28 maja 2016

Ewa Nowak „Moja Ananke” Wydawnictwo Literackie

Moja Ananke

Przedpremierowo.

 

Pokonać bezwzględność przeznaczenia.

 

Cudownie jest mieć wsparcie rodziny, przyjaciół, a nawet obcych ludzi. Dzięki wsparciu, świat jest bardziej kolorowy, a problemy nie aż tak trudne do pokonania, jak w pojedynkę. Wsparcie, które uzależnia i nie da się bez niego żyć. Ale nie wszyscy tak mają…

 

Jagoda jest w komfortowej sytuacji. Jej rodzice są wymarzeni, jak z obrazka o ideałach, starszy brat jest lekiem na całe zło, przyjaciółka nie należy do bezmyślnych trzpiotek, a nowy chłopak to spełnienie marzeń. Czego chcieć więcej? No, może mniejszej tremy przed światem…

 

Jagoda ma osiemnaście lat, ambitne plany zawodowe, głowę pełną wspaniałych marzeń i niecodzienną bystrość względem otaczającej rzeczywistości. Lubi poezję, muzykę klasyczną i szczere rozmowy z bliskimi. I to ją odróżnia od większości nastolatek. Już wkrótce ma się okazać, że grecka bogini przeznaczenia Ananke nieźle namiesza w jej życiu. Czy nieuchronność losu zmieni jej sposób postrzegania świata? Czy przyspieszone dorastanie nie zniweczy jej marzeń?

 

Ewa Nowak pisze po prostu cudownie! Jestem oczarowana jej stylem i sposobem, w jaki opowiada młodym ludziom o życiu. To powieść dla nastolatków, jednak zupełnie się w niej zatraciłam. Dawno nie czytałam tak emocjonalnej i głębokiej historii. Młoda dziewczyna ma świat u stóp i jeden nieprzemyślany krok może zmienić jej los. Odważnie stawia czoła tym „przeciwnościom”, dzięki czemu zrozumie więcej, niż mogłoby się wydawać. U Jagody nie ma infantylnej beztroski, a jej dojrzałość jest godna pozazdroszczenia. Wspaniała bohaterka, która na swej skórze uczy innych odpowiedzialności, szczerości, wsłuchania się w siebie, zdecydowania, szukania źródła złych zachowań, patrzenia na ludzi nie tylko przez pryzmat własnego życia, lecz znacznie szerzej i niechowania głowy w piasek w obliczu problemów. Bo każdą bezwzględność przeznaczenia można pokonać stanowczością, miłością i wiarą w przyszłość.

 

Piękna historia, podana w nieprzyzwoicie dobrym stylu. Polecam!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 275
ISBN: 978-83-08-06172-5
Premiera: 16 czerwca 2016

Za możliwość przedpremierowego przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu

Judith Fertig „Życie ma smak pomarańczy” Prószyński i S-ka

zyciemasmak

Smak emocji.

 

Emocje mogą mieć wyrafinowany smak. Sztuk a jest go odkryć, a potem zajrzeć w głąb duszy i wyprowadzić życie na prostą, by wreszcie pozbyć się nieznośnego poczucia niespełnienia.

 

Claire O’Neil, zwana Nelly, podejmuje życiową decyzję, przestaje wybaczać mężowi kolejne niewierności i zaczyna realizować własne marzenia. Wyjeżdża z Nowego Jorku do rodzinnego Millcreek Valle, by otworzyć tam kameralną cukiernię. Swą miłością do ciast i deserów dzieli się z klientami, a ci serwują jej mnóstwo emocji z własnego życia. Nelly z empatią pomaga rozwiązywać różne problemy, zapominając o własnych. Zatracając się w wachlarzu smaków różnych kłopotów i wspomnień, nie zauważa tego, co najbliżej i najbardziej wartościowe.

 

Wspaniała, smakowita, emocjonalna i metafizyczna książka. Owa metafizyka skryta jest w nieprzeciętnych zdolności Nelly do współodczuwania złych emocji u innych. Bohaterka jest przyjaźnie nastawiona do ludzi, co przekłada się na atmosferę spokoju, elektryzującego optymizmu i braku niepotrzebnego napięcia w jej otoczeniu. Wachlarz tajemnic z przeszłości bohaterów rozkłada się coraz szerzej, a ich poskładanie przynosi oczekiwaną radość.

 

Dzięki tej powieści wymowniej odczuwa się zwykłe smaki, a te związane z emocjami są jakby głębsze, bardziej wyraziste i nazwane po imieniu.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 312
ISBN: 978-83-8069-330-2
Premiera: 10 maja 2016

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz recenzencki.

Kuba Wojtaszczyk „Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć” Wydawnictwo Akurat

kiedy-zdarza

Odpryski frustracji codziennością.

 

Aż skrzy się od trafnych obserwacji rzeczywistości, tej zawoalowanej pustki, wynikającej z braku możliwości, podszytych sarkazmem, ironią i absurdem. Być może to przygnębiająca książka, ale jednak szalenie prawdziwa.

 

Bezrobocie, brak godziwego wynagradzania i skazanie na bylejakość, wcześniej czy później odbiera jasność myślenia i rodzi frustrację. Przedstawiony świat jest obrazem widzianym jakby w krzywym zwierciadle. Lepkie powietrze, dźwięki monotonnej codzienności, zagubienie w gąszczu zadań i beznadziejność dominują w klimacie tej powieści. Można pokusić się o stwierdzenie, że pesymizm bierze tu górę, ale przypatrując się nieco bliżej fabule, czyż nie opisuje autentycznego świata, zwłaszcza polskiej rzeczywistości?

