Archive for Author Aneta Kwaśniewska

Krzysztof Pyzia „Wyszło jak zwykle… Rozbrajająca historia Polski” Bellona

Historia Polski w krzywym zwierciadle.

 

Historia Polski w anegdotycznej formie jest rozbrajająca, więc bez trudu można wyobrazić sobie ówczesne czasy oraz zapamiętać postacie i daty. Świetna lekcja historii dla każdego.

 

Nasza historia jest tak barwna, że można o niej pisać i pisać, a potem czytać i czytać. Istna studnia bez dna. Cóż, Polak potrafi! Na przestrzeni dziejów tak wiele w niej momentów, gdy można rzec pokrzepiające słowa: „Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało!”

 

Krzysztof Pyzia wybrał wiele faktów z historii Polski i pokazał je w formie, jakiej jeszcze nie znamy. Szereg anegdot wywołuje uśmiech, zadziwia, a czasem zatrważa. Niewiarygodne, że takie rzeczy mogły mieć miejsce, a poważne postacie władców mają za uszami tak niepoważne rzeczy. Co by nie mówić, od zarania dziejów Polacy mają pecha i tak już chyba zostanie. Ten pech ma drugie oblicze, które po upływie czasu wydaje się nie tylko humorystyczne, ale również dobre dla wielu rozstrzygnięć dziejowych.

 

Czytanie tej książki to przede wszystkim świetna zabawa, ale też przygoda z historia, jakiej z pewnością nie znacie. Gdyby lekcje historii wyglądały w ten sposób, mielibyśmy wielu fanów tego przedmiotu.

 

Przekonajcie się, jak ryzykowne było kiedyś sadzenie się, gdy ten wygrywający musiał utrzymywać tego przegrywającego. Pochylcie się nad rankingiem najgorszych decyzji w historii naszego kraju. Przeczytajcie o wybrykach królów. Dostrzeżcie absurdy wielu historycznych sytuacji.

 

Poza piękną kartą historii nasz naród posiada również opowieść alternatywną, żywcem wyjętą z krzywego zwierciadła. Polskość w pigułce i z przymrużeniem oka. Co nam bowiem zostało, gdy jesteśmy narodem naznaczonym pechem? Chyba tylko to, by przejść przez historię z uśmiechem!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-1117-337-8
Premiera: 24 kwietnia 2024

Julia Quinn „Miłosne tajemnice. Bridgertonowie” Zysk i S-ka

Ten jeden sekret.

 

Staropanieństwo wzbudza panikę i litość, ale ma swoje zalety. Po pierwsze, od starej panny nikt nie oczekuje udziału w tańcach. Po drugie, znacznie maleje ilość czasu spędzonego na nudnych konwersacjach. Po trzecie, znów można zacząć jeść bez troski o smukła talię. Czyż to nie urocze?

 

Penelopa Featherington potrafi korzystać z zalet staropanieństwa. W dodatku ma do siebie dystans, więc jej stan cywilny naprawdę dodaje jej uroku. Zresztą, Penelopa od szesnastego roku życia jest zakochana, co z tego, że platonicznie?

 

Colin Bridgerton uchodzi za lekkoducha, ale i tak jest doskonałą partią w towarzystwie. Swoje lata też już ma, ale co tam! Póki co podróże są jego drogowskazem na życie. Kiedy po dłuższej nieobecności wraca do Londynu stwierdza, że sporo się tu zmieniło, choć lady Whistledown pozostaje niezmienna: wścibia nos w nie swoje sprawy. Jej Kronika Towarzyska to hit, a Colin z pewnością niejednokrotnie się w niej pojawia.

 

Każdy nosi jakieś sekrety, więc nie dziwi, że Penelopa i Colin też je mają. Niebywałe, że przyszedł w ich życiu czas, gdy mogą je wzajemnie odkrywać! Hm, tylko teraz nie wiadomo, czy są one dla nich wybawieniem, czy raczej zagrożeniem?

 

Uwielbiam styl Julii Quinn! Swojsko, z dystansem, poczuciem humoru i ekspresją opisuje losy bohaterów. Każda odsłona to garść wspaniałych emocji i gwarancja świetnie spędzonego czasu w towarzystwie Bridgertonów. Słowo, czuję się u nich jak u najlepszych przyjaciół.

 

Penelopa i Colin dostarczają czytelników pozytywnej energii i przeświadczenia, że miłość jest nieodgadnionym uczuciem i warto się jej trzymać obiema rękami.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 464
ISBN: 978-83-8335-270-1
Przekład: Aleksandra Jagiełowicz
Premiera: 21 maja 2024

Katarzyna Grabowska „Na przekór rozumowi” Replika

Inna talia kart.

 

Życie jest pełne niespodzianek i nie wszystko da się przewidzieć, zwłaszcza gdy w grę wchodzą uczucia. Serce nie sługa, jak mówi stare przysłowie. Coś w tym jest, bo jak wytłumaczyć brak racjonalizmu w miłości do syna najlepszej przyjaciółki? I jak jej o tym powiedzieć?

