Alina Białowąs „Zaufaj mi, Karolino” Replika

zaufajmikarolino

Przedpremierowo/Patronat medialny/Rekomendacja okładkowa

 

Oszukać przeznaczenie.

 

Nic nie dzieje się przypadkowo, a każdy przypadek jest po coś. Doświadczenie toksycznej miłości zostawia trwały ślad w sercu i psychice. Nic dziwnego, że trudno podnieść się z emocjonalnego upadku i odbudować zaufanie do drugiej osoby. Zbyt głębokie rany zabliźniają się długo, a byle pretekst wystarczy, by na nowo zaczęły się jątrzyć.

 

Karolina, pięć miesięcy po rozwodzie z Filipem, nadal ma koszmarne sny. Już nie wierzy w miłość, choć mała iskra nadziei wciąż tli się w zakamarkach serca. Jej rozterki pogłębia fakt, że w związku przyjaciółki Miśki nie dzieje się dobrze. Tyle wahania, zwątpienia i braku pewności siebie. Można czuć się przytłoczonym. Przypadkowe spotkanie Rafała, miłości z czasów szkolnych, powoduje małe trzęsienie ziemi. Serce znowu bije szybciej, a motyle w brzuchu dają o sobie znać. Tylko dlaczego on jest tak podobny do Filipa? Czy Rafałowi uda się przebić przez twardą skorupę zablokowanego serca Karoliny, by zdobyć choć krztynę jej zaufania?

 

Druga odsłona historii Karoliny, srodze doświadczonej przez ślepą miłość, jest jeszcze bardziej naładowana emocjami, niż poprzednia. Inne to jednak emocje. Karolina jest bardziej dojrzała, ostrożniejsza i rozsądna. Już nie czas na szaleńcze fajerwerki miłości, które gasną równie szybko, jak wybuchają. Teraz bohaterka wie, że uczucia trzeba dobierać starannie. Niejednokrotnie chce oszukać przeznaczenie, by zboczyć z drogi, na którą popycha ją los. To ma być sposób na uniknięcie niepotrzebnych rozczarowań i łez. Sztuka rozpoznawania prawdziwej miłości jest jednak wytrawna i trudna do opanowania, ale dopuszczenie głosu rozsądku do emocjonalnej sfery życia może okazać się skuteczna. Nie brakuje w tej powieści niespodzianek. Warto przeczytać.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-7674-579-4
Premiera: 14 marca 2017

 

Z dumą patronuję tej powieści, miałam też przyjemność napisać rekomendację na okładkę. Serdecznie za to dziękuję Wydawnictwu Replika

2 komentarzy

  1. jana pisze:

    bardzo dobra ksiązka czyta się jednym tchem gratuluje pani alino wchodzi pani w dusze czytelnika przeczytałam wszystkie pani książki czekam na dalsze pozdrawiam