13 kwietnia 2016

Konkurs z książką „Historia pewnej rozwiązłości”

historia-pewnej-rozwiazlosci-b-iext31603061

 

Moi drodzy, dziękuję serdecznie za udział w konkursie. Wygrywa:

 

Sławek

 

Gratulacje! Laureata proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 18.04.2016 godz. 15.00 będzie równoznaczny z przekazaniem nagrody kolejnej osobie). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarze konkursowe serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prozami i Literatura Inspiruje!


 

Wraz z Wydawnictwem Prozami i Literatura Inspiruje zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania książka Danki Braun pt. „Historia pewnej rozwiązłości”! » Czytaj więcej

Randy Susan Meyers „Bezpieczne kłamstwa” Muza

bezpieczne-klamstwa

Zniewoleni siecią kłamstw.

 

Uciszanie sumienia bezpiecznymi kłamstwami zwykle prowadzi na manowce. Czas przynosi odpowiedź, że rozumu nie da się zagłuszyć, a serca oszukać. Raz dokonany wybór to konkretne konsekwencje, a naprawienia błędów można dokonać bez cofania wskazówek zegara.

 

Powieść splata losy trzech kobiet, które łączy jeden mężczyzna. Tia, zakochana bezgranicznie w Nathanie, łudzi się, że dla niej zostawi żonę i dwóch synów. Ciąża ma być przełomem w ich energetycznym związku. I jest, ale nie takim, jaki sobie wymarzyła Tia. Nathan żąda aborcji, na którą ona zgodzić się nie może. Nie jest w stanie zająć się samotnym wychowaniem dziecka, więc podejmuje decyzję o oddaniu go do adopcji.

 

Caroline, lekarz patolog, oddana swej pracy. Decyduje się na adopcję dziecka, by dać spełnienie mężowi. Do końca nie jest pewna czy sobie poradzi jako matka. Czas pokazuje, że wychowanie dziecka jest znacznie trudniejsze nic sądziła.

 

Juliette, żona Nathana, matka dwóch odrastających synów. Wiele wybaczyła mężowi, bo jej miłość jest bezgraniczna. Nawet zdrada nie przysłania jej blasku, a wiadomość o istnieniu córki Nathana jest dla niej wyzwaniem, by dokonać konfrontacji z obiema matkami dziewczynki, z którą sama czuje pewną więź.

 

Jak zakończy się ta historia? Kto powinien komu wybaczyć i wyzbyć się tkwienia w bezpiecznych kłamstwach? Czy życie, które pisze takie scenariusze, trzeba brać z pokorą na barki? Jak odmienić sytuację i czy warto podejmować wyzwanie?

 

Powieść kipi od tłumionych emocji i wewnętrznego pogubienia bohaterów. Mniejsze i większe kłamstwa nawarstwiając się tworzą szczelną skorupę, przez którą trudno się przebić. Towarzysząca różnym działaniom blokada sprawia, że codzienność jest bezbarwna i towarzyszy jej tęsknota dławiąca pełny oddech. Skomplikowane relacje i niedopowiedzenia potęgują wewnętrzną jałowość. Potrzeba odważnych kroków i jasnych decyzji, by zmienić ten stan. Czy bohaterowie powiązani niecodzienną nicią zależności odnajdą wyjście z patowej sytuacji? Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Tłumaczenie: Monika Wiśniewska
Liczba stron: 496
ISBN: 978-83-287-0123-6
Premiera: 16 marca 2016

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Business&Culture. Serdecznie dziękuję.

Jacek Łopuszyński „Szept wody” Novae Res

szept-wody-b-iext32978718

Siła miłości.

 

Czasem warto wsłuchać się w szept, by odkryć cudowną pełnię prawdziwego uczucia.

 

„Szept wody” jest historią z drugim dnem. Początkowo to romantyczna opowieść o przypadkowej, aczkolwiek od początku wyrazistej znajomości dwojga ludzi doświadczonych losem. Następnie akcja nabiera tempa i zyskuje zupełnie nowe oblicze, gdyż pojawia się watek walki o życie i pomocy ciężko chorym ludziom.

 

Weronika jest samotną mamą czteroletniej Karolinki. Pracuje jako nauczycielka języka niemieckiego w jednej z gdańskich szkół. Zajmuje się też fundacją pomagającym chorym na białaczkę.

 

Michael niedawno stracił żonę i córkę. Nic nie jest w stanie wypełnić pustki, która po nich została. Wyrzuty sumienia i oskarżenia biorą górę nad realnym podejściem do faktów. Szukając wyciszenia i pogodzenia się z samym sobą wyrusza do nadmorskiego pensjonatu, gdzie poznaje Weronikę. Ta znajomość doda blasku jego życiu i otworzy furtkę na świat. Pojawią się jednak przeszkody na drodze do szczęścia…

 

Niedopowiedzenia, brak pełnego zaufania, cienie przeszłości i wewnętrzne zamknięcie na odrobinę szczęścia powodują szereg niepotrzebnych komplikacji na ścieżce, która nagle się rozwidla i rozdziela losy bohaterów. Owo rozwidlenie sprzyja weryfikacji uczuć. Zaciętość i brak nici porozumienia mogą doprowadzić do utraty pięknego uczucia. Czy tej dwójce będzie dane wspólne stąpanie w jednym kierunku? Jak wiele musi się wydarzyć, by ich drogi ponownie się połączyły? Czy bagaż traumatycznych doświadczeń będzie im ciążyć do końca?

