Kryminał

Louis Bayard „Bielmo” Zysk i S-ka

bielmo

Wszyscy mają rację.

 

Powieść kryminalna z elementami grozy i wątkami psychologicznymi, ubrana w dziewiętnastowieczną scenerię West Point, z wyśmienitym śledztwem detektywa Landora i kadeta Edgara Allana Poe. Czego chcieć więcej? To literacka uczta, do której nie trzeba zapraszać. Emocje, wyraziści bohaterowie i dynamiczna akcja są tu gwarantowane. Lepszej scenerii do tego typu zdarzeń też nie można sobie wymarzyć. Kunsztowne dzieło, które dostarcza wielu literackich wrażeń.

 

Rok 1830. Październik. Akademia West Point. Makabryczne odkrycie wiszących zwłok młodego kadeta. Już tego jest zbyt wiele, ale dochodzą kolejne fakty: serce młodzieńca zostało skrupulatnie wykrojone z jego piersi. Po co? Komu mogło zależeć na tak perfidnej zbrodni? Do akcji wkracza emerytowany detektyw Gus Landor. Ma prowadzić śledztwo na tule dyskretnie, aby wieść o zbrodni nie przyczyniła się do utraty reputacji uczelni. Tu nie trzeba skandalu, a raczej dyskrecji i taktu. Sprzymierzeńcem detektywa ma być młody kadet-poeta: Edgar Allan Poe. Jaki finał będzie miała ich współpraca?

 

Jak podkreśla autor, cała opowieść to fikcja, choć nie brakuje w niej elementów realnych. Poe faktycznie uczęszczał do szkoły kadetów w West Point i był utalentowanym pisarzem. Z pewnością to dodaje smaczku historii, która działa na wyobraźnię i wywołuje dreszcz niepokoju. Doskonale oddana sceneria zdarzeń potęguje mroczny nastrój. Pachnie Sherlockiem Holmesem!

 

To rasowy kryminał z domieszką elementów psychologicznych. Są osobiste udręki, rozpacz, szaleństwo, motyw rezygnacji i niedostosowania społecznego. Nie brakuje autodestrukcji i rozważań natury etycznej. Całość czyta się doskonale, bo wszystko zostało podane w wyważonych porcjach.

 

„Bielmo” to świetna, wciągająca książka. Jej konstrukcja jest pomysłowa, akcja dynamiczna, a dialogi i nawiązania do wielu kontekstów, w tym religijnych, nie pozostawiają wątpliwości, że czytelnik ma do czynienia z literaturą z wysokiej półki.

 

 Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 464
ISBN: 978-83-8202-731-0
Premiera: 3 stycznia 2023

Katarzyna Wolwowicz „Fałszywe tropy” Zwierciadło

falszywe-tropy

Sieć pozorów.

 

Jak wiele można zrobić dla miłości? Czy tworząc sieć pozorów można uniknąć odpowiedzialności? Co jest lepsze przy dokonywaniu wyborów: kierowanie się sercem czy rozumem? A może czasem warto nieco zwolnić i spojrzeć na fakty z zupełnie innej perspektywy?

 

Olga Balicka źle znosi ciążę. Przebywa na zwolnieniu lekarskim i podświadomie tęskni za pracą. Kiepskie samopoczucie i nadszarpnięta kondycja psychiczna nie pomagają odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wyjątkowa więź z Kornelem Mureckim musiała zostać przecięta, bo tak podpowiadał rozsądek. On też nakazuje przyjąć propozycję Adama Pawłowskiego, by wychować dziecko wspólnie. Nieprzewidziane okoliczności wystawią ją na próbę. Okazuje się, że łatwiej rozwiązywać czyjeś sprawy, nawet te najtrudniejsze niż borykać się z własnymi problemami.

