Goliarda Sapienza „Sztuka radości” Wydawnictwo Kobiece

sztuka-radosci

Ustrzec się przed miłością.

 

Tu nie ma reguł, jest wyzwolenie. Z czego wynika? Chyba nikt nie wie. Niezwykle intymna opowieść o poszukiwaniu własnego przeznaczenia. Niepewność towarzysząca tym poszukiwaniom oraz zaskakująca prostota mówienia o przeżyciach z głębi serca i duszy, może zaskakiwać, odstraszać, ale też zachwycać. Dualizm tej powieści trzyma w napięciu, a oczekiwanie na finał jest niezwykłym przeżyciem, aż do ostatniej strony.

 

Można poczuć się oszołomionym, gdy wchodzi się w intymny świat Modesty. Brak zahamowań, szczerość, która zawstydza odbiorców, ale nie porusza nadawcy, jest niezwykłym doznaniem. Przedziwna to powieść. Jakże dużo tu piękna i brzydoty, marzeń i prozy życia, bogactwa i nędzy, cielesności i zrywów serca, niepewności i tęsknoty, nieświadomości i sztuki poznawania własnych pragnień. Historia opowiedziana przez Modestę, choć nie zawsze w pierwszoosobowej narracji, jest jak zimny wodospad, który spadając swą kawalkadą, zniewala, zachwyca i przeraża zarazem. Tu niemal każde zdanie ma drugie dno, żyje swoim życiem i ma się wrażenie, że wciąż nie odkrywa przed czytelnikami swoich tajemnic. Skąd ta niezwykłość przekazu? Zagadka tkwi w stylu Goliardy Sapienzy, który jest wręcz brawurowy. Niby prosty, urywany, od niechcenia, a jednak szalenie bogaty i dwuznaczny. Wciąż chce się więcej i więcej. Podążając drogą Modesty ku jej szczęściu, snuje się refleksje o sztuce życia, tej niekłamanej radości, którą ze sobą niesie, pełnego wyzwań rzucanych czasowi. Bohaterka, szukając miłości, chciała się przed nią ustrzec. Czy znalazła rozwiązanie? Przeczytajcie. Niezwykła książka. Przy okazji, warto zgłębić historię życia autorki, może to też klucz do zrozumienia „Sztuki radości”.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 662
ISBN: 978-83-657-4035-9
Premiera: 26 października 2018

Podziękowania dla Wydawnictwa Kobiecego.

2 komentarzy

  1. Bożena pisze:

    Niezwykłe imię i z pewnością niezwykły charakter bohaterki…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *