31 grudnia 2023

Tadeusz Dołęga-Mostowicz „Znachor” Zysk i S-ka

Tajemnica przeszłości.

 

Kiedy uczucia nie są przelotnym upodobaniem, lecz głęboką miłością, a niechęć oparta jest tylko na niskim statusie społecznym, musi dojść do skrajnych zachowań. Historia miłości Leszka Czyńskiego i Marysi od Szkopkowej, a właściwie Marii Jolanty Wilczur, od lat budzi emocje. Młodzi musieli przejść długą drogę, by udowodnić światu, że będą ze sobą bez względu na przeciwności losu i bunt ze strony bliskich. Ta miłość otwiera również oczy malkontentom, którzy zapatrzeni w swój majątek stali się ślepi na ważne emocje i uczucia. Na szczęście miłość może być lekcja dojrzewania również dla nich, a dla czytelników to gwarancja happy endu.

 

„Płakali nad szczęściem swoim, tak wielkim, tak nieogarnionym, że sami w jego ogromie czuli się zagubieni, maluczcy i nieśmiali.”

 

Niebotyczna ściana, za którą skrywała się tajemnica przeszłości nie do odgadnięcia. Lata włóczęgi i dar wiedzy medycznej, o której nie zapomniał mimo amnezji. Profesor Rafał Wilczur, sława chirurgii, szukał zapomnienia w alkoholu, gdy opuściła go ukochana żona, Beata z Gontyńskich. Podczas nocnej włóczęgi po barach dochodzi do bójki,  wyniku której traci pamięć. Nie wiedząc kim jest, wędruje od wsi do wsi, by wreszcie osiąść w Radoliszkach i zamieszkać w starym młynie. Tu zasłynie jako znachor, Antoni Kosiba, który ma dar leczenia różnych chorób. Spadł do poziomu zwykłego wyrobnika, ale nieustannie robił to, co do niego należało – leczył ludzi. Zaprzyjaźnia się z Marysią i okazuje jej wielkie serce. Kiedy dziewczyna ulega tragicznemu wypadkowi motocyklowemu, kradnie narzędzia lekarzowi, by wykonać operację głowy Marysi, czego nie chciał się podjąć miejscowy lekarz. Za swój czyn znachor trafia do więzienia, ale Marysia wraca do zdrowia. Dopiero rozprawa na Sali sądowej przyniesie ważne rozstrzygnięcia i wielką rolę odegra tu profesor Dobraniecki.

 

Co można powiedzieć o tej powieści? Zdecydowanie, że jest uniwersalna od wielu lat i prawdopodobnie nie zestarzeje się nigdy. Jej przekaz jest wciąż aktualny, bo daje do myślenia bez względu na czasy, w jakich się żyje. Zawsze bowiem ktoś będzie czuł się lepszy ze względu na status społeczny, a siła przypadku może się odbić na życiu wielu ludzi. „Znachor” ukazał się w 1937 roku i niemal natychmiast fabuła została przeniesiona na wielki ekran. Kazimierz Junosza-Stępowski świetnie zagrał tytułową rolę i nie dziwi, że film odniósł sukces kasowy. Nam bliższa jest wersja filmowa z roku 1981 ze znakomitą kreacją aktorską Jerzego Bińczyckiego oraz całą plejadą ról drugoplanowych, a nawet epizodycznych, ale jakże zachwycających. To film, który można oglądać wiele razy i nigdy się nie znudzi. W 2023 roku powstała kolejna adaptacja filmowa, tym razem z Leszkiem Lichotą w roli głównej. Co jest kluczem do sukcesu filmu „Znachor”? Moim zdaniem to, że scenariusz wiernie opiera się na fabule powieści. Brak reżyserskich udoskonaleń tego dzieła wychodzi tu na plus. Czytając „Znachora”, nawet dopiero po obejrzeniu filmu, czuje się ten sam klimat. Piękna, zdecydowanie z gatunku must read, nawet po wielokroć.

 

Oprawa: twarda
Liczba stron: 456
ISBN: 978-83-8335-107-0
Premiera: 14 listopada 2023

 

Frances Hodgson Burnett „Tajemniczy ogród” Zysk i S-ka

Panna Mary nie do pary.

 

Tajemniczy ogród za zamkniętymi drzwiami, w którym nikt nie był od dziesięciu lat, musi być osobliwy. Najcudowniejsze najczarowniejsze miejsce, jakie można sobie wyobrazić. Tam mogła schować się przed światem, grzebać w ziemi, usuwać chwasty, zasiewać nowe rośliny.  Mały rudzik o czerwonym brzuszku jest przewodnikiem Mary. Z nim każdy plan okazuje się możliwy do spełnienia.

 

Mary Lennox to niesympatyczna, samolubna, rozpieszczona i nader kapryśna dziewięcioletnia dziewczynka. Wczesne dzieciństwo spędziła w Indiach, wychowywana przez ayah, która z ponurą mina spełniała każde jej żądanie. Kiedy rodzice i najbliżsi mary umarli na cholerę, dziewczynka została zupełnie sama. Jej jedyny krewny, stryj Archibald Craven, zabrał ją do swojej posiadłości.

