Powieść obyczajowa

Hanna Cygler „Złodziejki świąt” Rebis

zlodziejki-swiat

Siła pozorów.

 

Ocenianie ludzi po pozorach jest powszechne, ale warto porzucić tę metodę, bo często w owczej skórze ukrywa się wilk i odwrotnie.

 

Każdy człowiek potrzebuje miłości i poczucia bezpieczeństwa. To daje pewność, ze jest się na właściwym miejscu. Codzienność potrafi przytłoczyć, a otaczający ludzie czasem nieźle namieszać. Gdy dołożymy do tego nie poparte faktami wyobrażenia, to ambaras gotowy.

 

Hanna Cygler odsłania kulisy pisarskiego świata i pokazuje panujący w nim klimat niezdrowej rywalizacji. Bo żeby być na topie, trzeba się postarać. Wszystkie chwyty dozwolone. Poznajemy trzy pisarki, każda z innej bajki, ale łączą je marzenia i pragnienia, które tylko z pozoru są wydumane i ogromne. Tak naprawdę to podstawowe, życiowe pragnienia. Siła pozorów jest maską przykrywająca prawdziwą twarz. Zdjęcie maski wymaga kompromisu, ale może warto spróbować spojrzeć na rywalkę nieco mniej krytycznym okiem?

 

Selma Lang bije rekordy popularności. Jej erotyki sprzedają się jak świeże bułeczki. Nic dziwnego, że konkurencja patrzy na nią z dystansem. Maria Teresa ma chwilowy dołek. Dokuczliwy brak weny powoduje jeszcze większą frustrację, a wydawca oczekuje od niej świątecznej powieści. Elwira odpiera internetowy hejt, ale jest to szalenie trudne, co odbija się na jej karierze. Jest też Jagna, emocjonalnie poturbowana redaktorka, wciąż błądząca we mgle braku miłości. Każda z tych kobiet mierzy się z własnymi problemami i przeżywa burzę różnych rozterek. Czy możliwe jest, by coś je połączyło?

 

Jeśli spodziewacie się słodkiej świątecznej historii, to nie tędy droga. Autorka położyła nacisk na emocje, które są kumulowane przez cały rok, by pod koniec można było je wreszcie rozliczyć. Opisuje świat pisarek i wydawców z dystansem, ale też sporym poczuciem humoru, choć to śmiech przez łzy. Watki komediowe są bowiem podane jakby w krzywym zwierciadle, bo prym wiodą prawdziwe tęsknoty, niezrealizowane plany, marzenia, wrażliwość, potrzeba empatii. To one nadają książce całej palety emocjonalnych barw życia. Warto przeczytać, przemyśleć i przełożyć na codzienność. Bo czy w naszym życiu też nie dominuje siłą pozorów?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-8188-192-0
Premiera: 24 listopada 2020

166956_rebis_500

L. J. Shen „Uwodziciel” Edipresse Książki

uwodziciel

Uczuciowy ring.

 

Serce to samotny wojownik, a jego porywy niejednokrotnie zaskakują. Czasem trzeba poddać się jego wyborom, bo trudno wygrać z uczuciem, nawet wtedy, gdy zupełnie się do siebie nie pasuje.

 

Historia, jakich wiele w różnych powieściach. Ona i on wpadają na siebie przypadkiem w barze, potem spędzają ze sobą noc. Mają się już nigdy nie spotkać, ale los przynosi niespodziankę. Oto ona zatrudnia się w firmie, w której on jest szefem. Ona patrzy na nią z wyższością i pewnością siebie. Ona nie che go znać, ale rozmiękcza ją jego jedno spojrzenie. Kto wygra? Serce czy rozsądek?

 

W tej książce aż iskrzy od pożądania, namiętności i swoistego rodzaju walki o bycie górą w tym związku. Celion jest playboyem, znającym swoje walory i wykorzystującym je z pełną świadomością. Jude nie ma nic do stracenia, więc czemu nie wejść w ten namiętny układ. Stają się przeciwnikami, którzy grają do jednej bramki. Bo wszystkie ich gierki są tylko przykrywką dla uczucia, które zrodziło się wraz z pierwszym spojrzeniem.

