26 marzec 2017

Nikola Kucharska „Mity greckie dla dzieci w obrazkach” Nasza Księgarnia

mity_greckie_dla_dzieci_w_obrazkach

Intrygująco, bo rysunkowo, o mitach.

 

Mitologia grecka fascynuje kolejne pokolenia. Historie o prawdziwych bohaterach, herosach i bogach są mądre, pouczające i porządkujące świat. Zwłaszcza świat wyobrażeń.

 

Jak ów początek świata wyglądał? Kto rządził powstałym światem? Za czyją przyczyna następuje naturalny cykl zmian pór roku? Skąd się wzięły nieszczęścia, klęski i zło? Ile kosztowało nieposłuszeństwo? Dlaczego Herkules tak dużo pracował?

 

Sześć najbardziej znanych mitów oraz piramida bogów greckich i ich funkcji w jednej książce. Mity greckie w formie komiksowej to doskonały sposób na zwrócenie czytelniczej uwagi. Ilustracje pobudzają wyobraźnię i pozwalają na lepsze zapamiętanie charakterystycznych cech i roli greckich bohaterów. Z humorem i intrygująco o mitach. Godna polecenia książka.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 16
ISBN: 978-83-10-13127-0
Premiera: marzec 2017

Serdecznie dziękuję Naszej Księgarni.

Katie Agnew „Doskonała pomyłka” Czarna Owca

doskonala

Paleta barw życia.

 

Trzy pokolenia kobiet. Silne więzi je łączące. I chłód, który je dzieli. A wszystko w cudownej scenerii przeszłości wnikającej w teraźniejszość.

 

Sophie jest dziewczyną z londyńskiej socjety. Nie ma konkretnego zajęcia, ani stałego partnera. Zerwane kontakty z najbliższą rodziną izolują ją od poczucia ciepła i bezpieczeństwa. Niepokój w jej życie wnoszą listy, które otrzymuje od babci Tilly leżącej na szpitalnym łóżku. Nie chce się w nie zagłębiać, ale jednak coś ją do nich przyciąga. Zatopienie się w ich lekturze jest niezwykłą wyprawą w przeszłość. Poznając zwyczaje dam z przedwojennego Londynu, losy babci w wojennej zawierusze, niezwykłość poławiaczek pereł w Japonii i tajemnicę tkwiąca w oryginalnym naszyjniku, Sophie wkracza do świata własnego ja. Czy to pierwszy krok do zbudowania rodzinnych relacji na nowo?

 

Powieść bogata w treści i emocje. Jedna tajemnica splata losy trzech pokoleń kobiet. Jeden naszyjnik powoduje, że miłość nabiera rumieńców, a przyszłość malowana jest pełną paletą barw. Stosunek do życia u głównej bohaterki zmienia się diametralnie, a czytelnik rozkoszuje się pięknem klasycznej, skomplikowanej i ujmującej powieści. Książka godna uwagi.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 472
ISBN: 978-83-8015-336-3
Premiera: 2 marca 2017

Podziękowania dla Wydawnictwa Czarna Owca.

David Baddiel „Agencja Wynajmu Rodziców” Wydawnictwo Lemoniada

agencja

Docenić miłość rodziców.

 

Marzenia o rodzicach idealnych może się ziścić. Tylko co to znaczy idealni? Bogaci, modni, wysportowani, a może ulegli? Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na miłość?

 

Barry to strasznie nieszczęśliwy prawie dziesięciolatek. Niezadowolony ze swego imienia i z nudnych, na nic niepozwalających rodziców, marzy, by to zmienić. Marzy tak mocno, że nagle znajduje się w równoległym świecie, a tam rodziców można sobie wybrać. Kolejne pary zabiegają o świeży narybek w postaci dziecka i zrobią dla niego wszystko. Jest idealnie! Ale dlaczego, gdy przyjrzeć się bliżej, każda z par ma jakieś wady? A w dodatku brakuje tego czegoś…

 

Pouczająca historia o sile i docenianiu rodzicielskiej miłości. Konfrontacja ze światem wielu możliwości i wyborów wcale nie jest łatwe dla dziecka, które do tej pory uczone było zasad i prawidłowego postępowania w życiu. Zachcianki to nie wszystko. Liczy się ta niesamowita głębia relacji dziecko-rodzic, której nijak nie da się podrobić i zastąpić.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-652-2377-7
Premiera: marzec 2017

Podziękowania dla Wydawnictwa Lemoniada.

Konkurs z książką „Wyspy szczęśliwe”

Wyspy.szczesliwe

Halo, halo! Było losowanie, bo wybór nie należał do łatwych. Wygrywa:

 

Klaudia Jopek

 

Gratulacje! Laureatkę proszę o wiadomość z adresem do wysyłki nagrody (brak zgłoszenia do 03.04.2017 godz. 12.00 będzie równoznaczny z rezygnacją z nagrody). Można pisać na maila: kontakt@ksiazkiweterze.pl lub w wiadomości na profilu „Książki w eterze” na Facebooku.

 

Za egzemplarz konkursowy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.


 

 

Wraz z Wydawnictwem Prószyński i S-ka zapraszam do udziału w konkursie!

 

Do wygrania książka Wioletty Sawickiej pt. „Wyspy szczęśliwe”!

