10 marca 2016

Anna Bednarska „Trudny mężczyzna” Wydawnictwo Akurat

trudny-mezczyzna-b-iext30092694

Wesprzeć się na silnym ramieniu i z dumą iść przed siebie.

 

Związek oparty na uczuciu to podstawa, ale gwarancją na udane i spełnione życie daje znalezienie podpory, symbolicznego silnego ramienia, na którym można się oprzeć, na dobre i na złe.

 

Olga jest dziewczyną Adama. Pisarza. Niewątpliwie wspiera jego talent i „twórcze ego”, bo daje mu sporo życiowej przestrzeni. Właściwie to stanowi w jego życiu mały, niewyraźny punkt zaczepienia, bezpieczną przystań i poczucie, że jest ktoś kochający, kto zawsze czeka na progu, o nic nie pyta, a nawet… nie czyta jego „dzieł”. Adam wykorzystuje swą przestrzeń maksymalnie i nie przyjmuje do wiadomości, że kiedyś mogłoby się to zmienić, bo fajnie jest mieć się na kim oprzeć. Szkoda, że tak samo nie może powiedzieć Olga. W toksycznej sytuacji tkwi już od pięciu lat. Czy pojawienie się kolejnego, trudnego do rozgryzienia mężczyzny, przy którym serce bije zdecydowanie mocniej, może zmienić ten stan rzeczy?

 

Niełatwą uczuciową sytuację przedstawia Anna Bednarska. Oszczędnie odkrywa kolejne karty skomplikowanych relacji między tą trójką. Za to wnikliwie śledzi to, co dzieje się we wnętrzu Olgi. Przypatruje się jej rozterkom, wahaniu, ale też pewności siebie i uporowi. Piękne jest to, że Olga ma przyjaciół, na których może liczyć. Piękne, że głos serca wybrzmiewa głośnym echem i daje się stłumić przyzwyczajeniu, lękowi przed odrzuceniem czy bycia napiętnowanym. Stosowanie przez autorkę sugestywnych metafor wskazuje prosty i skuteczny sposób na udane życie, które w dużej mierze opiera się na relacjach uczuciowych. Bycie stłamszonym, zawsze w cieniu i bez prawa głosu, nawet w banalnych kwestiach, wcześniej czy później odbije się czkawką, która jako niechciana, będzie siłą rzeczy zwalczana.

 

Głęboka, mądra, z dużą dawką pozytywnej energii i kopem do działania książka. O odkrywaniu głębi miłości na nowo, w znacznie szerszym niż dotąd wymiarze i byciu natchnieniem w obliczu zdeptanych uczuć.

Oprawa: miękka
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-287-0051-2
Premiera: 2015

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Business&Culture. Dziękuję!

Alicja Flis „Cienie w Dolinie Słońca” Warszawska Grupa Wydawnicza

Cienie-w-Dolinie-Słońca

Hipnotyzująca pułapka uczuć.

 

Bezkompromisowość, labirynt kłamstw, bezwzględność i misternie utkana intryga. Czy taki zlepek może być obietnicą miłości w finale? Ból bezmiaru samotności, strach przed odrzuceniem, obezwładniająca umysł tęsknota i dziedziczna skłonność do używania magii poprzez zioła – to może skończyć się obsesją. A czy poznanie prawdy wpłynie na wewnętrzne uzdrowienie i spokój?

 

Alicja Flis w doskonałym stylu łączy wiele wątków w spójną i ciekawą całość. Romantyczna miłość współgra z wątkiem sensacyjnym, a kryminalna historia z rodzinnym i przyjacielskim dramatem. Każdy z bohaterów ma niejako drugie oblicze, które jest efektem bolesnych zdarzeń z przeszłości. Zanim jednak odsłonią je przed czytelnikami trzeba przygotować się na uczestnictwo w niecodziennych i wciągających zdarzeniach.

