Powieść obyczajowa

Aleksandra Rak „Dziewczyna ze słonecznikiem” Dragon

dziewczyna-ze-slonecznikiem

Głos serca.

 

Tak niewiele trzeba, aby pozbawić kogoś wiary w siebie. Tak wiele trzeba, żeby odbudować ufność i otwartość na innych. Nic nie potrzeba, by rozpoznać wołanie głosu serca. Mnóstwo trzeba zrobić, żeby wybrać właściwie. Nieoczywiste wybory, rozdarcie między przyjaźnią i miłością oraz morze kolorowej farby potrzebnej do przykrycia szarości codziennego dnia. Poznajcie „Dziewczynę ze słonecznikiem”.

 

Łucja jest młodą, ambitną, kochająca swoją pracę animatorką kultury w domu kultury w Mikołowie. Praca z dziećmi daje jej ogromną satysfakcje, a każdy dzień to zachęta do kolejnych wyzwań. Optymistka z urodzenia i z przekonania. Nic dziwnego, że ludzie uwielbiają przebywać w jej otoczeniu. Stały kontakt ze światem artystów prowadzi do znajomości z Boniem i Kacprem – wieloletnimi przyjaciółmi. Bonio jest muzykiem, a Kacper malarzem. Każdy z nich to zupełnie inny biegun,a le obaj fascynują Łucję. Początkowo zbliża się się do Bonia, ale kiedy Kacper ma za zadanie namalować jej portret na okładkę nowej płyty zespołu Bonia, dużo zmienia się w ich relacjach. Czy przyjdzie jej wybierać między przyjaciółmi? Kto jest bliższy sercu Łucji?

 

Wiele ważnych problemów zostało poruszonych w tej powieści. Przyjaźń, miłość, zaufanie, lojalność, brak wiary w siebie, kłamstwa, niedopowiedzenia, ukrywane prawdy i sztuka dokonywania wyborów. Co jest ważniejsze, głos serca, czy rozsądku? Czy warto rezygnować ze szczęścia, kiedy jest tuż obok? Jakie znaczenie mają przypadki w życiu człowieka? Otwarte zakończenie wcale nie ułatwia sprawy. Czytelnik jest tak samo rozdarty jak bohaterowie powieści. Aleksandra Rak intryguje i zostawia furtkę, przez co daje do myślenia. Jak w życiu, bo niezależnie od tego, którą drogę wybierzemy, ta druga pozostaje niewiadomą.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83- 817-2962-8
Premiera: 15 czerwca 2022

dragon

Katarzyna Kowalewska „Ratunku! Wymyśliłam męża” Zysk i S-ka

ratunku-wymyslilam-meza

Pozorna równowaga w związku.

 

Drobne trudności można ignorować latami, ale tłumione problemy nabrzmiewają i są ryzykowne dla i tak pozornej równowagi w związku. Czy wymyślanie idealnych bohaterów i umiejscawianie ich w dobrze znanej scenerii to dobry pomysł na leczenie smutku?

 

Florencja i Bartek, małżeństwo z piętnastoletnim stażem. On – z romantyzmem na bakier, realista, przesadnie praktyczny. Ona – z głową w chmurach, wciąż snująca marzenia o lepszym życiu. Flora kocha pisać, choć Bartek nie podziela tej pasji. Kiedy Flora stwarza fikcyjnych bohaterów, ale bardzo bliskich ich życiu, może się wydawać, że to wyjątkowe lustro, w którym można dostrzec własne wady. Barnaba Nowakowski jest jednak zupełnie inny niż Bartek Nowak, a Flora zapatrzyła się w tym pierwszym, który istnieje tylko w wirtualnym świecie liter. Czy wymyślony mąż ma szanse stać się tym realnym?

 

Powieść, która przesiąknięta jest humorem i ironią, ale niesie ważny przekaz o docenianiu bycia razem, na dobre i na złe. Odrobina zrozumienia i empatii ułatwia życie w związku, choć czasem trzeba się o tym dobitnie przekonać. Wymyślony mąż bohaterki jest całkiem bliski temu realnemu, trzeba tylko chęci, by odkryć w nim nieznane pokłady. Odrobina luzu i otwarcia na nowe to gwarancja dobrego życia, które jeszcze wczoraj pachniało rutyną. Dajcie się ponieść tej słodko-gorzkiej historii. Polecam.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 296
ISBN: 978-83-8202-568-2
Premiera: 7 czerwca 2022

zysk i ska

Walter Mosley „Ostatnie dni Ptolemeusza Greya” Replika

ostatnie-dni-ptolemeusza-greya

Klucz do zatrzaśniętych drzwi.

