19 lutego 2016

Wywiad z Gabrielą Gargaś

 

„Zawsze do przodu”

 

 

Tylko Ty” to książka o różnych odcieniach miłości. Sporo emocji, blasków i cieni. Czy jest jedno przesłanie, które chciała Pani przekazać?

Gabi do ksiazki

 

Powieść „Tylko Ty” zakończyłam słowami: „Myślisz, że nie ma już szansy na lepsze jutro i wtedy pojawia się Nadzieja, prowadząc za sobą Wiarę i Miłość. Skrzydlaty anioł wyciąga w twoim kierunku rękę.
– Nie wolno ci się poddać – mówi.- Nigdy nie wolno ci się poddać!”
Podpisuję się pod tymi słowami. Nie poddawaj się! Choćbyś upadła, wstawaj! Otrzepuj kolana i do przodu. Biegnij, idź pomału niczym żółw, przystawaj, potem znowu idź. Ale zawsze do przodu.
Piszę również, o tym, że nigdy nie jest za późno, by wybaczyć sobie i innym, o drugiej szansie, jaką otrzymujemy od losu i drugiego człowieka. Zawsze warto przebaczać, niezależnie od tego, co się wydarzyło. Nie oznacza to jednak, że wszystko ma zostać po staremu. Myślę, że prawdziwa miłość potrafi wybaczyć wiele. Życie z drugim człowiekiem to lepsze i gorsze chwile. Miłość potrafi wybaczyć, nawet, jeśli krzywda, jaką wyrządził nam drugi człowiek tak bardzo boli. Przebaczenie oznacza pozbycia się złych wspomnień z przeszłości, życie w teraźniejszości.

 

Czy może Pani wskazać u siebie na powód pojawienia się pasji pisania
książek? Czy była jakaś iskra zapłonowa?

 

W planach było napisanie jednej książki. Chciałam się przekonać, jak to jest wydać książkę. A potem przyszedł pomysł na drugą i kolejną. A teraz czuję, że muszę pisać. To sprawia mi ogromną frajdę.

 

Czy utożsamia się Pani z jakąś bohaterką swoich książek?

 

Niekoniecznie. Chociaż ze wszystkimi bohaterkami moich książek coś mnie łączy. Każda z bohaterek ma coś ze mnie.

 

W powieściach Pani autorstwa jest przyjaźnie i ciepło. Czy takiego
klimatu potrzebuje współczesny odbiorca? Do kogo kieruje Pani swoje
książki?

 

Czasami bywa też dramatycznie i emocjonalnie. Bardzo często kogoś uśmiercam. Moje książki przeznaczone są dla kobiet i skoro je kupują to znaczy, że im się podobają.:-)
Swoje książki polecam kobietom tym szczęśliwym i tym, które przechodzą życiowe kryzysy, te które są na zakręcie i boją się zaryzykować, by spełnić swoje marzenia i te które są spełnione. Zakochanym i tym ze złamanym sercem. Matkom, żonom i kochankom.

_MG_9437_1
Jest Pani marzycielką czy realistką?

 

Marzycielką twardo stąpającą po ziemi. Niekiedy bywam też realistką. Zależy od sytuacji, dnia, nastroju. Miewam dni, że dusza marzycielki przeważa. I wtedy… Oj wtedy ,to wznoszę się wśród chmur.

 

Proszę dokończyć zdania:

 

Kiedy przychodzi wena… to muszę pisać. Po prostu muszę. Nie ważne gdzie, na kolanie, na serwetce, muszę zapisać gdzieś te myśli, które kłębią się w mojej głowie, żeby nie uleciały.

 

W wolnych chwilach lubię… czytać, spacerować, jeść pierogi, pić wino, spotykać ze znajomymi, spędzać czas z rodziną, rozmawiać.

 

Mój ulubiony autor to… Nie mam jednego ulubionego autora. Jest wielu autorów, od których można się dużo nauczyć. Tych znanych i takich, co wydali jedną książkę. Każda historia czegoś uczy, zawiera w sobie emocje i przesłanie, wzrusza.

