Bez hamulców.
Okrucieństwo, perfidia, nieokiełznane żądze i zagadka będąca kluczem do wielu kryminalnych drzwi. Sugestywne obrazy i przejmujące tło Wolnego Miasta Gdańska składają się na opowieść o szmuglerstwie, handlu żywym towarem, obsesyjnym seksie i krwawych patologii. Krzysztof Bochus w doskonałej formie. Bez hamulców, otwarcie i z precyzją godną mistrza kryminału.
Jest koniec listopada 1929 roku, kiedy zaczyna się akcja powieści. Wolne Miasto Gdańsk jest areną krwawych wydarzeń. Oto giną młode kobiety. Blondynki. Ktoś ma swój cel w tym, by ginęły. Ktoś okrutnie je wykorzystuje. Ktoś dopuszcza się zbrodni. Jest też ktoś, kto podąża jego tropem. Młody radca Abell początkowo nie dogaduje się z przydzielonym mu do śledztwa wachmistrzem Kukulką. Z czasem znajdują wspólny ton w tej okrutnej melodii i dzięki połączeniu sił zyskują przewagę nad przebiegłym mordercą. Czy chodzi tylko o śmierć? A może to „tylko” nabierze całkiem nowego znaczenia?
Mocne charaktery, wyraziste postacie, przejmujące i brutalne sceny, to tylko niektóre składowe tej powieści. Nie łudźcie się, że śledztwo będzie proste i dotrzecie do finału, jak po nitce do kłębka. Tu nie ma jednoznacznych rozstrzygnięć, więc lektura jest niezwykle pochłaniająca. Jest mrocznie, przejmująco i dobitnie. Mocny kryminał z wysokiej półki.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 340
ISBN: 978-83-6664-408-3
Premiera: 14 października 2020

