16 grudnia 2015

Marek Stelar „Twardy zawodnik” Videograf

twardy-zawodnik-b-iext29939091
Utrata kontroli nad pewnymi sprawami może doprowadzić do dramatu, który pogłębia się w miarę kolejnych podjętych w tej sprawie kroków.

 

Wytrawny kryminał z doskonale skonstruowaną intrygą. Wciągający i zaskakujący. Po lekturze tej książki nasuwa się jedno podsumowanie: w największe bagno zwykle wpada się z trywialnych powodów. Do głosu dochodzi niepewność i zaglądanie do najmroczniejszych zakamarków duszy, a strach przed prawdą obezwładnia.

 

Komisarz Robert Krugły staje przed zawodowym wyzwaniem. Musi podjąć szybką i ważną decyzję, czy ukryć we własnym domu swego przyjaciela prokuratora Mateusza Michalczyka, dając wiarę jego niewinności, czy też zachować daleko idącą ostrożność i uwierzyć, że Michalczyk mógł zabić?

 

Sedno tej sprawy może dotyczyć głębokich zakamarków jądra ciemności szemranych interesów. Czy można być nieopatrznie zamieszanym w morderstwo? Kto miałby interes we wrabianiu prokuratora w zabójstwo? A może zgodnie z zasadą, że zwykle najciemniej jest pod latarnią, dobrze znany przyjaciel ma nie do końca czyste sumienie? Rozwikłanie zagadki jest drogą, na której coraz więcej niewiadomych, a to poświadcza o doskonałości kryminału.

 

Twarda i inteligentna proza z pazurem. Mocne wrażenia gwarantowane! Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-7835-426-0
Premiera: 21 października 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf za egzemplarz recenzencki.

Annalees Lim „50 pomysłów jak zrobić coś z niczego” Jedność

50 swietnych POMYSLOW_maxi
Takie proste, a jakie piękne!

 

Ta książka potwierdza, że piękno tkwi w prostocie. Można się przekonać, jak niewiele trzeba, by stworzyć imponujące cudeńka.

 

Własne oryginalne nadruki na kartkach, torbach czy piórnikach, ozdobny papier do pakowania, filcowa biżuteria, różności z papieru, kamienne zoo, magnesy na lodówkę i cała masa innych ciekawych pomysłów do zrealizowania w kilkanaście minut. Nie potrzeba drogich materiałów i przyborów, ani niezwykłych umiejętności. Każdy odnajdzie się w proponowanych projektach. Praca przy tworzeniu jest świetnym doświadczeniem, a radość z efektów może być tak emocjonująca, że choćby tylko dla niej warto sięgnąć po tę książkę i spróbować swoich sił. Można nauczyć się ciekawych technik, jak na przykład sitodruku lub zwijania papieru w ozdobne wzory, czyli quillingu, albo nadruku szablonowego.

 

Gotowe dzieła mogą być oryginalnym prezentem, elementem wyposażenia domu bądź inspiracją dla gości. Po prostu, ta książka jest szansą na powstanie małych i większych cudeniek, które cieszą oko, a te przydadzą się każdemu, więc polecam.

Oprawa: miękka
Liczba stron: 128
ISBN: 978-83-7971-271-7
Rok wydania: 2015

Podziękowania dla Wydawnictwa Jedność za egzemplarz recenzencki.

Kasia Pisarska „Wiedziałam, że tak będzie” Muza

wiedzialam-ze-tak-bedzie
Pięknie jest marzyć… a co zrobić, gdy marzenia są w zasięgu ręki?

 

Książka o poszukiwaniu sensu życia, tej wisienki na torcie, która sprawia, że już się wie, czego się tak naprawdę chce.
Kasia Pisarska uchwyciła sedno w cudny sposób.

 

Niezwykła jest historia Weroniki i Laury, które pewnego dnia stają się milionerkami. Chwytają wiatr w żagle (bo głupio by było nie chwycić skoro wiatr jest przyjazny!), udają się w szaloną podróż do Włoch po odbiór nagrody i są po prostu, spontanicznie szczęśliwe. Czy aby na pewno? W sumie mogą mieć niemal wszystko, lecz ta podróż uświadamia obu, że szczęście wcale nie zależy od cudownych zer na kilku kontach i zdolności do posiadania kolekcji znanych projektantów mody. Szczęście jest nieuchwytnym i wspaniałym uczuciem, które można poczuć opuszkami palców, szybszym biciem serca, spojrzeniem… Cóż to za radość z bogactwa, skoro nie można się nim podzielić? Co to za życie, gdy nie ma obok ciepła bliskiej osoby? Czym są pieniądze, gdy brakuje szczerej przyjaźni? Kobiety próbują zachłysnąć się wieloma możliwościami, ale szybko zdają sobie sprawę, że nie w tym tkwi klucz do spełnienia.

 

Motyw zamku, diamentów i marmurowych apartamentów odgrywa w tej powieści poważną rolę – to symbole, które w starciu z miłością, macierzyństwem, przyjaźnią, pragnieniem czynienia dobra i poczuciem niepewności losu, mogą w każdej chwili prysnąć jak bańka mydlana. Zgadza się, łatwiej żyć z pieniędzmi, niż bez nich, ale żadna fortuna nie zapewni wewnętrznego poczucia szczęścia.

 

Bohaterki są uosobieniem marzeń i potrzeby ich spełnienia, lecz wcale nie są naiwne, jak mogłoby się wydawać, a pod humorystyczną otoczką kryją się pewne siebie kobiety. One wiedzą, że chwilowe zachłyśnięcie błyszczącym jak diament szczęściem nie doprowadzi do niczego konstruktywnego.

