Powieść obyczajowa

Żaneta Pawlik „Popielate serca” Zysk i S-ka

Życie po omacku.

 

Czy w codzienności pełnej szarych barw, rutyny, napięć i utraconych nadziei znajdzie się miejsce na marzenia? Jak odnaleźć właściwą drogę życia, gdy błądzi się w we mgle? Co zrobić, by na nowo nadać kształt uczuciom i emocjom? Życie po omacku sprawia, że dni przelatują przez palce i zatracamy się w marazmie.

 

Leszek od wczesnej młodości jest niewidomy. On wie, jak wyglądał świat, więc tym trudniej pogodzić się z utratą wzroku. Kiedyś rzeźbienie w glinie było dla niego ukojeniem. Teraz, dobiegając pięćdziesiątki, zapadł się we własnych słabościach i nie potrafi odnaleźć pozytywów w życiu. Frustrujący związek z Ewą, wychowywanie córki według zasad, w które sam już nie wierzy i schematyczność codzienności dają mu nieźle w kość. Spotkanie z Joanną jest jak promyk słońca, który daje nadzieję na coś więcej, niż trwanie w życiu po omacku.

 

Joanna jest na życiowym zakręcie. Romans z szefem to nie był dobry pomysł, więc gdy traci pracę przychodzi refleksja, że należy coś zmienić. Przypadkowe spotkanie z Leszkiem otwiera jej oczy na prawdziwe wartości. Może ta relacja stanie się furtką do nadziei?

 

„Etykietki, które przez lata naklejała na wątłą psychikę , stały się niewyraźne, napisy starte upływem czasu, ale atrament wsiąknął do wnętrza. Przeciął skórę, wniknął w krwioobieg i karmił poczucie wyrządzanej innym krzywdy.”

 

„Popielate słońca” jest bolesną i refleksyjną książką. Wiele treści można znaleźć między poszczególnymi zdaniami. Wchodząc do świata bohaterów, zdajemy sobie sprawę z istoty drobiazgów. Tak wiele tu uczuć i emocji, choć postacie niechętnie o nich mówią. Potrzeba bliskości, lęk przed samotnością, dojrzewanie do prawdy o sobie i zrozumienie przez drugiego człowieka są tu istotą treścią książki. Nienachalna więź jest kołem ratunkowym dla życiowych rozbitków, czyli bohaterów tej książki. Bo czasem piękno rodzi się w mroku. Trzeba tylko umieć dostrzec je we właściwym momencie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 352
ISBN: 978-83-8335-679-2
Premiera: 7 października 2025

Gabrielle Zevin „Między książkami” Zysk i S-ka

Sztuka życia.

 

Gdzie znaleźć szczęście? Jak do niego dotrzeć? Czy możliwe jest szczęśliwe życie, gdy doświadczyło się traumy straty? Wskazówki znajdziesz między książkami. Tam kryje się wartość, której poszukujemy latami. Wystarczy baczniej przeanalizować kolejne zdania i odkryć emocje, które mogą decydować o dalszej drodze.

 

Pokłady empatii, przyjaźń, lojalność, otwartość na zmiany przewartościowanie priorytetów są tu kluczem do odnalezienia radości życia, która już została pogrzebana. Bo sztuka życia polega głównie na zrozumieniu. Nie tylko drugiego człowieka, ale głównie siebie samego.

 

„Ludzie mieliby dużo mniej problemów, gdyby nie zniechęcali się zbyt łatwo.”

 

Ajay Fikry prowadzi miejscową księgarnię na Alice Island. Zupełnie nie potrafi namawiać ludzi do kupna książek. Jego literacki gust jest wyszukany i to preferuje w ofercie księgarni. Nieco zdziwaczały ponurak nie roztacza wokół siebie aury optymizmu. Odkąd jego żona Nicole zginęła w wypadku, nie potrafi się pozbierać. W dodatku ktoś niedawno ukradł mu cenną książkę – kolekcję wierszy Edgara Allana Poego.

 

Pojawienie się Amelii Loman w jego księgarni wcale nie jest radosnym zdarzeniem. Ajay nie ma ochoty na żadne kontakty towarzyskie, a tym bardziej na biznesowe ożywianie księgarni. Jednak stało się coś, co go zupełnie złamało. Pewnego dnia ktoś porzuca w jego księgarni dwuletnia dziewczynkę z prośbą wypisaną na kartce, by to on zajął się małą Mayą. Księgarz odnajduje w sobie nieznane dotąd pokłady empatii i instynktu opiekuńczego. Od teraz jego świat nabierze zupełnie innych barw.