 

Spływ  kajakowy na jednej z włoskich rzek w Dolinie Słońca, w którym biorą udział dwa młode małżeństwa z Polski, zostaje nagle przerwany dramatycznym wypadkiem. Wiktor znika w odmętach wody po wpadnięciu w rzeczny wir, jego żona Julia w wyniku szoku przestaje mówić, Krystian, przyjaciel Wiktora, bezskutecznie próbuje go ratować, a Dorota, żona Krystiana, znika zaraz po dramacie. Czy Wiktor faktycznie zginął? Gdzie jest Dorota? Dlaczego przy szpitalnym łóżku Julii tkwi Krystian, zamiast zająć się poszukiwaniem swej żony? Trudną zagadkę do rozwiązania dostaje inspektor Bruno Russo, a organizatorzy raftingu spontanicznie włączają się do śledztwa. Już niebawem okaże się, że sprawa ma drugie, bardziej złożone dno…

 

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Alicji Flis i jestem nim pozytywnie zaskoczona. Magnetyczna, hipnotyzująca, mroczna i wnikliwa historia kryje się na kartach tej książki. To opowieść o destrukcji, którą może wywołać silne uczucie, ale też o wewnętrznym uporze oraz przyjaźni poddanej próbie i ryzykownej grze, gdzie na szali stawiane są najważniejsze w życiu kwestie. To także historia pewnej tęsknoty, która obsesyjnie przejęła władzę nad ludzkim umysłem. Finalnie wszystkie niewiadome znajdują właściwe miejsce i odpowiedzi, ale odkrywanie ich zachwyca nieprzewidywalnością. Zabieg zastosowany przez autorkę, by w pewnym momencie odkryć drogę do sprawcy jest tylko pozorna, bo już za chwilę wszystko gmatwa się na nowo.

 

Cóż, dawno nie czytałam tak dobrej, wciągającej i dopracowanej fabularnie książki. Brawo dla autorki! Alicja Flis. Warto zapamiętać to nazwisko.

Oprawa: miękka
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-6535-639-0
Premiera: 15 stycznia 2016

Serdecznie dziękuję Warszawskiej Grupy Wydawniczej za egzemplarz przekazany do recenzji.

Donna Tartt „Mały przyjaciel” Znak Literanova

maly przyjaciel
Zemsta, która ma doprowadzić do ukojenia.

 

To historia o potrzebie wymierzania sprawiedliwości, ukarania winnych i odnalezienia wewnętrznego spokoju. To opowieść o obsesji, która może mieć różne oblicza. I wreszcie, to studium tęsknoty, bolesnej i wielowymiarowej.

 

Akcja toczy się w Alexandrii w stanie Missisipi, w czasach gdy echa dyskryminacji rasowej jeszcze wybrzmiewają. Nieokiełznany półświatek przenika się ze spokojną, nieco ospałą wioską, żyjącą w regularnym rytmie dnia i nocy. Owady unoszą się leniwie w powietrzu, a ludzie zajmują się prozaicznymi sprawami. Tę błogość przerywa dramat. Na okolicznościowym przyjęciu z okazji Dnia Matki zostaje znaleziony wiszący na drzewie dziesięcioletni Robin. Ludzie snują domysły jak mogło się to stać. Matka, babka i ciotki chłopca nie mogą się odnaleźć po tym koszmarze. Życie przestaje mieć znaczenie, sens wszystkiego sprowadzany jest do Robina, którego już nie ma. Z biegiem czasu przybiera to formę obsesji i żadna z kobiet nie zauważa, że dwie siostry Robina dojrzewają i też mogą potrzebować ich wsparcia. Nie myślą zupełnie o tym, by postarać się znaleźć odpowiedź, dlaczego Robin zginął. Alison, która w dniu tragedii miała pięć lat, zamyka się we własnym świecie, a Harriet, wówczas niemowlę, jako jedyna zachowuje zimną krew. Obmyśla plan zemsty na zabójcy brata, a inspirację czerpie z książek przygodowych. W odnalezieniu sprawcy pomaga jej najlepszy przyjaciel. Rozpoczyna się niebezpieczna wędrówka do przeszłości i mrocznego półświatka, a także do głębi siebie, by poszukać ukojenia oraz drogi do rodzicielskiego zainteresowania i miłości.

