk.com.pl za egzemplarz recenzencki.

Emilia Dziubak „Rok w lesie” Nasza Księgarnia

rok wlesie
Recenzja przedpremierowa

 

Zachwycający sposób na poznanie życia i zwyczajów leśnych zwierząt.

 

Niedźwiedź brunatny wziął na swoje barki rolę przewodnika po swoim leśnym królestwie. Z pasją przedstawia swoich przyjaciół, znajomych, stałych mieszkańców i tych, którzy wpadają do lasu tylko na chwilę. Są tu zwierzęta znane, jak wilk, dzik, sarna, łoś, dzik, ryś, żubr, czy bóbr, jak też nieco mniej powszechne, jak szop pracz. Są ptaki: sowy, dzięcioł, żuraw, sikorki, wróble, bażant czy sroka oraz owady – ćmy, mszyce, osy, pszczoły, biedronki. Nie brakuje przedstawicieli życia wodnego, wiec znaleźć tu można procia, żółwia błotnego, wydrę, bobra i oczywiście żaby. A pod ziemią też pulsuje życie i wciąż jest pracowicie, bo przecież są krety, mrówki i dżdżownice. Przedstawiciele wszystkich gatunków żyją ze sobą w symbiozie, niektóre są dla innych pożywieniem, więc niekoniecznie się lubią, a inne współpracują ze sobą, gdy chodzi o wyższe cele.

 

Każdy miesiąc w roku jest drobiazgowo rozrysowany i każde zwierzątko robi w tym czasie coś innego. Jest WSPANIALE!!! Dziecko z ogromnym zainteresowaniem i zachwycającym entuzjazmem przypatruje się każdej stronie, odnajduje poszczególnych bohaterów i z satysfakcją odkrywa, co w danym czasie robią, aby wyciągnąć wiele wniosków, na przykład, że sówkom w czerwcu wykluły się młode, mrówki złożyły jaja już w marcu, zaś niedźwiadka niezmiernie kusi miodek wprost z barci pszczół, a wilk niezmiennie marzy o zajączku. Urokliwe jest również to, że w niektórych miesiącach przedstawione jest nocne życie leśnych mieszkańców, a wtedy na pierwszy plan wysuwają się mało aktywne w ciągu dnia nietoperze, sowy i ćmy. Trzeba też wspomnieć, że jest jeden człowiek w całej leśnej historii – pan leśniczy, który ma pełne ręce roboty, bo dbałość o porządek w lesie jest bardzo ważna i bez względu na porę roku jest coś do zrobienia.

Jestem pełna zachwytu nad tą książką, tym bardziej, że mój syn umieścił ją wśród ulubionych. 🙂

 

Książka w dobrej cenie

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 28
ISBN: 978-83-10-12713-6
Premiera: 21 października

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia http://nk.com.pl

« Starsze wpisy Recent Entries »