Recenzje

Ann Mah „Sztuka jedzenia po francusku” Wydawnictwo Black Publishing

sztuka jedzenia
Recenzja przedpremierowa

 

Francja to mekka smaków i aromatów. Nic dziwnego, że można tęsknić za tym krajem.

 

Tęskniła również Ann Mah, autorka książki, dziennikarka ze zmysłem dociekliwych obserwacji. Przyszedł taki dzień w jej życiu, że zamieszkała w kraju swych westchnień, bo jej mąż, dyplomata, zostaje oddelegowany do pracy we Francji. Dość szybko sytuacja ulega zmianie, bo zostaje przeniesiony na placówkę dyplomatyczną do Iraku, ale Ann zostaje we Francji, aby z pasją odkrywać kuchnię la belle France. Swoje obserwacje spisała i podaje czytelnikom niczym królewską potrawę. Pozostaje tylko zajrzeć do wnętrza i delektować się niepowtarzalnym smakiem.

 

Kuchnia francuska to głównie tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie, a mogą mieć one głębokie zakorzenienie w historii. Autorka bierze pod lupę poszczególne regiony Francji, aby wskazać charakterystyczne dla nich produkty i potrawy. Każdy region ma swoją kulinarną tożsamość. Dlaczego Lyon uważa się za stolicę francuskiej gastronomii? Co praczki „mają za uszami”, jeśli chodzi o kuchnię tego regionu? Jakie znaczenie ma sabaudzkie fondue? Dla których regionów Francji charakterystyczne są naleśniki, słone masło, makaroniki, smakowite zupy i sałatki? Co sprawia, że croissanty, oliwki i wino smakują w tym kraju niepowtarzalnie? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie na kartach tej wyjątkowej książki, niewątpliwie napisanej z pasją.

 

Targi kuszące smakołykami, słodka sztuka nicnierobienia, życie chwilą, rozkoszowanie się pięknem okolicy… ach, można się rozmarzyć czytając tę książkę.
Oprócz wspaniałych obserwacji z życia francuskiego życia znajdziecie tu również wiele życiowych mądrości. Choćby to, że ludzie, którzy lubią jeść, lubią też gotować, a jeśli ma się świadomość związku jedzenia z historią i miejscem to potrzeba już tylko odrobiny miłości, by stworzyć niepowtarzalne potrawy. U podstaw kuchni francuskiej leży bowiem smak i trzeba go odkryć. Trzeba też pamiętać, że nawet najbardziej wyśmienita potrwa jedzona w samotności traci na wartości, bo sztuka jedzenia to również towarzystwo przy stole.

 

Lektura tej książki to rozkosz dla wyobraźni i podniebienia. Można też spróbować własnych sił, by uchwycić wyjątkowość francuskich dań, gdyż każdy z rozdziałów kończy się przepisem kulinarnym zachęcającym do wypróbowania. Co tu dużo mówić, jest smacznie, niezwykle klimatycznie i mądrze. Polecam!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 264
ISBN: 978-83-8049-131-1
Premiera: 19 sierpnia 2015

Za możliwość przedpremierowego przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Black Publishing http://blackpublishing.pl

Marta Galewska-Kustra „Z muchą na luzie ćwiczymy buzie” Wydawnictwo Nasza Księgarnia

mucha
Prawidłowa artykulacja wymawianych głosek jest bardzo ważna, a ćwiczenie sprawności języka dziecka z sympatyczną muchą Fefe to czysta przyjemność.