 

Jeśli szukacie książka, która skrywa głębszą wartość między poszczególnymi zdaniami, to idealna propozycja. Czyta się świetnie, bo i emocji w niej niemało. Powolne dojrzewanie do ważnych decyzji jest lekcją dla każdego czytelnika. Dodaje nadziei, nastraja dobrym humorem i pozytywną energią. Nie ma tu fajerwerków i szalonych zwrotów akcji, ale za to nie brakuje mądrości życiowej i niekłamanych uczuć. Doskonała odskocznia od codzienności, a może nawet drogowskaz jak tę codzienność budować na nowo?

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 252
ISBN: 978-83-8335-630-3
Premiera: 5 sierpnia 2025

Magdalena Witkiewicz „Wiatr od morza. Sztil” Pracownia Dobrych Myśli

W porę przepakować walizki.

 

Małżeństwo z rozsądku i dojrzewanie do głębokiego uczucia. Układanie codzienności partej na kłamstwie, które miało być tym „lepszym złem”. Podświadome oczekiwanie na kolejny życiowy sztorm po długim okresie sztilu. Cóż, w czasie flauty trudno żeglować, ale żyje się całkiem dobrze. Po co to zmieniać, gdy spokój i poczucie bezpieczeństwa na dobre zagościły w rodzinie? Tylko czy da się znaleźć absolutne ukojenie, gdy z tyłu głowy, wciąż słuchać echa przeszłości?

 

„Czasem szczerość niesie ze sobą zbyt wielkie ryzyko – ryzyko utraty kogoś, kogo kochasz, gdy zobaczy cię takim, jakim naprawdę jesteś.”

 

Anna wyszła za mąż za Andrzeja. Jako dziewiętnastoletnia matka Karolinki stara się odnaleźć w trudnej codzienności. Na bok zeszły jej młodzieńcze marzenia. Teraz jest dom i obowiązki, które piętrzą się niczym wielka góra piasku hamująca wszelkie ruchy. Rodzi się uczucie do męża, a niedługo potem na świat przychodzi Agatka. Dzień mija za dniem, zostały tylko wspomnienia z młodości i dawnej miłości do Władka.

 

Andrzej nie ma odwagi, by wyznać żonie prawdę z przeszłości. Wybiera „lepsze zło”, gdyż boi się konsekwencji prawdy. Jest szczęśliwy u boku ukochanej. Nadszedł długo oczekiwany spokój, którego nie warto burzyć.

 

Nikt się nie spodziewa, że prawda upomni się o siebie po wielu latach. Wtedy Anna jest już w mackach uzależnienia. Coraz trudniej udźwignąć własne emocje. Czy przyjdzie pora na przebaczenie i oczyszczenie?

 

Piękna, klimatyczna, refleksyjna kontynuacja „Wiatru od morza. Sztormu”. Historia o dorastaniu, dojrzewaniu do prawdy, przebaczeniu i nieograniczonych pokładach nadziei, która ma szanse dochodzić do głosu, gdy otworzymy dla niej furtkę we własnym sercu i umyśle. Poruszająca opowieść o uzależnieniu i współuzależnieniu, o lękach i odwadze, która idzie z nimi w parze. Zdecydowanie warto przeczytać i przemyśleć. Kto wie, może nawet podać dalej, by ta historia dotarła do jak największej liczby czytelników.  

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-6835-10-1
Premiera: 13 sierpnia 2025

Eric-Emmanuel Schmitt „Callas, moja rywalka” Znak Literanova

Dar i przekleństwo.

 

Czy można podporządkować własne życie ciągłej obserwacji rywalki, bólowi niespełnienia, ciągłej rywalizacji i pojedynkowi na emocje? Dlaczego tak łatwo zatracić się w niechęci do innej osoby i trwać w irracjonalnej walce? Ten cudzy blask może zaślepić na tyle, ze zupełnie nie zauważa się własnych walorów. Bo tu chodzi o coś więcej niż sława. To wewnętrzne piękno, które wzbudza zazdrość, a stąd już tylko krok do obsesji.

 

Maria Callas, choć przeciętnej urody, niewątpliwie błyszczała na scenie operowej. Jej głos zniewalał, a rywalki powalał na łopatki. Carlotta Berlumi całe życie marzyła, by być rozpoznawalna i wciąż obserwowała Callas. Otwarcie mówiła o niej, jako o rywalce. Callas miała wszystko: głos, sławę, kochanków. Berlumi była ciągle w cieniu i nie potrafiła poradzić sobie z obsesyjna niechęcią do rywalki.