 

W uczuciowe tarapaty wpadła Kinga, która nie może zapomnieć o tym, co wydarzyło się w leśnej daczy. Odrzucanie miłości nic nie daje, bo ono wraca z przytupem. W dodatku Dawid wraz z Sabiną zamieszkali u Kingi. To szalenie trudne, gdy zaczyna się tłumić uczucia, bo głos rozsądku podpowiada wycofanie się. Chowanie głowy w piasek to jedno, a drugie to odwaga. Co wybrać? Co jest lepsze? I dla kogo? Zbyt wiele pytań, a tak mało drogowskazów.

 

Kobieca przyjaźń z reguły jest najsilniejsza i żadne wichry nie powinny jej złamać. Są jednak takie sprawy, które muszą na niej zaważyć. Uczucie do młodego chłopaka, który nie dość, że jest synem przyjaciółki, to jeszcze chrześniakiem, musi być trudne. Brak tego uczucia okazuje się jeszcze trudniejsze. Co zrobić? Jak wybrnąć z patowej sytuacji? Ile można milczeć i się ukrywać?

 

„Na przekór rozumowi” to historia obyczajowa, w której pierwsze skrzypce gra niepewność. Kiedyś wszystko było prostsze, ale jednak niepełne, bo bez miłości. Ta przychodzi jak gorąca lawa wulkanu i stawia pod znakiem zapytania wiele emocji i wartości. Czy warto postawić na jedną kartę? A może ktoś niespodziewanie rozdaje je z zupełnie innej talii? Wiele niespodzianek tu znajdziecie. Książka idealna na wakacyjny relaks.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-6786-771-9
Premiera: 9 kwietnia 2024

Agnieszka Panasiuk „Sekrety Białej. Chata” Szara Godzina

Pochylić się nad marzeniami.

 

Sekrety Białej to coś więcej niż powieść obyczajowa. To historia, której nie znajdziecie w szkolnych podręcznikach. To detale pozwalające zrozumieć ludzkie decyzje. To podróż do Białej Podlaskiej, którą kolejne wojny naznaczyły bolesnymi ranami. To fascynująca opowieść o młodej kobiecie, która pogubiona we własnym świecie nareszcie znajdzie upragniony spokój i bezpieczeństwo. To tradycje, które może odeszły w zapomnienie, ale ożywają na oczach czytelników i fascynują niepowtarzalnym  urokiem.

 

Już sama okładka przyciąga jak magnes i daje gwarancję, że w książce będzie okazja przenieść się w czasie. To prawda, bo główna bohaterka wraca na Podlasie nie tylko po to, by poukładać własne myśli, ale również aby poznać historie własnej rodziny. Wspomnienia, historia, koleje losu poprzednich pokoleń to nie tylko rodzinna ciekawostka, ale przede wszystkim fundament własnej tożsamości. Czy Zuzannie uda się zbudować przyszłość na świeżo poznanym fundamencie wspomnień?

Zuzanna to wzięta architekta kochająca swoją pracę. Nieplanowany, przymusowy urlop pragnie spędzić z dala od zgiełku stolicy. Wraca do Białej, by spokojnie rozważyć życiowe decyzje. Nie spodziewa się, że ten pobyt będzie dla niej przeniesieniem się w przeszłość, tę bliską z własnego dzieciństwa i te daleką sprzed lat, gdy jej przodkowie podejmowali karkołomne decyzje. Nieoczekiwana rozbiórka chaty babci przybliży jej historie bieżeństwa, o której jak dotąd nigdy nie słyszała.

 

„Chata” jest trzecim tomem serii „Sekrety Białej”. Nieodmiennie wciąga fabułą i odsłania mało znane fakty z historii Podlasia. Kolejno odkrywane elementy rodzinnej historii są tym smaczkiem, za który cenię prozę Agnieszki Panasiuk. Tu nie ma sztampowych wątków i łatwych rozwiązań, za to nie brakuje zawirowań historii i kolorytu pięknych, unikalnych tradycji lokalnych.

Jeśli dotąd nie słyszeliście o bieżeństwie, to jest okazja powędrować w przeszłość, kiedy przymusowa ewakuacja ludności prawosławnej w głąb Rosji zmieniła losy ludzi już na zawsze. Wraz z Zuzanną, której nie brakuje pragmatyzmu, doświadczamy odrobiny metafizyki i odkrywamy sens poznawania własnych korzeni. Szczerze polecam tę książkę oraz cała serie Waszej czytelniczej uwadze.

 

oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 272
ISBN: 978-83-6781-339-6
Premiera: 23 kwietnia 2024

Katarzyna Zyskowska „Alchemia” Znak

Im większe światło, tym większy cień.

 

Wzruszająca, autentyczna, chwytająca za serce.