 

Autor z ogromną wrażliwością przedstawia losy dwójki bohaterów i pochyla się nad ważną problematyką dawców szpiku kostnego, gdzie tak niewiele może dać tak wiele drugiemu człowiekowi. Tkwienie w zgubnych stereotypach hamuje proces pomocy. W tej historii romantyczne uczucie i mnóstwo emocji subtelnie miesza się z niedomówieniami i szeregiem ciemnych stron ludzkiej egzystencji. Tylko upór i nadzieja w połączeniu z miłością mogą przynieść pozytywny finał. Czy bohaterowie tej powieści, targani przypadkami losu, odnajdą w sobie wystarczającą ilość tych cech i uczuć?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-8083-067-7
Premiera: 2016

Dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz recenzencki.

Sandra Barneda „Ziemia Kobiet” Muza

ziemia-kobiet

Podróż po przebudzenie.

 

Wielowymiarowość rzeczywistości odkrywa swe karty w najmniej spodziewanych momentach i miejscach, a podróż do własnej przeszłości może być początkiem nowej jakości życia.

 

Gala Marlborought mieszka wraz z mężem i dwiema córkami w Nowym Jorku. Bycie idealną u boku super idealnego męża wcale nie przychodzi jej łatwo. Zagryzanie warg, by nie wybuchnąć irytacją, jest szalenie trudne. Przychodzi moment, że Gala nie wytrzymuje i choć to dzień jej wyjazdu do Katalonii to frustracja nagromadzona przez lata musi w końcu znaleźć ujście. To początek nowej drogi. Drogi do zrozumienia istoty życia i piękna skrytego w prostocie. Do La Mugi, małej wioski w Hiszpanii, sprowadza ją tajemniczy zapis w testamencie nieznanej krewnej. Tu urodziła się jej ojciec, ale czym kierowała się zupełnie nieznana ciotka, by zapisać właśnie Gali swój majątek w spadku?

 

W Katalonii życie toczy się niespiesznie, a spokój i brak codziennej gonitwy sprzyja odkrywaniu tajemnicy skrytej w przeszłości, ale też kreowaniu zupełnie nowego, świeżego spojrzenia na dotychczasowe życie. zarówno Gala, jak i jej córki – Adele i Kate, odnajdą w tym magicznym zakątku świata, nazywanym Ziemią Kobiet, głębię mocy zmysłów, miłości i wielowymiarowości istnienia. Niepewne, ale z optymizmem wkroczą na zupełnie nieznaną ścieżkę życia.

 

Piękna, nostalgiczna i głęboka historia, która subtelnie skłania do refleksji o tym, co najważniejsze. Książka o radości życia. Drogowskaz dla błądzących w świecie emocji kobiet. Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Tłumaczenie: Grzegorz i Joanna Ostrowscy
Liczba stron: 480
ISBN: 978-83-287-0253-0
Premiera: 23 marca 2016

Dziękuję Business&Culture za egzemplarz recenzencki.

 

 

 

Olga Rudnicka „Były sobie świnki trzy” Prószyński i S-ka

Byly.sobie.swinki.trzy

Zwariowana komedia pomyłek.

 

Trzy kobiety i ich mężowie. Trzy chodzące niezadowolenia urastające do złości, którą gdzieś trzeba wyładować. Trzy chęci rychłego pozbycia się mężów, by wreszcie odetchnąć pełną piersią. Pokusa zostania bogatą wdową jest wielka, ale misterny plan zbrodni ma spore dziury, nic dziwnego, że zbrodnicze perypetie stają się zbiorem przypadków, zupełnie niespodziewanych i zaskakujących.

 

Jolka, Martusia i Kama są tak barwnymi postaciami, że próżny jest zabieg wkładania ich do jednego worka rozkapryszonych żon bogatych mężów. Z kolei postać Sandry vel Sondry dodaje fabule intensywności i pazura. Krótko mówiąc, ach te baby! A faceci? Może pozostają nieco w cieniu wspomnianych pań, choć jest i policjant, który stara się podążać śladem szalonej trójki przyjaciółek.

 

Olgę Rudnicką wyróżnia wśród autorek tego gatunku ogromne i niecodzienne poczucie humoru. Stąd efekt w postaci naładowanych energią powieści. Dzieje się tak dużo, że właściwie wciąż jest się w biegu. Są zakręty, a jakże, ale po zawirowaniach jest jeszcze bardziej energicznie. Wszak nie o intrygę kryminalną się rozchodzi, a raczej o sposób przedstawienia ludzkich zachowań, które niekiedy są tak absurdalne, że aż śmieszne.

 

Podsumowując fabułę „Były sobie świnki trzy”, nie zawsze to, o czym się marzy jest faktycznym szczytem marzeń, bo życie potrafi zaskoczyć. Niby nic nowego, ale sposób podania świeżutki.

 

Zobacz też Olga Rudnicka „Diabli nadali”

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-8069-266-4
Premiera: 16 marca 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy Recent Entries »