Powieść obyczajowa

Donal Ryan „Dwadzieścia jeden uderzeń serca” Wydawnictwo Relacja

Dwadziescia-jeden-uderzen-serca

Karmieni złudzeniami.

 

Dwadzieścia jeden głosów o pogubieniu, życiowych porażkach i złudzeniach. Wszystkie składają się na obraz małej społeczności, która uległa dezintegracji na skutek kryzysu ekonomicznego.

 

W prowincjonalnym irlandzkim miasteczku świat kręci się wokół firmy budowlanej, która daje zatrudnienie i poczucie stabilizacji zdecydowanej części mieszkańców. Kiedy firma upada, stają się bezrobotni i pogrążeni w chaosie, bo niełatwo znaleźć stabilizację tam, gdzie nie ma na nią szans. Kiedyś było złudzenie wspólnoty, teraz jest pustka, egocentryzm i niemoc. Dezintegracja wdziera się do każdego domu, do umysłów i podświadomości. Zewnętrzny nieład uwalnia różne instynkty, a każdy z nich zastanawia, przeraża, emocjonalnie obezwładnia.

 

Dwadzieścia jeden historii, które odsłaniają psychikę, dawne lęki, obecne frustracje, obawę przed brakiem przyszłości. To głosy ludzi, którzy żyją współcześnie, są podobni do nas, ale poszli o krok dalej, bo ich świat się rozpadł wraz z ekonomicznym krachem. Jak odnaleźć siebie, gdy budzą się najgorsze instynkty?

 

Ta książka zastanawia i zostaje w głowie. Trzeba ją głęboko przemyśleć, przetrawić, rozkminić. Niełatwa lektura, choć pisana dość prostym językiem. Można ją potraktować jak krzyk rozpaczy w obliczu upadku złudzenia wspólnoty i stabilizacji. Bo tak naprawdę lubimy karmić się złudzeniami. Tak jest bezpieczniej, nieprawdaż?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 168
ISBN: 978-83-6611-797-6
Premiera: 19 czerwca 2019

Podziękowania dla Wydawnictwa Relacja.

Dominika Smoleń „Serce na sprzedaż” Replika

Serce_na_sprzedaz

Wspinaczka po emocjach.

 

Prawdziwa miłość pokona wszelkie przeszkody? Opowiedziana tu historia łamie utarte schematy. Zaskoczenie murowane!

 

Aleksandra rozpoczyna pracę w wydawnictwie książkowym. To spełnienie jej marzeń, choć satysfakcja finansowa nie jest wystarczająca, aby rozpocząć w pełni samodzielne życie. Ola pragnie tego całą sobą, bo lata spędzone z matką, nieznany ojciec i brak perspektyw dały jej nieźle w kość. Z pomocą przyjaciółki Emilii zaczyna dorywczą pracę, dzięki której dorobi do czynszu. Czy faktycznie to los wygrany na loterii? A może początek prawdziwej katastrofy? Gdy znienacka w jej sercu zrodzi się miłość, nic już nie będzie takie samo.

 

Niełatwa historia miłosna, która finalnie rozkłada na łopatki. Przyjaźń, miłość, zaufanie, trochę niespodzianek, a na końcu prawdziwa petarda! Poskładanie się po tej historii jest karkołomną wspinaczką po emocjach. Zdecydowanie brak tu lukru, choć kolejne strony utwierdzają w przekonaniu,  że wszystko skończy się szczęśliwie. To jedna z tych książek, które trzeba przemyśleć. Przeczytajcie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-66217-40-9
Premiera: 11 czerwca 2019

Podziękowania dla Wydawnictwa Replika.

Alina Białowąs „Bezsenne noce, senne dni” Replika

Bezsenne_noce_senne_dni

Patronat medialny/Rekomendacja okładkowa

 

Studium tęsknoty.

 

Ta powieść to studium tęsknoty. Za tym co oczywiste, ale też za czymś nieosiągalnym, co pozostaje w sferze marzeń. Jak wyjść z marazmu codzienności i przeprogramować się na mniej egoizmu, a więcej empatii? Przełączcie się na bezsenne noce, senne dni.

 

Czy współcześnie można popełnić mezalians? Może wydać się to dziwne, ale odpowiedź brzmi TAK! Ewelina wywodzi się z ziemiaństwa, a jej mąż Radek pochodzi ze wsi. Owszem, urodę to on ma, Ewelina porównuje go nawet do Roberta Redforda, ale męskiego charakteru los mu niestety poskąpił. Co tu dużo mówić, Radek to zwykły dusigrosz, który zapadł w letarg codzienności do tego stopnia, że przestał dbać o higienę osobistą! Ups! To nierealne? Ależ owszem, realne. Ewelina coraz częściej cierpi na bezsenność, bo wciąż analizuje swój związek. Jak wypada bilans? Słabo. Ewelina postanawia pozbyć się Radka. Po prostu, być kobietą samotną. Jak to zrobić, jeśli nie chce się być morderczynią czy rozwódką?

