Powieść obyczajowa

Żaneta Pawlik „Granice światła” Szara Godzina

Recenzja patronacka

 

Bliskość w oddaleniu.

 

Samotność we dwoje. Bliskość w oddaleniu. Arktyczny chłód za oknem i w sercu. Poczucie straty, zazdrość, niedopowiedzenia, brak zrozumienia. Niepewność uczuć, balansowanie na skraju sprzecznych emocji i nadzieja na nowy początek. Czy uda się zbudować przyszłość na zlodowaceniu serca?

 

„Kiedy milczysz, nie musisz kłócić się z myślami.”

 

Żaneta Pawlik pięknie opowiada o niejednoznacznych emocjach, bezradności i wzajemnym przyciąganiu, gdy wszystko wokół krzyczy, że te bieguny się odpychają. Eliza i Nikodem sporo przeszli w swym małżeństwie, może stąd potrzeba oddalenia, by lepiej zrozumieć zarówno przyczyny jak i skutki ich gasnącego uczucia. Nikodem pracuje na kole podbiegunowym, ich kontakty są znacznie utrudnione. Eliza zostaje w domu z teściową, która jak dotąd jej nie zaakceptowała. Fala przemyśleń i wspomnień zalewa jej umysł. Sama nie wie, kim jest teraz dla niej jej własny mąż. Arktyka staje się symbolem chłodu, który ich opanował. Eliza nie może znieść myśli, że tam, daleko, jest z jej mężem ona, Laura, dawna miłość Nikodema. Zazdrość zaczyna ją obezwładniać jeszcze bardziej niż strach przed utratą męża. Jedna spontaniczna decyzja i Eliza wyrusza w podróż do Longyearbyen blisko Spitzbergenu. Pretekstem jest napisanie reportażu o ludziach mieszkających w trudnych warunkach i zmaganiu się z codziennością, ale prawdziwy powód jest inny. Eliza chce się przekonać, czy ich związek ma jeszcze jakieś szanse na przetrwanie.

 

„Bliskość drugiego człowieka, który doskonale rezonuje z twoim poczuciem krzywdy, potrafi obezwładnić.”

 

Ciemność nocy polarnej rezonuje z arktycznym chłodem, a nadzieja n światło jest też wołaniem o szczerość i pozbycie się obojętności w sercu. Nowy początek widać już na horyzoncie, trzeba tylko chcieć pójść tą drogą. Może właśnie inne realia i spojrzenie w oczy potencjalnej rywalce, będzie punktem zapalnym dla obrania właściwego kursu? Emocje i piękne, surowe krajobrazy gwarantowane. Serdecznie polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 390
ISBN: 978-83-6830-233-2
Premiera: 11 lipca 2025

Radclyffe Hall „Źródło samotności” Znak Literanova

Niewidzialne mury.

 

Anna Gordon i sir Philip tak bardzo pragnęli mieć syna, że córce nadali imię Stephen. Czy to był początek odmienności dziewczynki? Przenieście się do czasów sprzed niemal stu lat i poznajcie historię o nietypowej miłości, tożsamości, stracie i samotności. To powieść o wykluczeniu i poszukiwaniu własnego miejsca w społeczeństwie.

 

Stephen Gordon ma arystokratyczne pochodzenie, kocha mundury, szermierkę i… kobiety. Narażona na ostracyzm, odrzucona przez społeczeństwo, nie waha się by uparcie podążać ku własnemu szczęściu. Wbrew normom społecznym walczy o akceptację, co wywołuje szereg konfliktów. Płaci wysoką cenę za bycie sobą. Jej źródło samotności tkwi w inności i braku akceptacji. Szuka dobrych dróg w różnych miejscach na świecie, ale inność ją przytłacza i tworzy niewidzialne mury nie do przebicia.

 

„Nie nauczyła się, że najbardziej samotnym miejscem na świecie jest ziemia niczyja płci.”

 

Niewątpliwie ta powieść to gratka dla miłośników literatury w ogóle. Przedstawia ciekawy punkt widzenia inności i wręcz krzyczy o pragnieniu tożsamości. Bohaterka jest zdeterminowana i z uporem walczy o swoje miejsce w społeczeństwie. Nie wstydzi się własnych pragnień, uczuć i emocji. Poznając jej trudną historię widzimy obraz relacji międzyludzkich w czasach konwenansów i schematów. Niełatwo się im przeciwstawić.

