Anna Krzysteczko „Słowiańska krew” Szara Godzina

Nienasycenie.

 

„Słowiańska krew” to druga część historii o Żywce i Samborze. Autorka sugestywnie przenosi czytelników do XIII wieku na Żywiecczyznę. W Zabłociu panuje akurat sroga zima, co jest ciężką próbą dla mieszkańców. Wśród zimna i śnieżnych zawiei rodzą się uczucia gorące jak ogień. Może to przeznaczenie zapisane w gwiazdach?

 

„Jęzory ludzkie bywają jadowite jak żmija z zygzakiem!”

 

Rok 1290. Styczeń. Czas rozbicia dzielnicowego, które trwa od 1138 roku, a w kraju nadal jest niespokojnie. Książę Władysławem Łokietek i Henryk IV Probus walczą o tron krakowski. W tle tych historycznych wydarzeń toczy się życie zwykłych ludzi. Żywka i Sambor Żywieccy ze swoimi dziećmi mieszkają w Zabłociu blisko Żywca. Sambor w przytułku pomaga chorym wrócić do zdrowia, więc zdarza się, że Żywka zostaje sama na gospodarstwie. Tak było tego wieczora, kiedy nieznajomy mężczyzna dobijał się do drzwi ich chaty. Żywka chwyta za kuszę. Ten dzień zmieni ich życie. Kim jest ów mężczyzna? Jak ich losy się ze sobą połączą? Czy uczucia zostaną wystawione na próbę?

 

„Im więcej człek ma od życia, tym bardziej nienasycony się staje.”

 

Cudownie znów przenieść się do czasów, gdzie słowiańskie wierzenia pięknie splatają się z prostotą życia. Dzika natura ma tu dominujący głos, a ludzkie uczucia są silne, prawdziwe i zachwycające. Surowość miesza się z delikatnością, a wiara z zabobonami. Bohaterowie są wyraziści i prawdziwi, a nie utkani z pozorów. Sięgnijcie po tę opowieść, by przekonać się o cienkiej granicy między tym, co niepojęte, a realnym, surowym życiem. Ogrzejcie się przy cieple wspaniałych słowiańskich opowieści. Gorąco polecam.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-6830-229-5
Premiera: 28 maja 2025

Jonathan Haidt „Niespokojne pokolenie” Zysk i S-ka

Niebezpieczne przeprogramowanie.

 

To książka o tym, jak odzyskać ludzkie życie, dla wszystkich, w każdym pokoleniu. Bo czasy są takie, ze można się nieco zagubić, więc pora spróbować się odnaleźć. Utrzymywanie rodzinnych rytuałów i zwyczajnych relacji może sprawiać wrażenie ciągłego stawiania oporu narastającej fali zalewającej wszystkich – fali technologii i uciekania w nierzeczywistość. Stąd już tylko krok do poważnych zaburzeń. Nic dziwnego, że mówi się o niespokojnym pokoleniu. I wcale nie chodzi tylko o Alfy czy Zetki, również Milenialsi i nieco starsi ulegają złudzeniom, które daje technologia.

 

Wzrost epizodów depresyjnych i stanów lękowych wśród młodych ludzi zatrważa. Czy naprawdę tak trudno żyć w realnym świecie? Kiedy przeoczyliśmy moment, w którym zabrakło prawdziwego życia, a codzienność zdominowała fikcja?

 

Co dzieje się z rozwojem dziecka, kiedy codzienne życie zostaje radykalnie przeprogramowane? Wraz z tą książką można prześledzić istotne cechy dzieciństwa, które umykają gdy rządzi nim smartfon. Co tu dużo kryć, alternatywny wszechświat jest niezmiernie ekscytujący, uzależniający i niestety niestabilny. Cóż, woal pozorów utkany jest ze złotej nici, więc kusi, nęci, zniewala. Sztuką jest odróżnić to, co powierzchowne od tego, co prawdziwe.

 

Jak znaleźć równowagę między opieką nad dziećmi a szaleńczym rozwojem technologii? Czy można uniknąć nadopiekuńczości i wychować dzieci na wrażliwych, świadomych ludzi? Skąd bierze się pokusa ograniczania autonomii dzieci i młodzieży w realnym świecie, gdy w przestrzeni wirtualnej tak bardzo im ufamy?

 

Książka została podzielona na cztery części: trendy zdrowia psychicznego wśród młodzieży od 2010 roku, natura dzieciństwa i to, jak je zepsuliśmy, krzywdy wynikające z dzieciństwa opartego na telefonie i co musimy zrobić, żeby odbudować zniszczenia poczynione w rodzinach, szkołach i społeczeństwie.

