Tag przystań w sosnowej polanie

Małgorzata Winkler-Pogoda „Przystań w Sosnowej Polanie” Replika

przystan-w-sosnowej-polanie

Gdy anioł stoi nad głową.

 

Dziewięćdziesięcioletnia matka w stanie śpiączki i trzy córki, które aktywnie biorą udział w  terapii czyli budzeniu matki. Żale, pretensje, niedopowiedzenia, które czas wreszcie wykrzyczeć. Tyle złych emocji, ale tez wspomnień, które torują drogę przyszłości. Co uda się wyciągnąć z tych dni? Czy widmo rychłej śmierci wpływa na zmianę ludzkiego myślenia? A może sny o przeszłości dają zupełnie nowe światło na życie i wywołują chęć głębszego zrozumienia postępowania bliskich?

 

Życie każdego człowieka utkane jest ze wspomnień. Dochodzą do głosu, gdy za czymś tęsknimy lub stajemy w obliczu nieuniknionego. Dużo chciałoby się zmienić, ale nie ma takiej mocy. Można jedynie wybaczyć lub zapomnieć. Kiedy umykające przez palce życie staje się zbiorem lęków i zawiłości, tak ciężko je rozliczyć w sumieniu. A tu anioł stoi nad głową i widmo pożegnania jest codziennym kompanem. A może to tylko sen?

 

Zofia ma dziewięćdziesiąt lat i pozostaje w dobrym zdrowiu. Żyje spokojnie w Sosnowej Polanie, w stałym sąsiedztwie cmentarza, ale nie myśli o śmierci, bo to życie ukochała ponad wszystko. Trzy córki stale ją odwiedzają, bo też mieszkają w pobliżu. Można rzec – sielanka. Ale jak to w życiu, wszystko ma swój kres. Pewnego dnia Zofia dławi się i zapada w śpiączkę. Jej sen jest zbiorem wspomnień, również tych wojennych, bolesnych i złych. Kiedyś wyrzuciła je z pamięci, a teraz domagają się dojścia do głosu. Może przyszedł czas na rozliczenie przeszłości? Anioł wciąż stoi jej nad głową i cierpliwie czeka.

 

„Trafiła jej się czterolistna koniczynka. Spóźnione szczęście? Dobry znak czy mutacja genetyczna?”

 

Tymczasem Aniela, Bogna i Cecylia prowadzą własną terapię z matką. Chcą by wreszcie się obudziła, bo tyle jest do przegadania, wyjaśnienia, zrozumienia. Ich dzieciństwo nie było bajkowe. Może matka była zbyt wymagająca, a może czasy nie sprzyjały cieplejszym emocjom?

 

Cienie przeszłości mają to do siebie, że nigdy nie odpuszczają. Nawet w chwilach, gdy sądzimy, że już wszystko jest wyjaśnione, to potrafią dojść do głosu i zakrzyczeć teraźniejszość. Ta historia daje do myślenia i udowadnia, ze warto żyć w zgodzie ze swoimi pragnieniami, ale też w równowadze z bliskimi, którzy wciąż są tuż obok i właściwie tylko na nich można liczyć, gdy cały świat staje się obcy. Wojna nie sprzyjała bliskości, czy emocjom z pogranicza euforii, więc nie dziwi, że w relacjach międzyludzkich z tego okresu tak mało zrozumienia, ciepła, bezkrytyczności. Kiedy liczy się każdy okruszek chleba, łatwo o spory i nieludzkie odruchy. Stąd tyle zawiedzionych nadziei, niespełnionych marzeń, chłodnych relacji. Czy jest szansa na ich naprawienie? Przeczytajcie koniecznie. Wzrusza, porusza i zostaje w pamięci.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-6729-527-7
Premiera: 16 sierpnia 2022

replika