Gail McHugh „Amber” Wydawnictwo Akurat

Gdy namiętność prowadzi do zguby…
Pożądanie, łamanie granic, nieokiełznana namiętność, zagubienie, tęsknota, determinacja – to wszystko może wypływać z głęboko skrywanej potrzeby bliskości, zainteresowania i ciepła ze strony drugiej osoby.
Amber Moretti rozpoczyna nowe, studenckie życie. Jej przeszłość i rysa w psychice powodują, że jest zamkniętą w sobie młodą kobietą z zatrzaśniętym sercem, pełnym leku przed głębokim uczuciem. Los stawia na jej drodze dwóch mężczyzn, wiernych przyjaciół – Brocka i Rydera, którzy sprawiają, że codzienność Amber zaczyna buzować emocjami i feerią barw. Siła namiętności jest ogromna, Amber zupełnie się w niej zatraca. Początkowo sięga po spełnienie nieśmiało, opuszkami palców, by szczyptą dozować pozytywne wrażenia. Apetyt na szczęście i rozkosz z każdym dniem rośnie, więc Amber zaczyna czerpać z obu mężczyzn garściami, łapczywie, by wreszcie zachłysnąć się rozkoszą. Niespodziewanie pojawia się silne uczucie do obu mężczyzn. Którego z nich wybierze? Do czego może doprowadzić ta maniakalna sytuacja?
Powieść jest naładowana emocjami po brzegi. Niesamowicie wciąga i wywołuje solidne perturbacje. Kipiące namiętnością dialogi, sugestywne rozterki bohaterów, buzujące jak wulkan uczucia i brak prostych rozwiązań sprawiają, że książka jest magnesem, od którego niełatwo się oderwać. Doskonale skonstruowana fabuła i pierwszoosobowa narracja trójki bohaterów pozwalają wniknąć do ich życia i zagościć w nim na dobre. Właściwie nie ma momentów wyciszenia emocji, oddechu, zwolnienia tempa. Z każdą stroną wulkan podsycany jest kolejnymi pokładami wrażeń.
Mocna, ze sporą dawką erotyzmu, bardzo dobra książka.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Liczba stron: 592
ISBN: 978-83-287-0121-2
Premiera: 3 lutego 2016
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Business&Culture Dziękuję!

[…] Trudno utożsamiać się z tą bohaterką i ją polubić, jednak kolejne odsłony jej barwnego w seksualne i alkoholowe epizody sprawiają, że mimowolnie czytelnik zaczyna się o nią bać. Tak, właśnie bać, bo jaki kres mogą mieć tak bezkompromisowe zachowania? […]