 

Kino jest dla mnie… rozrywką, ale to musi być dobre kino.

 

Mój wydawca bywa…Tu zmieniam na mój wydawca jest fajny. No cóż innego mogłabym o nim powiedzieć 😉

 

Jeśli w grę wchodziłaby książka napisana w duecie to z… Diane Chamberlain. Marzenie… Ale pomarzyć można 🙂

 

Będzie kolejna książka?

 

Będzie. Pracuję nad nią. Roboczy tytuł: „ A między nami wspomnienia”.

 

Serdecznie dziękuję za rozmowę.

 

Dziękuję! Pozdrawiam Was serdecznie 🙂

Gabriela Gargaś „Tylko Ty” Filia

tylko-ty-b-iext30738127
Nie wolno tracić nadziei, w żadnej sprawie, nawet w tej z pozoru beznadziejnej.

 

To opowieść o kobietach poszukujących szczęścia i własnego „ja”. Piękna i mądra opowieść.

 

Gabriela Gargaś podejmuje kilka ważnych wątków, a każdy z nich zasługuje na odrębną opinię, więc postanowiłam, że recenzja tej książki będzie wyglądała nieco inaczej niż zwykle i podzielę ją na takie oto cząstki:

 

Niespełniona miłość

 

Gdy młodzieńcze oczekiwania nie zawsze się spełniają i wymarzona miłość na całe życie pozostaje w sferze marzeń lub daleko za tobą, trudno pogodzić się z takim stanem serca. Bywa, że pozornie poukładamy sobie ów emocjonalny regał, na który regularnie dorzucamy tęsknotę i tak trwamy przez lata. Może też nadejść moment, gdy nieoczekiwany ruch sprawia, że regał uczuć chybotliwie zadrży w posadach. Co zrobić, by nie runął? A może lepiej pozostawić go losowi, niech runie, a potem spróbować go odbudować z nieco bardziej spełnioną zawartością na półkach? Jakie niebezpieczeństwo może nieść ponowne wejście do tej samej rzeki uczuć? Czy warto to robić? Czy ryzyko nie jest zbyt duże? Takie rozterki ma Paulina. Zakochana w Radku. Przez długie lata…

 

Rodzicielstwo adopcyjne

 

Bycie rodzicem to wielka i piękna sprawa. Nie zawsze się udaje, nie zawsze jest to możliwe. Wieloletnie starania, smutek, brak nadziei, frustracja przechodzą w dojrzewanie do decyzji o adopcji. Wcale niełatwej decyzji, zwłaszcza jeśli samemu jest się dzieckiem adoptowanym. Ewa staje przed dylematem. Tak bardzo chce być matką…

 

Dotarcie do korzeni

 

Czy to ważne, by znać swoje prawdziwe korzenie? Jak długo można trwać w niepewności i zagadce własnego pochodzenia? Ktoś, kiedyś popełnił błędy, ale czy nie da się ich naprawić? Albo przynajmniej poznać prawdę o własnych rodzicach, by doszukać się podobieństw lub, przeciwnie, stwierdzić, że nic a nic nie odziedziczyliśmy po biologicznym rodzicu? Dotarcie do własnych korzeni to tak naprawdę odnalezienie siebie. Bianka, córka Pauliny, chce poznać ojca. Przez całe lata był przed nią ukrywany… Ewa chce spotkania z biologiczną matką…

 

Prawda

 

Jakie znaczenie ma prawda? Nieraz mówi się, że lepiej pewne rzeczy przemilczeć, by nie ranić. Tak łatwiej, mniej emocjonalnie. Ale na dłuższa metę czy życie w ułudzie jest pełne? Prawda zawsze się obroni. Nawet wtedy, gdy jest trudna i gorzka do przełknięcia. Warto zaryzykować, by wyjść na prostą. Prawdy poszukują zarówno Ewa, Paulina, Bianka, jak i Teresa, matka Ewy, oraz Małgorzata, żona Radka i sam Radek…

 

Przyjaźń

 

Prawdziwa jest nieoceniona. Nieprawdziwa – nie jest przyjaźnią! Relacje łączące Ewę i Paulinę są do pozazdroszczenia. Jak dobrze, że mają swą przyjaźń!