 

Miłość i nienawiść, uległość i pewność siebie, strach i odwaga. Gra pozorów sprowadza się do jednego: finału, który jest pewnikiem. Przez całą książkę trwa walka o wpływy, choć i tak podskórnie się czuje, że wiele łączy bohaterów. Ale może właśnie przez ten uczuciowy ring tak dużo pieprzu w tej historii?

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-8177-532-8
Premiera: 13 stycznia 2021

edipresse

Kasia Bulicz-Kasprzak „Skrawek pola” Prószyński i S-ka

skrawek pola

Pod presją ludzkich oczu.

 

Sto lat temu, w małej wsi na Zamojszczyźnie, życie toczyło się utartym rytmem. Zmienność pór roku dyktowała rodzaj pracy. Nikt nie narzekał, choć roboty było w bród. Przydałby się może jeszcze mały skrawek pola, żeby na przednówku nie głodować.

 

Gdzieś tam, daleko i dawno, przyszły na świat trzy dziewczynki. Nie dane im było się razem bawić, bo pochodziły z różnych domów, ale historia splotła ich losy w nieoczekiwany sposób. Niepewne to były czasy, gdy jako taka stabilizacja została zamieniona w wojnę, która znienacka zawisła nad Polską i Europą. Młodzi chłopcy ruszyli w świat, by walczyć. O jednych słuch zaginął, inni wrócili, żeby odkryć, co nowego przyniósł im los. Co dawało większe szczęście – majątek czy odrobina uczucia? Czy łatwo pojąć decyzje, które napawają grozą? Jak to jest żyć pod presją ludzkich oczu, którym nic nie umknie?

 

Zajrzyjcie do Tynczyna nad Huczwą, by poznać losy wiejskich rodzin Lipczewskich, Połajów, Hubów i Kornelowiczów. Przekonajcie się, jak wyglądało życie wsi na początku XX wieku. Poznajcie zapomniane tradycje i zwyczaje ludu spod Zamościa, Łaszczowa i Tyszowiec, by doświadczyć prawdy starej jak świat, że nie samym chlebem żyje człowiek.

 

Kasia Bulicz-Kasprzak z ogromną znajomością tematu, wnikliwością, wrażliwością i wyczuciem pokazuje życie mieszkańców małej wioski spod Łaszczowa w czasach, gdy praca na roli opierała się na ludzkich rękach. Nie brakuje tu tradycyjnych dla tego regionu potraw, smaków i zapachów, a nawet naczyń i narzędzi używanych w codziennym życiu. Bajeczne opisy krajobrazu z okolic Muratyna, tam Huczwa zaczyna swój bieg, powodują, że chciałoby się je zobaczyć i z błogością odpocząć, rozkoszując się ciszą. Są też emocje, trudne wybory, ludzkie i mniej ludzkie odruchy oraz niepewność, żal, tęsknota i zdławione marzenia. I, choć bardzo o to trudno na wsi, zdarzają się też tajemnice. Intrygujący, barwny początek „Sagi wiejskiej”. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 448
ISBN: 978-83-8234-018-1
Premiera: 19 stycznia 2021

Proszynski.logo

Nina Majewska-Brown „Ostatnia „więźniarka” Auschwitz” Bellona

ostatnia wiezniarka

Budować pamięć.

 

Przejmująca opowieść o wojnie, odczłowieczaniu ludzi, strachu oraz o odwadze i sztuce dawania niezwykłego świadectwa w imieniu tych, którym piekło wojny odebrało zdrowie, rodziny, marzenia, życie. Wzruszenia gwarantowane!

