Powieść obyczajowa

Giovanni Boccaccio „Dekameron” Marginesy

Pochwała życia.

 

„Dekameron” to dzieło, którego nie da się ująć w schematyczne i ogólnie znane formuły. To wielka pochwała życia z całym bagażem doświadczeń, tych dobrych i tych złych. Pragmatyzm, inteligencja i spryt idą tu w parze maksymalizacją korzyści, zawiedzionymi uczuciami i brakiem skrupułów. Sto nowel, które przez dziesięć dni opowiadało sobie siedem pań i trzech panów. Sto opowieści z życia wziętych, wypowiedzianych ustami bohaterów znajdujących się w przymusowej izolacji przed szalejącą dżumą. Dziesięć dni zamknięcia, które dają inne wyobrażenie o świecie. Zbyt duża ilość wolnego czasu i brak bodźców z zewnątrz. Nie do pojęcia? Ależ skąd! Jakże bliska jest nam taka rzeczywistość po niedawnym lockdown w pandemii koronawirusa.

 

Obłuda, erotyzm, idealizowanie i obnażanie ludzkiej natury. Wzniosłość i uduchowienie kontra cielesność i wyuzdanie. Czy nieprzyzwoitość można opisać w przyzwoitych słowach? Jak czytamy w posłowiu Autora: „Kto umysł ma zdeprawowany, ten nigdy nic właściwie nie zrozumie; a jak słowa przyzwoite nic mu nie pomogą, podobnie te mniej przyzwoite nie skażą dobrze usposobionego umysłu, chyba że tak, jak promienie słońca mogą skazić błoto lub ziemskie nieczystości – piękno nieba.”

 

Czytanie „Dekameronu” to przyjemność w czystej postaci. Klasyka literatury podana w tak przystępnej i poetyckiej formie, to gwarancja dobrze spędzonego czasu. W murach włoskiej willi opowiedziane historie brzmią dosadniej, głębiej, bardziej teatralnie, ale przekaz jest uniwersalny i niezmienny od wieków. Jak to w życiu, są historie dające do myślenia, z morałem, refleksyjne, ale są też nieco mniej ciekawe i jakby odarte z wniosków, a i tak szalenie intrygujące w przekazie. Jedno jest pewne – ta książka to ikona światowej literatury. W nowym tłumaczeniu jest lekkostrawna, wciągająca i intrygująca. A może to fakt, że czytelnik jest dojrzalszy, kto wie?

 

Opowiadania niewątpliwie obnażają wiele cech grup społecznych, które zwykle stawiane są za wzór dla innych. Stąd tak wiele o obłudzie szlachetnie urodzonych, braku bogobojności wśród tych bliskim Bogu, czyli przedstawicieli kleru. Może warto się nad tym głębiej zastanowić, czy te prawdy nie towarzyszą nam od zarania dziejów i wciąż mają się dobrze?  

 

O, tak! Tłumaczenie Zofii Anuszkiewicz zdecydowanie przypadło mi do gustu. Polecam i Wam, bo to zupełnie inna lektura od tej znanej ze szkolnej ławy. Cudna okładka i minimalizm wnętrza doskonale korespondują z treścią, która zachwyca. Jeśli jeszcze nie macie pomysłu na świąteczny prezent, to ta książka godna jest uwagi. Serdecznie polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 824
ISBN: 978-83-6822-666-9
Przekład: Zofia Anuszkiewicz
Premiera: 13 listopada 2024

Aleksandra Muraszka „Swallow. Nadzieja na lepsze jutro” Jaguar

Nazwać blizny po imieniu.

 

Młodość to nie tylko radość, beztroska i optymizm. Czasem jest naznaczona traumą przeszłości i bliznami, o których nie chce się mówić. Ważne, by nie pozostawać z nimi w pojedynkę i nazwać je po imieniu. To jedyna droga do lepszego jutra.

 

James, Healyn, Rion, Miley. Przeszli wiele, a los nadal nie szczędzi im emocji. Nadszedł czas, że muszą zmierzyć się z przeszłością i prawdą o sobie. Jak wiele można zrobić, by uzyskać przebaczenie? Czy miłość to poświęcenie? Co jest istotne dla osobistego dobra? Czym jest szczęście, gdy doznało się potęgi bólu?

 

Finalny tom „Swallow” to bank emocji, z którego można czerpać garściami. To huśtawka, na której trudno się utrzymać, bo wciąż pojawiają się boczne wiatry niepewności i chaosu. To układanka złożona z drobniutkich elementów ludzkiej wrażliwości. To karuzela kręcąca się między teraźniejszością a przeszłością. To lustro, w którym należy się przejrzeć, z odwagą wskazać na blizny i nazwać je po imieniu.