 

Egoizm

 

Dbamy o innych, troszczymy się o bezpieczeństwo, wypytujemy, telefonujemy, martwimy się. Tymczasem są dziedziny życia, które zasługują na zdrowy egoizm. Miłość. Szczęście. Indywidualność. Bo jeśli nie Ty, to kto?

 

Nadzieja

 

Nigdy w nią nie zwątp!

 

Wszystkie powyższe składowe subtelnie spina powieść „Tylko Ty”, którą z radością polecam!

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 376
ISBN: 978-83-8075-074-6
Premiera: 3 lutego 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz recenzencki.

Karen Thompson „Wiek cudów” Znak Między Słowami

Walker_Wiekcudow_2016
Spowolnienie ruchu Ziemi, spowolnienie uczuć.

 

Katastroficzna powieść w klimacie rychłego końca świata.
Pewnego dnia na Ziemi zaczęła się zmiana. Ruch planety zaczął ulegać spowolnieniu. Doba wydłużyła się do dwudziestu siedmiu godzin, grawitacja traciła moc oddziaływania, odmierzanie czasu przestało mieć sens, rośliny i zwierzęta powoli zaczęły wymierać. A człowiek? Czy spowolnienie wpłynęło na jakość ludzkich odczuć, odruchów i zachowań?

 

Pamiętacie „Melancholię” Larsa von Triera? Klimat w tej powieści jest podobny. Wyczuwalne jest napięcie, niepewność i strach wynikający z braku możliwości wpływu na zmiany nieuchronnie zmieniające życie na Ziemi. Istota ludzka jest zaledwie mikropunktem w całym nieodgadnionym kosmosie. Uczucia przestają mieć znaczenie, bo przecież koniec jest bliski. Wybaczanie, miłość, wierność, prawdziwa przyjaźń tracą na wartości.

 

Narracja prowadzona z perspektywy jedenastoletniej Julii przejmuje sugestywnością. Niepewność i dziecięca nieświadomość potęgują przerażający klimat rychłej katastrofy. W obliczu zagrożenia pojawia się pytanie o jakość relacji międzyludzkich, o wewnętrzne dojrzewanie do pokonywania trudności, o wzajemne liczenie na siebie i metody na stawianie czoła przeciwnościom. Wśród wielu niewiadomych dobrze jest mieć punkt zaczepienia, jakiś pewnik. Najlepiej, gdyby były to podstawowe ludzkie uczucia, które nawet w obliczu katastrofy są łącznikiem dającym wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. Czy Julii i jej rodzinie będzie to dane?

 

Oprawa: miękka
Tłumaczenie: Anna Gralak
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-240-3593-9
Premiera: luty 2016

Dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

Charlotte Cho „Sekrety urody Koreanek” Znak Literanova

Cho_SekretyurodyKoreanek_500pcx
Koreańska kultura piękna.

 

Książka zdradza najpilniej strzeżone koreańskie sekrety dotyczące pielęgnacji skóry.

 

Nowy rytuał dbania o cerę zachwyca efektami! Nic dziwnego, że z takim podekscytowaniem czyta się tę książkę.

 

Drogie Panie! Na co dzień nie zastanawiamy się jak ogromny wpływ na cerę ma sposób odżywiania czy prawidłowe nawilżenie. Nie myślimy o pochodzeniu wągrów, pryszczy, zaczerwienienia czy wysuszenia skóry. Wolimy używać ton kosmetyków, czasem bardzo drogich, samoopalaczy, które niszczą skórę lub (o zgrozo!) chodzić do solarium, by chwilowo wyglądać lepiej. To „chwilowo” może się bardzo odbić na jakości skóry „na zawsze”, więc czas na refleksje. Spojrzenie na skład owych drogich kosmetyków, które mamy na półce napawa przerażeniem! Można uczyć się chemicznych wzorów! Tymczasem użycie prostych składników i poznanie kilku niezawodnych metod na pielęgnację skóry wystarczy, by zmienić stan cery i cieszyć się pięknym wyglądem.

