„Zawsze do przodu”
”Tylko Ty” to książka o różnych odcieniach miłości. Sporo emocji, blasków i cieni. Czy jest jedno przesłanie, które chciała Pani przekazać?
Powieść „Tylko Ty” zakończyłam słowami: „Myślisz, że nie ma już szansy na lepsze jutro i wtedy pojawia się Nadzieja, prowadząc za sobą Wiarę i Miłość. Skrzydlaty anioł wyciąga w twoim kierunku rękę.
– Nie wolno ci się poddać – mówi.- Nigdy nie wolno ci się poddać!”
Podpisuję się pod tymi słowami. Nie poddawaj się! Choćbyś upadła, wstawaj! Otrzepuj kolana i do przodu. Biegnij, idź pomału niczym żółw, przystawaj, potem znowu idź. Ale zawsze do przodu.
Piszę również, o tym, że nigdy nie jest za późno, by wybaczyć sobie i innym, o drugiej szansie, jaką otrzymujemy od losu i drugiego człowieka. Zawsze warto przebaczać, niezależnie od tego, co się wydarzyło. Nie oznacza to jednak, że wszystko ma zostać po staremu. Myślę, że prawdziwa miłość potrafi wybaczyć wiele. Życie z drugim człowiekiem to lepsze i gorsze chwile. Miłość potrafi wybaczyć, nawet, jeśli krzywda, jaką wyrządził nam drugi człowiek tak bardzo boli. Przebaczenie oznacza pozbycia się złych wspomnień z przeszłości, życie w teraźniejszości.
Czy może Pani wskazać u siebie na powód pojawienia się pasji pisania
książek? Czy była jakaś iskra zapłonowa?
W planach było napisanie jednej książki. Chciałam się przekonać, jak to jest wydać książkę. A potem przyszedł pomysł na drugą i kolejną. A teraz czuję, że muszę pisać. To sprawia mi ogromną frajdę.
Czy utożsamia się Pani z jakąś bohaterką swoich książek?
Niekoniecznie. Chociaż ze wszystkimi bohaterkami moich książek coś mnie łączy. Każda z bohaterek ma coś ze mnie.
W powieściach Pani autorstwa jest przyjaźnie i ciepło. Czy takiego
klimatu potrzebuje współczesny odbiorca? Do kogo kieruje Pani swoje
książki?
Czasami bywa też dramatycznie i emocjonalnie. Bardzo często kogoś uśmiercam. Moje książki przeznaczone są dla kobiet i skoro je kupują to znaczy, że im się podobają.:-)
Swoje książki polecam kobietom tym szczęśliwym i tym, które przechodzą życiowe kryzysy, te które są na zakręcie i boją się zaryzykować, by spełnić swoje marzenia i te które są spełnione. Zakochanym i tym ze złamanym sercem. Matkom, żonom i kochankom.

Jest Pani marzycielką czy realistką?
Marzycielką twardo stąpającą po ziemi. Niekiedy bywam też realistką. Zależy od sytuacji, dnia, nastroju. Miewam dni, że dusza marzycielki przeważa. I wtedy… Oj wtedy ,to wznoszę się wśród chmur.
Proszę dokończyć zdania:
Kiedy przychodzi wena… to muszę pisać. Po prostu muszę. Nie ważne gdzie, na kolanie, na serwetce, muszę zapisać gdzieś te myśli, które kłębią się w mojej głowie, żeby nie uleciały.
W wolnych chwilach lubię… czytać, spacerować, jeść pierogi, pić wino, spotykać ze znajomymi, spędzać czas z rodziną, rozmawiać.
Mój ulubiony autor to… Nie mam jednego ulubionego autora. Jest wielu autorów, od których można się dużo nauczyć. Tych znanych i takich, co wydali jedną książkę. Każda historia czegoś uczy, zawiera w sobie emocje i przesłanie, wzrusza.
Kino jest dla mnie… rozrywką, ale to musi być dobre kino.
Mój wydawca bywa…Tu zmieniam na mój wydawca jest fajny. No cóż innego mogłabym o nim powiedzieć 😉
Jeśli w grę wchodziłaby książka napisana w duecie to z… Diane Chamberlain. Marzenie… Ale pomarzyć można 🙂
Będzie kolejna książka?
Będzie. Pracuję nad nią. Roboczy tytuł: „ A między nami wspomnienia”.
Serdecznie dziękuję za rozmowę.
Dziękuję! Pozdrawiam Was serdecznie 🙂





