29 czerwca 2025

Owen O’Kane „Uzależnieni od lęku” Znak

Pokolenie lęku.

 

Autor prezentuje w tej książce ludzkie, holistyczne podejście do lęku. Prezentuje typowe stany lękowe i sposoby radzenia sobie z nimi. Wychodzenie z zaburzeń lękowych to seria przełamywania schematów umysłu, ciała, emocji, zachowań i energii. To książka o odpowiedzialności, poznaniu swojego lękowego ja oraz o nadziei i przywracaniu do życia.

 

Lęk jest nierozerwalną częścią człowieczeństwa. Co gorsze, zwykle przychodzi z kuzynostwem czyli ze zwątpieniem, paniką i katastrofizacją. Brzmi znajomo? Lęk ma w sobie element kontroli. Przychodzi, nie chce odejść, a nawet gdy odchodzi, powraca. Jak zmienić lękową naturę i zrozumieć uzależnienie od lęku? Czy można go trwale zwalczyć?

 

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? W jasny, przejrzysty sposób rozprawia się z tematem lęku i daje proste wskazówki, jak walczyć z uzależnieniem od stanów lękowych. Przytacza konkretne przykłady o rozkłada je na czynniki pierwsze. Zachęca do zmian i walki o komfortowe życie. Jasne, że nie da się w pełni wyeliminować lęku z życia, ale można pozbyć się tego „łobuza”, który przytłacza bez powodu. Dzięki lekturze tej książki łatwiej nazwać emocje, które odczuwamy każdego dnia.

 

W niestabilnym świecie tak łatwo o stany lękowe. Trzeba mieć świadomość, że uleganie niepotrzebnym lękom to krok ku psychicznej przepaści. Zostawmy tylko te lęki, które trzeba przeżywać, a te zbędne odsuńmy od siebie jak najdalej. Na szczęście z każdym uzależnieniem można walczyć, również z tym lękowym. Polecam tę książkę Waszej uwadze.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-8367-954-9
Przekład: Matylda Biernacka
Premiera: 18 czerwca 2025

Katarzyna Kielecka „Niewidzialna dziewczyna” Szara Godzina

Nadzieja wśród zgliszcz.

 

Niewidzialność daje tę przewagę, że można się skryć pod płaszczem pozorów i udawać niebyt. Dla wielu ludzi taka postawa innych bywa wygodna, bo nie trzeba zauważać problemów, można przechodzić obojętnie obok ludzkiego cierpienia i bez wyrzutów sumienia usuwać z głowy trudne obrazki. Gdy niewidzialni znowu stają się widzialni, trzeba ich oceniać, czasem może z nich kpić, albo wyrzucać morze hejtu, bo tak robią inni, więc nie wolno się wychylać. Jakże to smutne i przerażające. Powieść Kieleckiej otwiera oczy na wiele spraw i sugeruje, żeby czasem pochylić się nad problemami innych, a może nawet wyciągnąć pomocną dłoń.

 

„Widzisz tylko jedno wyjście z sytuacji. W dodatku niekoniecznie to najlepsze. A tych wyjść są dziesiątki.”

 

Dwie bohaterki, dwie ludzkie historie. Ofelia ma trzynaście lat i jest inna. Stara się być nijaka, ale i tak pada ofiarą regularnego hejtu w szkole. Każdy dzień jest wyzwaniem. Nie ma nikogo, kto wysłuchałby jej historii. Klasowe pośmiewisko to atrakcja dla całej reszty. Tymczasem Felka ma za sobą trudne doświadczenia wyniesione z patologicznego domu.

 

Aneta tylko pozornie pozbierała się po rozwodzie. Nawet dobre relacje z córką Martą i przyjaciółkami nie przynoszą jej oczekiwanego ukojenia. Bolesna zadra w sercu wciąż daje o sobie znać. Czy wiek dojrzały wyklucza bycie szczęśliwą? Los przynosi wiele niespodzianek. Jedną z nich jest Rafał, kolega z młodości, którego niespodziewanie spotyka w teatrze. Druga to przeszłość, która połączy ją z Ofelią.