 

Wczesne stadium demencji to kłopoty z pamięcią krótkotrwałą i umiejętnością prowadzenia rozmowy. Osłabienie zdolności kognitywnych wcale nie oznacza, że uczucia i emocje też są w odwrocie. Ptolemeusz Grey żył w świecie, w którym wspomnienia i myśli niby wciąż należały do niego i ciągle pozostawały w zasięgu jego myślenia, lecz wiele z nich zostało zatrzaśniętych do drugiej stronie drzwi, do których zgubił klucz. Były jak sekrety, niedostępne dla umysłu. Czy istnieje szansa, aby ów klucz odnaleźć?

 

Ptolemeusz Grey ma dziewięćdziesiąt jeden lat i jest pogrążony w demencji. Jeszcze się broni przez utratą pamięci, ćwiczy myślenie i stara się cokolwiek pamiętać. Przyjaciele i rodzina dawno o nim zapomnieli. Zamknięty w czterech ścianach, żyje na krawędzi upadku. Brud, smród i robactwo otacza go z każdej strony. Nic nie jest już ważne. No, może z wyjątkiem jednego nazwiska – Shirley Wring. To ona była niegdyś wszystkim dla Ptolemeusza. Litery z jej nazwiska utkwiły w jego głowie na zawsze.

 

„Im człowiek jest starszy, tym bardziej żyje przeszłością”

 

Kiedy na pogrzebie siostrzenica spotyka siedemnastoletnią Robyn, w jego życiu następuje przełom. Znowu chce myśleć, pamiętać, być sobą. Ona przywraca mu nadzieję i dodaje otuchy. Jest inna niż wszyscy i zmienia jego egzystencję. Eksperymentalna terapia ma mu pomóc wyjść z cienia zapomnienia i doświadczać życia na nowo. Blaknący umysł odzyskuje blask, a nowa energia pozwala na odkrywanie nieznanych tajemnic.

 

Tak wiele tu pięknych wartości i życiowych mądrości, które można cytować pełnymi zdaniami. Wyjątkowa, poruszająca opowieść o sile wspomnień i odwadze do kroczenia naprzód mimo przeciwności losu. Dodaje optymizmu, przywraca wiarę i nadzieję. Absolutnie fenomenalna i zastanawiająca historia o odwadze do kruszenia grubych murów oraz o przyjaźni, której nie straszna różnica wieku. To trzeba przeczytać! Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-6729-503-1
Premiera: 5 kwietnia 2022

replika

Żaneta Pawlik „Mowy nie ma!” Zysk i S-ka

mowy-nie-ma

Patronat medialny

 

Gdy miłość puka do serca.

 

Kiedy mężczyzna pojawia się w życiu kobiety w chwili, gdy wali się jej świat, nie sposób o racjonalne myślenie. Bycie otwartą raną, gdy najmniejszy dotyk sprawia ból, z pewnością nie gwarantuje realnych doznań. Wtedy łatwo o błąd. Można pokochać tylko miłością do nas. Ale bywa też tak, że właśnie wtedy prawdziwa miłość puka do serca. I co wtedy?

 

Małgorzata i Konrad, małżeństwo z wieloletnim stażem. Córka Pola jest o krok od dorosłości. Wszystko w ich życiu jest niby poukładane – stały rozkład dnia, praca, dom, zwyczajne, rutynowe obowiązki. I wtedy bum! Gośka odkrywa romans męża. Nie waha się ani chwili i wyrzuca go z domu. To nic, że właśnie są święta Bożego Narodzenia. To nic, że wzbudza sensację w rodzinie. Ona wie jedno, nie może z nim być pod jednym dachem. Z biegiem czasu sprawy komplikują się jeszcze bardziej, zarówno w życiu Małgorzaty, jak i Konrada.

 

Adam pojawia się zawsze w najmniej odpowiednim momencie. Małgorzata nie zwraca na niego uwagi, bo nie w głowie jej mężczyźni. Ten dziwny sąsiad jest jak cień, bo nawet w momencie kłótni małżonków jest tuż obok. Czy te przypadki mogą być preludium do nowej rzeczywistości?