 

Donna Tartt to pisarka kultowa, wzorująca się na klasykach, wielokrotnie nagradzana, więc sięgając po książkę jej autorstwa spodziewamy się literackiej uczty. Owszem, uczta jest, bo to literacki majstersztyk. Dopieszczony styl, misternie dopracowane dialogi, przemyślana i doszlifowana forma książki zachwycają. Można rozkoszować się każdym słowem i niespieszną radością z kolejnych stron. Jednak nie spodziewajcie się fajerwerków w samej fabule i rozwoju akcji, bo ta toczy się nieco sennie i bez wstrząsów, które podnoszą poziom adrenaliny. Cały urok tkwi w spokoju i powolnym odkrywaniu kolejnych faktów, by słowo wciągnęło czytelnika bez reszty. W prozie Tartt nie chodzi o efekt emocjonalny, a raczej o zauroczenie stylem. Amatorzy krwistych kryminałów nie mają tu czego szukać, bo powieść jest ofertą dla spragnionych głębokiego studium ludzkiej psychiki, poszukiwania rozwiązań nurtujących problemów i odnalezienia dróg wyjścia na życiową prostą, która zgubiła się w rozpamiętywaniu przeszłości. Motyw zemsty i sprawiedliwości ma czołową pozycję, aczkolwiek w zderzeniu z dziecięcym bohaterem nabiera zupełnie innego wymiaru.

 

Dla jednych będzie to książka z gatunku tych, które koniecznie trzeba przeczytać, dla innych może być trudną przeprawą. W której grupie jesteście?

 

Oprawa: twarda z obwolutą
Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Liczba stron: 608
ISBN: 978-83-240-3557-1
Premiera: 15 lutego 2016

Dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

Konkurs z książką „Cienie w Dolinie Słońca”

Cienie-w-Dolinie-Słońca

Rozstrzygnięcie konkursu. Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w konkursowej zabawie 🙂 Oto laureatka:

 

Maria53

 

Gratulacje! Wskazaną osobę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 12.03.2016 godz. 10.00 będzie równoznaczny z przekazaniem nagrody kolejnej osobie). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Warszawskiej Grupie Wydawniczej!


 

Wraz z Warszawską Grupą Wydawniczą zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania 1 egzemplarz książki Alicji Flis pt. „Cienie w Dolinie Słońca”! » Czytaj więcej

Agata Mańczyk „Huczmiranki. Rumianek i mięta” Nasza Księgarnia

2272_huczmiranki_2
Oczyszczenie z zatruwających tajemnic.

 

Uwodzenie, zniewalanie i oszałamianie zapachem to broń kobiet z rodu Huczmiran. Niepokorne, z zasadami, tajemnicze, nieprzeniknione i silne. Nawet czas nie umniejsza ich mocy. Bywa jednak tak, że oręż staje się toksyną, a nagromadzenie sekretów zatruwa normalne życie kolejnych pokoleń. Zrozumienie tego jest początkiem nowej drogi.

 

Huczmiranki słyną z niecodziennych zdolności do roztaczania wokół siebie adekwatnych do sytuacji zapachów, które mogą być urzekające, ale też niebezpieczne. Wiedzą o tym rywalizujące z nimi rody Bergonów i Kaczatów, które dysponują bronią smaków i dźwięków. Rywalizacja to jedno, ale miłość odsłania inne możliwości.

 

Druga część sagi o wyjątkowych kobietach obdarzonych nadprzyrodzonymi umiejętnościami opiera się głównie na wątku zemsty i poszukiwania prawdy. Akcja toczy się w trzech perspektywach czasowych: tuż po pierwszej wojnie światowej, gdy Erwina Huczmiran powraca do stolicy, by przywrócić świetność rodu i wyjaśnić kilka nurtujących spraw, w latach sześćdziesiątych XX wieku, kiedy Daria Huczmiran zmaga się z samotnością po zerwaniu relacji z matką i pozostawieniu przez męża i dzieci oraz we współczesności, która sprzyja ostatecznemu rozprawieniu się z rodzinnymi sekretami, co zamierza zrobić nieco zdesperowana Nina Huczmiran. Czy dojdzie do sojuszu między wojującymi rodami?

 

Klimat jest podobny, jak w części pierwszej. Autorka zgrabnie łączy świat magii i fantazji z trudem życia codziennego. Mnogość bohaterów wprowadza pewien chaos i przez jakiś czas trudno obejść się bez spoglądania na drzewo genealogiczne poszczególnych rodów, ale z każdą stroną coraz bardziej wchodzi się w świat bohaterów.

 

Jeśli chcecie poczuć niezwykłą moc, podsycaną przez emocje w wyjątkowo fantazyjnej formie, to powieść dla Was. Sporo miłości, nienawiści, rywalizacji i manipulacji wymieszanej się z kombinacją aromatów i instynktami, które choć przytłumione jednak dają o sobie znać.

 

Zobacz też „Huczmiranki. Eukaliptus i werbena”

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-10-12973-4
Premiera: luty 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy Recent Entries »