Natalia Nowak-Lewandowska „Układanka” Replika

Ukladanka

Przechylona czara goryczy.

 

Jedna kropla może przechylić czarę goryczy. Gdy wypłynie jej obfity strumień, pociąga to za sobą lawinę zdarzeń. Czy wystarczy odwagi, by ponieść odpowiedzialność?

 

W katowickim Lasku Murckowskim zostają odnalezione ludzkie szczątki. Rozpoczyna się dwutorowe śledztwo. Pierwsze, dziennikarskie, prowadzi Julianna Różańska, której zależy na dobrym początku zawodowej kariery, bo życie prywatne nie układa się jej zbyt dobrze. Drugie, z ramienia policji, nadzoruje Jakub Różański, brat bliźniak Julianny, obecnie na równi pochyłej. Oba śledztwa występują w ścisłej korelacji, choć nie zawsze w pełni zgodnie. Gdzieś między tą dwójką toczy się zwyczajne życie, gdzie władza jednym miesza w głowach, miłość rozpala zmysły, a dojrzewanie do prawdziwych uczuć można łatwo zakłócić przez niedopatrzenie.

 

Natalia Nowak-Lewandowska po raz kolejny udowadnia, że sięganie po trudne tematy jest jej znakiem rozpoznawczym. Kreacje bohaterów mówią same za siebie. Nie ma tu lukrowanych postaci, a raczej ludzie poturbowani przez życie i pragnący jakoś stanąć na nogi. Żądza władzy wymieszana z zazdrością i przyprawiona obojętnością, w efekcie daje fabułę godną zauważenia. Nie ma prostych wniosków i przewidywalnych rozstrzygnięć, a ze skrajnych emocji można utkać tylko wyrazisty i nie mieszczący się w sztywnych ramach literacki kilim zdarzeń. Cóż mogę dodać? Przeczytajcie, a potem oczekujcie na ciąg dalszy tak, jak ja.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-7674-666-1
Premiera: 27 lutego 2018

Dziękuję Wydawnictwu Replika.

4 komentarzy

  1. Bożena pisze:

    Po prostu niewiarygodne. Właśnie dziś po południu zaczełam czytać, a tu taki wpis!
    Już po kilku stronach widzę, że tu rzeczywiście nie będzie „lukrowanych postaci”. Myślę, że mnie nie zawiedzie :)

    • Książki w eterze pisze:

      Z pewnością :) Udanego zaczytania!

      • Bożena pisze:

        W nocy siłą się od niej oderwałam i teraz skończyłam :)
        Muszę przyznać, że dałam się wciągnąć… ale nie nazwałabym tego kryminałem. Raczej obyczajówka z postaciami, które łakną uczuć, a jednocześnie nie potrafią się na nie otworzyć… Morderstwo schodzi na drugi plan.
        Dalszy ciąg zapowiada się ciekawie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *