Recenzje

Ewa Woydyłło „Świętowanie życia” Wydawnictwo Literackie

Sztuka codzienności.

 

Życie z dnia na dzień często porównywana jest do kołowrotka, który plecie nić przez wytyczone tory. Tak często zatracamy się w tym rytmie i schematach. Gdy ktoś lub coś zaburzy tę codzienną rutynę, czujemy się nieswojo, niekomfortowo. Jednocześnie stale narzekamy, że codzienność jest taka przewidywalna i nudna.

 

Świętowanie ozdabia szarą codzienność niczym piękna broszka zdobiąca prostą suknię. Czy świętować trzeba? Nie jest to konieczne, ale działa na nas jak eliksir pełen wyzwalającej energii i optymizmu. Co zrobić, by subtelnie połączyć codzienność ze świętowaniem? Jak sprawić by do prozy życia wpleść odrobinę luksusu świętowania?

 

Właśnie o tym subtelnym połączeniu jest ta książka. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć i wziąć sobie do serca zawarte tu rady. Tak niewiele trzeba, aby zmienić życie w coś pięknego i niepowtarzalnego. Tak mało kosztuje rozpieszczanie siebie i innych. Sztuka codzienności to umiejętność korzystania z pozytywnej energii, doceniania siebie i budowania pozytywnych relacji z innymi. Gotowi?

 

Książka składa się z trzech części świętowania życia: „Sekrety kobiet”, „Buty szczęścia” i „Droga do siebie”. Każda z nich to drogowskaz na lepsze jutro. Inspirują do poznania siebie, docenienia własnych cech, odnalezienia tego, co najlepsze i zrozumienia, że uczynienie święta z codzienności zależy tylko od nas. Czy chodzi o obdarowanie siebie szczyptą lenistwa? Dla niektórych może tak, ale dla innych będzie to raczej obdarowanie siebie tym, czego po prostu nam brakuje. Fundujmy sobie ciche triumfy i zróbmy z nich nasze wewnętrzne święto. To działa!

 

Przestańmy skupiać się na zmartwieniach i zacznijmy cieszyć się z dobrych rzeczy. To niewiarygodne, ale sporo tych pozytywów mamy każdego dnia. Cóż, nie zauważamy ich, bo rozkminiamy troski. Ot co!

 

Warto sięgnąć po tę książkę i czerpać z niej garściami. Wasze samopoczucie z pewnością się poprawi. Stanowczo polecam.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 496
ISBN: 978-83-0808-803-6
Premiera: 15 października 2025

Ewelina Konopczyńska-Tota „Rozmowy z Aktorami ze Starego Teatru”

Waga zawodu aktora.

 

Być aktorem. Piękna sprawa. Zawód podziwiany, oklaskiwany, wyjątkowy. Widzowie oglądają to, co aktor ma do przedstawienia na ekranie, czy na scenie. Wczuwają się w wyjątkowość postaci, identyfikują z nimi. Gdy aktor gra całym sobą, można zapomnieć, że to tylko rola. Często postać filmowa czy sceniczna ma twarz aktora. Aktorstwo to sława, rozpoznawalność, niebanalność i to coś, o czym niejednokrotnie się marzy.

 

„Aktorstwo to jest taki zawód, którego nie da się uprawiać bez ogromnej empatii.”

 

„Rozmowy z Aktorami ze Starego Teatru” to zbiór szczerych rozmów z aktorami Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie. Poznajemy ich prywatność, poglądy, punkt widzenia na różne sprawy. Wchodzimy w skórę aktorów, zaprzyjaźniamy się z nimi, śledzimy ich losy. Przenosimy się w różne czasy i możemy dokonać porównania, jak żyło się kiedyś, gdy królował szary PRL.

 

„Aktorstwo jest bardzo zaborczym zawodem, z trudem znosi jakąkolwiek konkurencję.”

 

Ewelina Konopczyńska-Tota z pasją odkrywa przed czytelnikami wagę zawodu aktorskiego i przybliża osobowości znane z ekranu i ze sceny. Czytając kolejne wywiady, można lepiej poznać codzienne życie aktorów, ich troski, lęki i marzenia.

 

Po przeczytaniu tej wyjątkowej opowieści o ludziach tworzących Stary Teatr, zupełnie inaczej patrzy się nie tylko na osoby, które podzieliły się swymi doświadczeniami w rozmowach z Autorką, ale też na sam zawód aktora. W aktorstwie można się zatracić.

