Magdalena Krauze „Porzucona narzeczona” Jaguar
Przyjaźń czy kochanie?
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Trzeba cierpliwości i szeroko otwartych oczu, by zrozumieć sens różnych zdarzeń. W tej powieści aż kipi od emocji i uczuć, które nie zawsze są widoczne na pierwszy rzut oka. Czasem warto przetrwać burzę, by przekonać się, jak wielkie znaczenie ma prawdziwa miłość.
Zuzannę poznajemy w mało komfortowej dla niej sytuacji. Oto siedzi w sukni ślubnej w wylewa morze łez za narzeczonym, który właśnie przysłał jej SMS-a, że ślubu nie będzie. Porzucona, zdołowana i upokorzona, nie może pojąć, jak do tego doszło. Przecież wszystko zostało już dopięte na ostatni guzik. Byłoby ciężko, gdyby nie mam i trójka oddanych przyjaciół. Dominika, Basia i Filip pokazują Zuzi dobrą stronę obecnego dramatu. Już niebawem okaże się, że porzucenie przed ołtarzem to drobiazg w obliczu kolejnej życiowej niespodzianki. Kto pomoże Zuzannie przetrwać ten trudny czas?
To, co najbliżej, zwykle jest niemal niewidoczne. Dlatego tak trudno ocenić relacje i uczucia. Może warto odejść kilka kroków i spojrzeć na wszystko z nieco innej perspektywy? Pomyłki słono kosztują. Dobrze, gdy jest możliwość oparcia się na czyimś ramieniu. Ale czy ta na pewno przyjaźń? A może jednak kochanie?
Bardzo przyjemnie czytało mi się te powieść, bo perypetie głównej bohaterki oraz jej najbliższych przyjaciół wciągają, wzruszają, bawią, zmuszają do przemyśleń. Jest tu też mężczyzna idealny, który wywołuje westchnienia, a nawet niedowierzanie, bo czy są na świecie tacy mężczyźni? Czego uczy ta książka? Niewątpliwie optymizmu, sztuki bycia sobą, odwagi, otwartości i wiary w lepsze jutro, nawet wtedy, gdy na horyzoncie nie widać pogodnego nieba. Polecam.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-7686-965-0
Premiera: 12 maja 2021



Jak ja lubię takie historie. Dzięki za super recenzję.