25 maja 2016

Jarosław Adam Kalinowski „Miasto Labiryntów” Nasza Księgarnia

miasto_labiryntow

Sposób na labirynty.

 

Labirynty mogą skomplikować życie. Zwłaszcza, w tak bajecznym miejscu, jak Miasto Labiryntów. Aby pomóc sympatycznym mieszkańcom w wyjściu z plątaniny różnych niecodziennych zdarzeń, przyda się spostrzegawczość, cierpliwość, uważność i dobrze zaostrzony ołówek.

 

Labirynty to świetna rozrywka. Szukanie właściwej drogi z punktu A do punktu B jest o tyle fascynujące, że w przypadku pomyłki można zawrócić i poszukać innej drogi. Aż do skutku.

 

Zbiór labiryntów zawarty w tej książce tworzy historię miasta, w którym dzieją się różne rzeczy. Mieszkańcy, jak wszędzie, problemów mają wiele, a ich rozwiązanie jest w Waszych rękach.

 

Burmistrzem urokliwego miasta jest Jarek i to on prosi czytelnika o pomoc. Wędrując razem z nim po kolejnych stronach książki poznajemy poszczególnych mieszkańców i ich kłopoty. Niektóre z nich są chwilowe, inne trochę bardziej skomplikowane. Na przykład, pilnie trzeba pomóc urzędniczce Julii, która zgubiła ważną pieczątkę, albo pomóc kotkowi zejść z dachu, lub wesprzeć dwóch panów w procesie regulowania radaru, bądź pomóc śmieciarzowi w uporządkowaniu bałaganu. Wiele jest różnych zadań, a każde z nich to potwierdzenie wspaniałej wyobraźni autora. Poziomy trudności poszczególnych labiryntów są różne, więc na nudę nie ma tu miejsca.

 

Gorąco polecam tę fantastyczną książkę. Spróbujcie stawić czoła niezwykłemu wyzwaniu, a może odkryjecie nową pasję?

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 128
ISBN: 978-83-10-12908-6
Premiera: maj 2016

Dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia za egzemplarz recenzencki.

Cay Garcia „Za drzwiami pałacu” Znak Literanova

za drzwiami

Skorupa pozorów luksusu.

 

Bogactwo, przepych, specyficzna etykieta. Czy splendor saudyjskiej arystokracji to gwarancja szczęścia?

 

Autorka opisuje specyfikę życia w rezydencji saudyjskiej księżniczki Arabelli w Rijadzie. Będąc jej osobistą asystentką widziała i przeżyła wiele, a teraz dzieli się swymi spostrzeżeniami z czytelnikami. Obcokrajowcy nie wyobrażają sobie, jak wielkie bogactwo kryje się za drzwiami arystokratycznych pałaców w Arabii Saudyjskiej. Nie mają pojęcia, że abaje mogą pochodzić wprost od Chanel, a jedna księżniczka może mieć tysiące przeróżnych torebek. To życie jak w baśni, w której wszystko jest piękne, lśniące, pachnące i drogie. Ten splendor może jednak skrywać wewnętrzną pustkę i marzenia o byciu kimś zupełnie zwyczajnym. Ta prawda jest bolesna dla bogaczy zamkniętych w luksusowej bańce pozorów.

 

Cay Garcia to pseudonim, gdyż autorka opisuje autentyczne wydarzenia, bez fikcji. Dla absolwentki elitarnej szkoły kamerdynerów tak lukratywny kontrakt, jak rola asystentki jednej z saudyjskich księżniczek, to ogromne wyróżnienie i prestiż. Z pewnością również niezwykłe doświadczenie, bo wejście tam, gdzie wstęp ma niewielu, powoduje wzrost adrenaliny. Widziała to, co nie mieści się w wyobrażeniach. Starała się zrozumieć styl życia i rozterki arabskiej arystokracji. Przebiła się przez szczelną skorupę pozorów, którą stwarza luksus. Co z tego wynikło? Ja przeżyłam spore zaskoczenie. Wam również polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-2403-633-2
Premiera: 11 maja 2016

Dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

Konkurs z książką „Pułapka”

pulapka

Rozstrzygnięcie konkursu! Książkę wygrywa:

 

Judyta

 

Gratulacje! Laureatkę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 30.05.2016 godz. 12.00 będzie równoznaczny z przekazaniem nagrody kolejnej osobie). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.


 

Wraz z Wydawnictwem Czarna Owca zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania książka autorstwa Melanie Raabe pt. „Pułapka”!

 

Opis wydawcy: Linda Conrad, zbliżająca się do czterdziestki autorka bestsellerów, od lat nie wychodzi z domu. Traumatyczne wydarzenia z przeszłości nie pozwalają jej cieszyć się życiem. W snach wciąż prześladuje ją twarz mężczyzny – zabójcy jej młodszej siostry. Pewnego dnia przypadkiem odkrywa tożsamość mordercy i postanawia wymierzyć mu sprawiedliwość. Zaczyna pisać powieść o morderstwie swojej siostry w nadziei, że przyciągnie tym uwagę mężczyzny. Czy winny wpadnie w pułapkę i zostanie ukarany? Książka uznana przez brytyjskie Elle za najgorętszą premierę 2016 r.

 

Recenzja

 

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Maj pachnie…

 

Pozostałe warunki konkursu:

 

– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)

– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie

– konkurs tylko dla fanów „Książki w eterze”

 

Wśród wszystkich uczestników zostanie wylosowany laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w środę 25 maja 2016 roku. Powodzenia!

Melanie Raabe „Pułapka” Czarna Owca

pulapka

Pułapka, która może wyzwolić.

 

Rzucić wyzwanie mordercy. Czy złapie przynętę?