 

Informacja o wypadku na drodze między Szklarską Porębą a Świeradowem Zdrojem wyrywa komisarz Balicka z marazmu. Wypadku nikt poważnie nie ucierpiał, ale w bagażniku wraku samochodu znaleziono zwłoki młodej dziewczyny. Dokąd jechała matka z dwójką dzieci? Skąd w jej aucie zwłoki? Co się wydarzyło przed wypadkiem?

 

To nie jedyna sprawa, która trafia w ręce Olgi. W schronisku górskim na Hali Szrenickiej znaleziono zwłoki mężczyzny powiązanego ze światkiem przestępczym. Komu zależało na śmierci mężczyzny i co łączy tę sprawę ze znaleziskiem w bagażniku? Po raz kolejny duet Balicka – Murecki stanie przed wieloma znakami zapytania.

 

Rasowy kryminał, w którym nie brakuje fałszywych tropów. Rozwiązanie może się okazać proste, ale droga do niego będzie wyboista i pełna emocji. Tego trzeba w dobrym kryminale! Dynamiczna akcja, wiele intrygujących zdarzeń, emocje, bohaterowie z krwi i kości oraz zakończenie, które otwiera drzwi przed kontynuacją. Autorka serwuje czytelnikom kawałek dobrej lektury.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-8132-431-1
Premiera: 9 listopada 2022

Mary Kelly „Tajemnica pustego kufra” Zysk i S-ka

tajemnica-pustego-kufra

Jajko z niespodzianką.

 

Londyńska dzielnica Islington. Niebezpieczne zaułki, bieda i podejrzane towarzystwo. Zaniedbane mieszkanie oraz ciało starszej kobiety. Do tego pusty kufer, który wyraźnie wskazuje, że kiedyś był pełny. Co w nim było? Kto stoi za morderstwem? Nadkomisarz Brett Nightingale i sierżant Beddoes szybko ustalają, że ofiara jest była rosyjska księżna Olga Karuchin. Trop jest oczywisty – pogardzany przez księżną wnuk, Iwan Karuchin, życiowy nieudacznik, któremu z pewnością przydałyby się pieniądze ze skarbu ukrytego w kufrze. Czy faktycznie można przejść drogę śledztwa na skróty i spokojnie zasiąść do wigilijnego stołu?

 

Przedświąteczny czas i śledztwo, które chciałoby się zamknąć jak najszybciej, ale poszlaki mogą okazać się błędne. Tajemniczy kufer kryje niejedną zagadkę, a szukanie odpowiedzi może być dość zagmatwane. Dodawanie dwóch do dwóch bywa trudne, gdy znikąd nie widać jaśniejszego światełka prawdy. Kto wie, może w zbrodnie byli zamieszani ludzie z przeszłości księżnej? A może to zbrodnia i rabunek popełniony zupełnie przypadkowo?

 

Świąteczny kryminał ma w sobie atmosferę, która jest na tyle wyjątkowa, że wręcz czuć zapach igliwia i pieczonych pierników. Nie spodziewajcie się jednak lukru, bo sporo tu gorzkich prawd o życiu. Nie brakuje również tajemnic i błędnych tropów, które skutecznie prowadzą czytelnika na manowce. Działania dwójki detektywów przyprawiają o dreszczyk, bo w pośpiechu łatwo o błędy. W każdym razie lektura tej powieści jest ciekawym doświadczeniem i świetną rozrywką. Dla lubiących główkować to absolutny must read.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 280
ISBN: 978-83-8202-763-1
Premiera: 15 listopada 2022

Wojciech Wójcik „Martwa woda” Zysk i S-ka

martwa-woda

Życie pisze różne scenariusze.

 

Życie pisze różne scenariusze, a dawne koszmary nigdy nie umierają. Drobne elementy układanki układają się w całość, gdy patrzy się na sprawę przez dość szeroki obiektyw. Bo ważne drobiazgi tak często umykają.

 

Warszawski akademik Muchomorek i Wigurek na Żwirki i Wigury zatrzęsie się w posadach po odkryciu zwłok w jednej z łazienek. Spokojna dziewczyna została zamordowana tuż po obronie pracy magisterskiej. Komu mogło zależeć na jej śmierci? A może to tylko przypadek? Tylko czy przez przypadek można komuś niemal wyrwać głowę?

 

Karolina Nowak potrzebuje policyjnego sukcesu. Do zespołu śledczego dołącza Krzysztof Rozmus, funkcjonariusz prewencji, ale też dawny pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego. Ta para może być przyczynkiem do całkiem niezłej współpracy. Czas ma tu znaczenie. I to nie tylko ten przyszły.

 

Alina Kozioł, świeżo upieczona absolwentka resocjalizacji, zostaje zamordowana. Wszystko wskazuje na to, że sprawca miał wiele siły, bo niemal wyłamał jej głowę. Dziewczyna była ukochaną jednego z funkcjonariuszy prewencji. To nie był łatwy i piękny związek. Kto wie, może przeszłość tych dwojga kryje wiele mrocznych tajemnic.

 

Sprawa nie należy do prostych. Trzeba sprytnie łączyć fakty i przesłuchać morze świadków. Karolina i Krzysztof robią wszystko, by wykonać swe zadanie na dwieście procent. Jedynym mocnym świadkiem jest głuchoniemy chłopiec. Jak do niego dotrzeć?

 

Wojciech Wójcik nie pozostawia złudzeń: tak buduje intrygę, że nie sposób za nim nadążyć. Relacje miedzy postaciami to dodatkowy atut książki, bo każdy, kto zechce wcześniej wpaść na trop mordercy, przejdzie długą i zaskakującą drogę, napotykając szereg różnych zdarzeń i emocji. I o to chodzi w dobrym kryminale! Jeśli ktoś jeszcze się waha, czy sięgnąć po tę książkę, niech przestanie, bo warto.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 656
ISBN: 978-83-8202-719-8
Premiera: 2 listopada 2022

Katarzyna Wolwowicz „Niewinne ofiary” Zwierciadło

niewinne-ofiary

Test dojrzałości.

 

To, co na pierwszy rzut oka wydaje się oczywiste, jest zupełnie inne pod powierzchowną warstwą. Sztuką jest odkryć drugie dno i podzielić się tą tajemnicą ze światem.

 

Kiedy doświadczona policjantka, Olga Balicka, zostaje wezwana na miejsce zbrodni w pobliskim jeleniogórskim lesie, nie podejrzewa, jak bardzo wstrząśnie nią widok zastany na miejscu. Ciała dwóch dziewczynek ułożone w rytualnej pozie oraz ich odcięte głowy leżące obok, nie pozostawiają złudzeń: to będzie trudna sprawa. Do pomocy Oldze zostaje przydzielony Kornel Murecki, z którym niegdyś łączyło Olgę coś więcej niż obowiązki zawodowe. Śledztwo i mierzenie się z własną przeszłością będą dla Olgi testem dojrzałości.

 

Dynamiczna akcja, szereg niedomówień i wiele wątków czyni z tej książki rasowy kryminał, w którym nie brakuje adrenaliny, emocji i krwi. Śledztwo nabiera rumieńców niemal z każdą stroną, bo co i rusz pojawiają się kolejne detale, które kierują tok myślenia na zupełnie inne tory. Ta kryminalna sprawa zatacza coraz szersze kręgi, a media wywierają presję na śledczych. Czas gra tu pierwsze skrzypce, bo zniknięcie następnej pary dzieci oraz wypadek z udziałem chłopca, znów przynoszą niewiadome. Na styku bogactwa i biedy jest bowiem dużo miejsca na zło.

 

„Niewinne ofiary” zaglądają do rodzin patologicznych, w których tak często nie ma miejsca na zapewnienie dzieciom podstawowych potrzeb. Porusza temat poczucia bezpieczeństwa, lojalności i zaufania, które tak często bywa wykorzystywane w złym celu. Otwarte zakończenie wzmaga apetyt na ciąg dalszy.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8132-412-0
Premiera: 28 września 2022

« Starsze wpisy