 

Los splatał figla młodziutkiej Mimi, która wybrała się na długo oczekiwane wakacje do kuzynów w Polsce, a trafiła w szpony okrutnej wojny. Ledwie dzień dzielił ją od powrotu do Francji, gdzie pewnie byłaby bardziej bezpieczna niż w Polsce, którą Hitler obrał za główny cel swej nieposkromionej żądzy władzy. Miało być sielankowo i refleksyjnie, a stało się strasznie i dramatycznie. Mimi została więźniarką obozów na Majdanku, w Ravensbrück i Buchenwaldzie. Przeszła wiele i cudem przeżyła. Los połączył ją z Józefem, więźniem Auschwitz, by po wojnie budowali pamięć o dramacie Birkenau. Przewrotnie znów trafili do obozu. Tu urodziły się ich dzieci, tu najmłodsza z córek zapragnęła kontynuować dzieło rodziców.

 

Ludzie naznaczeni śmiercią wrócili do miejsca śmierci i zbudowali nowe życie po to, by pokazać światu ból, cierpienie, historię i konieczność pamięci o niej. Jak to jest żyć w otoczeniu pieców krematoryjnych, drutu kolczastego, z szubienicą za oknem i wspomnieniami tak żywymi, tak dotykalnymi? Jaką trzeba mieć siłę, żeby każdego dnia wracać do dramatu, który był ich udziałem? Stale być więźniem obozu i szponów historii, aby świadczyć o braku humanitaryzmu i okrucieństwie, ale też pokazywać wielką siłę i niezłomność. Tę powieść czyta się z ogromnym przejęciem. Nie sposób opisać tych przeżyć. Autorka zgłębiła życie Mimi i przedstawiła je w pięknej formie. Absolutnie książka z gatunku must read. Polecam. Ku pamięci.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 414
ISBN: 978-83-1116-094-1
Premiera: 27 stycznia 2021

bellona

Grażyna Jeromin-Gałuszka „Stary kuferek” Prószyński i S-ka

stary-kuferek

Obudzić przeszłość.

 

Zawartość starego kuferka może dużo zmieniać. Nieprzerwany dotyk kolejnych pokoleń to subtelna więź, która na stałe łączy ludzi i miejsca. Każde zdarzenie uruchamia ciąg kolejnych zdarzeń. Trzeba się dobrze zastanowić nad każdą decyzją.

 

Zwieńczenie losów rodziny Konarskich i Bogdanowiczów to porywająca, refleksyjna, a nawet nieco zaskakująca historia współczesnego pokolenia ludzi związanych z Osadą. Dwieście lat folwarku w dolinie rzeki i niewielkiej wioski, która powstała w okolicy, przyniosły wiele życiowych zawirowań. Były zabory, wojny, komunizm, przemiany ustrojowe. Trzeba było stawić czoła różnym przeciwnościom. Jak prezentuje się współczesność?

 

Dawny folwark podupadł, a karczma już dawno przestała istnieć. Przyszłość jawi się niepokojąco, bo dolinie grozi zalanie. Ma tu powstać zbiornik retencyjny, więc mieszkańcom grozi wysiedlenie. Nestorka rodu, Adela, za nic nie chce sprzedaży folwarku.urzędnicze decyzje powodują jej bezsilność. Na szczęście nie jest osamotniona w walce o wspomnienia. Oto Bartek postanawia odbudować dawną karczmę i nadać jej nowe życie. Odnaleziony na strychu stary kuferek budzi przeszłość i piękne wspomnienia. Rodzina Konarskich na nowo się jednoczy i pokazuje swoją moc.

 

Takie powieści czyta się z łezką w oku. Tyle tu pięknych emocji, siły ducha, historii, mierzenia się z przeciwnościami i odwagi do walki o tradycje. Nestorka rodu ma w sobie niesamowitą moc i zaraża nią innych z rodziny. Chciałoby się mieć tyle życiowego optymizmu i energii w tak zacnym wieku. nie brakuje też współczesnych nowinek i otwarcia na nowości. Wszystko cudnie się ze sobą przeplata. Rodzinny klimat, niezłomność i otwarcie na życie, zachwyca i dodaje otuchy. Zajrzyjcie do starego folwarku nad rzeką i uwierzcie w siłę tradycji.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-8169-369-1
Premiera: 14 stycznia 2021

Proszynski.logo

« Starsze wpisy Recent Entries »