 

Zdecydowanie, książka jest godna najwyższej uwagi. Bez względu na wiek, bo technologia dotknęła nas wszystkich. Warto zrozumieć, warto przemyśleć. I działać!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 512
ISBN: 978-83-8335-515-3
Tłumacz: Robert Filipowski
Premiera: 18 marca 2025

Magdalena Witkiewicz „Wiatr od morza. Sztorm” Pracownia Dobrych Myśli

Niosąc nadzieję.

 

Młodość – kalejdoskop barw, planów i marzeń. PRL – szarość, szarość, szarość. Jak w tym zestawieniu wypada codzienne życie? Polityczne napięcia i zwyczajne młodzieńcze radości. Wielkie przemiany i niebagatelna rola jednostki w tym procesie. Pokora i odwaga. Przyjaźń i miłość. Wiatr od morza, które zawsze niesie nadzieję. A do tego Nena i „99 Luftbaloons”. Zaintrygowani?

 

„Wiatr od morza. Sztorm” to nostalgiczna powieść, której akcja toczy się w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku w Gdańsku. Młodzi ludzie walczyli tu o własne marzenia. To wspomnienia o stanie wojennym i wszechogarniającej szarości, którą trzeba było przełamywać nadzieją. To refleksje nad wyborami, które zawsze niosą jakieś konsekwencje i nigdy nie wiadomo, co by było gdyby wybrało się tę drugą ścieżkę. To bunt i pokora. To trwały ślad w sercu i pamięci, którego nie zatrze nikt.

 

„Wszyscy palą. Kiedy gdziekolwiek wychodzę, szare kłęby dymu przysłaniają szary świat. Pewnie ludzie palą, by zasłonić to, czego nie chcą widzieć. Szarość zasłaniają szarością.”

 

Anna od lat żyje z balastem sekretów, o których nigdy nie powiedziała nawet najbliższym. Jej życie jest poukładane, można rzec przewidywalne i bezpieczne, ale gdzieś z tyłu głowy kołacze się ten cichy krzyk rozpaczy, którego niby nie słychać, a jednak jest wszechobecny. Teraz Anna jest nauczycielką, którą uczniowie naprawdę szanują. Ma męża, z którym dzieli codzienne troski. Po czterdziestu latach z niewidocznych zakamarków wyłaniają się cienie przeszłości. Oto Anna wraz z mężem dostają zaproszenie na zjazd absolwentów liceum. To początek wspomnień, w których kryje się wiele tajemnic i bolesnych ran. Czas wyruszyć w podróż do przeszłości i zmierzyć się tym, co zostało skrzętnie ukryte.

 

„Czas leczy rany. Staram się pamiętać tylko te dobre chwile. I jak zawsze, na rozwidleniu życiowych dróg wybieram tę, która ma szansę zaprowadzić mnie do słońca.”

 

Tło wspomnień to największe przeboje lat 80. zapisane na starej kasecie – „The Best of 80’s.”. Ukryta w pudełku po czekoladkach przez lata cierpliwie czekała na odsłuchanie. Wtedy, na początku lat osiemdziesiątych, wszystko było inne. Grupa przyjaciół: Anka, Władek, Andrzej, Bożena, Marek i Krzysiek niebawem wkroczy w dorosłość. Radość życia przeplata się z mrokami stanu wojennego, a młodzieńcza odwaga i determinacja kierują ich działaniami. Niełatwo żyć w takim świecie. Niełatwo kochać, gdy odpowiedzialność za tę drugą osobę wybrzmiewa ze zdwojoną mocą.

 

Mają głowy pełne marzeń, cieszą się życiem, przeżywają pierwsze miłości i walczą o lepszą przyszłość. Wprowadzenie stanu wojennego tylko wzmacnia ich młodzieńczą determinację, lecz jej konsekwencje na zawsze odcisną piętno na ich losach.

 

To powieść o wielkich przemianach, lojalności, odwadze, przyjaźni, cierpliwości i miłości. Przepełniona nostalgią, pełna poruszających wspomnień, wyciskająca łzy z oczu. Przypomina o wartości drobiazgów. Wskazuje palcem na zmaganie się z trudnościami i depresją. Przenika treścią do głębi i skłania do zatrzymania się, a może zauważenia czegoś więcej niż dotąd? Polecam z całego serducha!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 400
ISBN: 978-83-9731-505-1
Premiera: 21 maja 2025

Julia Quinn „Miłosne tajemnice. Bridgertonowie” Zysk i S-ka

Ten jeden sekret.

