Tag trogirskie wakacje recenzja

Hanna Dikta „Trogirskie wakacje” Zysk i S-ka

trogirskie wakacje

Patronat medialny

 

Kręgi tajemnic.

 

Największym bólem jest niewiadoma. Kiedy rozpacz zdaje się nie mieć dna, nie widzi się nic więcej, oprócz własnego cierpienia. Może czas odszukać prawdziwe źródło bólu i ukoić go odpowiedziami na wiele nurtujących pytań? W tej powieści znajdziecie prawdziwe emocje, zagadkę, miłość i niewiadome, które intrygują. Wyruszcie w niecodzienną podróż do Trogiru i odkryjcie karty bohaterki.

 

Olga przebywa na urlopie w chorwackim Trogirze. Początek opowieści nie wskazuje, że ten urlop ma smutny wydźwięk. Poznajemy bohaterkę i jej rozterki stopniowo, choć już od pierwszych stron intryguje półsłówkami, niedomówieniami. Przypadkowa znajomość ze Stanisławem ma być ukojeniem ostatnich dni, ale niespodziewanie staje się nowym początkiem, furtką do nazwania własnego bólu, kluczem do zagadki nurtującej ją od roku. Co tak naprawdę wydarzyło się rok wcześniej w Trogirze? Jaką tajemnice nosiła jej córka Natalia? Gdzie jest właściwa droga do rozstrzygnięcia zagadki?

 

Klimat tej powieści wciąga bez reszty. Autorka dozuje ważne fakty i emocje, wprowadza czytelnika w trudne wątki, by ostatecznie wprawić w osłupienie i wzmóc apetyt na ciąg dalszy. Niezwykle emocjonalna opowieść o pogubieniu, niedomówieniach, tkwieniu w nieopisanej rozpaczy, silniejszej od racjonalnego myślenia. Przeżycia bohaterki są jak powoli sącząca się toksyna, na którą jest optymistyczne antidotum, ale trzeba się na nie otworzyć. Pięknie opowiedziana, intrygująca opowieść, którą czyta się jednym tchem. I nie łudźcie się, że pod prozaicznym tytułem kryje się lekka historia. Tu jest głębia, której odkrywanie jest intensywnym czytelniczym doznaniem. Gorąco polecam. Godna uwagi książka.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 296
ISBN: 978-83-8202-205-6
Premiera: 13 kwietnia 2021

zysk i ska