 

Niby są tu elementy komediowe, ale drugie dno tej powieści tworzy tęsknota. Bohaterka ma dość bycia w związku, który nie przynosi jej satysfakcji. Tęskni za czymś ulotnym, co dawno rozmyło się w porannych mgłach. Proza życia przytłacza i trudno się od niej uwolnić. A może trzeba na nie spojrzeć nieco bardziej empatycznie? Alina Białowąs otwiera furtkę do wniosków czytelników. Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-66217-39-3
Premiera: 2 lipca 2019

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.

Agnieszka Błażyńska „Ja na to, jak na lato” Wielka Litera

ja-na-to-jak-na-lato

Liczyć na przyjaciół.

 

Miłość, przyjaźń, wolność. A do tego piękne lato i wypoczynek. W takim klimacie łatwo o optymizm. Sporą jego dawkę znajdziecie w tej książce.

 

Dobrze jest, gdy można liczyć na przyjaciół. Bohaterowie tej powieści mają szczęście do siebie. Trzymają się razem, wspierają, choć nie zawsze rozumieją wybory przyjaciela. Tak powinno być! Jeśli macie ochotę na zastrzyk energii to zajrzyjcie do kontynuacji losów paczki przyjaciół znanych z „Do Wigilii się zagoi”.

 

Rafał swoje już w życiu przeżył, więc teraz czerpie z niego garściami. Jego związek z Dominiką jest na tyle stabilny, ze pojawia się pytanie: a może jest już nudno? Finka i Ksawery, jak zwykle, wspierają się bratersko w każdej sytuacji. Martyna wspina się po szczeblach kariery, a Heniek próbuje być obojętny na czar długonogiej sekretarki Joli. Życie w korporacji i festiwalowym świecie to ciągła gonitwa. Może czas odpocząć, pooddychać nadmorskim powietrzem i zażyć kąpieli słonecznych?

 

Luz miesza się tu z ważnymi życiowymi decyzjami. Współcześni młodzi ludzie przed wieloma wyzwaniami i są w stanie im sprostać. Przyjemna lektura na lato, z przyjaźnią w roli głównej.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 288
ISBN: 978-83-8032-355-1
Premiera: 19 czerwca 2019

Serdecznie dziękuję Wielkiej Literze.

Magdalena Witkiewicz „Czereśnie zawsze muszą być dwie” Filia

czeresnie zawsze musza byc dwie

Wiatr przeznaczenia.

 

Każda decyzja ma znaczenie, a przeszłość wpływa na to, co teraz. Jaką drogę trzeba przejść, by to zrozumieć? Czasem bardzo długą. U bohaterów wykreowanych przez Magdę Witkiewicz każdy krok ma sens, trzeba tylko dojrzeć od zrozumienia.

 

Odkąd Zosia Krasnopolska poznała panią Stefanię, je świat się zmienił. Wewnętrznie dojrzała i nauczyła się dostrzegać to, co ważne. Ktoś mógłby powiedzieć, że niezwykła to przyjaźń – nastolatka i staruszka. Fenomen tej relacji tkwi w zrozumieniu i dojrzałości. A może to wiatr przeznaczenia popchnął je ku sobie? Zosia dzięki Stefanii nauczyła się życia, a Stefania dzięki Zosi zyskała szansę na rozliczenie z przeszłością i pogodzenie z losem, który nie zawsze dawał jej to, czego pragnęła.

 

Śmierć Stefanii była dla Zosi ciosem. Kto teraz będzie spędzał z Zosią długie godziny na rozmowach o życiu? Spadek po Stefanii to zupełna niespodzianka. Willa w Rudzie Pabianickiej wymaga gruntownego remontu, ale jest w niej dusza, uwięziona w nierozliczonej przeszłości. Wejście w historię willi i ludzi ją zamieszkujących to początek wędrówki ku tajemnicy. Czy Zosi uda się ją rozwiązać? Jest też miłość, która pojawia się niespodziewanie i czereśnie z symbolicznym i wymownym przekazem.

 

Czasem tak trudno o szczęśliwe zakończenie. Rozbudowana historia wielu pokoleń bohaterów przedstawionych w tej powieści takiego zakończenia wymaga, ale kolejne strony pokazują, że niełatwo do niego dotrzeć. Refleksyjna, dojrzała, metafizyczna opowieść o miłości i przeznaczeniu, które wcale nie tak łatwo oszukać. Cudowny klimat Łodzi, zarówno tej współczesnej, jak i przedwojennej, urzeka i zachęca do długich spacerów po opisywanej okolicy. Fabuła na najwyższym poziomie i doskonała narracja nie pozwalają odłożyć książki na bok. Cudowna, po prostu.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 450
ISBN: 978-83-8075-252-8
Premiera: 6 maja 2017

Serdecznie dziękuję Magdalenie Witkiewicz.

« Starsze wpisy Recent Entries »