 

„Nie ucieknę przed sobą w aktorstwo.”

 

Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Choćby po to, by przeczytać coś wyjątkowego, niesztampowego i przenieść się, nawet na kilka krótkich chwil, do świata, w którym sztuka odgrywa niebagatelną rolę. Serdecznie polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 580
ISBN: 978-83-6761-375-0
Premiera: 22 września 2025

Soli Lazarus „ADHD. Jak to ogarnąć?” Znak Emotikon

Ogarnąć chaos w głowie.

 

ADHD to nie wada. Od tego warto zacząć. Wiele mitów narosło wokół tematyki nadpobudliwości psychoruchowej. Wiadomo, ktoś z syndromem niespożytej energii jest inny, więc się wyróżnia, a jak się wyróżnia, to niedobrze. Taka prawda. Każda forma wyróżniania się poza utarte schematy to ryzyko bycia wytykanym palcami i pretekstem do szeptania po kątach. Co z tym fantem zrobić? Może oswoić? Ale jak? Są sposoby. Pierwszy z nich to ZROZUMIENIE. To klucz do furtki, która zaprasza was do nieco innego świata, niż ten, który znacie.

 

Osoby z ADHD da się polubić. Serio! Trzeba tylko chcieć wejść na chwilę do mózgu osoby z zaburzeniem uwagi. Sporo się tam dzieje, uwierzcie!

 

Książkę napisała nauczycielka, a zarazem matka dorosłego już syna z ADHD. Wiedzcie, że osoba z takim doświadczeniem z pewnością dużo wie na ten temat. Prezentuje tu lifehacki dla nastolatków, którzy potrzebują odrobiny zrozumienia i wsparcia zarówno w szkole, jak też w domu, w codziennych relacjach z rówieśnikami, rodziną i obcymi osobami. Dzięki nowatorskiej i pełnej energii formie przekazu zdecydowanie łatwiej zrozumieć, jak funkcjonuje mózg osoby z ADHD i co wspólnego mają ze sobą neurony z pikselami z komputera. Wyjątkowości dodają opinie młodych ludzi, którzy każdego dnia mierzą się z własnymi deficytami, a może raczej tym czymś więcej, co dostali?

 

„Nie jesteś osobą uszkodzoną i nie trzeba cię naprawiać.”

 

Dowiedzcie się, z jakimi problemami mierzą się każdego dnia osoby z nadpobudliwością psychoruchowa, wejdźcie w ich skórę, poznajcie ich emocje, lęki i frustracje. Tak będzie łatwiej pojąć, o co w tym wszystkim chodzi. Może czas odrzucić stereotypy i otworzyć się na inność, która wcale nie jest czymś gorszym od normatywności? Neuroróżnorodność jest fascynująca. Gorąco polecam zgłębienie tej tematyki.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 128
ISBN: 978-83-8367-653-1
Premiera: 13 sierpnia 2025

Magdalena Witkiewicz „Wiatr od morza. Sztil” Pracownia Dobrych Myśli

W porę przepakować walizki.

 

Małżeństwo z rozsądku i dojrzewanie do głębokiego uczucia. Układanie codzienności partej na kłamstwie, które miało być tym „lepszym złem”. Podświadome oczekiwanie na kolejny życiowy sztorm po długim okresie sztilu. Cóż, w czasie flauty trudno żeglować, ale żyje się całkiem dobrze. Po co to zmieniać, gdy spokój i poczucie bezpieczeństwa na dobre zagościły w rodzinie? Tylko czy da się znaleźć absolutne ukojenie, gdy z tyłu głowy, wciąż słuchać echa przeszłości?

 

„Czasem szczerość niesie ze sobą zbyt wielkie ryzyko – ryzyko utraty kogoś, kogo kochasz, gdy zobaczy cię takim, jakim naprawdę jesteś.”

 

Anna wyszła za mąż za Andrzeja. Jako dziewiętnastoletnia matka Karolinki stara się odnaleźć w trudnej codzienności. Na bok zeszły jej młodzieńcze marzenia. Teraz jest dom i obowiązki, które piętrzą się niczym wielka góra piasku hamująca wszelkie ruchy. Rodzi się uczucie do męża, a niedługo potem na świat przychodzi Agatka. Dzień mija za dniem, zostały tylko wspomnienia z młodości i dawnej miłości do Władka.