 

Bohaterowie z krwi i kości, autentyczne problemy, walka z demonami drzemiącymi we wnętrzu, podążanie ku szczęściu po wyboistej i krętej drodze. To wszystko znajdziecie na kolejnych i stronach i z pewnością nie oderwiecie się od lektury tak łatwo.

 

„Nadzieja na lepsze jutro” gwarantuje dynamiczną akcję i nieprzewidywalny finał. Narracja prowadzona z perspektywy czwórki bohaterów bezbłędnie wciąga w ich emocje i stawia czytelnika tuż obok nich. Nie ma tu sztampowych wątków, są za to traumatyczne przeżycia, trudne wybory i wszechogarniający ból. Niejednokrotnie pojawiają się łzy i niedowierzanie. Absolutnie fenomenalne zwieńczenie serii! To trzeba przeczytać!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 752
ISBN: 978-83-8266-440-9
Premiera: 23 października 2024

Natalia Thiel „Odcienie samotności” Zysk i S-ka

Karty w talii życia.

 

Dwie czasoprzestrzenie i kobiety, którym przyszło żyć w trudnych czasach. Miłości i tęsknoty, samotność i lojalność. Tak wiele meandrów ludzkiego losu przedstawionych zostało w tej powieści. Małżeństwo z rozsądku, tajemnice z przeszłości, odkrywanie kolejnych kart, które kształtują tożsamość bohaterek. Bo w każdej rodzinie są jakieś sekrety, to tylko kwestia czasu, by je odkryć i zrozumieć.

 

Rok 1893. Mostówka. Honorata Domachowską, może niezbyt urodziwa, ale za to inteligentna, zostaje poślubiona przez Ignacego Małachowskiego. Tak, to zdecydowanie małżeństwo z rozsądku. Honorata ma niemały posag, więc bez trudu znalazła swego męża. Może nawet mogłaby go pokochać, gdyby Ignacy miała dla niej więcej czasu i uwagi. On jednak woli badać przeszłość i oglądać artefakty z kolejnych wypraw archeologicznych. Honorata zgłębia dzieła literatury klasycznej i czas upływa im na doświadczaniu nauki. W Mostówce mieszkają ze świekrami oraz babką Ofelią z Rzeskich. Osamotniona Honorata poznaje mostowski majątek i chętnie spędza czas z Ofelią. Pewnego dnia dostrzega tajemniczy obraz z dwiema dziewczynkami, a babka Ofelia zaczyna zachowywać się co najmniej dziwnie. Nikt nie chce wyjawić sekretów domostwa, a Honorata czuje się coraz bardziej zaintrygowana.

 

Rok 1814. Korbielów. Wiktoria Korbielowiczówna powraca z Warszawy. Piękna panna odrzuciła zaloty wielu amantów i rychło czeka ją staropanieństwo. Zapobiegliwa matka dziewczyny nie zamierza do tego dopuścić. Hrabia Stanisław Rzecki wydaje się doskonałym pretendentem do ręki Wiktorii. Tymczasem do sąsiedniego Miłowa przyjeżdża z wizytą Franciszek Falski, żołnierz wojsk napoleońskich. Kto wie, może tym razem serce dziewczyny zabije mocniej?

 

„Nawet najbardziej skomplikowane rzeczy można wytłumaczyć za pomocą prostych słów.”



Ta powieść to wędrówka po ludzkich dziejach i kolejach losu, które niejednokrotnie zadrwiły z planów i zamierzeń. To opowieść o samotności i poszukiwaniu prawdziwych uczuć, które kołaczą się w sercach pomimo konwenansów i stereotypów. Do głosu dochodzą różne traumy, wspomnienia i długo skrywane sekrety. Nic dziwnego, że książkę czyta się błyskawicznie, a zakończenie pozostawia niedosyt. Co dalej wydarzy się u bohaterek? Czy udźwigną ciężar przeszłości i własnych, trudnych wyborów? Jakie karty znajdą się w talii życia? To trzeba przeczytać. Gorąco polecam.



Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-8335-330-2
Premiera: 1 października 2024

 

Anna Krzysteczko „Słowiańskie serce” Szara Godzina

Recenzja patronacka.

 

Perunowy kwiat.

 

Ona, żywiołowa i energiczna, jak wiosna. On, racjonalny i twardy, jak skała. Gusła i magia kontra wiara chrześcijańska. Życiowy chaos w starciu z bezpieczeństwem i porządkiem. Oj, będzie się działo!

