Tag Videograf

Katarzyna Mak „Między nami miłość. Nieuchwytny” Videograf

nieuchwytny-miedzy-nami-milosc

Nieuchwytny cel.

 

Czy można zmusić kogoś do miłości? Emocjonalna gra pozorów nie ma szans na szczęśliwy finał. Prawdziwe uczucie z pewnością nie da o sobie zapomnieć. Droga do serca może być kręta, a ważny cel bywa nieuchwytny, ale warto walczyć.

 

Mia nie może pogodzić się z wydarzeniami, które ją ostatnio spotkały. Tak wiele smutku, żalu, złych emocji i nieprzewidzianych kolei losu sprawiła, że miłość stała się niedoścignionym celem. W dodatku Antek uległ wypadkowi, w wyniku którego stracił pamięć. Wszystko wskazuje na to, że jej nie pamięta i złączy swe życie z Agatą.

 

Antek to mężczyzna z zasadami. Nad wszystko stawia prawdę i szczerość. Niewiele pamięta po wypadku, ale czuje, że Agata nie do końca jest mu bliska. Za to Mia ma w sobie tajemniczy magnes, który przyciąga wszystkie dobre uczucia Antka. Kim jest ta dziewczyna i dlaczego czuje się z nią związany?

 

Dwoje ludzi, którym siłą zabrano piękne uczucie. Utracone szczęście stało się odległe, niemożliwe do odzyskania. Ktoś miesza szyki i zataja prawdę, ale czy zdoła zatrzymać przy sobie? Wiele różnych emocji znajdziecie w tej książce i wszystkie prowokują do myślenia. Jest wciągająco, wzruszająco i budująco. Na szczęście nawet pozornie nieuchwytny cel można osiągnąć, gdy bardzo się tego chce. Bo siła miłości to coś więcej niż perfidne spekulacje, więc pokona zło stające na jej drodze. Przekonajcie się sami.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 264
ISBN: 978-83-7835-737-7
Premiera: 11 września 2019

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu

videograf

Stefan Darda „Nowy dom na wyrębach” Videograf

nowy-dom-na-wyrebach

Kwestia zaufania.

 

Człowiekowi z racjonalnym sposobem myślenia trudno uwierzyć w zjawiska z pogranicza ludowych wierzeń i zabobonów. Czym jednak wytłumaczyć realistyczne sny, które znajdują odzwierciedlenia na jawie?

 

Niepokojąca cisza zapanowała w Wyrębach. Niby wszystko jest w porządku i znajduje realne wytłumaczenie, a jednak w powietrzu wisi jakiś niepokój i wciąż czuć czyjś świdrujący wzrok na plecach. Hubert Kosmala nie może się pogodzić ze śmiercią najbliższego przyjaciela, Marka Leśniewskiego i za wszelką cenę chce racjonalnie wyjaśnić jej przyczyny. Czytając zapiski przyjaciela i przebywając w jego domu, stara się zrozumieć, a może nawet uwierzyć w rzeczy, które rzekomo były udziałem Marka. Znajduje potwierdzenie w zdarzeniach, które równolegle miały miejsce, jednak za wszelką cenę pragnie, by rozumem objąć nieoczywiste. A może wystarczy kwestia zaufania i dotknięcie przycisku bezpieczeństwa zapalającego światełko spokoju? Czy milczenie, w obawie przed wyśmianiem, nie spowoduje zagrożenia życia innych osób?

 

Ewa Firlej, druga narratorka w powieści, dawna ukochana Marka Leśniewskiego. Pogodzona ze stratą i zupełnie nieświadoma tego, czego Marek doświadczył przed śmiercią. Prowadzi codzienne zapiski, z których czytelnik dowiaduje się o szybko rozwijającym się związku z Mikołajem. Kim jest Mikołaj? Hm, no właśnie, kim on tak naprawdę jest?

