Tag dziewczyna z gór śniegi recenzja

Małgorzata Warda „Dziewczyna z gór. Śniegi” Prószyński i S-ka

dziewczyna-z-gor-sniegi

Bez jednoznaczności.

 

Za wyrządzone zło powinno się ponieść karę. Błędy kosztują wiele wyrzeczeń. Sprawiedliwość musi dosięgnąć sprawcę, a wina i kara zawsze idą ze sobą w parze. Czy na pewno jest tak jednoznacznie? Gdzie miejsce na ludzkie emocje? Jak to możliwe, że wśród śniegu i w mrozie można odkryć w sobie najcieplejsze z uczuć?

 

Nadia była ofiarą porwania. Czternaście lat spędziła z dala od rodzinnego domu, w bieszczadzkiej głuszy, ucząc się życia w zgodzie z rytmem natury. Zdarzało się, ze miała możliwość ucieczki, więc dlaczego z tego nie skorzystała? Śledztwo w sprawie odnalezienia Jakuba, sprawcy porwania, wciąż trwa. Powinien ponieść karę za swój czyn. Dlaczego Nadia nie angażuje się w pomoc śledczym? Jaki plan rodzi się w jej głowie? Czy po tylu latach jest możliwe, by odnalazła się w rodzinnym domu, wśród bliskich i znajomych? Za czym teraz tak naprawdę tęskni? Skąd tyle emocji względem porywacza, który diametralnie zmienił jej życie?

 

Niezwykła historia o uczeniu się uczuć, odkrywaniu ich tam, gdzie są niemożliwe i łamaniu schematów oraz powszechnych reguł. Nie ma tu miejsca na jednoznaczne oceny, bo tyle emocji zrodziło się na kolejnych stronach. Tu jedni uczą się kochać, inni tracą tę umiejętność. Natura wciąż gra pierwsze skrzypce, a orkiestra nieustannie gra, choć większość możliwości już dawno zatonęła w bieszczadzkich śniegach. Lektura z gatunku must read.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-8234-235-2
Premiera: 12 października 2021

Proszynski.logo