 

„Odrobina nadziei, jaka w niej jeszcze została, tliła się słabym żarem pośród ogromnych zgliszcz, którymi było jej życie.”

 

To niełatwa lektura, która wywołuje szereg emocji i refleksji. Trudne wątki, jak alkoholizm, patologia, dzieciństwo bez matczynej miłości, przemoc szkolna i niewidzialność, która staje się piętnem, choć miała być ucieczką. W całym tym smutku jest też miejsce na nadzieję i odwagę, by zawalczyć o lepsze jutro. Bo życia nie można zacząć od nowa, ale można zacząć życie od dziś.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 312
ISBN: 978-83-6830-227-1
Premiera: 12 maja 2025

Jakub Bączykowski „Chcę dla ciebie jak najlepiej” W.A.B

Rysa nie do wymazania.

 

Bezgraniczna, silna, bezwarunkowa miłość matki do syna i syna do matki. Piękna, głęboka, ale z rysą, której nie sposób wymazać. Czy można kochać za bardzo? Czy parasol bezpieczeństwa nie staje się złotą klatką, do której klucz znajduje się na dnie bezkresnego oceanu oczekiwań?

 

Łucja miała zaledwie dziewiętnaście lat, gdy zaszła w ciążę z nauczycielem gry na skrzypcach. Chwila zapomnienia była kosztowna. Łucja została zmuszona przez matkę do wyjazdu z Nowej Soli do Poznania, gdzie nikt jej nie znał, więc nie będzie skazana na ostracyzm. Tajemniczy pan F. spokojnie wrócił do Austrii, do żony i dwóch córek. Tak zaczął się nowy rozdział w życiu młodej dziewczyny. Czy udźwignęła ciężar odpowiedzialności?

 

Maks stał się dla Łucji oczkiem w głowie. Pokochała go całym sercem i na każdym kroku okazywała mu tę miłość. Każdego dnia szeptała mu do uszka jak bardzo jest dla niej ważny. Ona sama nigdy nie miała tak głębokiej relacji z matką, więc chciała mu dać to, co najlepsze. Czy macierzyńska miłość, bliskość i dawanie stuprocentowego poczucia bezpieczeństwa może być powodem traumy?

 

Dla Maksa mama jest najważniejsza na świecie. To ona jest wzorem, przykładem, ideałem. Jednak Maks szuka czegoś więcej, bo paraliżuje go wewnętrzny strach przed stratą, nieuzasadniony lęk, który jest jak druga skóra. Rozmowy z babcią wiele mu wyjaśniają, ale wciąż brakuje wewnętrznego ukojenia. Czy da się tak żyć?

 

Kochać za bardzo. Dziwne, ale możliwe. Nadopiekuńczość i zbyt szczelny parasol bezpieczeństwa mogą być toksyczne. Zostawiają w człowieku trwały ślad i rysę nie do wymazania. Poszukując równowagi, można zapomnieć o tym, co najistotniejsze. Ta powieść daje do myślenia. Autora biorę pod czytelniczą lupę. Godny uwagi. Polecam i Wam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-8387-834-8
Premiera: 4 czerwca 2025

Anna Krzysteczko „Słowiańska krew” Szara Godzina

Nienasycenie.

 

„Słowiańska krew” to druga część historii o Żywce i Samborze. Autorka sugestywnie przenosi czytelników do XIII wieku na Żywiecczyznę. W Zabłociu panuje akurat sroga zima, co jest ciężką próbą dla mieszkańców. Wśród zimna i śnieżnych zawiei rodzą się uczucia gorące jak ogień. Może to przeznaczenie zapisane w gwiazdach?

 

„Jęzory ludzkie bywają jadowite jak żmija z zygzakiem!”