 

Opis wydawcy: Wrażliwa, ufna,  trochę naiwna Joanna pragnęła od życia tylko jednego: chciała mieć rodzinę. Młodzieńcza miłość zaowocowała ślubem i dzieckiem. Joanna była szczęśliwa, spełniły się jej marzenia. Pewnego dnia Joanna budzi się w zupełnie nowej rzeczywistości. Musi stawić czoło dramatycznej sytuacji i  zmierzyć z  własnymi słabościami, a jest do tego zupełnie nieprzygotowana. W tym najtrudniejszym czasie swojego życia poznaje ludzi, którzy uświadamiają jej, że życie to wzloty i upadki. I to nie sukcesy nas kształtują, lecz przeciwności losu.

 

Aby wziąć udział w konkursie należy w komentarzu poniżej dokończyć zdanie: Moje wyspy szczęśliwe to…

 

Pozostałe warunki konkursu:

 

– udostępnienie konkursowego wpisu na Facebook’u (publicznie na swoim profilu)

– zaproszenie znajomych do udziału w konkursie

– konkurs dla fanów „Książki w eterze” i „Prószyński i S-ka”

 

Wśród wszystkich uczestników, którzy spełnią warunki konkursu, zostanie wyłoniony laureat. Na zgłoszenia czekam do godz. 21.00 w środę 29 marca 2017 roku. Powodzenia!

Fragment powieści Sylwii Trojanowskiej „Szept wiatru”

szept-wiatru

„Staliśmy naprzeciwko siebie. Nasze ciała niemal się stykały. Słyszałam jego oddech. Maks zebrał kosmyk włosów z mojej twarzy i bardzo delikatnie pocałował mnie w skroń.

— Przyjechałem, bo dłużej bym nie wytrzymał.

— A nie dlatego, że odwoziłeś Karolinę? — palnęłam, niszcząc jednym zdaniem cudowną atmosferę, która jeszcze przed momentem wokół nas się unosiła.

Maks odsunął się o krok i nieznacznie zmrużył oczy.

— Wolałabyś, aby to był powód? — zapytał z lekką złością w głosie. — Abym wrócił tu ze względu na Karolinę?

— Nie — odparłam szybko. — Oczywiście, że nie.

— To nie mów takich rzeczy.

— Przepraszam. — Dotknęłam jego ramienia.

Maks złapał mnie za rękę i bez słowa pociągnął w stronę wyjścia. Poddałam się mu, nie pytając o zamiary.

Powiedział coś do taksówkarza, a kiedy tamten kiwnął głową, otworzył mi tylne drzwi. Weszłam do środka, a Maks usiadł koło mnie.

— Nigdy więcej nie mów w ten sposób — powiedział po chwili.

— Obiecuję… — odparłam i dotknęłam jego ręki. — Naprawdę nie chciałam.

— To był bardzo trudny dzień — powiedział. — Ostatnich kilka dni było bardzo trudnych. Chciałbym, żeby to wszystko się już jakoś wyprostowało.

— Ja też.

Maks zwrócił się w moją stronę. Tak bardzo skupionego jeszcze go chyba nigdy nie widziałam.

— Nie miałem zbyt wiele czasu na przemyślenia, ale wiem jedno — choć nie znamy się długo ani dobrze, to czuję, że to, co nas już połączyło, jest tak potężne, że może przetrwać niejeden kataklizm.

— Wiem.

— To nie jest tylko miłość, choć ona jest silna. To nie jest też tylko pożądanie, choć ono mnie rozpiera. Ja czuję do ciebie coś więcej, coś, czego dotąd nigdy nie czułem, coś, co jest ponad to wszystko.

Maks odpiął pasy i zbliżył usta do mojego ucha, po czym zaczął mówić półszeptem.

— Chcę z tobą być, chcę dzielić swoje życie z tobą… — Pogładził moje włosy, sprawiając, że zadrżałam. — Chcę cię czuć i dotykać, a przede wszystkim chcę ci dawać szczęście. — Ściągnął szal i pocałował moją szyję, sprawiając, że wszystko we mnie zawrzało. — Wariuję bez ciebie.

Poruszyłam się, chcąc złapać jego spojrzenie. Nasze oczy były rozpalone. Pragnęłam, by zanurzył się w moich ustach, ale on miał inny plan. Pocałował swoje dwa palce, po czym przyłożył je do moich warg.

— Mamy czas — powiedział enigmatycznie. — Dużo czasu…

Nie miałam pojęcia, dlaczego się wycofał. Nie zrobiłam nic, co by go zniechęciło. Chciałam przecież, żeby mnie pocałował. Tylko tyle, a może aż tyle? Miałam gdzieś, że z przodu jechał jakiś starszy gość, na dodatek zupełnie niezwracający na nas uwagi. Mogło tam siedzieć i dziesięciu obcych mi facetów! Dla mnie liczył się Maks! Tylko on.

Wyjrzałam przez okno i wtedy do mnie dotarło, co planował.

— Nie wiem, czy jestem na to gotowa.

— Nie bój się.

Głęboko westchnęłam i wysiadłam z samochodu. Maks po chwili do mnie dołączył i mocno złapał mnie za rękę. Taksówkarz zgasił silnik i zapalił papierosa.

— Ale masz zimne ręce! Zaraz się rozgrzejesz.

— Nie wiem, czy na moje ręce cokolwiek pomoże.

— Znajdę jakiś sposób…

Stanęłam. Czułam, że nie dam rady zrobić ani kroku więcej.

— Nie… Jeszcze nie mogę…

Maks złapał moją twarz w obie dłonie. Były gorące i otulały mnie niczym gruby wełniany szal.

— Kocham cię. Zaufaj mi.

Wzięłam głęboki wdech, a potem bardzo powoli wypuściłam powietrze. Słyszałam swoje serce. Waliło jak oszalałe…”.

 

Kolejny fragment jutro na https://www.instagram.com/volusequat.reads/

« Starsze wpisy Recent Entries »