 

Wyjazd do Egiptu ma być ukojeniem złych emocji. Wiele się wydarzy, ale czy to nowa znajomość na pewno jest dobrym lekiem na poranione serce? Może czasem lepiej postawić na samotność? Chociaż, z drugiej strony…

 

Tyle może się wydarzyć, gdy cugle codzienności zostaną nieco poluzowane. Rutyna zabija nawet największe uczucia, a stąd już tylko krok do zdrady. Czy ta zawsze niesie ze sobą coś lepszego? Czy faktycznie podbudowuje ego? A może jest sprawdzianem dla trwałości związku? Z bohaterami Żanety Pawlik naprawdę łatwo się zaprzyjaźnić, bo mają w sobie coś takiego, co sprawia, że czujemy pozytywne emocje. Popełnione błędy, niepewność, złość, frustracja i wyciąganie pozytywnych wniosków z tego, co wcale nie było w życiu dobre, to piękna lekcja życia. Warto przejść tą drogę z bohaterami i pokusić się o refleksje, bo nie zawsze złotem jest, co się świeci, a szarość miewa różne odcienie.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-8202-604-7
Premiera: 21 czerwca 2022

zysk i ska

Charles Dickens „Opowieść o dwóch miastach” Zysk i S-ka

opowiesc-o-dwoch-miastach

Miłość w cieniu rewolucji.

 

Dwa miasta – Londyn i Paryż. Dwóch głównych bohaterów – Sydney Carton, prawnik i Karol Darnay, arystokrata. Jedna kobieta obdarzona uczuciem obu mężczyzn – Lucie Manette, córka doktora Aleksandra Manette’a, który po niesłusznym wyroku opuścił ponure mury Bastylii i zaczął nowe życie w Anglii. Brutalność, rewolucja i gilotyna. Nie sposób odłożyć książki na bok, choć ilość stron zapewnia, że nie wystarczy na nią jeden wieczór. W cieniu rewolucji kwitnie miłość, nadzieja i wiara. Nie brak też miejsca na cierpienie, zwątpienie i mroczne dramaty. Wybierzcie się w podróż do Londynu i Paryża z końca osiemnastego wieku. To niezwykłe doświadczenie.

 

„Wszystko było przed nami i nic nie mieliśmy przed sobą”

 

Młodość ma swoje prawa, bez względu na czasy, w których się żyje. Nie dziwi, że młodzi w obliczu rewolucji nie myśleli o umieraniu, lecz o życiu. Jakkolwiek brutalne by ono miało być. Akcja powieść zaczyna się w 1775 roku, a kończy na rewolucji francuskiej. Rozgrywa się równolegle w dwóch metropoliach – w Londynie i w Paryżu. Jest motyw wędrówki w poszukiwaniu lepszego bytu. Jest przewrotność losu i zaskoczenie. Nie brakuje krwi, bólu i cierpienia. Znajdziecie tu ubóstwo, dyskryminację, zło i sprawiedliwość. Droga do prawdy będzie wyboista, ale konieczna do przejścia, bo nadzieja umiera ostatnia, nawet wówczas, gdy przeznaczeniem jest gilotyna.

 

Charles Dickens uważał swą „Opowieść o dwóch miastach” za najlepszą w dorobku i nie sposób się z nim nie zgodził. Wykreował mocne postacie, wyraziste tło społeczno-polityczne i przedstawił emocje i uczucia w charakterystyczny dla siebie sposób. Coś trzeba przemyśleć, aby przejść duchową przemianę. Innym razem to jednostka będzie miała wpływ na postawy ludu. Są ikony i symbole, choć początkowo nikt o to by ich nie podejrzewał.

 

„Wspaniały temat do rozważań daje zdanie, że człowiek stanowi nieprzeniknioną zagadkę dla wszystkich innych ludzi”

 

Powieść jest niezwykle plastyczna, bez trudu przenosimy się do opisywanych czasów i zdarzeń. Autor przekonująco prowadzi czytelnika za rękę i funduje mu ogrom różnych przeżyć. Szereg metafor, porównań i myśli zachęcają do głębszej analizy każdej strony. Tak, tę powieść warto czytać niespiesznie, choćby po to, by wydobyć jej esencję, może niewidoczna na pierwszy rzut oka.

 

„Opowieść o dwóch miastach” to klasyka literatury światowej, więc warto się nad nią pochylić. Odwołuje się do głębokich pokładów ludzkiej wrażliwości, uczy empatii i tolerancji. Ma w sobie jakiś niewidoczny i bardzo silny magnes, dzięki któremu chłonie się treść niczym boską ambrozję. Gorąco polecam.

 

Oprawa: twarda z obwolutą
Liczba stron: 600
ISBN: 978-83-8202-570-5
Tłumaczenie: Tadeusz Jan Dehnel
Premiera: 31 maja 2022

zysk i ska

« Starsze wpisy Recent Entries »