 

Staropanieństwo wzbudza panikę i litość, ale ma swoje zalety. Po pierwsze, od starej panny nikt nie oczekuje udziału w tańcach. Po drugie, znacznie maleje ilość czasu spędzonego na nudnych konwersacjach. Po trzecie, znów można zacząć jeść bez troski o smukła talię. Czyż to nie urocze?

 

Penelopa Featherington potrafi korzystać z zalet staropanieństwa. W dodatku ma do siebie dystans, więc jej stan cywilny naprawdę dodaje jej uroku. Zresztą, Penelopa od szesnastego roku życia jest zakochana, co z tego, że platonicznie?

 

Colin Bridgerton uchodzi za lekkoducha, ale i tak jest doskonałą partią w towarzystwie. Swoje lata też już ma, ale co tam! Póki co podróże są jego drogowskazem na życie. Kiedy po dłuższej nieobecności wraca do Londynu stwierdza, że sporo się tu zmieniło, choć lady Whistledown pozostaje niezmienna: wścibia nos w nie swoje sprawy. Jej Kronika Towarzyska to hit, a Colin z pewnością niejednokrotnie się w niej pojawia.

 

Każdy nosi jakieś sekrety, więc nie dziwi, że Penelopa i Colin też je mają. Niebywałe, że przyszedł w ich życiu czas, gdy mogą je wzajemnie odkrywać! Hm, tylko teraz nie wiadomo, czy są one dla nich wybawieniem, czy raczej zagrożeniem?

 

Uwielbiam styl Julii Quinn! Swojsko, z dystansem, poczuciem humoru i ekspresją opisuje losy bohaterów. Każda odsłona to garść wspaniałych emocji i gwarancja świetnie spędzonego czasu w towarzystwie Bridgertonów. Słowo, czuję się u nich jak u najlepszych przyjaciół. Penelopa i Colin dostarczają czytelników pozytywnej energii i przeświadczenia, że miłość jest nieodgadnionym uczuciem i warto się jej trzymać obiema rękami. Nowe wydanie z w twardej oprawie i barwionymi brzegami kartek zachwyca!

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 464
Przekład: Aleksandra Jagiełowicz
ISBN: 987-83-8335-538-2
Premiera: 29 kwietnia 2025

 

Merce Rodoreda „Ogród nad brzegiem morza” Marginesy

Wszystkie odcienie szarości.

 

Merce Rodoreda zaprasza czytelników do wyjątkowego ogrodu, w którym można poczuć zapach kwiatów, usłyszeć szum morza i zatrzymać się na dłuższą chwilę ze samym sobą. I jeszcze z kimś… W sąsiedztwie tak wiele się dzieje, choć pozornie życie toczy się niemrawym rytmem. Gdy odrzucisz woal pozorów, zobaczysz więcej. To więcej jest zagadką.

 

Samotny ogrodnik mieszka na tyłach posiadłości nad brzegiem morza i zajmuje się fascynującym ogrodem pełnym barw i zapachów. Dla niego to chleb powszedni, więc często nie docenia zachwytu innych tymi roślinami. Życie wyznacza cykl pór roku. Stagnacja nadchodzi zimą, a wiosną znów wszystko budzi się do życia. Do posiadłości zjeżdża wtedy bogata rodzina wraz ze służbą i każdy z nich ma swoje sekrety i tajemnice. W dodatku, w sąsiedztwie rusza budowa kolejnej okazałej willi, a jej właściciel jest zagadkową postacią. Kto wie, może los spłata tym ludziom figla?

 

„Ogród nad brzegiem morza” jest powieścią o życiu, przemijaniu, trudnych kolejach losu, które czasem zataczają pętlę. Przewijające się przez książkę postacie z pozoru są bezbarwne, nijakie, a jednak każda z nich ma to coś, co fascynuje czytelnika. Może to odrobina zagadkowości i szereg niedopowiedzeń, które składają się na krzyk rozpaczy? Zawiedzione nadzieje, skrywane emocje, radości i wielkie smutki przeplatają się ze sobą nawzajem jak w kalejdoskopie. Powolna narracja doskonale buduje klimat aż do finału. To moje kolejne spotkanie z twórczością Rodoredy i ponownie jest wyjątkowe. Polecam i Wam dostrzeżenie wszystkich odcieni szarości między klasyczną czernią i bielą.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 232
ISBN: 978-83-6650-061-7
Przekład: Anna Sawicka, Magdalena Pabisiak
Premiera: 5 lutego 2025

« Starsze wpisy Recent Entries »