
Utrata kontroli nad pewnymi sprawami może doprowadzić do dramatu, który pogłębia się w miarę kolejnych podjętych w tej sprawie kroków.
Wytrawny kryminał z doskonale skonstruowaną intrygą. Wciągający i zaskakujący. Po lekturze tej książki nasuwa się jedno podsumowanie: w największe bagno zwykle wpada się z trywialnych powodów. Do głosu dochodzi niepewność i zaglądanie do najmroczniejszych zakamarków duszy, a strach przed prawdą obezwładnia.
Komisarz Robert Krugły staje przed zawodowym wyzwaniem. Musi podjąć szybką i ważną decyzję, czy ukryć we własnym domu swego przyjaciela prokuratora Mateusza Michalczyka, dając wiarę jego niewinności, czy też zachować daleko idącą ostrożność i uwierzyć, że Michalczyk mógł zabić?
Sedno tej sprawy może dotyczyć głębokich zakamarków jądra ciemności szemranych interesów. Czy można być nieopatrznie zamieszanym w morderstwo? Kto miałby interes we wrabianiu prokuratora w zabójstwo? A może zgodnie z zasadą, że zwykle najciemniej jest pod latarnią, dobrze znany przyjaciel ma nie do końca czyste sumienie? Rozwikłanie zagadki jest drogą, na której coraz więcej niewiadomych, a to poświadcza o doskonałości kryminału.
Twarda i inteligentna proza z pazurem. Mocne wrażenia gwarantowane! Polecam.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-7835-426-0
Premiera: 21 października 2015
Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf za egzemplarz recenzencki.