 

Rok 1290. Styczeń. Czas rozbicia dzielnicowego, które trwa od 1138 roku, a w kraju nadal jest niespokojnie. Książę Władysławem Łokietek i Henryk IV Probus walczą o tron krakowski. W tle tych historycznych wydarzeń toczy się życie zwykłych ludzi. Żywka i Sambor Żywieccy ze swoimi dziećmi mieszkają w Zabłociu blisko Żywca. Sambor w przytułku pomaga chorym wrócić do zdrowia, więc zdarza się, że Żywka zostaje sama na gospodarstwie. Tak było tego wieczora, kiedy nieznajomy mężczyzna dobijał się do drzwi ich chaty. Żywka chwyta za kuszę. Ten dzień zmieni ich życie. Kim jest ów mężczyzna? Jak ich losy się ze sobą połączą? Czy uczucia zostaną wystawione na próbę?

 

„Im więcej człek ma od życia, tym bardziej nienasycony się staje.”

 

Cudownie znów przenieść się do czasów, gdzie słowiańskie wierzenia pięknie splatają się z prostotą życia. Dzika natura ma tu dominujący głos, a ludzkie uczucia są silne, prawdziwe i zachwycające. Surowość miesza się z delikatnością, a wiara z zabobonami. Bohaterowie są wyraziści i prawdziwi, a nie utkani z pozorów. Sięgnijcie po tę opowieść, by przekonać się o cienkiej granicy między tym, co niepojęte, a realnym, surowym życiem. Ogrzejcie się przy cieple wspaniałych słowiańskich opowieści. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-6830-229-5
Premiera: 28 maja 2025

Jonathan Haidt „Niespokojne pokolenie” Zysk i S-ka

Niebezpieczne przeprogramowanie.

 

To książka o tym, jak odzyskać ludzkie życie, dla wszystkich, w każdym pokoleniu. Bo czasy są takie, ze można się nieco zagubić, więc pora spróbować się odnaleźć. Utrzymywanie rodzinnych rytuałów i zwyczajnych relacji może sprawiać wrażenie ciągłego stawiania oporu narastającej fali zalewającej wszystkich – fali technologii i uciekania w nierzeczywistość. Stąd już tylko krok do poważnych zaburzeń. Nic dziwnego, że mówi się o niespokojnym pokoleniu. I wcale nie chodzi tylko o Alfy czy Zetki, również Milenialsi i nieco starsi ulegają złudzeniom, które daje technologia.

 

Wzrost epizodów depresyjnych i stanów lękowych wśród młodych ludzi zatrważa. Czy naprawdę tak trudno żyć w realnym świecie? Kiedy przeoczyliśmy moment, w którym zabrakło prawdziwego życia, a codzienność zdominowała fikcja?

 

Co dzieje się z rozwojem dziecka, kiedy codzienne życie zostaje radykalnie przeprogramowane? Wraz z tą książką można prześledzić istotne cechy dzieciństwa, które umykają gdy rządzi nim smartfon. Co tu dużo kryć, alternatywny wszechświat jest niezmiernie ekscytujący, uzależniający i niestety niestabilny. Cóż, woal pozorów utkany jest ze złotej nici, więc kusi, nęci, zniewala. Sztuką jest odróżnić to, co powierzchowne od tego, co prawdziwe.

 

Jak znaleźć równowagę między opieką nad dziećmi a szaleńczym rozwojem technologii? Czy można uniknąć nadopiekuńczości i wychować dzieci na wrażliwych, świadomych ludzi? Skąd bierze się pokusa ograniczania autonomii dzieci i młodzieży w realnym świecie, gdy w przestrzeni wirtualnej tak bardzo im ufamy?

 

Książka została podzielona na cztery części: trendy zdrowia psychicznego wśród młodzieży od 2010 roku, natura dzieciństwa i to, jak je zepsuliśmy, krzywdy wynikające z dzieciństwa opartego na telefonie i co musimy zrobić, żeby odbudować zniszczenia poczynione w rodzinach, szkołach i społeczeństwie.

 

Zdecydowanie, książka jest godna najwyższej uwagi. Bez względu na wiek, bo technologia dotknęła nas wszystkich. Warto zrozumieć, warto przemyśleć. I działać!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-8335-515-3
Tłumacz: Robert Filipowski
Premiera: 18 marca 2025

« Starsze wpisy