Recenzja patronacka
W bańce pozorów.
Życie z dnia na dzień to często życie pozorami. Dostrzega się to dopiero z dystansu. Wtedy łapie się zupełnie inną optykę. Czy warto podejmować to ryzyko? Jeśli strefa komfortu jest wystarczająca, to pewnie nie. Trzeba jednak pamiętać, że tkwi się w niej jak w bańce, w której czasem może zabraknąć tlenu.
„Mamy taki świat, jaki sobie wybierzemy. Masz wszystkie kredki w dłoni i od ciebie zależy, jakie kolory wybierzesz. Możesz pytać o zdanie innych, ale to wtedy nie będzie twój obrazek.”
Jowita Boni ma zwyczajne, poukładane życie. Przygotowuje się do ślubu z Wojtkiem Kilarem, który startuje w wyborach na urząd prezydenta Gdańska. Wszystko jest idealne, pod linijkę, bez zaskoczenia. To będzie dobre, udane, komfortowe życie. Jowita jeszcze nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo jest ono dalekie od jej oczekiwań.
Jeden dzień zmienia wszystko. Jowita i jej siostra Martyna dziedziczą nadmorski lokal w Ustce po niemal nieznanym stryju. Spadek można odrzucić, ale zanim się to zrobi, może warto chociaż zerknąć na dziedzictwo? Jowita postanawia pojechać do Ustki, aby tam podjąć ostateczną decyzję.
„Goldie” okazuje się zupełnie innym miejscem, niż dziewczyna to sobie wyobrażała. Czeka tu na nią szereg niespodzianek. Nowe znajomości i nieco irytujący, ale szalenie przystojny Daniel Hinca, staną się dla niej drogowskazem na dalsze życie. Dużo się zmieni w postrzeganiu codzienności przez Jowitę, a jeszcze więcej w nazywaniu przez nią uczuć i emocji. To, co oczywiste stanie się bardzo odległe, a nieznane okaże się realnym podszeptem serca i rozumu.
Niespodzianki od losu bywają przekorne, ale warto przyjrzeć się im z bliska, bo czasem prawdziwe piękno tkwi w nieplanowanych zmianach. Ta powieść dodaje odwagi i łamie utarte schematy. Warto przeczytać choćby po to, aby uświadomić sobie, że otwartość i optymizm rzucają zupełnie inne światło na wiele spraw i tylko do nas zależy, czy dostrzegamy coś więcej, niż przewiduje utarty schemat życia i poglądów. Skoro mamy w dłoni wszystkie kolory kredek, czemu używamy tylko niektórych z nich?
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-68135-89-3
Premiera: 25 lutego 2025

