Tag córka generała recenzja

Magdalena Witkiewicz „Córka generała” Skarpa Warszawska

corka-generala

Dobro nie umiera nigdy.

 

Zapewne Magdalena Witkiewicz pisząc tę książkę nie podejrzewała, jak bardzo jej przekaz będzie ważny i aktualny w obecnym czasie. Niesienie pomocy innym ludziom, bezinteresownie, empatycznie, z sercem, jest niezmiernie ważna. Wiara w dobrych ludzi, nadzieja na lepsze jutro, bez wojny, dodaje energii do działania. Dzięki temu łatwiej odnaleźć się w brutalnej, wojennej rzeczywistości, naznaczonej cierpieniem, krwią, bólem, złem. Opowieść o czwórce przyjaciół, którym przyszło żyć w trudnym czasie drugiej wojny światowej, gdzie uprzedzenia i dyktatura grały pierwsze skrzypce, udowadnia, że taki czas może przyjść każdego dnia, nagle, o świcie. Z twarzą, na którą nikt nie chce już patrzeć. Najważniejsze, że są ludzie gotowi do niesienia pomocy, bo dobro nie umiera nigdy, nie da się zastraszyć, zwycięża i powraca.

 

Wolne Miasto Gdańsk. Rok 1938. Wojna wisi w powietrzu, choć ludzie mają nadzieję, że nie nadejdzie. Młodzi ludzie żyją marzeniami i nadzieją na realizację własnych planów. Kochają i są kochani. Starcie z brutalną rzeczywistością pokazuje, że nic nie jest w życiu dane na zawsze, a uprzedzenia mogą zepsuć nawet największe uczucie.

 

Andrzej Taper jest zwyczajnym polskim chłopakiem. Kiedy zakochuje się w Elise von Hummel, jego świat pełen jest barwnych motyli. Dziwi się Józkowi, największemu przyjacielowi, że ten nie akceptuje jego wyboru. Nie rozumie, dlaczego córka wysoko postawionego niemieckiego generała nie jest dla niego, nie pasuje do jego towarzystwa, nigdy nie będzie mu przeznaczona. Tak samo czuje Elise. Jest cała w euforii, gdy Andrzej ma po raz pierwszy przyjść do jej rodzinnego domu na obiad. Niepojęte jest dla niej zachowanie matki i jej młodszego brata. Nie rozumie, dlaczego nie mogą zaakceptować jej wyboru.

 

Halina wychodzi za mąż za Józka. Snują piękne plany, choć cień rychłej wojny nie pomaga w ich realizacji. Najważniejsze jest ich uczucie i sztuka cieszenia się z bycia razem. Halina zaprzyjaźnia się z Elise. Wkrótce okaże się, że nic nie jest takie, jak sobie wyobrażała, a codzienność przynosi dramaty. Jak potoczą się losy tej czwórki?

 

Przedstawiona w tej powieści historia wzrusza, ale też napełnia nadzieją i wiarą w dobrych ludzi, którzy potrafią pomóc, mimo niebezpieczeństw, czy narażania samych siebie. Dzięki tej wierze łatwiej o iskrę optymizmu, tak ważnego w smutnym, niepokojącym czasie. Bywa, że niemożliwe jest spełnienie pięknej miłości, ale przyjaźń, lojalność, zaufanie i otwartość na potrzeby innych zawsze prowadzi na proste drogi, a stąd już tylko krok do szczęścia, które czasem ma zupełnie inne oblicze, niż to wyobrażane latami. Warto pokonywać wszelkie trudności, by wreszcie ujrzeć na horyzoncie przebijające się przez czarne chmury słońce. Polecam tę powieść z pełną stanowczością. Jest piękna, mądra, poruszająca i na długo zostaje w głowie.

 

NO WAR!

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 360
ISBN: 978-83-6709-330-9
Premiera: 23 lutego 2022

skarpa