 

Książka napisana jest w odważnym, jak na owe czasy, stylu. Nie dziwi, że znalazła się wśród książek zakazanych. Współczesna świadomość społeczna jest zgoła odmienna, ale czy można mówić o pełni tolerancji? Tymczasem miłość rządzi się swoimi prawami, a głosu serca nie sposób zagłuszyć. Uniwersalny przekaz zasługuje na czytelniczą uwagę.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 544
ISBN: 978-83-8367-053-9
Przekład: Agata Ostrowska
Premiera: 18 czerwca 2025

Alicja Filipowska „Czarne łabędzie” Zysk i S-ka

Za ścianą milczenia.

 

Czy mieliście w dzieciństwie domek na drzewie i jedliście chleb z cukrem i śmietaną? Jeśli tak, ta książka jest zdecydowanie dla Was, bo odsłoni przed Wami wyjątkowe wspomnienia i pokaże, że beztroska czasem może skrywać traumy, o których nie da się już nigdy zapomnieć.

 

Krzysiek, Dawid, Anka, Paweł i Leon. Dzieci z Kamionki. Tak, mieli wspaniały domek na drzewie i jedli chleb z cukrem i śmietaną. Czasem obrywali kablem od prodiża. Byli nierozerwalną paczką dziesięciolatków, którzy doskonale organizowali sobie czas na świeżym powietrzu. Paweł zawsze był wyjątkowy, bo jako klasowy prymus jeździł na kolonie. Tak było i tamtego lata, kiedy wydarzyło się coś, co zostało przykryte woalem tajemnicy. Dlaczego kumple z paczki nie mówią nic na temat Leona? Co takiego się zdarzyło, że wszyscy nabrali wody w usta? Paweł zacznie szukać, ale mur niechęci szybko doprowadza go do klęski. Choć minęło ponad trzydzieści lat, on wciąż zadaje sobie jedno pytanie – co się stało? Bagaż traumy towarzyszył mu przez te wszystkie lata i może pora go wreszcie zrzucić z obolałych barków?

 

Czarne łabędzie – zdarzenia, których nikt się nie spodziewa, a mają ogromny wpływa na dalsze życie. Ten jeden tydzień sprawił, że umarły wszystkie przyjaźnie. Już nic nigdy nie będzie takie same. Kamionka milczy, a przyjaciele już nie mają wspólnych tematów. Co się stało, że nie mogą razem kąpać się w rzece i iść do sadów sąsiadów, by ukraść kilka jabłek? Co skrywa się za wymownym milczeniem?

 

Alicja Filipowska ponownie przenosi czytelników do Kamionki znanej z książki „Ani słowa o rodzinie”. Lata dziewięćdziesiąte, beztroska dzieciaków, zabawa, zwykła codzienność i ten jeden dzień, który zmienił wszystko. Czarny łabędź zasłonił słońce i sprawił, że dalsze życie nabrało wielu odcieni szarości. Nagle do głosu doszły złe emocje i zauważalne stały się wady, których nie widział nikt. Czy to znak, że dzieciństwo minęło i czas na brutalną dorosłość? Kto kłamie? A może milczenie jest tajną bronią?  

 

Ta powieść porusza i wzrusza. Tak wiele w niej emocji i niewiadomych. Tajemnice odkrywane pomalutku mają gorzki smak. Nie da się cofnąć czasu, choć nie raz by się tego chciało. Każda decyzja to szereg konsekwencji. Może banał, ale warto o tym pamiętać.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 300
ISBN: 978-83-8335-563-4
Premiera: 10 czerwca 2025

Katarzyna Kielecka „Niewidzialna dziewczyna” Szara Godzina

Nadzieja wśród zgliszcz.

 

Niewidzialność daje tę przewagę, że można się skryć pod płaszczem pozorów i udawać niebyt. Dla wielu ludzi taka postawa innych bywa wygodna, bo nie trzeba zauważać problemów, można przechodzić obojętnie obok ludzkiego cierpienia i bez wyrzutów sumienia usuwać z głowy trudne obrazki. Gdy niewidzialni znowu stają się widzialni, trzeba ich oceniać, czasem może z nich kpić, albo wyrzucać morze hejtu, bo tak robią inni, więc nie wolno się wychylać. Jakże to smutne i przerażające. Powieść Kieleckiej otwiera oczy na wiele spraw i sugeruje, żeby czasem pochylić się nad problemami innych, a może nawet wyciągnąć pomocną dłoń.