 

„Kiedy Mary Lennox została wysłana do Paszkotowego Dworu, żeby zamieszkać z wujem, uważano, że jest najbardziej nieznośną dziewczynką, jaką można sobie wyobrazić. Miała szczuplutką twarz, szczuplutkie ciało, cienkie, jasne włosy, a minę – zawsze kwaśną.”

 

W Paszkotowym Dworze mogła liczyć na wikt i opierunek, ale nadal nie dostawała bliskości ze strony rodziny. Wuj Archibald był równie smutny i niedostępny jak ona sama. Tkwiła w samotności i braku zainteresowań do czasy, gdy dowiedziała się o tajemniczym ogrodzie ukrytym za zamkniętymi drzwiami. Ów ogród odmieni je życie i ukształtuje zupełnie odmienny charakter. Dzięki niemu stanie się wrażliwą, pełną energii dziewczynką, której nieobca będzie empatia. Jej nowi przyjaciele, Colin Craven i Dickon Sowerby sprawią, że ona sama odkryje w sobie pokłady nieznanych dotąd emocji. Bo nie tylko my sami zasługujemy na szacunek, inni ludzie również.

 

„Tajemniczy ogród” to opowieść o przyjaźni, spontanicznej radości i odkrywaniu siebie tam, gdzie inni nie widzą nic. To historia budzenia się do życia, wiosny w sercu i nadziei na nowe, piękne dni. Optymizm rodzi się tu w ogrodzie wymagającym pracy, ale tak pięknym, że nie sposób być wobec niego obojętnym. Nawet krnąbrny charakter zostaje tu utemperowany, a niemożliwe staje się realne.  

 

„Tam panuje magia, dobra magia.”

 

Dziecięca wyobraźnia to coś więcej niż wiara w niemożliwe. Jej moc polega na podążaniu w stronę pragnień i otwieraniu drzwi, które dla innych są trwale zamknięte. W „Tajemniczym ogrodzie” sięgamy po niemożliwe pełnymi garściami i cieszymy się z tego, że tak wiele staje się realne przez wiarę w ideały i dobro, które musi zwyciężyć. Piękna, klimatyczna, zaczarowana historia, po którą warto sięgnąć w każdym wieku. Uniwersalny przekaz zostaje w głowie na długo i pozwala uwierzyć w moc marzeń. Genialne ilustracje autorstwa Ingi Moore zasługują na najwyższe uznanie, bo sugestywnie przenoszą do świata opisywanego w powieści. Cudowna! Gorąco polecam.

 

Oprawa: twarda z obwolutą
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-8335-074-5
Tłumaczenie: Jerzy Łoziński
Ilustracje: Inga Moore
Premiera: 28 listopada 2023

Ada Moncrieff „Morderstwo w Theatre Royale” Zysk i S-ka

Siła dedukcji.

 

Kiedy dramat na scenie przeradza się w dramat w realu, musi być intrygująco. W dodatku rzecz dzieje w klimatycznych latach trzydziestych minionego wieku w Londynie. Przedświąteczny czas skłania do refleksji, co dodaje smaczku wydarzeniom. Czego chcieć więcej?

 

Daphne King, znana z pisania porad w kolumnie „Droga Susan”, dostaje niebywałą szansę na rozwój kariery dziennikarskiej. Ma napisać artykuł dotyczący spektaklu „Opowieść wigilijna” granego na deskach Theatre Royal. To coś więcej niż banalne porady wyssane z palca. Będzie miała okazję obcować z prawdziwymi gwiazdami. Daphne nie przewidziała niespodzianki, którą zafunduje jej los: na scenie umiera Scrooge, główny bohater dramatu. Na jej oczach rozegrał się prawdziwy dramat i Daphne odkryje w sobie żyłkę detektywistyczną. Poskładanie elementów układanki będzie niełatwym zadaniem, ale siła dedukcji doda jej skrzydeł. Rozwiązanie tej sprawy będzie niewątpliwa trampoliną do zawodowego sukcesu dziewczyny.

 

O, dedukcjo! Brytyjski kryminał w świątecznym klimacie to jest to co tygryski lubią najbardziej. Dynamiczna akcja, ciekawe postacie, świetne dialogi i kolejne elementy układanki, które cudnie wskakują na swoje miejsce podczas śledztwa. Czyta się wyśmienicie, więc warto sięgnąć po tę książkę. Walor relaksacyjny nie do przeceniania. Londyńskie uliczki, klimatyczne puby, garderoby teatralne i obcowanie ze sztuką składają się na imponującą całość. Jak dla mnie, świetny kryminał na świąteczne wieczory.

 

Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 240
ISBN: 978-83-8335-078-3
Premiera: 21 listopada 2023

Joanna Marcus „Przed grudniem” Zysk i S-ka

Na ołtarzu miłości.

 

„Twoje dobro nie jest dobrem wspólnym, kochana.”

