Recenzje

Katarzyna Krentz, Julita Bielak „Księżyc Myśliwych” Znak

Krenz-Ksiezyc-mysliwych_500pcx
Instynkt myśliwego drży pod skórą…

 

Mroczna i tajemnicza jest wyspa Sylt, gdzie przypływy i odpływy morza nadają rytm zdarzeniom i emocjom ludzkim. Księżyc Myśliwych wzywa do ostatniego polowania. Jest przerażająco jasny, ogromny, tajemniczo chłodny i okrutny. Pod jego jasną poświatą dzieją się rzeczy najdziwniejsze.

 

Powieść naznaczona niepokojem, niepewnością i sekretem, który kładzie swój palec na ustach bohaterów. Świadomość owego sekretu jest tak oczywista, że aż przytłacza. Mgła spowija najbliższa okolicę, chłód poranków nie nastraja pozytywnie, a Księżyc przeraża swą majestatyczną mocą.

 

Jest jakaś poetyckość w narracji, która wprowadza czytelnika w istny trans przykuwający do kolejnej linijki, strony, rozdziału. Tajemnica, niczym wytrawny pająk, snuje swoją sieć i coraz więcej osób jest w nią wplątanych. Sporo tu ułudy pozornego szczęścia i panującego porządku, bo jest pewna powtarzalność, jakiś rytm, który nadaje wrażenia spokoju, ale zajrzenie pod podszewkę pozorów przynosi srogie zaskoczenie.

 

Co się stało z Thomasem, jego córką Sophie i jej przyjacielem Cyrylem? Ludzie znikają jak kamfora, a wypadki nie są przypadkowe. W rozwikłaniu zagadki może pomóc jeden drobiazg… Co łączy swastykę wyrytą na plecach ofiary, tajemniczą muszlę i listy? Pełna psychologicznych rozterek jest ta powieść. Nieoczywistość tak trudno odróżnić od prawdy. Siły witalne ścierają się z wojowniczą energią, a Księżyc wymownie patrzy na wszystko z góry. Odnosi się wrażenie, że to właśnie on wpływa na zachowania ludzi i to on ma moc sprawczą w czynieniu zła, a potem naprawianiu błędów. Pamięć i niepamięć, strach i bezsilność, cierpliwość, frustracja i szukanie esencji życia. Zdarzenia, emocje, niepokój, wiatr od morza i ten Księżyc, z jasną poświatą na bezchmurnym niebie.

 

Klimatyczny thriller, w którym niebezpieczeństwo jest przyczajone w każdym geście i słowie bohaterów, a noc wyostrza zmysły i potęguje wrażenie napięcia. Niepokojąca książka.

 

Tutaj możesz zakupić książkę

Oprawa: twarda
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-240-4046-9
Premiera: październik 2015

Podziękowania dla Wydawnictwa Znak http://znak.com.pl za egzemplarz recenzencki.

Maciej Stuhr w rozmowie z Beatą Nowicką „Stuhrmówka, czyli gen wewnętrznej wolności” Znak

Stuhr_Stuhrmowka_500px
Maciej Stuhr – człowiek o wielu twarzach, a każda z nich ma swój urok.

 

Stuhr w Stuhrze? Aktorskie „obciążenie” genetyczne, czy talent, który wykreowało życie? Maciej Stuhr w oczach rodziny, znajomych, przyjaciół, aktorów i studentów. Subiektywnie lecz niezwykle zgodnie o aktorze, który coś w sobie ma… Uzdolniony kabareciarz, inteligentny i dowcipny aktor, z magnesem, który przyciąga szczęście. A może to tylko wyobrażenie innych i aktorska dola wcale nie jest dla niego tak łatwa?

 

Maciej Stuhr opowiada o swoim dzieciństwie, próbie życia w symbiozie z młodszą o siedem lat siostrą, o momentach trudnych i wywołujących uśmiech, o przesiąknięciu aktorstwem, pierwszych krokach na planie filmowym i doświadczeniach czasu przełomu systemów politycznych. Wspomina rozterki dotyczące wyboru drogi zawodowej i kiełkowania zdolności kabaretowych.

 

Najbliżsi z jego otoczenia doceniają mocną osobowość młodego Stuhra, również twórczą, i przedstawiają własny punkt widzenia na jego wyjątkową osobę. Przeczytamy m. in. jak widzi Macieja Stuhra Krystyna Janda, a jak Kuba Wojewódzki.

 

Książka jest napisana z dużym poczuciem humoru, bo inaczej być nie mogło, przecież jej bohaterem jest Maciej Stuhr! Można tu więc znaleźć takie wątki, jak bunt przeciw rajtuzom, czy trofeum wyciągnięte niegdyś z austriackiego kosza na śmieci. Szczera, aż do bólu, zakulisowa opowieść o człowieku, który bawi, a czasem nawet wzrusza.

Oprawa: zintegrowana
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-2404-051-3
Premiera: 5 października 2015

Dziękuję Wydawnictwu Znak http://znak.com.pl za egzemplarz recenzencki.

Anna J. Szepielak „Znów nadejdzie świt” Nasza Księgarnia

2217_znow_nadejdzie_swit
Niespiesznie, drobiazgowo, z nutką tajemnicy…

 

Spokojne miasteczko nad Czarnym Potokiem i historia trudnych wyborów kobiet z kilku pokoleń rodziny, w której miłość kusi bezwarunkowością.

 

Książka spaja przeszłość z teraźniejszością. Autorka niespiesznie i stylowo serwuje smaczki życia. Blaski i cienie, cierpkość i słodycz, prawda i skrywana tajemnica w proporcjach, które wciągają treścią, formą i polotem.