 

Nauka przez zabawę – to działa! Zabawy logopedyczne dla dzieci, które proponuje Nasza Księgarnia są niezawodne. Szata graficzna, jak zwykle, wyśmienita, tekst – wow(!), nic dodać, nic ująć, rozwijanie dziecięcej wyobraźni na najwyższym poziomie i zupełnie niewyobrażalny, a jakże ważny walor edukacyjny, który wynika z każdej strony tej sympatycznej książeczki.
Sama mucha Fefe jest postacią wyjątkową, bo nie jest to byle jaki nudny owad jakich wiele, ale prawdziwa elegantka – mucha w muszce! Fefe nigdy się nie nudzi bo ma wiele pasji. Czy to lato, czy też zima Fefe zajęć ma bez liku i wszystkie są arcyciekawe. Cóż, koleżankom owej muchy opadają trąbki…

 

Ech, sprytne to muszysko jest i tyle! A w dodatku wszędobylskie i ciekawe świata. Krówka ciągutka czy sok z cytryny – wszystkiego warto spróbować! Tylko odwaga gwarantuje wspaniałe przygody, więc czemu nie? Oczywiście, jak wszędzie znajdą się malkontenci, którzy z dumą stwierdzą, że to niemożliwe, bo muchy tak nie potrafią, są nudne i nijakie, ale co tam! Z pasją sięgnijcie po nietypowe przygody muchy Fefe, aby się przekonać czy mają rację. Ja to kupuję! A Wy?

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 48
ISBN: 978-83-10-12907-9
Premiera: sierpień 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia http://nk.com.pl za egzemplarz recenzencki.

Jarosław Prokop „Człowiek z szóstego piętra” Rozpisani.pl, Dom Wydawniczy PWN

czlowiek-z-szostego-pietra-b-iext29386419
Elitarność delikatnej jednostki zepchnięta na margines w obliczu świata nastawionego na model biznesowy, nachalność w dążeniu do zysku za wszelką cenę i walkę o target.

 

Potrafisz się dobrze sprzedać? Dobrze. Pozostała w tobie resztka emocji? Źle. W biznesie nie ma miejsca na sentymenty, ani tym bardziej na głębsze uczucia.

 

Jarosław Prokop pokazuje świat niemal jak z science-fiction, ale gdy dokładniej się przyjrzeć to jest częściowo nasz świat. Współczesny i wyzuty z prostoty. Choć z drugiej strony, czy żądza władzy, pogoń za pieniędzmi, wrodzony celebrytyzm i pragnienie bycia pozytywnie odbieranym nie wynika z prostoty i wręcz zwierzęcych instynktów? Tak trudno posilić się o głębsze uczucia. Tak trudno prawdziwie pokazać radość, złość, gniew i frustrację. Tu wszyscy mają maski, których zdjęcie grozi trwałym kalectwem społecznym.

 

Boimy się wykluczenia, wiec trzeba ślepo trwać w obojętności, bezruchu, braku myślenia, wyzucia z jakiegokolwiek poczucia winy. Sumienie? Kto z rekinów biznesu utrzyma się na powierzchni falującej kariery, gdy będzie używać sumienia?!

 

Mocna, choć chwilami irytująca książka. Świątynie handlowe ku czci komercji, wiara w pieniądz, brak jednostek, szary tłum i wieczna pogoń. Brr… dreszcz strachu przechodzi po plecach. Egzystowanie nie jest ani trochę podobne do życia, a bycie trybikiem w ogromnej machinie nie może przynieść satysfakcji. Warto pomyśleć o tym teraz, bo w świecie wykreowanym przez autora myślenie jest zbyt ryzykowne.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 296
ISBN: 978-83-941146-0-2
Premiera: marzec 2015

Podziękowania dla Domu Wydawniczego PWN http://dwpwn.pl za egzemplarz recenzencki.

Agnieszka Krakowiak-Kondracka „Cudze jabłka” Wydawnictwo Literackie

cudze jablka

Recenzja przedpremierowa

 

Małżeństwo może czasem przypominać chodzenie po linie bez asekuracji.

 

Człowiek szybko przyzwyczaja się do luksusu i wygodnego życia, wiec nagły upadek i powrót do nizin materialnych może być bolesny. Czy jednak pozycja finansowa jest najważniejsza w związku?