 

Autorka poradnika przez wiele lat mieszkała w Kalifornii, choć krajem jej pochodzenia jest Korea. Po latach wróciła do miasta przodków i na nowo odkryła cudowne podejście tamtejszych kobiet do pielęgnacji własnej skóry.

 

Esencje, kremy z ekstraktem ślimaka lub jadu węża to wyższa szkoła jazdy i tylko na skórne problemy, a na co dzień maseczki z dodatkiem ryżu, pszczelego mleczka i sfermentowanych drożdży. Ponadto nawilżacz powietrza zawsze pod ręką. To tylko mały wstęp do intrygującej kultury piękna. Po konkrety odwołuję do książki, która odsłania kulisy dbania o skórę. Koreanki wiedzą, że pielęgnacja cery to działanie holistyczne, więc do jednego celu można dojść różnymi drogami. Jakie to drogi? Uwierzcie, będziecie zaskoczone!

 

Polecam ten wyjątkowy poradnik, który krok po kroku prowadzi do świeżej, zdrowej i promiennej cery.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-240-3590-8
Premiera: 15 lutego 2016

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz recenzencki.

Rupert Smith „Antrakt” Muza

antrakt
Czy warto rozdrapywać tajniki rodzinnej przeszłości?

 

Żyjąc z dnia na dzień nie myślimy o przeszłości przodków, a ta bywa intrygująca. Nie ma tu znaczenia czy rzecz miała miejsce sto, czy pięćdziesiąt lat temu, bo w każdej epoce kocha się tak samo – sercem.

 

„Antrakt” spina losy Helen i jej dziadka Edwarda Bortona, jednego z najpopularniejszych pisarzy dwudziestego wieku. cieszył się uznaniem wśród czytelników, choć krytycy mieli na jego temat zdania podzielone. Może jego niecodzienne skłonności odstręczały na tyle, by nie wyrażać szumnych opinii? Borton zmarł w wieku 94 lat i z zupełnie światłym umysłem przekazał swojej wnuczce Helen prawa autorskie do całego dorobku literackiego oraz znaczna część zgromadzonego majątku.

 

Helen jest zwyczajną, współczesna kobietą. Zabieganą między domem i praca i nieco znużoną małżeńską rutyną. Zgłębiając tajniki maszynopisu i dzienników dziadka wchodzi w niezwykły świat sprzed lat. Wraz z nim przeżywa pierwsze chwile na teatralnej scenie, pierwsze miłosne uniesienia, dramat wojny i odkrywa tajemnice, w które trudno uwierzyć. Ta wędrówka w głąb duszy dziadka jest dla Helen pretekstem do przyjrzenia się relacjom panującym w rodzinie. Dodatkowo, sama Helen wdaje się w niebezpieczny romans, który może być groźny dla przyszłości jej rodziny.

 

Ta książka jest emocjonalną huśtawką, choć wraz z rozwojem akcji można już przyzwyczaić się do wielu nagłych fajerwerków w życiu bohaterów. Czy to artystyczna dusza powoduje taki zamęt we własnym życiu, czy zwyczajne, ludzkie podążanie za szczęściem sprzyja pakowaniu się w kłopoty? Jedno jest pewne, „Antrakt” przypomina o podstawowym pragnieniu człowieka i podążaniu w jego stronę bez względu na konsekwencje. A że czasem można się w tym zatracić…Cóż, nie ma nic za darmo.

Oprawa: miękka
Liczba stron: 416
ISBN: 978-83-287-0054-3
Premiera: 3 lutego 2016

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od Business&Culture. Dziękuję!

« Starsze wpisy Recent Entries »