 

Nestorką rodu jest Karolina i to od niej zaczyna się opowieść. Odważna, silna, choć targana skrajnie rozbieżnymi emocjami. Zmartwienia i niepowodzenia, niewytłumaczalny i paraliżujący lęk o dziecko oraz skrzętnie skrywana tajemnica z przeszłości. A w tle, życie zgodne z cyklem natury, zmiennością pór roku i dostosowaniem do nich pracy rolnika. Tak, tak, pachnie tu sianem i pieczonym chlebem… Niespiesznie, nieco nostalgicznie i pięknie. Przełom XIX i XX wieku to zupełnie inne niż współcześnie problemy społeczne, choć wewnętrzne rozterki jakby podobne.
Kolejne lata, to kolejne kobiety z rodu, które w sumie mają podobne do Karoliny usposobienie. Wreszcie Elwira, radosna i pełna energii współczesna młoda kobieta, żywo zainteresowana historią własnej rodziny. Opowieści jej prababki Basi nie są nudne, wciągają jak najlepszy film. Przeszłość gra rolę główną wpływając na wybory Elwiry, bo historia rodziny ma dla niej niebagatelne znaczenie.

 

Można powiedzieć stylowa powieść napisana językiem oddającym klimat kolejnych, jakże różnych, epok. O miłości, tajemnicy, wewnętrznej sile do pokonywania trudności, trwaniu przy podjętych decyzjach i byciu dla samego siebie sterem, żaglem i okrętem.

 

Tutaj możesz kupić książkę

 

Kup EBOOK, EPUB, MOBI

Oprawa: miękka
Liczba stron: 480
ISBN: 978-83-10-12754-9
Premiera: 23 września 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia http://nk.com.pl za egzemplarz recenzencki.

Adrian Markowski „Na tabliczkę sposób nowy, sama wchodzi ci do głowy” Prószyński i S-ka

Na.tabliczke.sposob.nowy_front
Tabliczka mnożenia dla humanistów.

 

Zmora uczniów – tabliczka mnożenia. Jak wkuć te dziesięć mieniących się cyframi słupków? Matematycy są bezlitośni i nie odpuszczają, bo tabliczkę trzeba znać! Na wyrywki, o każdej porze dnia i nocy! Można kombinować na różne sposoby. Przeliczać czy wykuć na blachę? A może spróbować dość niecodziennie? Taką propozycją jest ta książka.

 

Proste i wesołe wierszyki zachwycają błyskotliwością, a barwne ilustracje działają skojarzeniowo, więc z pewnością dość szybko wyniki mnożenia wejdą do głowy. Taki przykład: „Skakały zajączki po porannej rosie, cztery razy siedem to dwadzieścia osiem” albo „Każdy konik polny siedem nutek gra, a sześć razy siedem to czterdzieści dwa”, a może „Osiem żabek osiem razy. To sześćdziesiąt cztery płazy”.
Wesoło, przewrotnie, inaczej. Czemu nie spróbować? Spodziewam się, że po lekturze tej książki rachowanie przestanie być tajemniczo trudne i nudne, a być może stanie się początkiem przygody z matematyką.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 96
ISBN: 978-83-8069-161-2
Premiera: 6 października 2015

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka http://proszynski.pl za egzemplarz recenzencki.

Anna Kucharska „Numer telefonu” Videograf

numer telefonu
Chwytaj chwilę, bo drugiej takiej nie będzie.

 

Łatwo powiedzieć, zdecydowanie gorzej wykonać! Codzienność jest, jaka jest. Szybka, przesiąknięta rutyną i schematem zachowań. Trudno w niej uchwycić te chwile, którymi powinniśmy się zachwycać, cieszyć, rozkoszować i doceniać. Zwykle to drobne momenty, takie nawet niezauważalne. Niestety, dość to popularne, że doceniamy je dopiero po starcie, bo zaczynamy odczuwać brak i naturalną tęsknotę za jakimś porządkiem rzeczy.

 

Zuzka straciła matkę, a potem, z własnej woli, ojca. Strach przed bliskością, ciepłem, wspólnym przeżywaniem trudnych chwil i patrzeniem na czyjeś cierpienie wyzwalał w niej totalną blokadę, która stała się krokiem do popadnięcia w egoizm. Długofalowe użalanie się nad sobą, tkwienie w znienawidzonej pracy i codzienna, nieco automatyczna, tęsknota za tym, co było spowodowały, że Zuzka stała się chodzącym egocentryzmem. Los dał jej szansę i postawił na jej drodze wspaniałych ludzi – Teresę, wyrozumiałą i ciepłą kobietę oraz Jakuba, który całym sercem pokochał Zuzkę. Ona jednak, za wszelką cenę, odrzuca bliskość, co spycha ją w otchłań samotności, która ma być niejako karą za całą przeszłość. Czy można aż tak siebie karać? Na dłuższą metę to całkowicie bez sensu, ale wiele trzeba przeżyć, by Zuzka wreszcie to zrozumiała.

 

Powieść pokazuje drogę pozytywnych wartości, która prowadzi do pełni satysfakcji. Może nieco kulawo, ale jednak wprowadza na właściwe ścieżki. Choć wcześniej drogowskazy wyraźnie wskazywały kierunek lecz zacięcie bohaterki sprowadziło ją na manowce. Na szczęście powrót na dobry kurs był możliwy i dzięki temu czytelnicze emocje znajdują uspokojenie. Czas spędzony z książką sprawia, że docenia się chwile. Czy tylko chwilowo?

 

Książka w dobrej cenie

 

Kup EBOOK, EPUB, MOBI

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-7835-429-1
Rok wydania: 2015

Podziękowania dla Wydawnictwa Videograf http://videograf.pl za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy Recent Entries »