Tag Zanim zamkniemy drzwi recenzja

Elżbieta Jodko-Kula „Zanim zamkniemy drzwi” Prószyński i S-ka

Zanim.zamkniemy.drzwi

Uśpiony wulkan emocji.

 

Poruszająca opowieść o różnych barwach miłości, pogubieniu we własnych emocjach w obliczu nieoczekiwanych zmian i odejściu od utartych schematów. Pełna psychologicznego napięcia, niejednoznaczna, nieoczywista. Godna głębszego przemyślenia.

 

Jakże irytujący jest klimat panujący w małżeństwie Olgi i Karola! Od pierwszych stron wchodzi się w ich ogarnięty rutyną i nadąsaniem świat. Urazy są tu skrzętnie pielęgnowane. Małżeństwo z długim stażem i nie sposób wyobrazić sobie, że mogłoby być między nimi inaczej. Ona, wiecznie niezadowolona, zabiegana, zapracowana, bez cienia dobrego humoru. On, gdzieś w cieniu, bez prawa głosu, pogardzany i wiecznie winny. Zazdrość, która króluje w domu. Dacie wiarę, że można być zazdrosną o relację współmałżonka z własną (wspólna zresztą) córką? Tych dwoje ociera się o absurd i wzbudza irytację u czytelnika. Marta jest ich córką. Niełatwo wkraczać do świata rodziców, bo z góry jest się skazanym na porażkę. Marcie żal ojca. To ona dostrzega jego złe samopoczucie. To ona wzywa karetkę. A matka? Nie jest w stanie odebrać telefonu, bo pielęgnuje demony przeszłości. Ich życie zmienia się w jednej sekundzie. Czy będzie to pretekst do przeanalizowania i przewartościowania życia?

 

Niezwykła książka. Wywołuje mnóstwo skrajnych emocji i wprawia w osłupienie. Dwie kobiety uwikłane w niecodzienną relację, niemogące poradzić sobie z własnymi emocjami. Niecodzienne uczucia prowadzą do nieoczekiwanych rozstrzygnięć. Każda z nich zasługuje na miłość, ale żadnej nie jest ona dana bezinteresownie. Ta powieść jest jak uśpiony wulkan, który potrafi zaskoczyć nieoczekiwana erupcją. Absolutnie pochłaniająca i nietypowa historia. To trzeba przeczytać.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8169-322-6
Premiera: 18 sierpnia 2020

Proszynski.logo