 

„Widzisz tylko jedno wyjście z sytuacji. W dodatku niekoniecznie to najlepsze. A tych wyjść są dziesiątki.”

 

Dwie bohaterki, dwie ludzkie historie. Ofelia ma trzynaście lat i jest inna. Stara się być nijaka, ale i tak pada ofiarą regularnego hejtu w szkole. Każdy dzień jest wyzwaniem. Nie ma nikogo, kto wysłuchałby jej historii. Klasowe pośmiewisko to atrakcja dla całej reszty. Tymczasem Felka ma za sobą trudne doświadczenia wyniesione z patologicznego domu.

 

Aneta tylko pozornie pozbierała się po rozwodzie. Nawet dobre relacje z córką Martą i przyjaciółkami nie przynoszą jej oczekiwanego ukojenia. Bolesna zadra w sercu wciąż daje o sobie znać. Czy wiek dojrzały wyklucza bycie szczęśliwą? Los przynosi wiele niespodzianek. Jedną z nich jest Rafał, kolega z młodości, którego niespodziewanie spotyka w teatrze. Druga to przeszłość, która połączy ją z Ofelią.

 

„Odrobina nadziei, jaka w niej jeszcze została, tliła się słabym żarem pośród ogromnych zgliszcz, którymi było jej życie.”

 

To niełatwa lektura, która wywołuje szereg emocji i refleksji. Trudne wątki, jak alkoholizm, patologia, dzieciństwo bez matczynej miłości, przemoc szkolna i niewidzialność, która staje się piętnem, choć miała być ucieczką. W całym tym smutku jest też miejsce na nadzieję i odwagę, by zawalczyć o lepsze jutro. Bo życia nie można zacząć od nowa, ale można zacząć życie od dziś.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 312
ISBN: 978-83-6830-227-1
Premiera: 12 maja 2025

Jakub Bączykowski „Chcę dla ciebie jak najlepiej” W.A.B

Rysa nie do wymazania.

 

Bezgraniczna, silna, bezwarunkowa miłość matki do syna i syna do matki. Piękna, głęboka, ale z rysą, której nie sposób wymazać. Czy można kochać za bardzo? Czy parasol bezpieczeństwa nie staje się złotą klatką, do której klucz znajduje się na dnie bezkresnego oceanu oczekiwań?

 

Łucja miała zaledwie dziewiętnaście lat, gdy zaszła w ciążę z nauczycielem gry na skrzypcach. Chwila zapomnienia była kosztowna. Łucja została zmuszona przez matkę do wyjazdu z Nowej Soli do Poznania, gdzie nikt jej nie znał, więc nie będzie skazana na ostracyzm. Tajemniczy pan F. spokojnie wrócił do Austrii, do żony i dwóch córek. Tak zaczął się nowy rozdział w życiu młodej dziewczyny. Czy udźwignęła ciężar odpowiedzialności?

 

Maks stał się dla Łucji oczkiem w głowie. Pokochała go całym sercem i na każdym kroku okazywała mu tę miłość. Każdego dnia szeptała mu do uszka jak bardzo jest dla niej ważny. Ona sama nigdy nie miała tak głębokiej relacji z matką, więc chciała mu dać to, co najlepsze. Czy macierzyńska miłość, bliskość i dawanie stuprocentowego poczucia bezpieczeństwa może być powodem traumy?

 

Dla Maksa mama jest najważniejsza na świecie. To ona jest wzorem, przykładem, ideałem. Jednak Maks szuka czegoś więcej, bo paraliżuje go wewnętrzny strach przed stratą, nieuzasadniony lęk, który jest jak druga skóra. Rozmowy z babcią wiele mu wyjaśniają, ale wciąż brakuje wewnętrznego ukojenia. Czy da się tak żyć?

 

Kochać za bardzo. Dziwne, ale możliwe. Nadopiekuńczość i zbyt szczelny parasol bezpieczeństwa mogą być toksyczne. Zostawiają w człowieku trwały ślad i rysę nie do wymazania. Poszukując równowagi, można zapomnieć o tym, co najistotniejsze. Ta powieść daje do myślenia. Autora biorę pod czytelniczą lupę. Godny uwagi. Polecam i Wam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-8387-834-8
Premiera: 4 czerwca 2025

« Starsze wpisy Recent Entries »