 

Pisarska ujmuje głębią pod pozorną lekkością. Można prześliznąć się po kolejnych stronach tej książki i uznać, że jest ona lekka i nieco infantylna, ale można też odkryć tę głębię, która z całą pewnością zmusza do refleksji. Marzenia, przyjaźń, miłość, romantyzm z domieszką włoskiego klimatu, drogi do nieznanego oraz szczyptą dobrego humoru, zmysłu obserwacji, szaleństwa i intrygujące zakończenie składają się na całkiem dobrą książką. Warto się skusić.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 271
ISBN: 978-83-2870-224-0
Premiera: 18 listopada 2015

 

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Kasi Pisarskiej.

Lucyna Olejniczak „Kobiety z ulicy Grodzkiej. Wiktoria” Prószyński i S-ka

Kobiety.z.ulicy.Grodzkiej_Wiktoria
Trudne wybory w imię miłości.

 

Kobietom w rodzinie Biernatów los nie sprzyja miłości. Może to owoc klątwy rzuconej niegdyś przez Hankę? A może trudne koleje losu, które gmatwają ścieżki prawdziwej miłości?

 

Wiktoria, córka Hanki i Franciszka, nieszczęśliwie zakochana w Filipie, który przez lata uważany był za jej przyrodniego brata, doświadcza owej klątwy na własnej skórze. Gdy jego matka wreszcie zdradza tajemnicę, Wiktoria ma otwartą drogę do szczęścia. Ale to tylko pozory, bo los nadal jej nie szczędzi. Wiktoria wyrusza na poszukiwania ukochanego, który rozpoczął karierę lekarską we Francji, ale na miejscu czeka ją spore zaskoczenie.

 

Druga część sagi kobiet z rodziny krakowskiego aptekarza ujmuje fabułą. Wiktoria szuka spełnienia w miłości i podąża śladem ukochanego w radosnym podnieceniu, ale scenariusz zdarzeń jest dla nie okrutny. Niespełnienie przygnębia, więc wraca do swej aptekarskiej rzeczywistości, choć wcale niełatwo zapomnieć o uczuciu. Dodatkowo świat opanowuje wojna, której realia nie szczędzą nikogo. Czy w takiej perspektywie można jasno patrzeć w przyszłość? Czy istnieje realna szansa na uczucie, które ogarnie serce słodkim i kojącym balsamem dającym cudowne poczucie bezpieczeństwa?

 

Autorka w ciepły i pełen emocji sposób oddaje niepokój, czającą się niepewność, poczucie niespełnienia, goryczy po zaprzepaszczeniu szansy na realizację miłości i nadziei, która rozkwita z niepozornego ziarenka, by cieszyć zmysły swym pięknem. Zachwyca klimatem przedwojennego Paryża i ogarniętego wojną Krakowa. Podkreśla zmiany, które zaszły w rozwoju medycyny i podejściu do kształcenia kobiet. Czytelnik z łatwością przenosi się do innej epoki i świetnie się w niej czuje. Po raz kolejny można przekonać się, że los jest nieprzewidywalny, a oddech klątwy czuć na plecach.

 

Druga część sagi o kobietach z charakterem wciągnęła mnie na tyle, że bez wahania sięgnę po część trzecią, aby przekonać się, cóż los zgotował kobiecie z kolejnego pokolenia krakowskiego aptekarza.

 

A tutaj wywiad z Lucyną Olejniczak: WYWIAD

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 376
ISBN: 978-83-8069-163-6
Premiera: 3 listopada 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

Roksana Bała „Warkocz losów” Novae Res

warkocz-losow-b-iext30807570
Szczęście ma szeroko otwarte ramiona, wystarczy po nie sięgnąć, by znaleźć się w jego objęciach.

 

Nasączona słodyczą historia o miłości odnalezionej po trudnych przejściach, w miejscu zupełnie niespodziewanym. Cóż, może to banał, ale miłość może być całkiem blisko, trzeba tylko w nią uwierzyć i nie zamykać się na uczucie.

 

Ewa po rozstaniu z Piotrem nie może znaleźć sobie miejsca. Apatia tkwi w jej wnętrzu, jak niestrawiony obiad. Piotr był przystojny, szarmancki i taki męski… tylko czy ją kochał? Janek jest ojcem bliźniaków. Prowadzi gospodarstwo agroturystyczne w górskiej miejscowości. Porzucony przez chciwą żonę, nie widzi szans na miłość. Los płata obojgu figla łącząc ich drogi, a te, raz skrzyżowane, nie mogą się już rozdzielić.

 

Klasyczna i lekka historia romantyczna, z dużą ilością cukru. Optymizm i dobre duszki unoszą się nad uczuciem, a tajemnice z przeszłości tylko je ugruntowują. Ot, spokojne, zwyczajne życie u boku ukochanej osoby, której z przyjemnością podaje się śniadanie do łóżka i aspirynę w gorączce. Utrata pracy nie ma tu dramatycznych odcieni, bo los uśmiecha się do bohaterów i wszystko jest klarowne. Decyzje są oczywiste, a dwójka wspaniałych szkrabów ubarwia życie. Biel sukni, ryż na szczęście i wspaniałe perspektywy na przyszłość. Właśnie tak powinno być w życiu! Roksana Bała funduje czytelnikom pełną ciepła i optymizmu historię. Dla mnie nieco zbyt dużo lukru, ale może tak też czasem trzeba?

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 200
ISBN: 978-83-7942-924-0
Rok wydania: 2015

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy Recent Entries »