 

Ból niespełnienia bywa gorszy od otwartych ran. To nieustanne psychiczne zdołowanie  i porównywanie się do kogoś niedoścignionego. Berlumi do końca swych dni wyrażała niechęć do Callas. Czy było warto?

 

W tej książce znajdziecie emocje, które przez życie towarzyszyły Carlottcie Berlumi. Jej szczerość jest niebywała. Nie waży słów, czasem mówi o rywalce w grubiański sposób. Zazdrość czy psychiczna obsesja? Wszystkie chwyty dozwolone? Bycie gwiazdą to nie bułka z masłem. Dążenie do splendoru popycha do okropnych czynów.

 

Carlotta Berlumi nigdy nie istniała, ale w tej powieści jest postacią symboliczną, która ma odzwierciedlać postawy, emocje i uczucia wielu innych śpiewaczek operowych, które właśnie tak mogły odbierać Marię Callas. Ikona opery miała niezwykły dar – potrafiła nawet zmienić operę, gdy była przekonana do swoich racji. Ci patrzący z boku nie potrafili cieszyć się z sukcesów rywalki, za to z pełnym zaangażowaniem obmyślali plan zemsty. W efekcie zostawali z niczym, a Callas święciła triumfy nawet po własnej śmierci. I na tym polegał geniusz tej wielkiej artystki. Ta historia udowadnia, że zawsze warto robić swoje, bez względu na nienawistne spojrzenia rywali. Eric-Emmanuel Schmitt w krótkiej formie prezentuje niepodrabialne emocje. Warto ich doświadczyć.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 144
ISBN: 978-83-8367-806-1
Przekład: Adriana Celińska
Premiera: 2 lipca 2025

Aldona Żółtowska „Halszka. Na brzegu rzeki” Axis Mundi

Wbrew schematom.

 

Mezalians i układ, który wymyka się stereotypom. Walka o godność i niecodzienne wybory. Niełatwe relacje i poszukiwanie miłości. Bezwzględne realia i próba ucieczki od ściśle narzuconych ram. Dwie czasoprzestrzenie – lata dwudzieste i koniec lat czterdziestych ubiegłego wieku. Łódź i Wiktorów. Poznajcie losy Chai Madejskiej i jej syna Maksymiliana.

 

Chaja to młoda kobieta z ubogiego domu, w którym priorytetem była praca. Pewnego dnia przypadkiem spotkała łódzkiego fabrykanta Edwarda Reczyńskiego. Jedno spojrzenie wystarczyło, aby dała ponieść się emocjom. Wkrótce okazało się, że dziewczyna jest w ciąży. Nie ma wyboru, musi o tym powiadomić mężczyznę. Ten proponuje jej dość niezwykły układ. Czy uda się ocieplić tę relację i odnaleźć choć iskrę uczucia?

 

„Nie da uratować człowieka przed nim samym.”

 

Rok 1949 roku. Dorosły syn Chai, Maksymilian, podejmuje pracę nauczyciela w niewielkiej miejscowości Wiktorów. Tam dowiaduje się o tajemniczej kobiecie, której zaginięcie jest owiane tajemnicą. Halszka i jej losy okazują się splecione z jego tożsamością. Czy rodzinne sekrety ujrzą światło dzienne? Skąd u Maksymiliana tak dużo determinacji w dotarciu do prawdy o Halszce Antoniewicz?

 

„Prawdziwe uczucia są czasem trudne do wytrzymania, rozdzierają cię i wyniszczają. ”

 

Tak wiele emocji umieściła autorka w opowieści o dwóch kobietach, których losy zostały naznaczone piętnem klasowych podziałów i społecznego wykluczenia. Charyzma i determinacja pomagały sięgać po coś więcej, niż nakazywał system. Pozornie odległe od siebie historie mają pewien wspólny mianownik. Kroczenie śladami losów bohaterek przenosi czytelnika w realia, w których niepewność i różne ograniczenia stanowiły codzienność. Zapraszam do sięgnięcia po pierwszy tom z serii „Halszka”. Czytelnicza satysfakcja gwarantowana!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 284
ISBN: 978-83-8412-040-8
Premiera: 11 czerwca 2025

« Starsze wpisy Recent Entries »