 

Andrzej nie ma odwagi, by wyznać żonie prawdę z przeszłości. Wybiera „lepsze zło”, gdyż boi się konsekwencji prawdy. Jest szczęśliwy u boku ukochanej. Nadszedł długo oczekiwany spokój, którego nie warto burzyć.

 

Nikt się nie spodziewa, że prawda upomni się o siebie po wielu latach. Wtedy Anna jest już w mackach uzależnienia. Coraz trudniej udźwignąć własne emocje. Czy przyjdzie pora na przebaczenie i oczyszczenie?

 

Piękna, klimatyczna, refleksyjna kontynuacja „Wiatru od morza. Sztormu”. Historia o dorastaniu, dojrzewaniu do prawdy, przebaczeniu i nieograniczonych pokładach nadziei, która ma szanse dochodzić do głosu, gdy otworzymy dla niej furtkę we własnym sercu i umyśle. Poruszająca opowieść o uzależnieniu i współuzależnieniu, o lękach i odwadze, która idzie z nimi w parze. Zdecydowanie warto przeczytać i przemyśleć. Kto wie, może nawet podać dalej, by ta historia dotarła do jak największej liczby czytelników.  

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-6835-10-1
Premiera: 13 sierpnia 2025

Eric-Emmanuel Schmitt „Callas, moja rywalka” Znak Literanova

Dar i przekleństwo.

 

Czy można podporządkować własne życie ciągłej obserwacji rywalki, bólowi niespełnienia, ciągłej rywalizacji i pojedynkowi na emocje? Dlaczego tak łatwo zatracić się w niechęci do innej osoby i trwać w irracjonalnej walce? Ten cudzy blask może zaślepić na tyle, ze zupełnie nie zauważa się własnych walorów. Bo tu chodzi o coś więcej niż sława. To wewnętrzne piękno, które wzbudza zazdrość, a stąd już tylko krok do obsesji.

 

Maria Callas, choć przeciętnej urody, niewątpliwie błyszczała na scenie operowej. Jej głos zniewalał, a rywalki powalał na łopatki. Carlotta Berlumi całe życie marzyła, by być rozpoznawalna i wciąż obserwowała Callas. Otwarcie mówiła o niej, jako o rywalce. Callas miała wszystko: głos, sławę, kochanków. Berlumi była ciągle w cieniu i nie potrafiła poradzić sobie z obsesyjna niechęcią do rywalki.

 

Ból niespełnienia bywa gorszy od otwartych ran. To nieustanne psychiczne zdołowanie  i porównywanie się do kogoś niedoścignionego. Berlumi do końca swych dni wyrażała niechęć do Callas. Czy było warto?

 

W tej książce znajdziecie emocje, które przez życie towarzyszyły Carlottcie Berlumi. Jej szczerość jest niebywała. Nie waży słów, czasem mówi o rywalce w grubiański sposób. Zazdrość czy psychiczna obsesja? Wszystkie chwyty dozwolone? Bycie gwiazdą to nie bułka z masłem. Dążenie do splendoru popycha do okropnych czynów.

 

Carlotta Berlumi nigdy nie istniała, ale w tej powieści jest postacią symboliczną, która ma odzwierciedlać postawy, emocje i uczucia wielu innych śpiewaczek operowych, które właśnie tak mogły odbierać Marię Callas. Ikona opery miała niezwykły dar – potrafiła nawet zmienić operę, gdy była przekonana do swoich racji. Ci patrzący z boku nie potrafili cieszyć się z sukcesów rywalki, za to z pełnym zaangażowaniem obmyślali plan zemsty. W efekcie zostawali z niczym, a Callas święciła triumfy nawet po własnej śmierci. I na tym polegał geniusz tej wielkiej artystki. Ta historia udowadnia, że zawsze warto robić swoje, bez względu na nienawistne spojrzenia rywali. Eric-Emmanuel Schmitt w krótkiej formie prezentuje niepodrabialne emocje. Warto ich doświadczyć.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 144
ISBN: 978-83-8367-806-1
Przekład: Adriana Celińska
Premiera: 2 lipca 2025

« Starsze wpisy Recent Entries »