 

Jak odnaleźć siebie? Jakiś artyzm, gdy jest się tylko trybikiem w machinie? Indywidualizm? Chęć do realizacji pasji? Czy trzeba uciekać się do spektakularnych kroków, by zwrócić na siebie uwagę?

 

Radomir W. uśmiercił czterdzieści trzy chomiki i tym wzbudził sensację oraz zainteresowanie mediów. I znów świat kręci się wokół jednostki, kiedyś zagubionej w szarym tłumie…

 

Weronika robi doktorat i wierzy w przyszłość, ale czy nie straci wiary, gdy nawet jej profesorka nie wspiera jej w działaniach?

 

Adam i Evan prowadzą awangardową kwiaciarnię. Kochają się. Czy będzie im dane cieszyć się sobą, gdy przypadek bierze górę?

 

Witold jest zubożałym lordem i wynajmuje pokoje studentom. Jak bardzo jego los będzie złączony z życiem tych przypadkowych osób?

 

Niewygodne, ale modne buty, sztywny styl życia zupełnie nie w naszym stylu, ciało wbite w garnitur, pozory. Czy to nie zduszenie „ego” w imię bliżej nieokreślonych idei?

 

Kuba Wojtaszczyk przedstawił gorzką prawdę o nas samych. Stłamszonym społeczeństwie odartym z ambicji, sfrustrowanym, bez ambicji, bez perspektyw, podążającym na życiowe barykady, szukającym ratunku, protestującym, byle jakim, bezsilnym. Jak odzyskać poczucie własnej wartości i nie zatracić się w marazmie, gdy okoliczności sprzyjają poddaniu się? Uciekać?

 

Sarkastyczna, pesymistyczna, przenikliwa i tak niepokojąco prawdziwa powieść, że aż cierpnie skóra. Czas na zastanowienie.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-2870-244-8
Premiera: marzec 2016

Podziękowania dla Wydawnictwa Akurat za egzemplarz recenzencki.

Isabel Allende „Japoński kochanek” Muza

japonski-kochanek

Miłość silniejsza niż śmierć.

 

Przemijanie, odchodzenie, wspomnienia i niezmienna tęsknota za miłością, która była tą jedyną, wspaniałą i nieodgadnioną. Jej spełnienie bywa niemożliwe, tym bardziej w takich realiach jak wojna. Jednak wiara w miłość nie umiera tak łatwo.

 

Irina Bazili jest młodą Mołdawianką, rozpoczynającą pracę w domu spokojne starości Lark House na przedmieściach Berkeley. Jest optymistycznie nastawiona do wcale niełatwej pracy i dość szybko zaskarbia sobie sympatię współpracowników i podopiecznych. Dzień, w którym do Lark House przyjeżdża malarka Alma Belasco, zmienia u Iriny sposób patrzenia na świat i uczucia. Porządkowanie rodzinnych dokumentów i pamiątek rodu Belasco wraz z wnukiem Almy, Sethem, to wędrówka do świat sprzed lat. Świata młodości Almy, świata ogarniętego wojną, nienawiścią i tułaczką. W tak niesprzyjających okolicznościach zrodziła się miłość. Tajemniczy Ichi, pojawiający się w listach, jest coraz bardziej intrygującym elementem rodzinnej układanki.

 

Wzruszająca i pięknie opowiedziana historia o sile miłości, której nie jest w stanie zdusić okrucieństwo wojny. Bo miłość mieszka w sercach i niestraszne jej wszelakie bariery.

 

Isabel Allende umiejętnie prowadzi fabułę i zaprasza do świata bohaterów w piękny i emocjonalny sposób. Słowa, płynące z kolejnych  stron tej książki, mogą być balsamem dla wielu poranionych serc.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-7758-010-3
Premiera: 18 maja 2016

Dziękuję Wydawnictwu Muza za książkę przekazaną do recenzji.

Astrid Lindgren „Dzieci z Bullerbyn” Nasza Księgarnia

dzieci z bull

Ponadczasowa historia w barwnym wydaniu.

 

Życie w Bullerbyn ma wiele kolorów. Zupełnie jak to wydanie ponadczasowej historii, którą każdego roku poznają dzieci na całym świecie.

 

Astrid Lindgren od kilkudziesięciu lat zaraża małych czytelników optymizmem płynącym od mieszkańców Bullerbyn. Lissa, Bosse, Lasse, Olle, Britta i Anna to dzieci, jakich wiele, żyjące spokojnie z dnia na dzień. Optymistyczne, chłonne wiedzy, ciekawe świata i żądne przygód. Sielankowe Bullerbyn sprzed lat to miejsce, za którym można tęsknić. Zgodne, sąsiedzkie życie, brak globalnych problemów, radość w czystej postaci.

 

Wydanie ikony literatury dziecięcej, które ukazało się z okazji siedemdziesięciolecia powstania „Dzieci z Bullerbyn” to książka, po którą sięga się z niekłamaną przyjemnością. W dużej mierze to zasługa wyjątkowo barwnych i optymistycznych ilustracji autorstwa Magdy Kozieł-Nowak. Grube kartki, duża czcionka i twarda oprawa tworzą całość idealną.

 

Gorąco polecam sięgniecie po to wydanie na księgarskich półkach. Jestem pewna, że będziecie pod wrażeniem. Kto wie, może wrócą nostalgiczne wspomnienia…

dzieci-z-bullerbyn2

Oprawa: twarda
Liczba stron: 296
ISBN: 978-83-10-12965-9
Premiera: maj 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia za egzemplarz książki przekazany do recenzji.

« Starsze wpisy Recent Entries »