Powieść obyczajowa

Alicja Filipowska „Czarne łabędzie” Zysk i S-ka

Za ścianą milczenia.

 

Czy mieliście w dzieciństwie domek na drzewie i jedliście chleb z cukrem i śmietaną? Jeśli tak, ta książka jest zdecydowanie dla Was, bo odsłoni przed Wami wyjątkowe wspomnienia i pokaże, że beztroska czasem może skrywać traumy, o których nie da się już nigdy zapomnieć.

 

Krzysiek, Dawid, Anka, Paweł i Leon. Dzieci z Kamionki. Tak, mieli wspaniały domek na drzewie i jedli chleb z cukrem i śmietaną. Czasem obrywali kablem od prodiża. Byli nierozerwalną paczką dziesięciolatków, którzy doskonale organizowali sobie czas na świeżym powietrzu. Paweł zawsze był wyjątkowy, bo jako klasowy prymus jeździł na kolonie. Tak było i tamtego lata, kiedy wydarzyło się coś, co zostało przykryte woalem tajemnicy. Dlaczego kumple z paczki nie mówią nic na temat Leona? Co takiego się zdarzyło, że wszyscy nabrali wody w usta? Paweł zacznie szukać, ale mur niechęci szybko doprowadza go do klęski. Choć minęło ponad trzydzieści lat, on wciąż zadaje sobie jedno pytanie – co się stało? Bagaż traumy towarzyszył mu przez te wszystkie lata i może pora go wreszcie zrzucić z obolałych barków?

 

Czarne łabędzie – zdarzenia, których nikt się nie spodziewa, a mają ogromny wpływa na dalsze życie. Ten jeden tydzień sprawił, że umarły wszystkie przyjaźnie. Już nic nigdy nie będzie takie same. Kamionka milczy, a przyjaciele już nie mają wspólnych tematów. Co się stało, że nie mogą razem kąpać się w rzece i iść do sadów sąsiadów, by ukraść kilka jabłek? Co skrywa się za wymownym milczeniem?

 

Alicja Filipowska ponownie przenosi czytelników do Kamionki znanej z książki „Ani słowa o rodzinie”. Lata dziewięćdziesiąte, beztroska dzieciaków, zabawa, zwykła codzienność i ten jeden dzień, który zmienił wszystko. Czarny łabędź zasłonił słońce i sprawił, że dalsze życie nabrało wielu odcieni szarości. Nagle do głosu doszły złe emocje i zauważalne stały się wady, których nie widział nikt. Czy to znak, że dzieciństwo minęło i czas na brutalną dorosłość? Kto kłamie? A może milczenie jest tajną bronią?  

 

Ta powieść porusza i wzrusza. Tak wiele w niej emocji i niewiadomych. Tajemnice odkrywane pomalutku mają gorzki smak. Nie da się cofnąć czasu, choć nie raz by się tego chciało. Każda decyzja to szereg konsekwencji. Może banał, ale warto o tym pamiętać.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 300
ISBN: 978-83-8335-563-4
Premiera: 10 czerwca 2025

Katarzyna Kielecka „Niewidzialna dziewczyna” Szara Godzina

Nadzieja wśród zgliszcz.

 

Niewidzialność daje tę przewagę, że można się skryć pod płaszczem pozorów i udawać niebyt. Dla wielu ludzi taka postawa innych bywa wygodna, bo nie trzeba zauważać problemów, można przechodzić obojętnie obok ludzkiego cierpienia i bez wyrzutów sumienia usuwać z głowy trudne obrazki. Gdy niewidzialni znowu stają się widzialni, trzeba ich oceniać, czasem może z nich kpić, albo wyrzucać morze hejtu, bo tak robią inni, więc nie wolno się wychylać. Jakże to smutne i przerażające. Powieść Kieleckiej otwiera oczy na wiele spraw i sugeruje, żeby czasem pochylić się nad problemami innych, a może nawet wyciągnąć pomocną dłoń.

 

„Widzisz tylko jedno wyjście z sytuacji. W dodatku niekoniecznie to najlepsze. A tych wyjść są dziesiątki.”

 

Dwie bohaterki, dwie ludzkie historie. Ofelia ma trzynaście lat i jest inna. Stara się być nijaka, ale i tak pada ofiarą regularnego hejtu w szkole. Każdy dzień jest wyzwaniem. Nie ma nikogo, kto wysłuchałby jej historii. Klasowe pośmiewisko to atrakcja dla całej reszty. Tymczasem Felka ma za sobą trudne doświadczenia wyniesione z patologicznego domu.

 

Aneta tylko pozornie pozbierała się po rozwodzie. Nawet dobre relacje z córką Martą i przyjaciółkami nie przynoszą jej oczekiwanego ukojenia. Bolesna zadra w sercu wciąż daje o sobie znać. Czy wiek dojrzały wyklucza bycie szczęśliwą? Los przynosi wiele niespodzianek. Jedną z nich jest Rafał, kolega z młodości, którego niespodziewanie spotyka w teatrze. Druga to przeszłość, która połączy ją z Ofelią.