 

Ewa i Marek żyją w szczęśliwym związku. Pławią się w dostatku, stać ich na mieszkanie w stołecznym apartamentowcu, zagraniczne wojaże i wszystko z „górnej półki”. Pieniądze i prestiż są jednak ulotne, bo jedno potkniecie może doprowadzić do bankructwa. Jak podnieść się z ruin i czy ich związek przetrwa kryzys?

 

Agnieszka Krakowiak-Kondracka, jak zwykle, realnie podchodzi do tematu. Sieć kłamstw, które tworzą wokół siebie główni bohaterowie, potrafi omotać coraz ściślej i wyzwolenie się z niej jest tu największym sukcesem. Trudne momenty to czas na przewartościowanie życia, spojrzenia na to, co się ma z głębszej perspektywy. Bilans może zaskakiwać, bo przyjaciele okazują się nieco fałszywi, a ukochany mężczyzna zamyka się w swej skorupie. Tymczasem trzeba wziąć się w garść i nie zwracać uwagi na bolesną prawdę, która kłuje ze zdwojoną mocą. Z każdej sytuacji jest przecież jakieś wyjście, trzeba je tylko odnaleźć.

 

Powieść „Cudze jabłka” podkreśla, jak ważna jest siła miłości w kryzysowych sytuacjach. Pokrzepia i dodaje wiary w możliwości, które drzemią gdzieś w zakamarkach człowieka. Optymistycznie nastraja życiową mądrością. Uwydatnia wielkość kobiety, jej zmysł organizacyjny i moc do podgrzewania temperatury domowego ogniska. Przypomina o sile męskiego ramienia, na którym dobrze się wesprzeć również wtedy, gdy sam mężczyzna przytłoczony problemami nie wierzy już w swoją siłę.

 

Czy na mecie chodzenia po linie bez asekuracji będzie triumf? Przejmująco prawdziwa książka o zaufaniu, potędze miłości i wierze w samego siebie. Polecam!

 

Oprawa: broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 294
ISBN: 978-83-08-06002-5
Premiera: 27 sierpnia 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu http://wydawnictwoliterackie.pl

Jarosław Szarek „1920. Prawdziwy Cud nad Wisłą” Wydawnictwo AA

cud
Heroizm Polaków w walce z bolszewizmem pobudzany nadzieją o wolności.

 

Duch polskości wykuwał się przez lata wśród zwyczajnych ludzi. Dorastali do Rzeczpospolitej i nie wahali się stawić czoła nieprzyjaznym hordom najeźdźcy.

 

Jarosław Szarek niemal w reportażowej formie przedstawia okoliczności w jakich doszło do dramatycznych wydarzeń 1920 roku. W tej książce historia nie jest szeregiem cyfr i faktów lecz konkretnych emocji ludzkich. Euforia dopiero co odzyskanej niepodległości, trud powrotu do „normalności”, zwiększająca się liczba napięć, strajki, próba sowietyzacji i egzamin polskości.

 

Groza położenia, w jakim znaleźli się Polacy w lipcu 1920 roku, gdy bolszewicy zdobywali kolejne miejscowości zostawiając pożogę i totalne zniszczenie, obudziła naród ze zwątpienia. Wcale nie był to łatwy proces, aby postawić do walki wszystkie klasy społeczne. Wezwanie: „Do broni!” i apel o zgodne współdziałanie pozwoliło zebrać ludzi, którzy śmiało spojrzeli niebezpieczeństwu w oczy. Dokonał się cud. Prawdziwy Cud nad Wisłą.

 

Autor ukazuje, że był to czas zmagań pomiędzy obojętnością i tchórzostwem niewoli a odwagą i nadzieją na wolność. Czy współcześnie zdajemy sobie z tego sprawę? Warto przeczytać!

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 496
ISBN: 978-83-7864-149-0
Rok wydania: 2015

Za egzemplarz recenzencki dziękuję APG Studio Wydawnictwu AA http://aa.com.pl

« Starsze wpisy Recent Entries »