 

Jak odczarować zło, które wciąż powraca pod innymi postaciami? Kontynuacja „Domu na wyrębach” to dojrzałe i baczniejsze spojrzenie na nieoczywiste. Główny bohater, choć zaczyna doświadczać na własnej skórze prawdziwości zeznań przyjaciela, jednak nadal tłumi w sobie chęć powiedzenia: „Dość! Czas na zawsze opuścić Wyręby!”. Dlaczego to robi? Może fakt, że jest światłym człowiekiem blokuje przyznanie racji ludowym wierzeniom? Przestaje ufać najbliższym, sądząc, że to ich uchroni przed złem. Ale, co ciekawe, jest w pełni świadomy tajemnych sił zła i szuka dróg wyzwolenia. Jego spokój jest wręcz nie do zniesienia, gdy wokół dzieją się kolejne złe rzeczy.

 

Nietuzinkowość. To dobre słowo opisujące styl Stefana Dardy. Żongluje napięciem jak wytrawny kuglarz i z uśmiechem na twarzy (zapewne!) czeka na reakcje czytelników. Groza nieco opada, by za chwilę znów pokazać swój potworny pazur. Wiele wątków zostało otwartych w powrocie do Wyrębów i nie łudźcie się, że będziecie spać spokojnie, gdy przeczytacie ostatnie zdanie! Wyręby żyją i nadal przerażają.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7835-579-3
Premiera: 14 czerwca 2017

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Videograf.

Stefan Darda „Dom na wyrębach” Videograf

dom-na-wyrebach

Zrozumieć nieoczywiste.

 

Nagromadzenie złych emocji może prowadzić do ogromnej nienawiści, a ta bywa silniejsza niż śmierć. Chcesz się przekonać jak wielką rolę w pokonywaniu trudności odgrywa przyjaźń i dlaczego tak ciężko pokonać zło w pojedynkę, to sięgnij po tę książkę. Ale musisz wiedzieć, że Darda wciąga, a to oznacza brak możliwości oderwania się od lektury.

 

Akcja powieści toczy się w połowie lat 90-tych minionego wieku i klimat tego czasu został oddany wyśmienicie. Marek Leśniewski, nauczyciel akademicki, świeżo po rozwodzie wyprowadza się z Wrocławia do drewnianego domu, gdzieś w leśnej głuszy na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. Wyręby to miejscowość, a może nawet nie miejscowość, a umowna nazwa terenu, na którym stoją dwa domostwa. Cisza, spokój, odcięcie od świata, leśne otoczenie i brak kontaktu z ludźmi to wymarzona sceneria dla poukładania myśli, wprowadzenia zmian w życiu, obserwacji przyrody i oddania się pasji fotografowania ptaków. Nowy początek to zapowiedź lepszego jutra i nadziei na dobre, spokojne życie. Tę harmonię zaburza obecność nieco podejrzanie zachowującego się sąsiada, nocne pohukiwania puszczyka i dziwna postać pojawiająca się w okolicy świeżo wyremontowanego domu. To dopiero początek niezwykłych zdarzeń, które z każdą stroną wbijają czytelnika w fotel…

 

Długo mogłabym pisać o fenomenalnym stylu Dardy. Przenikliwie, sugestywnie, głęboko pod względem psychologicznym i przemyślanie w każdym słowie. To niewątpliwe atuty tego autora. Jego opowieść można porównać do doskonale poprowadzonej gawędy, która toczy się naturalnym rytmem, a przeżycia bohaterów są tak plastyczne, że czytelnik stoi niemal tuż obok nich. Nietrudno wyobrazić sobie okolicę przedstawionego domu czy jego wnętrza. Podobnie z sylwetkami bohaterów. Każdy grymas jest niezwykle realny, a przemyślenia głębokie. Zupełnie mimochodem narasta wrażenie grozy i dreszcz niepokoju przechodzi po plecach.

 

„Dom na wyrębach” to opowieść o walce dobra ze złem i stawaniu w opozycji do istot nie z tego świata. To także historia nienawiści, którą można karmić się przez lata. Znajdziecie tu sporo o rozumie ludzkim, nie mogącym pojąć zjawisk i istot paranormalnych. To również przejmujący pean o przyjaźni, której siły nie da się przecenić oraz o roli drugiego człowieka w codzienności. Głęboko psychologiczna, wstrząsająca fabularnie i doskonała w poziomie grozy powieść, o której nie zapomnicie ot, tak sobie. Absolutnie fenomenalna. Polecam (u mnie na półce „ulubione”!).

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 336
ISBN: 978-83-7183-651-0
Premiera: 6 października 2009

 

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Autorowi, którego serdecznie pozdrawiam :)