 

„Przed grudniem” to jedna z najbardziej wciągających powieści na Wattpadzie. W formie książki stała się bestsellerem w Hiszpanii. Historia miłości i namiętności toczy się niespiesznie i nieuchronnie prowadzi bohaterów do grudnia, w którym ma nastąpić oczekiwana kulminacja. Czy dla każdego będzie ona tym, czego można się było spodziewać?

 

„Nie mogłam tego zrobić Monty’emu. Nawet jeżeli nie potrafiła myśleć o niczym innym… nawet jeżeli była to jedyna rzecz, której pragnęłam na tym świecie… nie mogłam.”

 

Jennifer Michelle Brown, Jenny, rozpoczyna studia z dala od domu. Wybrany kierunek studiów nie jest wcale zgodny z jej zainteresowaniami. To będzie dla niej czas wyborów, poznawania świata i wyzwań. Zamieszkanie w akademiku z sympatyczną i ekscentryczną Nayą będzie dla niej furtką do szerokich kontaktów towarzyskich. Młodość nie będzie szła w parze z wkraczaniem w dorosłość, a uczucie stanie do walki z przyzwyczajeniem i danym słowem.

 

„Ale… Przecież macie z Montym pakt, nie pamiętasz?”

 

Związek na odległość z Montym, który postawił pewne warunki, a potem sam ma z nimi problem, okaże się próbą wytrwania w obietnicy i przewartościowania priorytetów. Gdzie są granice umowy i jakie mają znaczenie w obliczu prawdziwego, gorącego uczucia, które rodzi się zupełnie niespodziewanie? Czym jest przyjaźń i lojalność, a gdzie szukać prawdy w subtelnych kłamstwach? Czy dziewczynie uda się wytrwać do grudnia, który odgrywa w tej powieści rolę tykającej bomby?

 

„Bo czasami trzeba złożyć ofiarę na ołtarzu miłości. Bo kochamy kogoś bardziej niż siebie samych. Bo chcemy dla niego jak najlepiej. Gdy raz podejmie się taką decyzję, trudno to zmienić.”

 

Joana Marcús stopniuje napięcie, fabuła toczy się niespiesznie, a bohaterowie dojrzewają do ważnych decyzji na oczach czytelników. Chwilami jest zabawnie, innym razem refleksyjnie, ale zawsze wciągająco. Z bohaterką przeżywamy jej emocje i do końca nie potrafimy odgadnąć , jaką decyzję ostatecznie podejmie. Książka niewątpliwie skłania do refleksji nad trudnymi decyzjami i ceną, którą czasem trzeba zapłacić za trwałość uczuć.

 

Oprawa: miękka
Liczba stron: 656
ISBN: 978-83-8335-071-4
Tłumaczenie: Magdalena Olejnik
Premiera: 24 listopada 2023

Personalizowany planer OgarniamSię

Kwestia zapomnienia odchodzi w zapomnienie.

 

Znowu zbyt wiele zadań do wykonania w ciągu dnia i to dziwne uczucie, że o czymś zapomnieliśmy? Ogarnij się! Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Na szczęście z dużą pomocą przychodzi planer z OgarniamSię!

 

Czy faktycznie we współczesnym świecie pełnym nowoczesnych technologii i wciąż wyprzedzających jedna drugą nowinek, taki planer ma rację bytu? Hm, komu by się chciało otwierać kajecik, żeby coś zapisać, a potem znowu go otwierać, by sprawdzić co tam ciekawego mamy dziś do wykonania? I wiecie co? Kiedy już mam go w rękach, to nie zamieniłabym na żaden elektroniczny gadżet za nic w świecie. Dlaczego? Bo jest OGARNIĘTY, co pozwala ogarnąć również właściciela. Niestraszne już niedotrzymane terminy, czy brak lecytyny. Kwestia zapomnienia odchodzi w zapomnienie, gdy ma się taki planer.

Podręczny format zeszytowy zmieści się w każdej torebce. Miękka, ale solidna oprawa jest miła w dotyku. Planer jest prosty i przejrzysty graficznie. Nie ma tu zbędnych udoskonaleń, które rozpraszają, za to jest sporo miejsca na własne zapiski.

Jeśli macie ochotę, zabieracie ze sobą tylko kartkę dotyczącą danego dnia. Dodatkowe kieszonki zapinane strunowo to świetne miejsce do przechowywania drobiazgów, których można godzinami szukać w przepastnym dnie damskiej torebki. Walory praktyczne są na najwyższym poziomie.

Warstwa wizualna to czysta poezja. Można wybrać kolor okładki, a wszystkie są piękne! Okładka to też pole dla indywidualnego gustu. Układ graficzny poszczególnych kartek również można wybrać, aby był maksymalnie dostosowany do naszych oczekiwań.

Krótko mówiąc, to jest planer jakiego szukałam! Cudeńko! Ot co!

Też taki chcecie? Kliknijcie tutaj https://ogarniamsie.pl/

« Starsze wpisy