 

Ikona nauki. Kobieta z krwi i kości. Marie Skłodowska-Curie. Dlaczego odbierano jej prawo do miłości? Bo była cudzoziemka bez własnego kraju? Żydówką? Kobietą? W obecnych czasach nie sposób ogarnąć tego racjonalnym umysłem. A wtedy? Cóż, można było stłamsić nawet wybitnego naukowca. Tylko dlatego, że ów naukowiec był kobietą.

 

„Dzień za dniem. I upokorzenie sączące się szczelinami codzienności. Niewidoczne, a jednak wciąż obecne.”

 

Dwie perspektywy czasowe i łączące je zdania. Bo czas jest płytki, nie sposób go osaczyć. Jest niczym w porównaniu do uczuć i emocji. Lata mijają, a każda miłość jest wyjątkowa. Pierwsza i ostatnia zarazem. Madame Curie i pan Langevin. Wdowa i żonaty mężczyzna. Zakochana kobieta i szalejąca kobieta. Różne oblicza uczucia.

 

„W takim stanie widział ją w życiu tylko dwa razy: kiedy zginął Pierre i wcześniej, gdy Żórawscy uznali ją za niegodną miłości ich syna.”

 

Kiedy po raz pierwszy w ciągu jedenastu lat przyznawania Nagród Nobla wyróżnienie zostało nadane byłemu laureatowi, świat zawirował. Oto droga alchemikom teoria transmutacji została nieoczekiwanie przywrócona do życia, ale tym razem w dokładnej formie, be elementów mistycznych. Kamień filozoficzny przestał być tajemniczym, nieuchwytnym eliksirem, a stał się czymś, co ówczesna nauka nazywała energią. Był rok 1911. Niewiele brakowała, a Maria Skłodowska-Curie byłaby pozbawiona przyjemności słuchania tych słów podczas ceremonii wręczenia Nagrody Nobla w dziedzinie chemii. Powód? Romans z francuskim fizykiem Paulem Langevinem.

 

„Światło pulsuje. Ale im większe światło, tym większy cień.”

 

Maria Skłodowska-Curie w oczach prasy, zwłaszcza brukowej, była osobą rozbijającą rodzinę Langevinów, w dodatku była od Paula o 4 lata starsza, a poza tym była cudzoziemką. Dopatrywano się żydowskiego pochodzenia u Polki, co ostatecznie ją dyskredytowało. W dodatku, kto to widział, żeby kobieta była taka krnąbrna. W owych czasach to, co jeszcze przystało mężczyźnie, z pewnością nie było wskazane dla kobiety.

 

„Paryż, dzikie monstrum, najlepiej czuje się nocą.”

 

Tymczasem Maria i Paul po prostu się kochali, a żona Paula podsycała atmosferę skandalu, choć sama cierpiała na poważną chorobę psychiczną i ich związek istniał tylko na papierze. Marie była zbyt inteligentną osobą, by nie wiedzieć kiedy zejść z tej sceny. Pozostały wspomnienia, piękne emocje i ból w sercu. Cóż, to nie był jej pierwszy związek z mężczyzną opatrzony cechami związku zakazanego. Kazimierz Żórawski też nie był dla niej. W oczach innych, bo młodzi kochali się nad życie. Konwenanse, konwenanse, konwenanse.

 

„Marie niejednokrotnie nasłuchiwała, jak Paryż oddycha. I szepcze, nieprzerwanie szepcze o aferze w laboratorium Sorbony. Złodziejka mężów, Żydówka, cudzoziemka, obca, flama, flama, flama…”

 

Ta książka to coś więcej niż historia życia Marii Skłodowskiej-Curie w dwóch czasoprzestrzeniach: latach 1886-1891 i jesieni 1911 roku. To przede wszystkim obraz uczuć, które nie mogły być spełnione, bo wygrywały nad nimi konwenanse. Teraz Paul, wcześniej Kazimierz. Dla świętego spokoju Marie zostawiła swój dom i wyjechała. Stawianie czoła pogardzie i hipokryzji otoczenia było już ponad jej siły. Za to wiedziała jedno – nikt nigdy nie odbierze jej tego, co osiągnęła. Sukcesy naukowe pozostały należało oddzielić od życia prywatnego i tego uczyła ówczesne społeczeństwo Marie.

 

„Nikt nigdy nie odbierze ci tego, co osiągnęłaś. Pamiętaj, kim jesteś. Żadna nagroda tego nie zmieni…”

 

„Alchemia” wciąga, porywa, zadziwia i uczy szacunku do samego siebie. Energetyczna, sugestywna, ekspresyjna historia dwóch pięknych miłości kobiety, której nie straszne były radykalne zasady. Maria miała swoje zdanie i potrafiła go bronić całą sobą. Wszystko po to, by dodawać odwagi innym, zwłaszcza kobietom. Ta historia wciąż jest aktualna i zapewne jeszcze długo nie straci na aktualności. Gorąco polecam. Wyjątkowa lektura o wyjątkowej kobiecie.

 

„Senny obraz powoli rozmywa się pod powiekami. Paryż znowu udaje zwykłe miasto.”

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-2409-899-6
Premiera: 19 czerwca 2024

« Starsze wpisy Recent Entries »