Alicja Manders „Kalifornijczyk” Zysk i S-ka

kalifornijczyk

Rekomendacja okładkowa/Patronat medialny

 

Amerykański sen.

 

Tych dwoje zupełnie do siebie nie pasuje. Jedno spojrzenie zasiało niepokój w ich sercach. Przekonajcie się, że nawet w szybkim i nastawionym na zysk świecie, może zdarzyć się prawdziwa miłość. Przecież ze słonecznej Kalifornii do swojskiej Skały pod Krakowem jest całkiem blisko. Prawdziwe emocje i szybsze bicie serca murowane.

 

W słonecznej Kalifornii żyje się jak w bajce. Czyżby? Oto Rob, początkujący producent pracujący w showbiznesie, ale wciąż marzący o czymś pełniejszym, bardziej satysfakcjonującym. Świetnie zapowiadająca się kariera, pewne zyski, luksusowe auto i dom z widokiem na Pacyfik to zapewne marzenie wielu z nas, ale okazuje się, że gdy ktoś już to ma, może szukać czegoś zupełnie innego. Dwóch przyjaciół ze studiów i rodzice, którzy nie mają sobie za wiele do powiedzenia, wcale nie stanowią dopełnienia tego „ideału”. Cóż, dla Roba „amerykański sen” jest szarą codziennością. Przychodzi jednak dzień, który sporo zmieni. Michael, przyjaciel Roba, leci do swojej narzeczonej do Polski. Ślub miał być w Stanach, ale trzeba zmienić plany. I tak, najlepsi przyjaciele lądują w Polsce i ruszają do podkrakowskiej Skały, aby tam odnaleźć swoje szczęście. Będzie ono miało zaskakujący smak. Trzeba będzie wkraść się w łaski krewkiego Majora, aby zdobyć szanse u pięknej kuzynki panny młodej, Julii. Oj, będzie się działo! Trzeba pamiętać, że to Polska, w której panują zupełnie inne zasady niż w Stanach.

 

Zderzenia dwóch światów, amerykańskiego i polskiego, wypada tu zaskakująco. Autorka intryguje i wciąż stawia przed bohaterami nowe wyzwania. Nie brakuje humoru, polskich zwyczajów i ułańskiego temperamentu. Może się okazać, że prowincja jest bardziej zadziorna niż niejedna amerykańska metropolia. Są emocje, uczucia, rywalizacja i nadzieja na szczęście. To, co z pozoru dzieliło, może połączyć i odwrotnie – zacznie dzielić to, co było wspólne. Sporo tu przewrotności i motywów do refleksji. Gorąco polecam. Przeczytajcie!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 432
ISBN: 978-83-8116-964-6
Premiera: 14 lipca 2020

zysk i ska

komentarz

  1. Grazyna st. pisze:

    Wspaniała recenzja – zachęta do poznania takiej powieści.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *