Samotność we dwoje.
Małżeńska rutyna potrafi zabić największą miłość. Co zrobić, żeby nie wkradła się w związek? Autorka przypatruje się Amelii i Józefowi pokazując, że uśpione uczucie nie oznacza kresu miłości.
Schematyczny związek, jakich wiele. On – zapracowany, dumny z własnych sukcesów, egoista, trochę narcyz i synek mamusi. Ona – szara mysz,skrywająca własne pasje i ambicje, krytykowana przez teściową, niedoceniana przez męża, zepchnięta w przysłowiowy kąt. W tym trójkącie (tak, tak, trójkącie!) łatwo znaleźć miejsce na boki, które sprawią, że człowiek ostatecznie nie zwariuje. Tak więc, on leczy swoje ego młodziutką koleżanką z pracy, z kolei ona zaczyna mieć wsparcie w nowym sąsiedzie, który mówi w jej języku. A teściowa? Oczywiście, z pełną świadomością potępia synową, ale za to wykazuje maksimum tolerancji wobec syna. Ot, klasyczny obrazek. Co z tego wyniknie?
To powieść o miłości oraz o tym, że warto o nią dbać. Ta prawdziwa dojrzeje i nawet po wielu perypetiach się obroni. Ta zakłamana nie ma szans. Z książki Jagody Wochlik można wyciągnąć wiele prawd i refleksji, a potem samemu uderzyć się w piersi i bez niepokoju spojrzeć w lustro. Jedno jest pewne – o uczucie trzeba dbać i nie pozwolić manipulować nim innym ludziom. Bo najgorsza jest samotność we dwoje.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-7674-712-5
Premiera: 10 lipca 2018
Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.