 

Linda Conrad jest poczytną pisarką. Jej książki sprzedają się znakomicie. Dziennikarze nie mają szans na przeprowadzenie z nią wywiadu, zawsze kategorycznie odmawia. Od dwunastu lat Linda żyje w świecie ograniczonym do ścian własnego domu. Nigdzie nie wychodzi, a czasem nawet proste czynności przychodzą jej z trudem. Nie, nie jest fizycznie chora. Jej brak radości i chęci do życia to wynik traumatycznych wydarzeń z przeszłości. Linda była świadkiem zabójstwa młodszej siostry Anny, a zapamiętana twarz mordercy prześladuje ja każdego dnia. Stąd traumatyczna blokada i depresyjne objawy. Przychodzi jednak dzień, kiedy Linda odkrywa tożsamość mordercy. Tylko krok dzieli ją od wymierzenia sprawiedliwości. Czy nie do końca przemyślana pułapka stanie się dla niej furtką do nowego życia? Czy ryzyko nie będzie zbyt duże?

 

Doskonale skonstruowany thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu i wywołuje dreszcze niepewności. Wejście w psychikę bohaterki jest niezwykłą wędrówka po meandrach niedomówień, tęsknot, pogłębiającej się traumy i chęci rozliczenia z przeszłością. Linda lawiruje między bolesną prawdą i koniecznością jej pokazania światu. Ona podświadomie wie, że tylko wtedy może osiągnąć wewnętrzny spokój. Podążanie do finału wydarzeń wzmaga niepewność u czytelnika. Trudno przewidzieć, co jest prawdą, a co iluzją, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Dźwięki i obrazy są motorem napędowym zdarzeń, co idealnie współgra z mroczną fabułą przenikającą psychikę odbiorcy. Bardzo dobra powieść, którą chłonie się błyskawicznie.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 344
ISBN: 978-83-8015-153-6
Premiera: kwiecień 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.

Maria Czubaszek „Nienachalna z urody” Prószyński i S-ka

Nienachalna z urody

Nienachalnie i szczerze.

 

Wymarzyła sobie taką śmierć, by na wieść o niej ludzie mówili: „a jeszcze wczoraj była w programie…”. Tak się stało. Do końca aktywna zawodowa, ze zdrowym podejściem do wielu otaczających sytuacji, z charakterystycznym poczuciem humoru, nieporadna gospodyni domowa, za to świetna satyryczka, zdecydowanie indywidualistka. Maria Czubaszek. Odeszła niespodziewanie, z klasą typową dla siebie. Tak, jakby wyszła na chwilę. Może na papierosa?

 

Nałogowa palaczka (trzy paczki dziennie!). Niepokorna obserwatorka. Autorka tekstów, nie tylko satyrycznych. Scenarzystka. Dziennikarka. Pisarka. Felietonistka. Komentatorka w „Szkle kontaktowym”. Wcieliła się w rolę babci Maggie Mekintosz Owens w improwizowanym serialu „Spadkobiercy”. Miłośniczka psów i parówek. Żona Wojciecha Karolaka. Nienachalna z urody.

 

„Purchawka. To chyba najlepsze określenie mojego typu urody. Zawsze była nienachalna, ale z wiekiem zaczęło się to coraz bardziej rzucać w oczy. Niestety, nie tylko moje…”.

 

Szczera, co nie zawsze było dla niej dobre. O śmiałych poglądach, choć nie zawsze cenzorowana. Mówiąca o wielu rzeczach wprost, bez woalu stosownego dla ogółu zakłamania.

 

„Nie znoszę polskiego nadęcia. Gdy ktoś pyta, co mniej najbardziej śmieszy, to właśnie ta powaga, brak dystansu do wszystkiego…”.

 

Ta książka zawiera szereg wyjątkowo szczerych zapisków z życia Marii Czubaszek. Czasem śmiesznych, czasem smutnych. O sobie samej, bez zbędnych ozdobników. Ale również o innych. O przyjacielach, o bliskich, o współpracownikach, o politykach. Maria Czubaszek przypatruje się im z pozycji osoby pogodzonej z samą sobą, bez blokad, bez przemilczeń. Mówi wprost o własnych odczuciach, różnych decyzjach, także tych powszechnie krytykowanych. Z dużą pewnością siebie opisuje swe życie, codzienność, pracę i przyjemności. Czubaszek nie bała się mówić i podkreślała, że tak wielu myśli podobnie,lecz paraliżuje ich strach przed społeczna krytyką i brakiem powszechnej akceptowalności.

 

Z tej książki można wyciągnąć wiele wniosków o autorce. Podstawowy to ten, że była osobą niezwykle szczerą, nie bojącą się opinii, komentarzy i docinków na swój temat. Była pogodzona ze sobą, gotowa na śmierć, bez strachu przed nią. Wierna nałogowi, o jasnych poglądach i świadoma swoich wad. Przypatruje się sobie dokładnie, ale też wyzwala poczucie, by samemu wziąć lustro i dostrzec trawiące codzienność toksyny. Zrzucenie maski bywa bowiem zdrowsze i bardziej korzystne dla wewnętrznej urody człowieka, niż ukrywanie się pod piękną, ale parszywą powłoką.

 

„Nienachalna z urody”, zupełnie bez nachalności, zmusza do przemyśleń i wyciągania wniosków, a dołączone przedruki oryginalnych maszynopisów kilku utworów spód ręki autorki, dodaje książce wyjątkowego klimatu bliskości, poczucia siedzenia tuż obok, szczerej rozmowy i dzielenia się codziennością Marii Czubaszek z czytelnikami. Polecam.

 

Oprawa: półtwarda
Liczba stron: 256
ISBN: 978-83-8069-350-0
Premiera: 17 maja 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

« Starsze wpisy Recent Entries »