 

„Odrobina nadziei, jaka w niej jeszcze została, tliła się słabym żarem pośród ogromnych zgliszcz, którymi było jej życie.”

 

To niełatwa lektura, która wywołuje szereg emocji i refleksji. Trudne wątki, jak alkoholizm, patologia, dzieciństwo bez matczynej miłości, przemoc szkolna i niewidzialność, która staje się piętnem, choć miała być ucieczką. W całym tym smutku jest też miejsce na nadzieję i odwagę, by zawalczyć o lepsze jutro. Bo życia nie można zacząć od nowa, ale można zacząć życie od dziś.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 312
ISBN: 978-83-6830-227-1
Premiera: 12 maja 2025

Jakub Bączykowski „Chcę dla ciebie jak najlepiej” W.A.B

Rysa nie do wymazania.

 

Bezgraniczna, silna, bezwarunkowa miłość matki do syna i syna do matki. Piękna, głęboka, ale z rysą, której nie sposób wymazać. Czy można kochać za bardzo? Czy parasol bezpieczeństwa nie staje się złotą klatką, do której klucz znajduje się na dnie bezkresnego oceanu oczekiwań?

 

Łucja miała zaledwie dziewiętnaście lat, gdy zaszła w ciążę z nauczycielem gry na skrzypcach. Chwila zapomnienia była kosztowna. Łucja została zmuszona przez matkę do wyjazdu z Nowej Soli do Poznania, gdzie nikt jej nie znał, więc nie będzie skazana na ostracyzm. Tajemniczy pan F. spokojnie wrócił do Austrii, do żony i dwóch córek. Tak zaczął się nowy rozdział w życiu młodej dziewczyny. Czy udźwignęła ciężar odpowiedzialności?

 

Maks stał się dla Łucji oczkiem w głowie. Pokochała go całym sercem i na każdym kroku okazywała mu tę miłość. Każdego dnia szeptała mu do uszka jak bardzo jest dla niej ważny. Ona sama nigdy nie miała tak głębokiej relacji z matką, więc chciała mu dać to, co najlepsze. Czy macierzyńska miłość, bliskość i dawanie stuprocentowego poczucia bezpieczeństwa może być powodem traumy?

 

Dla Maksa mama jest najważniejsza na świecie. To ona jest wzorem, przykładem, ideałem. Jednak Maks szuka czegoś więcej, bo paraliżuje go wewnętrzny strach przed stratą, nieuzasadniony lęk, który jest jak druga skóra. Rozmowy z babcią wiele mu wyjaśniają, ale wciąż brakuje wewnętrznego ukojenia. Czy da się tak żyć?

 

Kochać za bardzo. Dziwne, ale możliwe. Nadopiekuńczość i zbyt szczelny parasol bezpieczeństwa mogą być toksyczne. Zostawiają w człowieku trwały ślad i rysę nie do wymazania. Poszukując równowagi, można zapomnieć o tym, co najistotniejsze. Ta powieść daje do myślenia. Autora biorę pod czytelniczą lupę. Godny uwagi. Polecam i Wam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-8387-834-8
Premiera: 4 czerwca 2025

Anna Krzysteczko „Słowiańska krew” Szara Godzina

Nienasycenie.

 

„Słowiańska krew” to druga część historii o Żywce i Samborze. Autorka sugestywnie przenosi czytelników do XIII wieku na Żywiecczyznę. W Zabłociu panuje akurat sroga zima, co jest ciężką próbą dla mieszkańców. Wśród zimna i śnieżnych zawiei rodzą się uczucia gorące jak ogień. Może to przeznaczenie zapisane w gwiazdach?

 

„Jęzory ludzkie bywają jadowite jak żmija z zygzakiem!”

 

Rok 1290. Styczeń. Czas rozbicia dzielnicowego, które trwa od 1138 roku, a w kraju nadal jest niespokojnie. Książę Władysławem Łokietek i Henryk IV Probus walczą o tron krakowski. W tle tych historycznych wydarzeń toczy się życie zwykłych ludzi. Żywka i Sambor Żywieccy ze swoimi dziećmi mieszkają w Zabłociu blisko Żywca. Sambor w przytułku pomaga chorym wrócić do zdrowia, więc zdarza się, że Żywka zostaje sama na gospodarstwie. Tak było tego wieczora, kiedy nieznajomy mężczyzna dobijał się do drzwi ich chaty. Żywka chwyta za kuszę. Ten dzień zmieni ich życie. Kim jest ów mężczyzna? Jak ich losy się ze sobą połączą? Czy uczucia zostaną wystawione na próbę?

