Tag maciej kaźmierczak

Maciej Kaźmierczak „Nikt” Muza

nikt

Imię zła.

 

Poczucie bezkarności jest najbardziej niebezpieczne, więc nie dziwi to, że osoby ogarnięte dewiacją tak śmiało lawirują w swoich poczynaniach. Na szczęście kiedyś przychodzi moment, kiedy trzeba trzeźwo spojrzeć na własną twarz, a wtedy już za późno na rachunek sumienia.

 

Nikt jest owładnięty poczuciem władzy nad innymi. Nikt nie widzi zła, które sam czyni. Nikt jest trudny do zauważenia w tłumie, bo niczym się nie wyróżnia. W swej szarości jest mu najwygodniej, a dewiacja, która nim rządzi jest psychodeliczna i zła. Czy uda się trafić na jego trop? A może ten trop wcale nie jest tak bardzo daleko?

 

Podkomisarz Kamila Szolc prowadzi sprawę morderstwa upozorowanego na samobójstwo. Zginęła młoda dziewczyna w mieszkaniu, w którym dokładnie rok temu samobójstwo popełniła jej koleżanka. To nie może być przypadek, więc śledczy robią wszystko, by wyjaśnić te dwie sprawy. Kiedy do tego dochodzi odnalezienie w lesie nieprzytomnej, na wpół powieszonej dziewczyny, nie ma już wątpliwości, że te sprawy coś łączy. Gdzie jest klucz do rozwiązania?

 

Rasowy kryminał z głęboką, psychologiczną warstwą, której zgłębianie wywołuje ciarki na plecach. Każda dewiacja budzi negatywne emocje, ale ta opisana tutaj jest przerażająca. Sięganie do przeszłości sprawcy ma być swego rodzaju usprawiedliwieniem dla jego zachowania. Zwykle to, co złe, ma jakieś korzenie głębiej niż nam się zdaje, ale czy zawsze jest pora na rachunek sumienia? Może ogrom wyrządzonego zła daje wyobrażenie wagi, którą powinna mieć kara? Jest zaskakująco, zastanawiająco, brutalnie i dynamicznie. Nie można się przyczepić ani do narracji, ani do dialogów, a tym bardziej do fabuły. Miłośnicy gatunku będą usatysfakcjonowani, choć uważam, ze to literatura dla tych o wyjątkowo mocnych nerwach.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-2872-038-1
Premiera: 2 lutego 2022

muza