 

„Słowiańskie serce” to powieść historyczno-obyczajowa.  Akcja rozgrywa się na Żywiecczyźnie pod koniec trzynastego wieku, w czasach początków Żywca. Choć na ziemiach polskich jest już  chrześcijaństwo, to wierzenia w pogańskie bóstwa nadal są żywe.

 

Sambor, a właściwie Samuel Żywiecki, to dwudziestokilkuletni medyk – zakonnik, któremu wielką radość przynosi pomoc potrzebującym. Pewnego dnia znajduje przy drodze brudną, zmęczoną i głodną Żywkę, młodziutką dziewczyną z noworodkiem w rękach. Ta dziewczyna zmieni w jego w życiu wszystko. On, racjonalny cysters, twardo stąpający po ziemi i ona, zbuntowana nastolatka, oddana magii, gusłom i ludowym wierzeniom. Co może wyniknąć z takiego układu? Jak wypadnie starcie chrześcijaństwa z pogaństwem?

 

Żywka jest jak wiosna, ma w sobie niepożytą energię, wielką wewnętrzną siłę i dar przekonywania. Nawet Sambor się przed nią nie raz ugnie. Niestraszne mu będą kolejne przeszkody, by przekonać się, co przyniesie przyszłość. Kim, tak naprawdę, jest Żywka i dlaczego tak ważna jest dla niej kapliczka Świętego Krzyża? Co łączy dziewczynę z rycerskim rodem herbu Przedświt? Jaką wagę ma perunowy kwiat?

 

Autorka z pasją przedstawia historię sprzed wieków, która okraszona jest nie tylko sporą dawką emocji i perypetii bohaterów, ale też dawną mową i zwyczajami wprost z Żywiecczyzny. Początki chrześcijaństwa to czas swoistego rodzaju niepewności, bo nowa wiara z przytupem wkroczyła na polskie ziemie, ale ludzie wciąż tkwili w dawnych przeświadczeniach, zabobonach, wierzeniach. Niejednokrotnie uciekali się do magii, bo ona dawała siłę w trudnych chwilach. Proces dojrzewania do odnajdywania tak wielkiej siły w chrześcijaństwie musiał trwać, a powstający dysonans miał w sobie coś z przygody. W dużej mierze ta powieść jest właśnie o tym, choć nie brakuje w niej uczuć, emocji i zagadek, których rozwiązywanie daje sporą czytelniczą satysfakcję.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 368
ISBN: 978-83-6781-3587
Premiera: 17 października 2024

Wiktor Woroszylski „Cyryl, gdzie jesteś?” Dwie Siostry

Potęga wyobraźni.

 

„Zaś najpotężniejsza jest wyobraźnia. Bez niej nic byśmy przecież nie mogli zdziałać i nic sobie wytłumaczyć.”

 

Rzecz dzieje się w Głównym Domu w Głównym Mieście na Głównej Ulicy. Główni bohaterowie to Lutek i Ludka, choć czasem główne są zupełnie inne postacie. Bo tę historię można czytać po prostu lub inaczej. Tylko od czytelnika zależy, co uchwyci i wyciągnie z niej dla siebie.

 

Kim jest tajemniczy Cyryl, który występuje w książce od samego jej tytułu? O, to jest największa zagadka! Niebanalny sposób jej rozwiązywania jest frajdą w najczystszej postaci. Literacka i graficzna gratka dla mniejszych i większych czytelników.

 

Cyryl opowiedziany jest zupełnie inaczej niż wszystkie znane mi książki dla młodzieży. Cyryl intryguje, zastanawia i bawi do łez. Chwilami jest śmiertelnie poważny i z powodzeniem wyprowadza czytelników na manowce.

 

Całość zaczyna się niby zwyczajnie: tata wyrusza na wyprawę naukową, mama leci samolotem do Paryża, a Lutek i Lutka zostają w domu z Olimpiadą. Ta zwyczajność to jednak pozory, a za nimi skrywa się wielka tajemnica. Nie brakuje tu zdumienia, absurdu i niewiadomych, które dla każdego mają zupełnie inne rozwiązania. Tajemnicze wątki wymagają skupienia, bo chwila nieuwagi to wejście na błędną ścieżkę, a przecież wszystkim chodzi o to, by dowiedzieć się, gdzie jest Cyryl i kim on właściwie jest!

 

Tego się nie da opowiedzieć, trzeba tego samemu doświadczyć! Uruchomcie wyobraźnię! Miłych wrażeń z Entropię na czele!

 

Oprawa: twarda z obwolutą
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-8150-634-2
Premiera: 18 września 2024

« Starsze wpisy Recent Entries »