 

„Im więcej człek ma od życia, tym bardziej nienasycony się staje.”

 

Cudownie znów przenieść się do czasów, gdzie słowiańskie wierzenia pięknie splatają się z prostotą życia. Dzika natura ma tu dominujący głos, a ludzkie uczucia są silne, prawdziwe i zachwycające. Surowość miesza się z delikatnością, a wiara z zabobonami. Bohaterowie są wyraziści i prawdziwi, a nie utkani z pozorów. Sięgnijcie po tę opowieść, by przekonać się o cienkiej granicy między tym, co niepojęte, a realnym, surowym życiem. Ogrzejcie się przy cieple wspaniałych słowiańskich opowieści. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-6830-229-5
Premiera: 28 maja 2025

Magdalena Witkiewicz „Wiatr od morza. Sztorm” Pracownia Dobrych Myśli

Niosąc nadzieję.

 

Młodość – kalejdoskop barw, planów i marzeń. PRL – szarość, szarość, szarość. Jak w tym zestawieniu wypada codzienne życie? Polityczne napięcia i zwyczajne młodzieńcze radości. Wielkie przemiany i niebagatelna rola jednostki w tym procesie. Pokora i odwaga. Przyjaźń i miłość. Wiatr od morza, które zawsze niesie nadzieję. A do tego Nena i „99 Luftbaloons”. Zaintrygowani?

 

„Wiatr od morza. Sztorm” to nostalgiczna powieść, której akcja toczy się w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku w Gdańsku. Młodzi ludzie walczyli tu o własne marzenia. To wspomnienia o stanie wojennym i wszechogarniającej szarości, którą trzeba było przełamywać nadzieją. To refleksje nad wyborami, które zawsze niosą jakieś konsekwencje i nigdy nie wiadomo, co by było gdyby wybrało się tę drugą ścieżkę. To bunt i pokora. To trwały ślad w sercu i pamięci, którego nie zatrze nikt.

 

„Wszyscy palą. Kiedy gdziekolwiek wychodzę, szare kłęby dymu przysłaniają szary świat. Pewnie ludzie palą, by zasłonić to, czego nie chcą widzieć. Szarość zasłaniają szarością.”

 

Anna od lat żyje z balastem sekretów, o których nigdy nie powiedziała nawet najbliższym. Jej życie jest poukładane, można rzec przewidywalne i bezpieczne, ale gdzieś z tyłu głowy kołacze się ten cichy krzyk rozpaczy, którego niby nie słychać, a jednak jest wszechobecny. Teraz Anna jest nauczycielką, którą uczniowie naprawdę szanują. Ma męża, z którym dzieli codzienne troski. Po czterdziestu latach z niewidocznych zakamarków wyłaniają się cienie przeszłości. Oto Anna wraz z mężem dostają zaproszenie na zjazd absolwentów liceum. To początek wspomnień, w których kryje się wiele tajemnic i bolesnych ran. Czas wyruszyć w podróż do przeszłości i zmierzyć się tym, co zostało skrzętnie ukryte.

 

„Czas leczy rany. Staram się pamiętać tylko te dobre chwile. I jak zawsze, na rozwidleniu życiowych dróg wybieram tę, która ma szansę zaprowadzić mnie do słońca.”

 

Tło wspomnień to największe przeboje lat 80. zapisane na starej kasecie – „The Best of 80’s.”. Ukryta w pudełku po czekoladkach przez lata cierpliwie czekała na odsłuchanie. Wtedy, na początku lat osiemdziesiątych, wszystko było inne. Grupa przyjaciół: Anka, Władek, Andrzej, Bożena, Marek i Krzysiek niebawem wkroczy w dorosłość. Radość życia przeplata się z mrokami stanu wojennego, a młodzieńcza odwaga i determinacja kierują ich działaniami. Niełatwo żyć w takim świecie. Niełatwo kochać, gdy odpowiedzialność za tę drugą osobę wybrzmiewa ze zdwojoną mocą.

 

Mają głowy pełne marzeń, cieszą się życiem, przeżywają pierwsze miłości i walczą o lepszą przyszłość. Wprowadzenie stanu wojennego tylko wzmacnia ich młodzieńczą determinację, lecz jej konsekwencje na zawsze odcisną piętno na ich losach.

 

To powieść o wielkich przemianach, lojalności, odwadze, przyjaźni, cierpliwości i miłości. Przepełniona nostalgią, pełna poruszających wspomnień, wyciskająca łzy z oczu. Przypomina o wartości drobiazgów. Wskazuje palcem na zmaganie się z trudnościami i depresją. Przenika treścią do głębi i skłania do zatrzymania się, a może zauważenia czegoś więcej niż dotąd? Polecam z całego serducha!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-9731-505-1
Premiera: 21 maja 2025

« Starsze wpisy Recent Entries »